Katarzyna Bonda: Mam więcej książek niż sukienek

Katarzyny Bondy na żywo mogliśmy posłuchać podczas Gdańskich Targów Książki w 2018 roku. Tym razem spotkanie z pisarką odbyło się online.
Katarzyny Bondy na żywo mogliśmy posłuchać podczas Gdańskich Targów Książki w 2018 roku. Tym razem spotkanie z pisarką odbyło się online. fot. Maciej Czarniak/Trojmiasto.pl

O wspomnieniach z biblioteki, w której pracowała jej mama, o miłości i śmierci - ulubionych tematach autorki, o kolekcji sukienek i książek, serialu z Saszą Załuską, o samodzielnym wychowywaniu córki, o równowadze, do której doszła w swoim życiu, a także o Trójmieście, w którym osadziła akcję kilku swoich powieści. O tym między innymi mogliśmy posłuchać na spotkaniu online z mistrzynią polskiego kryminału - Katarzyną Bondą. Rozmowę prowadziła na żywo dziennikarka Ryszarda Wojciechowska. Organizatorem wydarzenia była Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna w Gdańsku.



Recenzje książek z Trójmiasta



Okazją do spotkania z pisarką Katarzyną Bondą były obchody Tygodnia Bibliotek oraz premiera najnowszej książki Bondy pt. "Nikt nie musi wiedzieć" (wyd. Muza). Było to pierwsze spotkanie promujące ten tytuł. Autorka "Pochłaniacza" obiecała to gdańskiej bibliotece, a gdańscy czytelnicy oraz inni fani mogli jako pierwsi posłuchać o nowym dziele "królowej polskiego kryminału".

Powrót do serii z Hubertem Meyerem



W swojej najnowszej powieści kryminalnej pt. "Nikt nie musi wiedzieć" Katarzyna Bonda po 10 latach powraca do postaci psychologa śledczego - Huberta Meyera. Wielu fanów na to czekało. Warto tu przypomnieć, że Bonda wprowadziła do polskiej literatury kryminalnej postać profilera właśnie poprzez postać Meyera. Seria z tym bohaterem ("Sprawa Niny Frank", "Tylko martwi nie kłamią", "Florystka") rozeszła się w setkach tysięcy egzemplarzy, a czytelnicy i krytycy okrzyknęli autorkę "królową polskiego kryminału". Podczas spotkania pisarka opowiedziała, dlaczego tak długo odpoczywała od Meyera, czego w nim wcześniej nie lubiła i dlaczego teraz już się to zmieniło.

Książka - przedmiot magiczny



Zapytana o wspomnienia i skojarzenia z bibliotekami, opowiedziała o tym, że jej mama pracowała kiedyś w bibliotece, więc po szkole ona sama tam spędzała czas. Mówiła, że w każdej bibliotece są takie rejony, w które nikt się nie zapuszcza, i są tam takie książki, których nikt nigdy nie czyta, a przynajmniej tak było dawniej. Były tam wtedy książki, które nie miały rozciętych stron, bo dawniej tak się je wydawało. Stwierdziła z uśmiechem, że nie chciałaby się tam znaleźć ze swoimi książkami.

- Książka jest takim magicznym przedmiotem, który uruchamia się, ożywa w momencie, gdy ktoś go bierze do ręki i zaczyna obcować z tą historią. Do czasu, gdy czytelnicy nie zaczną odtwarzać tej historii, którą ja wymyśliłam w wyobraźni, ona po prostu nie żyje, jest martwa - mówiła Bonda.
"Nikt nie musi wiedzieć" to najnowsza książka Katarzyny Bondy, którą autorka wraca do serii z Hubertem Meyerem.
"Nikt nie musi wiedzieć" to najnowsza książka Katarzyny Bondy, którą autorka wraca do serii z Hubertem Meyerem. mat. promocyjne wydawnictwa

