• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport
Skopiowano

Nie każdy jest Bondą lub Mrozem. Ile zarabiają pisarze z Trójmiasta?

Magdalena Raczek
18 kwietnia 2022, godz. 07:00 
Czy w Polsce można dużo zarabiać na literaturze? Czy da się żyć z pisania? Ile tak naprawdę zarabiają pisarze? Dowiecie się z tego artykułu. Czy w Polsce można dużo zarabiać na literaturze? Czy da się żyć z pisania? Ile tak naprawdę zarabiają pisarze? Dowiecie się z tego artykułu.

Niedawno tygodnik "Wprost" ogłosił listę najbogatszych pisarzy w Polsce. Wśród najlepiej zarabiających po raz kolejny znalazły się dwie autorki z Trójmiasta: gdańska pisarka i ilustratorka książek dla dzieci - Anita Głowińska oraz Blanka Lipińska, która przez kilka lat związana była z Sopotem. Według rankingu niektórzy ludzie pióra okazują się być milionerami. Czy rzeczywiście tak jest? Czy w Polsce można tyle zarabiać na literaturze? Czy w ogóle da się żyć z pisania? Ile tak naprawdę zarabiają pisarze? Rozmawiamy o tym z poczytnymi autorami oraz wydawcami z Trójmiasta.



Wydawnictwa z Trójmiasta



Jak często czytasz książki?

Tygodnik "Wprost" co roku przygotowuje ranking najlepiej zarabiających autorów książek w Polsce. Niedawno opublikował dziesiątkę najbogatszych polskich pisarzy i pisarek w 2021 roku. Według autora artykuł "na pisaniu książek można się już w Polsce dorobić fortuny". Każda osoba w pierwszej piątce, według szacunków "Wprost", zarobiła w ubiegłym roku ponad milion złotych... Ale czy te dane są wiarygodne? Pytam o to trójmiejskich wydawców i pisarzy.

- Ranking ma raczej charakter ciekawostkowy, ale dobrze, że powstaje i o autorach oraz ich książkach się pisze. Metodologia była już wielokrotnie podważana przez autorów ze względu na brak danych z dużych sieci np. Empik, zarobków ze spotkań autorskich, tantiem za sprzedaż praw zagranicznych itd. Na pewno pokazuje, kto jest najlepiej sprzedającym się autorem, ale do liczb nie warto się przywiązywać - zapewnia Piotr Szwochawydawnictwa Adamada.

Najbogatsza trójka: Mróz, Galewska-Kustra, Głowińska?



Najlepiej zarabiającym polskim pisarzem, podobnie jak i rok temu, jest wg rankingu Remigiusz Mróz. Drugie miejsce zajęła Marta Galewska-Kustra, autorka popularnej serii książek dla dzieci "Pucio", a trzecie - gdańska pisarka Anita Głowińska, autorka słynnej serii o Kici Koci. Kolejne miejsca zajęli: Andrzej Sapkowski, Natalia de Barbaro, Olga Tokarczuk, Justyna Bednarek, Ałbena Grabowska, Katarzyna Bonda i Rafał Kosik.

- Jestem przekonana, że podobne stawki dotyczą tylko samej "śmietanki", czyli niewielkiej grupy twórców - pisarzy i pisarek, którzy są noblistami, rozchwytywanymi gwiazdami lub autorami, których książki związane są z produkcją filmów lub gier. Mogę zapewnić, że znakomita większość autorów nigdy na oczy nie widziała podobnej propozycji. Przeciętna stawka dla beletrystyki zaczyna się od 7 proc. ceny zbytu, a i ona zależy od wielu czynników. W przypadku autorów dziecięcych może to wyglądać jeszcze skromniej, bowiem publikacje dla dzieci bywają nawet kilkakrotnie droższe w produkcji. To są przecież książki ilustrowane, często drukowane na kartonach, mają ruchome elementy, są kaszerowane - komentuje doniesienia tygodnika Anita Głowińska.

