Wiadomości

stat

Kawiarnie literackie: wciąż żywa tradycja

Książka i kawa to połączenie idealne, nic dziwnego więc, że co jakiś czas pojawiają się nowe miejsca spajające te dwie pasje.
Książka i kawa to połączenie idealne, nic dziwnego więc, że co jakiś czas pojawiają się nowe miejsca spajające te dwie pasje. fot. Wavebreak Media Ltd/ 123rf.com

Kawiarnie literackie i artystyczne w Trójmieście starają się łączyć zamiłowanie do literatury i kultury, artystyczną i swobodną atmosferę, niebanalny wystrój i nietypowe menu z upodobaniem do spotkań w kameralnym gronie i rozmów przy kawiarnianym stoliku. Dokąd na kawę i książkę? Wybraliśmy kilka miejsc.



Jak często chodzisz do kawiarni?

co najmniej raz w tygodniu 15%
co najmniej raz w miesiącu 35%
kilka razy w roku 32%
raz na kilka lat 10%
nie chodzę - omijam takie miejsca 8%
zakończona Łącznie głosów: 353
Tradycja kawiarni literackich, jaka funkcjonuje w Polsce od okresu młodopolskiego, ma się dziś całkiem nieźle, choć realizowana jest współcześnie w zupełnie innym wymiarze. W Gdańsku, Gdyni i Sopocie wciąż powstają nowe, ciekawe miejsca, które pełnią rolę nie tylko kawiarni, ale i często księgarni w jednym, a także zwykle są to przestrzenie kulturotwórcze, gdzie organizuje się spotkania autorskie, warsztaty i inne imprezy literackie. Ponadto skupiają one wokół siebie środowisko artystyczne i literackie.

Jak to drzewiej w kawiarniach bywało



Tradycja kawiarni literackich jako miejsca spotkań przede wszystkim pisarzy, artystów i miłośników sztuki sięga XVIII-wiecznej Francji. Wówczas powstawały pierwsze europejskie kawiarenki. Legendami obrosła paryska "Les Deux Magots", gdzie onegdaj przesiadywali najwięksi wówczas pisarze, tj. Sartre, Camus czy Hemingway. Niektóre kawiarnie stawały się wtedy po prostu swoistymi salonami literackimi.


Na polskim gruncie kawiarnie odegrały rolę kulturotwórczą zwłaszcza w okresie Młodej Polski, np. słynna krakowska Jama Michalikowa (która była początkowo cukiernią) albo Paon. Później, w dwudziestoleciu międzywojennym, m.in. warszawska Mała Ziemiańska czy Pod Picadorem, a po wojnie Czytelnik i  Ujazdowska . Kawiarnie zajmowały wówczas na kulturalnej mapie istotne miejsce, będąc przestrzenią wymiany myśli, twórczej aktywności i kontaktu pisarzy z ich odbiorcami. Działalność kawiarni literackich dwudziestolecia urosła do rangi legend, były bowiem wówczas jednym z najważniejszych elementów życia literackiego.

Przeczytaj także: Spotkania literackie - wciąż żywa tradycja

W tych kawiarniach poza piciem kawy, plotkowaniem, czytaniem poezji i spotykaniem się w trakcie wieczorów autorskich, wymienianiem poglądów, organizowano także różnego rodzaju wystąpienia, takie jak: kabarety, skecze, piosenki, koncerty, improwizacje w stylu dzisiejszych performance`ów czy wernisaże, a nawet pokazy mody (warszawska Sztuka i Moda). Lokale te pełniły zatem jednocześnie kilka ról: pijalni kawy, klubu, cukierni, kabaretu a także towarzyskich miejsc spotkań (istniała nawet instytucja zwana "stolikiem grupowym"). Julian Tuwim w swoich wspomnieniach pisał: "Znałem i takich, których dobrze po północy trzeba było gwałtem z cukierni wypraszać".

Środowisko intelektualne i artystyczne zawsze gromadziło się wokół stolików - zarówno tych kawiarnianych, jak i tych klubowych.
Środowisko intelektualne i artystyczne zawsze gromadziło się wokół stolików - zarówno tych kawiarnianych, jak i tych klubowych. fot. luckybusiness / 123rf.com

A jak to wygląda współcześnie?



