• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport
Skopiowano

Jarosław Wojciechowski: przed nami rok koprodukcji

Łukasz Rudziński
25 września 2015 (artykuł sprzed 6 lat) 
Opinie (11)
Centrum Kultury w Gdyni przy ul. Łowickiej w Małym Kacku zaczyna jeden z ostatnich sezonów w tej lokalizacji. W przyszłym roku przeniesione zostaną biura, a później całe CK Gdynia do nowej siedziby przy ul. Jana z Kolna 25. Centrum Kultury w Gdyni przy ul. Łowickiej w Małym Kacku zaczyna jeden z ostatnich sezonów w tej lokalizacji. W przyszłym roku przeniesione zostaną biura, a później całe CK Gdynia do nowej siedziby przy ul. Jana z Kolna 25.

Postanowiliśmy wejść we współpracę z instytucjami z innych miast i przy okazji odciążyć nasz budżet oraz pokazać spektakle, które realizujemy, w różnych miejscach w Polsce - mówi Jarosław Wojciechowski, dyrektor Centrum Kultury w Gdyni w rozmowie o najbliższych planach artystycznych swojej instytucji.



Łukasz Rudziński: Co nowego przygotuje Centrum Kultury w Gdyni w najbliższym sezonie?

Jarosław Wojciechowski: Zaczynamy od premiery "W małym dworku" Stanisława Ignacego Witkiewicza w reżyserii Tomasza Podsiadłego w ramach Sceny 138. Bardzo mnie cieszy, że Tomek porwał się na wystawienie tekstu Witkacego, bo autor ten od lat nie gościł na deskach gdyńskich teatrów. Sam jestem bardzo ciekaw efektów. Tomasz Podsiadły przygotuje nam również na początek 2016 roku pastorałkę pod tytułem "Herodowe pomuchle czyli jasełka gdyńskie", autorstwa Jerzego Łukaszewskiego z muzyką Adama Dąbrowskiego.

Nadchodzący rok będzie rokiem koprodukcji. Jeszcze w styczniu premierę będzie mieć koprodukcja z Teatrem Kameralnym ze Szczecina. Przygotujemy także koprodukcję wspólnie z Garnizonem Sztuki Grażyny Wolszczak.
Nadchodzący rok będzie rokiem koprodukcji. Postanowiliśmy wejść we współpracę z instytucjami z innych miast i przy okazji odciążyć nasz budżet, a także innych podmiotów i pokazać spektakle, które realizujemy w różnych miejscach w Polsce. Jeszcze w styczniu premierę będzie mieć koprodukcja z Teatrem Kameralnym ze Szczecina - wystawimy "Truciznę teatru" Rodolfo Sirery - sztukę na dwóch aktorów, w reżyserii Anny Zagórskiej. Tekst już w listopadzie będzie prezentowany na Litwie, co nas cieszy o tyle, że to nawiązanie współpracy międzynarodowej w większym stopniu niż wcześniej. To na pewno kierunek, który będziemy kontynuować w ramach działalności Konsulatu Kultury. Przygotujemy także koprodukcję wspólnie z Garnizonem Sztuki Grażyny Wolszczak. Będzie to spektakl pod tytułem "Baby są jakieś inne" - kompilacja dwóch tekstów Marka Koterskiego - "Nas Troje" i "Baby są jakieś inne". Premierę planujemy we wrześniu przyszłego roku, zarówno w Warszawie, jak i w Gdyni. Później przedstawienie planujemy pokazywać w obu miastach.

W sierpniu ponownie przejmiecie Scenę Letnią w Gdyni. Będą kolejne premiery?

W tym roku zdecydowaliśmy się podczas bardzo intensywnego lata na Scenie Letniej pokazać dwie premiery - farsę "O co biega?" dla dorosłych oraz "Śpiewającą lokomotywę" dla dzieci. Reakcje publiczności przekonują nas, że jest to dobry kierunek, więc w przyszłym roku zamierzamy powtórzyć ten manewr. Czekamy na zgodę na pokazanie jednego z dwóch dwóch tekstów francuskich, które byłyby polskimi prapremierami - byłoby to farsa lub groteska. Spektakl na Scenę Letnią przygotuje aktor "O co biega?" Cezary Morawski, który za sobą ma także doświadczenia reżyserskie. Mam wrażenie, że i tym razem na scenie pojawią się gwiazdy. Z kolei Tomasz Podsiadły ze aktorami Sceny 138 zamierza wystawić dużą bajkę ze sporą ilością tańca i ruchu - "Księżniczkę na ziarnku grochu" Jana Brzechwy. Myślimy także o jeszcze jednej premierze muzycznej.