Recenzje książek z Trójmiasta



  • Wg rankingu każdy autor może zarobić od 10 do 15 proc. od ceny książki. Czy to są jednak rzeczywiste kwoty panujące na rynku księgarskim?
  • Wg rankingu każdy autor może zarobić od 10 do 15 proc. od ceny książki. Czy to są jednak rzeczywiste kwoty panujące na rynku księgarskim?
  • Wg rankingu każdy autor może zarobić od 10 do 15 proc. od ceny książki. Czy to są jednak rzeczywiste kwoty panujące na rynku księgarskim?
  • Wg rankingu każdy autor może zarobić od 10 do 15 proc. od ceny książki. Czy to są jednak rzeczywiste kwoty panujące na rynku księgarskim?
  • Wg rankingu każdy autor może zarobić od 10 do 15 proc. od ceny książki. Czy to są jednak rzeczywiste kwoty panujące na rynku księgarskim?

Cena książki a zarobki pisarzy



W badaniu przyjęto, że każdy autor może zarobić od 10 do 15 proc. od ceny książki. Według autorów i wydawców w umowach panuje raczej zapis dotyczący "ceny zbytu" albo procent od "zysku wydawcy" ewentualnie "cena wydawcy". Procenty te nie są stałe i zwykle rosną wraz ze wzrostem nakładów.

- Umawianie się z autorem od ceny okładkowej należy do rzadkości. 10-15 proc. od ceny okładkowej to jest raczej niemożliwe, może tak mają bardzo uznani pisarze, ale też niekoniecznie od ceny okładkowej. Autorzy początkujący mają dużo mniej. Ilości sprzedawanych egzemplarzy wydają mi się też niedoszacowane. Dodatkowo są oczywiście prawa filmowe, wynagrodzenie za wypożyczenia biblioteczne, sprzedaż praw zagranicznych, choć to jest bardziej efekt wizerunkowy niż finansowy - zapewnia Magdalena Witkiewicz.
Potwierdza to również autorka "Jaśminowej Sagi":

- Stawki są bardzo różne. Osobiście nie znam autorów, którzy mają honorarium naliczane od ceny okładkowej. Wydaje mi się, że częstszym zwyczajem jest określanie procentów od ceny zbytu wydawcy. Warto pamiętać, że może ona czasami wynosić nawet kilka złotych. Od tej ceny dopiero płaci się autorowi i może to być różnie od 8 proc. do 25 proc., być może nawet więcej - mówi Anna Sakowicz.
O ceny i stawki zapytaliśmy także wydawców.

- Takie stawki mogą otrzymywać topowe nazwiska. 10-15 proc. liczone jest najczęściej od ceny zbytu, czyli od kwoty, za jaką wydawca sprzeda książkę pośrednikowi - dystrybutorowi lub hurtownikowi. Jeżeli sprzeda ją we własnej księgarni, to autor otrzyma więcej z książki, jeżeli przez dystrybutora, czyli w księgarni internetowej należącej do innego podmiotu, księgarni tradycyjnej czy sieci księgarskiej, to musi udzielić rabatu, który średnio na rynku waha się w granicach 48-60 proc. ceny okładkowej, w zależności od siły sprzedażowej wydawcy - informuje redaktor naczelny Grupy Zaczytani, Wojciech Gustowski.

Zaczytane Trójmiasto - polecamy książkowe nowości trójmiejskich autorów



  • Według umowy autor otrzymuje honorarium za napisanie książki, a czasem również zaliczkę na jej poczet. Kwoty są różne i zależą od pozycji autora na rynku książki.
  • Książka i jej napisanie to jedno, a jej wydanie - przygotowanie do druku, opracowanie, redakcja i korekta - to drugie.

Zaliczki, umowy, tantiemy



Choć przeciętnemu zjadaczowi chleba może się wydawać, że pisarz zarabia to, co widnieje na okładce książki albo tego część, to jednak w rzeczywistości wygląda to zupełnie inaczej. Książka i jej napisanie to jedno, a jej wydanie - przygotowanie do druku, opracowanie, redakcja i korekta - to drugie. Do tego dochodzi przecież jeszcze koszt dystrybucji, sprzedaży oraz promocji. Zatem prawa autorskie to zaledwie mała część większej całości.

Według umowy autor dostaje umówioną kwotę za przygotowanie dzieła, a czasem również zaliczkę. Jakiego rzędu to są pieniądze?

- Pisarz z reguły dostaje zaliczkę, ale oczywiście to zależy, jak się umówi z wydawcą. Kwoty też są najróżniejsze, wszystko zależy od pozycji autora na rynku wydawniczym i od tego, jak dobrym jest negocjatorem - dodaje Anna Sakowicz.
Podobnie widzi to autorka "Kici Koci".