Dziś takich "cukierni", o jakich pisał poeta, oczywiście już nie ma, ale istnieją inne, na swój sposób odpowiadające tym wzorcom. Czy można powiedzieć, że kontynuują one faktycznie tradycję kawiarni literackich i artystycznych, czy dzisiaj raczej to zupełnie nowa formuła? Co w takich miejscach jest najważniejsze: dobra kawa, ciekawa książka czy może interesujące imprezy i spotkania? A może wszystko jednocześnie lub zupełnie coś innego?

- Zdecydowanie jest to nowa formuła. Świat bardzo szybko się zmienia, zmieniają się też ludzie i ich potrzeby. Literackie kawiarnie z czasów międzywojnia kojarzą mi się ze wspólnym przebywaniem i przeżywaniem, z niekończącymi się intelektualnymi dyskusjami w oparach "wódki i papierosowego dymu". Czas płynął zdecydowanie wolniej niż teraz - ludzie mieli go więcej dla siebie i dla innych. Dziś pochłaniają nas zdecydowanie inne sprawy. Jesteśmy zatopieni w swoich prywatnych odbiornikach i nadajnikach - telefony i laptopy to towarzysze naszej codzienności. Zyskaliśmy większą niezależność, ale też utraciliśmy potrzebę żywego spotkania z drugim człowiekiem w celach czysto intelektualnej wymiany. Kawiarnie literackie istnieją współcześnie, ale bardziej kojarzą mi się z Krakowem. Tam ludzie wciąż potrafią godzinami siedzieć przy piwie czy winie i rozprawiać o "poszukiwaniu straconego czasu". Gdańsk jest zupełnie inny - szybszy i konkretniejszy. Tacy są też mieszkańcy Gdańska - uważa Magdalena Kalisz ze Sztuki Wyboru.

Wokół (nie tylko) kawiarnianego stolika



W Trójmieście na próżno by szukać odpowiedników takich "sław" kawiarnianych, jakie miały i wciąż mają Kraków i Warszawa, ale również u nas środowisko artystyczne zawsze gromadziło się wokół stolików, choć były to zwykle raczej stoliki klubowe niż kawiarniane (np. choćby w znanym sopockim SPATiF-ie, słynnym onegdaj gdańskim Klubie Żak czy gdyńskiej Cyganerii - najstarszej kawiarni w Trójmieście, dawnym punkcie spotkań bohemy artystycznej).

Przeczytaj także: Kawiarnie (trochę) inne niż wszystkie

Do takich legendarnych lokali na pewno należy także Literacka w Gdańsku - dziś to przytulna, klimatyczna i elegancka winiarnia, jednak jest to miejsce z wyjątkowo bogatą historią. Istnieje bowiem od lat 50. i mieści się w siedzibie Związku Literatów Polskich, co naturalnie i samoistnie łączy ją ze środowiskiem literackim.

Kawiarnia wielowymiarowa



Miejscem, które pełni rolę kulturotwórczą i kontynuuje tradycje kawiarni literackich, choć w innej formule i nowoczesnym wydaniu, jest wrzeszczańska Sztuka Wyboru - księgarnia, kawiarnia, galeria sztuki, sklep z polskim wzornictwem i niezależną modą oraz miejsce koncertów, targów, festiwali, aukcji sztuki, wykładów i spotkań w jednym.

- Sztuka Wyboru powstała z potrzeby rozwoju naszych własnych zainteresowań, które krążą wokół szeroko pojętej kultury. Połączyliśmy kilka sfer, aby przyciągnąć odbiorców, którzy mają podobne potrzeby. Kawiarnia jest sercem Sztuki Wyboru - wokół niej stworzyliśmy dodatkowe działalności: księgarnię, galerię sztuki, sklep z polskim wzornictwem i miejsce spotkań. Jednak nie odnajduję u nas bywalców literackich kawiarni z czasów międzywojnia czy chociażby z krakowskich lokali. Organizujemy cyklicznie spotkania autorskie, spotkania popularnonaukowe, warsztaty, debaty, wernisaże - to przyciąga odbiorców, ale niekoniecznie mają oni chęć, by po takich spotkaniach usiąść razem i debatować do późnych godzin nocnych. Sporo jest u nas klientów, którzy przychodzą sami, by popracować, pouczyć się, poczytać książkę lub obejrzeć wystawę. Wciąż potrafimy dzielić się tym, co nas ciekawi, ale dzieje się to za pośrednictwem social mediów i telefonów. Intelektualny ferment odbywa się w inny sposób. To znak czasów - stwierdza Magdalena Kalisz.