Jarosław Wojciechowski, dyrektor Centrum Kultury w Gdyni. Jarosław Wojciechowski, dyrektor Centrum Kultury w Gdyni.
Letnie produkcje trafiły do waszego jesienno-zimowego repertuaru. Pojawią się "pod dachem" także w przyszłym roku?

Od początku przygotowywane były pod tym kątem. Na pewno "O co biega?" i "Śpiewającą lokomotywę" będziemy grać, choć ten drugi tytuł rzadziej z uwagi na jego duże koszty eksploatacyjne. Przymierzamy się do wydania płyty z piosenkami ze spektaklu. Chcemy również odświeżyć "Romancę", bo ten tytuł trochę za szybko nam spadł z afisza. Pamiętamy o wprowadzaniu nowych aktorów i odmłodzeniu zespołu, bo wprowadzenie do zawodu studentów to kontynuacja naszego pierwotnego pomysłu na Scenę SAM [czyli Scena Studenta, Absolwenta i Mistrza, która pierwotnie nazywała się Sceną Studencką - przyp. red.], co jest dla nas bardzo istotne. Odmłodzimy i odświeżymy spektakl "Mayday. Run For Your Wife" - jesteśmy po castingu, pracujemy nad wprowadzeniem nowych aktorów w role. Chcemy w większym zakresie konfrontować ze sobą tych, którzy są na samym początku drogi artystycznej, tych, którzy zdążyli już na niej okrzepnąć, ale jeszcze nie mają dużego dorobku, z tymi którzy mają na koncie sukcesy i mnóstwo doświadczenia, którym mogą dzielić się z młodszymi kolegami. Zacieśnimy także jeszcze bardziej współpracę z Akademią Teatralną w Warszawie. Jest szansa, że zagoszczą u nas dyplomy reżyserskie Akademii.

Ale nie samym teatrem człowiek żyje.

Będziemy kontynuować Małą Gdyńską Nagrodę Dramaturgiczną. Chcemy organizować warsztaty reżyserskie oraz scenariuszowe, bo zauważamy, że jednym z głównych problemów polskiego teatru i filmu jest tekst lub scenariusz. We współpracy z Gdyńską Szkołą Filmową będziemy się starali zaprosić wyjątkowych specjalistów tych dziedzinach. Mamy pomysł, by stworzyć teatralną wersję projektu Małej Gdyńskiej Filharmonii, na którą do Sali Koncertowej Portu Gdynia przychodzi nawet po 450 osób, w tym głównie rodzice z dziećmi. Chcielibyśmy "ucyklicznić" podobne wydarzenia w wersji teatralnej. Nie wiem, czy taki pomysł zdołamy zrealizować jeszcze w 2016 roku, ale w 2017 na pewno. Uważamy, że zajęć dla dzieci jest sporo, ale dla całych rodzin wciąż pozostaje ich niewiele. Ciągle pracujemy nad integracją całych rodzin - pod względem teatralnym i nie tylko.

Kontynuujecie też cieszące się dużym powodzeniem projekty muzyczne.

Lokalizacja Koncertów Promenadowych między Teatrem Muzycznym w Gdyni i Gdyńskim Centrum Filmowym wydaje się naturalna. Na decyzje w tej sprawie jednak jeszcze za wcześnie.
To efekt cały czas dobrej współpracy z Wydziałem Kultury UM i Krzysztofem Dąbrowskim. Cykl "Niedziela Melomana", z uwagi na trwającą modernizację Teatru Miejskiego, na pierwsze trzy odsłony nowego sezonu musiał znaleźć nową lokalizację. We wrześniu i październiku przeniesie się do Pomorskiego Parku Naukowo-Technologicznego, a w listopadzie do Gdyńskiego Centrum Filmowego. Potem wróci do Teatru Miejskiego. Co do Koncertów Promenadowych, to oczywiście będą kontynuowane, choć nie wiemy jeszcze czy na Kamiennej Górze czy pod nią, bo muszla koncertowa i przestrzeń parkowa przy Placu Teatralnym wręcz zachęcają do wykorzystania ich w tym celu. Na Kamiennej Górze nie jesteśmy w stanie zapewnić wystarczającej ilości miejsc siedzących, tego kłopotu nie mielibyśmy pod nią. Na decyzje w tej sprawie jednak jeszcze za wcześnie, ale lokalizacja koncertów między Teatrem Muzycznym w Gdyni i Gdyńskim Centrum Filmowym wydaje się naturalna. Z kolei Gdynia Classica Nova w ubiegłym roku zafunkcjonowała w nowej formule - niektóre wydarzenia pojawiały się w obiektach świeckich i z repertuarem świeckim, co spotkało się z dobrym przyjęciem. Dlatego w tym roku będzie podobnie. Początek festiwalu już 27 września Wielką Galą Operową w Teatrze Muzycznym.