- Wszystko zależy od publikacji i pozycji autora. Oczywiście możemy mówić o zaliczkach idących w dziesiątki tysięcy, ale to są naprawdę bardzo szczególne sytuacje i dotyczą tzw. pewniaków. Przeciętny autor dostaje zaliczkę od ok. 3 do 5 tysięcy. Początkujący nawet i tego nie dostaje - mówi Anita Głowińska.
Potwierdza to również dziś znana i poczytna autorka kryminałów, autorka serii "Kolory zła", która również jako początkująca autorka nic nie zarabiała.

- Na moich dwóch pierwszych książkach nie zarobiłam nic, ale w tamtym czasie nie to było ważne - cieszyłam się, że się spełniam, że odnalazłam własną drogę - zdradza Małgorzata Oliwia Sobczak i dodaje: - Sytuacja zmieniła się od umowy na wydanie "Czerwieni" w wydawnictwie W.A.B. Na start dostałam nie tylko znacznie wyższy procent od ceny zbytu, wzrastający wprost proporcjonalnie do liczby sprzedanych egzemplarzy, ale również sporą zaliczkę, której kompletnie się nie spodziewałam! Każdy kolejny "Kolor zła" wiązał się z bardziej korzystną umową wydawniczą. Trzeba pamiętać, że w umowach wydawniczych przeważnie mówi się o stawkach od ceny zbytu.
Czytaj także: Pani Małgorzato, tak się nie robi! Recenzja książki "Dziewczyna z gór. Śniegi"

  • Ważnym źródłem dochodów dla pisarzy są też spotkania autorskie. Na zdjęciu spotkanie z Markiem Krajewskim.
  • Ważnym źródłem dochodów dla pisarzy są też spotkania autorskie. Na zdjęciu spotkanie podczas Targów Książki.
Analogiczne doświadczenia ma inny autor poczytnych kryminałów z Trójmiasta - autor "Boskiej proporcji".

- Tak jak zatrudniając się w firmie, tak podpisując umowę z wydawcą, wszystko zależy od tego, co sobie wynegocjujemy. Oczywiście pozycja debiutanta nie sprzyja stawiania warunków, ale nawet nie mając w dorobku żadnej książki, warto postawić swoje warunki. Wydawnictwa proponują procenty z tytułu osiągniętej przez wydawcę sprzedaży, w rezultacie trudno powiedzieć, jaka tak naprawdę będzie to wartość, gdyż książki już na starcie są przecenione o trzydzieści procent. Do tego trzeba dodać, że hurtownie i księgarnie nie płacą od razu za zamówione książki, a bardziej biorą je w "komis". To, że jakieś książki wyjechały z magazynu, nie oznacza, że się sprzedały - zapewnia Piotr Borlik.

Na czym poza pisaniem zarabiają pisarze?



Tantiemy, czyli prawa autorskie, spotkania autorskie, wypożyczenia biblioteczne, adaptacje filmowe, prowadzenie warsztatów, przekłady i inne. Na czym i jak jeszcze pisarz zarabia?

- Pisarz zarabia, gdy podpisze korzystną umowę licencyjną na wydanie swojego utworu i oczywiście, gdy książka się dobrze sprzedaje. Zarabia też na przekładach, na adaptacjach filmowych. Otrzymuje również raz w roku wynagrodzenie za wypożyczenia biblioteczne. Ważnym źródłem dochodów są też spotkania autorskie - mówi Anna Sakowicz.
- Autorzy zarabiają na spotkaniach autorskich, ale tu rozbieżność w tantiemach jest bardzo duża. Niektórzy proponują tylko zwrot kosztów, inni 300-500 zł brutto, ale często kwoty sięgają również kilku tysięcy za spotkanie. Wszystko zależy od budżetu organizatora, rozpoznawalności autora i jego umiejętności negocjacyjnych - twierdzi Piotr Borlik.
  • Na książce zakupionej przez czytelnika po cenie okładkowej zarabiają: księgarnia, hurtownia, wydawnictwo, autor oraz ilustrator.
  • Na książce zakupionej przez czytelnika po cenie okładkowej zarabiają: księgarnia, hurtownia, wydawnictwo, autor oraz ilustrator. Na zdjęciu Gdańskie Targi Książki 2021.

Czy w Polsce można żyć z pisania?



Czy w Polsce w ogóle w takim razie można żyć z pisania? Okazuje się, że tak, choć chyba nie na tak wysokim poziomie, jak sugeruje tygodnik "Wprost"...