Z miłości do kina, kawy i książek



Podobnego zdania odnośnie zmian w formule kawiarni literackich i artystycznych są właściciele Kawiarni w Starym Kadrze, w której prowadzona jest także kameralna księgarnia. Wyjątkową atmosferę tego miejsca podkreśla niebanalny wystrój w stylu retro, a także nietypowe menu, w którym nazwy kaw, herbat, czekolad i napojów alkoholowych noszą tytuły znanych i kultowych filmów.

- Co prawda tradycja kawiarni literacko-artystycznych przeżywa swego rodzaju renesans, to mimo wszystko nie ośmieliłbym się ich porównać do tych z okresu międzywojnia. Dziś to już nieco inna formuła. Mimo wszystko rzeczywiście od pewnego już czasu zaobserwować można pewną tendencję w ofercie kawiarni, która znacznie wybiega poza usługi gastronomiczne. W naszym przypadku jest to oferta darmowych pokazów filmowych, które organizujemy codziennie od samego początku istnienia naszej kawiarni (czyli od ośmiu lat). Pomimo bogatej przecież oferty kinopleksów, wciąż jest spore grono osób, które chciałyby wrócić do klasyki kina światowego i przypomnieć je sobie w kawiarnianej, niezobowiązującej atmosferze. Stąd też nasz pomysł na kameralną salę kinową, która od lat ma już swoich wiernych fanów. Nowością natomiast jest nasza oferta księgarska. Od niedawna można u nas kupić książki o tematyce gdańskiej i filmowej. Księgozbiór ten będzie się sukcesywnie powiększał i rozrastał. Nie od dziś przecież wiadomo, że kawa to zawsze dobry pomysł. A książka i film od zawsze idą z nią w parze - przekonuje Przemysław Czaja z kawiarni W Starym Kadrze.

Kawiarnia w małym dworku



Takich nietuzinkowych miejsc, które angażują się w życie kulturalne Trójmiasta, nie jest dużo. Jednak na pewno można do nich zaliczyć także sopocką kawiarnię artystyczną Młody Byron, która mieści się w klasycystycznym Dworku Sierakowskich, będącym jednym z najstarszych zabytków Sopotu. Jak sami właściciele przyznają, ich lokal od zawsze "karmiony był poezją, muzyką, teatrem, filmem, malarstwem i kabaretem, a energię niezbędną do życia czerpał z przyjaciół, znajomych i artystów, którzy go odwiedzali".

Niepowtarzalny klimat dworku bierze się nie tylko z piękna jego architektury, ale także z tego, że jest on siedzibą Towarzystwa Przyjaciół Sopotu i tym samym jednym z ważniejszych ośrodków życia kulturalnego w kurorcie. Znajduje się tutaj galeria sztuki współczesnej, odbywają się koncerty muzyki kameralnej, wernisaże, wieczory poetycko-muzyczne, spektakle teatralne oraz spotkania literackie. Dopełnieniem tego tygla sztuki jest kawiarnia, gdzie serwowane są domowe ciasta oraz aromatyczne kawy i herbaty. Już sama nazwa kafejki zobowiązuje, wszak George Gordon Byron uznawany jest za jednego z największych angielskich poetów i dramaturgów.

Przeczytaj także: Kameralne i z klimatem. Ciekawe księgarnie w Trójmieście

Coś więcej niż kawiarnia



Również w Gdyni znajdziemy zapewne niejedną klimatyczną kawiarenkę, jednakże takich, które udzielają się literacko jest jak na lekarstwo. Jedną z nich jest Cafe Księgarnia Vademecum, w której organizowane są spotkania autorskie i filozoficzne, warsztaty i wykłady, wernisaże i pokazy filmowe, a także turnieje gier planszowych i bitewnych. We wnętrzach tej kawiarnio-księgarni znajduje się także galeria malarstwa.