Plany teatralne Sceny SAM, działającej w Centrum Kultury w Gdyni:

25 września - premiera "W małym dworku" Stanisław Ignacego Witkiewicza, reż. Tomasz Podsiadły;
6 stycznia - pastorałka "Herodowe pomuchle czyli jasełka gdyńskie" Jerzego Łukaszewskiego, reż. Tomasz Podsiadły;
styczeń 2016 - "Trucizna teatru" Rodolfo Sirery, koprodukcja z Teatrem Kameralnym w Szczecinie, reż. Anna Zagórska;
maj, czerwiec lub wrzesień 2016 - pokazy dyplomów reżyserskich Akademii Teatralnej w Warszawie;
sierpień 2016 - francuska komedia na Scenie Letniej, reż. Cezary Morawski;
sierpień 2016 - bajka "Księżniczka na ziarnku grochu" Jana Brzechwy, reż. Tomasz Podsiadły, spektakl Sceny 138 na Scenie Letniej;
wrzesień 2016 - "Baby są jakieś inne" na podstawie "Nas Troje" i "Baby są jakieś inne" Marka Koterskiego, koprodukcja z teatrem Garnizon Sztuki Grażyny Wolszczak.

Miejsca

Opinie (11) 1 zablokowana

  • Panie Wojciechu

    Jestem zmuszona to napisać, bo nie rozumiem jednej rzeczy. Może by Pan pomyślał w końcu z dobrym kolegami i koleżankami z Wydziału Kultury oraz Panem Krzysztofem Dąbrowski (nieumocowanym nigdzie) o pewnej orkiestrze z tradycjami działającej w Gdyni. W przyszłym roku 70 lat im stuka. Od kilkunastu miesięcy nie zagrali żadnego koncertu w naszym mieście. Co się dzieje? Nie stać was na utrzymanie społecznego zespołu?

    • 9 0

  • "przed nami rok koprodukcji" - co to jest "dukcja"?

    • 3 0

  • Byłem na "Mayday...' - genialne (2)

    • 2 3

    • (1)

      Mayday się skończyło z Love Parade. Dawne czasy...

      • 1 0

      • jazd jazda!

        • 0 0

  • (3)

    A mi się omyłkowo przeczytało przed nami rok korupcji.

    • 9 1

    • dobrze przeczytałeś

      to im się omyłkowo inaczej napisało

      • 2 1

    • ja tez tak to odczytalem w pierwszej chwili. wzrok mnie chyba zawodzi, przeciez za nami juz 26 lat korupcji, nikogo to nie rusza, po co wiec media mialy by informowac nas o kolejnym roku korupcji? o ja glupi...

      • 3 0

    • dokładnie tak samo przeczytałam jak Ty😊

      • 0 0

  • masakra (1)

    ten koleś gada mnóstwo rzeczy a zawsze wychodzi tak samo ...

    • 6 0

    • Dlatego chyba nie warto już komentować. Wystarczy sobie poczytać wywiady z poprzednich lat i samemu zweryfikować różne szumne zapowiedzi o sponsorach itd. Co my skromni mieszkańcy zresztą możemy ;(

      • 1 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Do DNA

wystawa

Pobożni i cnotliwi. Dawni gdańszczanie w zwierciadle sztuki

wystawa

Kolekcja w działaniu

wystawa

Sprawdź się

Sprawdź się

Czy gdyński Festiwal Polskich Sztuk Współczesnych R@Port to pierwszy w historii taki festiwal w Polsce?