Miłość i śmierć



Już 14 lat minęło od debiutu autorki "Florystki", a ona niemal cały ten czas poświeciła pisaniu kryminałów, choć ostatnio stworzyła dwie powieści wychodzące poza ten nurt, mimo że bohaterowie są przestępcami w obu przypadkach: "Miłość leczy rany" oraz "Miłość czyni dobrym". Ma powstać jeszcze jedna książka z tej serii. Zapytana, co takiego jest w kryminale, co ją tak przy nim trzyma, odpowiedziała:

- Ja uważam, że są tylko dwa tematy, o których warto pisać: to jest miłość i śmierć. Kryminał zazwyczaj zawiera oba te elementy. Zwykle też miłość czy emocje są wykrzywione, ale śmierć jest de facto najwyższą stawką, ona mnie interesuje. Ludzie mają sekrety, odkrywanie tych tajemnic jest fascynujące. Każdego to dotyczy, to jest po prostu demokratyczne. Nie dzieli nas nic: ani wiek, ani rejon zamieszkania, ani status zawodowy, ani poglądy polityczne czy życiowe. To jest przestrzeń niezwykle pojemna i daje autorowi pole do popisu. To, co ja w kryminale też lubię, to gimnastyka umysłowa - tworzenie historii, która jest jednocześnie rodzajem zabawy, bliskiej relacji z czytelnikiem.
Pisarka zapewniła, że nie zamierza kończyć z kryminałem, a sama też dużo kryminałów czyta i rozdaje po przeczytaniu przyjaciołom i znajomym.

W świecie seriali



Podczas spotkania sporo czasu poświęcono serialom. Prowadząca spotkanie - gdańska dziennikarka Ryszarda Wojciechowska, którą notabene autorka sportretowała w jednej ze swoich książek (pojawia się w "Czerwonym pająku" jako postać dziennikarki Ryszardy) - zapytała o to, kto mógłby zagrać Meyera. Bonda bez zastanowienia odparła, że Hugh Grant. Z kolei grająca Saszę Załuską aktorka Magdalena Boczarska jest według pisarki stworzona do tej roli i jest tak idealną Saszą, że gdy się spotykają, Bonda tak właśnie ją nazywa.

Autorka "Lampionów" stwierdziła, że w ogóle z serialu "Żywioły Saszy" jest bardzo zadowolona, zwłaszcza z obsady i efektów specjalnych. Brakuje jej w nim jedynie humoru, co ją dziwi, gdyż uważa, że dba o ten aspekt w swoich książkach. Jednak wybrane przez filmowców wątki z 700 napisanych przez nią stron zostały tak zrealizowane, że Katarzyna Bonda przy oglądaniu zapomniała, że to jej własna historia, przez nią stworzona, co trzeba uznać za wielki sukces tej produkcji.

Związki Bondy z Trójmiastem



Trójmiasto pojawiało się na kartach powieści Katarzyny Bondy nie raz. Pisarka często umieszcza tu akcję swoich powieści: tak było w przypadku "Pochłaniacza", "Lampionów" i "Czerwonego Pająka". W rozmowie przyznała, że ma nawet naklejkę na samochodzie "Kocham Gdańsk".

- Gdańsk ma nie tylko cudowny klimat, ale w Gdańsku mam też wielu przyjaciół. To, co jest jednak najważniejsze i czego wam zazdroszczę, to morze, Bałtyk. Umieściłam akcję "Pochłaniacza" u was, dlatego że Bałtyk w marcu, kiedy jest sztorm, gdy fale biją o falochron, kiedy morze jest granatowe, to jest taki klimat, który jest moim wnętrzem po prostu. Nieraz tu przyjeżdżałam tylko po to, żeby przespacerować się plażą, pójść na spacer, posłuchać mew, posłuchać tej ciszy i popatrzeć na horyzont. Zresztą to nie jest cisza, to jest cała muzyka związana z morzem - mówiła twórczyni.
Padło również pytanie, czy pisarka planuje jeszcze wrócić do Trójmiasta w swoich powieściach.