- U nas spotkacie najlepszych: Dostojewskiego, Rotha i Knausgårda, Platona, Schopenhauera i Ayn Rand, Katarzynę Grocholę i Szczepana Twardocha, szamanów nowoczesnego marketingu i bardziej tradycyjnych duchownych, noblistów, laureatów Nagrody Literackiej Gdynia i autorów związanych z morzem. Promujemy twórczość artystyczną oraz rozwój aktywności kulturalnych. Inicjujemy żywe dyskusje o literaturze, kulturze i sztuce - czytamy na stronie Vademecum.

Poezja na strychu



Kolejnym nietuzinkowym miejscem w Gdyni jest kawiarnia Cafe Strych, która znajduje się w domku rybackim, zbudowanym w zeszłym stuleciu (pochodzi dokładnie z 1890 roku), gdy Gdynia nie była jeszcze miastem, lecz wsią rybacką. W stylowym wnętrzu zachowano oryginalne architektoniczne detale, jak belki, stropy, fundamenty, ściany oraz część eksponatów - meble, sprzęty domowe, radia, zabawki, lampy, zegary, broń, instrumenty. Klimat podkreślają także fotografie dawnej Gdyni oraz kominek. Można się tutaj napić oryginalnie parzonej kawy, posłuchać muzyki na żywo albo - co najistotniejsze - wziąć udział w wieczorku poetyckim. Cafe Strych słynie bowiem z poezji i muzyki na żywo np. przy dźwiękach pianina.

22 maja (środa) o godz. 19:30 odbędzie się tutaj spotkanie poetyckie zatytułowane "Zaduch na Strychu", w trakcie którego będzie miała miejsce rozmowa z poetą Kamilem Galusem oraz promocja jego najnowszego zbioru wierszy pt. "Zaduch", a także akcja "Dorzuć do pieca!", polegająca na tym, że chętni z publiczności mogą zaprezentować próbkę swojej twórczości. Wieczór poprowadzą Wojciech Boros i Paweł Baranowski. Wstęp wolny.

Kawiarnia - miejsce spotkań



W jednym ze swoich felietonów, zatytułowanych "Czy my się w ogóle jeszcze spotykamy?", Sylwia Chutnik rozpytywała swoich kolegów i koleżanki po piórze, czy w ich miastach rodzinnych są jeszcze takie kawiarnie jak przed laty, w których można poczytać, pobyć, podysputować, a nawet pospierać się trochę ze sobą. Pisarka przywołała słowa Jacka Dehnela, który stwierdził, że kawiarniane rozmowy przeniosły się obecnie w głównej mierze do sieci. Ale czy rzeczywiście tak jest?


Na szczęście, póki co, żeby napić się dobrej kawy i poczuć jej aromat (tego Internet jak na razie nie serwuje), spotkać się w doborowym towarzystwie, powąchać i dotknąć papierowej książki - trzeba wyjść z domu i udać się np. do księgarnio-kawiarni.

Opinie (27) 3 zablokowane

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

20

listopada

The World Of Hans Zimmer Gdańsk, Sopot, Ergo Arena

26

listopada

Basia Gdańsk, Stary Maneż

29

listopada

The Lighthouse - Premiera w... Gdańsk, Kino Kameralne Cafe

Rozrywka

Xanax - otwarcie nowego klubu na Tkackiej
Xanax - nowy klub na Tkackiej
Nigdy nie jest za późno. Rzuciła wszystko i wyjechała do Meksyku
Rzuciła wszystko i wyjechała do Meksyku

Kulinaria

Arco by Paco Pérez: hiszpańska kuchnia z widokiem na Gdańsk
Arco by Paco Pérez: kuchnia z widokiem
Serce do garów. Szefowie kuchni gotowali w szczytnym celu
Kolacja charytatywna "Serce do garów"

Planuj z nami tydzień

Narracje, półmaraton i muzyka Hansa Zimmera. Planuj tydzień
Narracje i muzyka Hansa Zimmera

Sprawdź się

Patronką którego trójmiejskiego teatru jest Agnieszka Osiecka?