- W Polsce z pisania żyją nieliczni. Większość autorów utrzymuje się dzięki dodatkowym źródłom, np. spotkaniom autorskim, niektórzy mają jakiś stały etat. Rzeczywistość bywa mało romantyczna, ale mimo to wielu z nas nie wyobraża sobie robienia czegoś innego. Tworzenie jest dla nas potrzebą, bez której ciężko żyć - przyznaje Anita Głowińska.
- Można żyć z pisania, ale wymaga to cierpliwości i systematycznej pracy. Ja od kilku lat zawodowo zajmuję się wyłącznie pisaniem. Nie opływam może w luksusy, ale daje się związać koniec z końcem. Zmusza mnie to jednak do codziennej pracy, często po 10 godzin dziennie przy komputerze lub w bibliotece, w czytelni, w archiwach, łącznie z sobotami i niedzielami. Nie mogę sobie też pozwolić na to, by w roku nie mieć dwóch premier - wyznaje Anna Sakowicz.
- Wbrew powszechnej opinii, w Polsce da się żyć z pisania. Nie jest to łatwe, ale gdy już ma się kilka książek w dorobku, wspólnie pracują one na godne wynagrodzenie. Mnie z pomocą przyszło miasto Gdańsk - dzięki stypendium kulturalnemu mogłem poświęcić się pisaniu, co z kolei przełożyło się na większą liczbę publikacji - mówi Piotr Borlik.
- Po dwóch i pół roku od mojego kryminalnego debiutu, otrzymaniu zaliczek na każdą z powieści oraz kilku rozliczeń za sprzedaży "Czerwieni" i "Czerni" oraz pierwszego rozliczenia za "Biel", mogę powiedzieć, że jak najbardziej można żyć w Polsce z pisania książek. Trzeba jednak pamiętać, że rozliczenia przychodzą co pół roku - nie jest to zatem comiesięczna pewna pensja - mówi Małgorzata Sobczak.
Ważnym źródłem dochodów dla pisarzy są też spotkania autorskie. Na zdjęciu spotkanie z prof. Januszajtisem prowadzi Fabian Cieślik. Ważnym źródłem dochodów dla pisarzy są też spotkania autorskie. Na zdjęciu spotkanie z prof. Januszajtisem prowadzi Fabian Cieślik.

Kto zatem zarabia na książkach?



Książka to wynik pracy całej machiny wydawniczej i sztabu ludzi, nie tylko samego pisarza. Nic dziwnego więc, że zarobić na niej chcą wszyscy - od wydawcy przez dystrybutora, a na sprzedawcy skończywszy.

- Po ostatnich ogromnych podwyżkach cen m.in. papieru spadła rentowność wydawnictw i obecnie szacuje się, że aby wyjść na zero i pokryć wydatek na zaliczkę na honorarium autorskiego nakład danego tytułu musi się sprzedać w co najmniej 1,5 tys. nakładzie. Przy sprzedaży powyżej takiego nakładu autor, ale też i wydawnictwo może mówić o jakimś zarobku. Nadzieją jest rosnące grono czytelników e-booków i słuchaczy audiobooków, za których sprzedaż autorka i autor często otrzymują co najmniej dwukrotnie wyższe honorarium niż przy książce drukowanej - mówi Fabian Cieślik, redaktor naczelny wydawnictwa Marpress..
- Na książce zakupionej przez czytelnika po cenie okładkowej zarabiają: księgarnia, hurtownia, wydawnictwo, autor oraz ilustrator. Jeśli chce się mieć pewność, że ulubiony autor zarobi najwięcej, to najlepiej kupować jego książki bezpośrednio od wydawcy. Literatura dziecięca rzeczywiście sprzedaje się dobrze, ale największe liczby "wykręcane" są przez popularne serie i autorów oraz lektury szkolne. Tort na pewno nie jest dzielony równo, a autorzy żyjący z pisania to nie jest większość - podsumowuje Piotr Szwocha.
Cały ranking tygodnia "Wprost" dostępny na tej stronie.

Miejsca

Opinie wybrane

Wszystkie opinie (76)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Do DNA

wystawa

Pobożni i cnotliwi. Dawni gdańszczanie w zwierciadle sztuki

wystawa

Wystawa Truso - legenda Bałtyku

wystawa

Sprawdź się

Sprawdź się

Czym był i do czego służył WILKOM?

 

Najczęściej czytane