- Bardzo chętnie, bo ja wracam. Nie wiem, czy moi czytelnicy to zauważyli - wracają Katowice, Białystok. Te miejsca, które już poznałam, rezonują i ja do nich wracam, więc bardzo bym chciała wrócić do Gdańska znowu. Myślę, że morze i wszystkie elementy z nim związane tylko liznęłam z góry waszej przestrzeni i byłoby bardzo przyjemnie pokazać coś więcej, więc myślę, że do zobaczenia - zapowiadała powrót do Trójmiasta na kartach swoich książek Katarzyna Bonda.
A czym ujęła autorkę Gdynia, że tam właśnie ulokowała akcję "Czerwonego Pająka"?

- Na pewno estakada i te zielone "dinozaury", mówię o suwnicach, cały widok portowy. Nawet teraz, gdy to mówię, mam dreszcze. To, że tak wiało, ten zapach, zapach morza i nie wiem czego. Ale ten port. To jest dla mnie fascynujące, że to jest tak młode miasto, jeden wiek i powstało coś tak niesamowitego. Wystarczyło sto lat, żeby to tak urosło... Muszę chyba zmienić moją naklejkę i zamiast "Kocham Gdańsk", nakleić sobie "Kocham Trójmiasto" - podsumowała Bonda.
Spotkanie z Katarzyną Bondą odbyło się na profilu facebookowym biblioteki, można je także obejrzeć na bibliotecznym kanale YouTube oraz na fanpage'u pisarki. Na koniec przypomnijmy jeszcze, że książki Katarzyny Bondy są w Trójmieście bardzo popularne. Co roku znajdują się na szczycie rankingów najczęściej wypożyczanych pozycji w gdańskich bibliotekach.

Przeczytaj także: Co czytaliśmy w 2020? Ranking najchętniej wypożyczanych książek

Katarzyna Bonda to jedna z najpopularniejszych autorek powieści kryminalnych w Polsce. Jej książki sprzedały się w naszym kraju w nakładzie przekraczającym dwa i pół miliona egzemplarzy. Są wydawane w 15 krajach. Prawa do wydań zagranicznych zakupiły największe wydawnictwa na świecie. Oprócz serii kryminalnej z Hubertem Meyerem ("Sprawa Niny Frank", "Tylko martwi nie kłamią", "Florystka", "Nikt nie musi wiedzieć"), tetralogii z profilerką Saszą Załuską ("Pochłaniacz", "Okularnik", "Lampiony" i "Czerwony Pająk"), Bonda jest również autorką powieści wychodzących poza nurt kryminalny, tj. "Miłość leczy rany" oraz "Miłość czyni dobrym". Pisarka rozpoczynała karierę od pracy dziennikarskiej i ma w dorobku ponadto dokumenty kryminalne: "Polskie morderczynie" oraz "Zbrodnia niedoskonała" i "Motyw ukryty" napisane wspólnie z Bogdanem Lachem. Od kwietnia tego roku stacja TVN emituje serial "Żywioły Saszy" na podstawie "Lampionów", w którym główną rolę odgrywa Magdalena Boczarska.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (49)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »

Wydarzenia

Legenda Radmoru - wystawa
Legenda Radmoru - wystawa
wystawa
lis'20 7-29.08
Gdynia, Muzeum Miasta Gdyni
Był sobie łowca - opowieść o ludziach epoki lodowcowej
Był sobie łowca - opowieść o ludziach...
wystawa
lut 12-30.06
Sopot, Grodzisko
Do DNA
Do DNA
wystawa
lut 13-31.12
g. 11:00 - 18:00
Gdańsk, Narodowe Muzeum Morskie

Sprawdź się

Sprawdź się

W którym roku w Gdańsku odbył się pierwszy spektakl operowy i jaki był jego tytuł?