Wiadomości

stat

Hultaje na hulajnogach na finał Festiwalu Pociąg do Miasta

"Hultaje" Teatru Porywacze Ciał zamknęli tygodniowy Festiwal Pociąg do Miasta" wesołą, żartobliwą pochwałą szaleństwa i nieskrępowanej zabawy.
"Hultaje" Teatru Porywacze Ciał zamknęli tygodniowy Festiwal Pociąg do Miasta" wesołą, żartobliwą pochwałą szaleństwa i nieskrępowanej zabawy. fot. Łukasz Unterschuetz / trojmiasto.pl

Festiwal Pociąg do Miasta rozwija się z roku na rok. W zakończonej 5 sierpnia czwartej edycji po raz pierwszy można było obejrzeć nie tylko spektakle Teatru Gdynia Główna, ale też przedstawienia spoza Trójmiasta. Formuła imprezy jest oryginalna i z roku na rok zyskuje coraz liczniejsze grono odbiorców.



Pomysł na Letni Festiwal Teatru Gdynia Główna "Pociąg do Miasta" jest bardzo prosta. Chodzi o to, by wyjść z piwnic dworca Gdynia Główna PKP, gdzie swoją siedzibę ma Teatr Gdynia Główna, i pokazać spektakle sceniczne w nietypowych dla nich, plenerowych warunkach. Przez pierwsze trzy lata impreza była okazją do zaprezentowania repertuaru Teatru Gdynia Główna. W tym roku udało się rozszerzyć ją o cztery spektakle gościnne, z których jeden, "Dobroć nasza dobroć" Teatru Wiczy, miał premierę w TGG.

Ponieważ każdy poza ostatnim spektaklem grany był dwa razy (dzień po dniu), w czasie tygodniowej imprezy można było zobaczyć wszystkie 13 przedstawień, wybierając dogodniejszą dla siebie lokalizację. Bo jedną z największych atrakcji Pociągu do Miasta są nowe, nietypowe dla przedstawień teatralnych przestrzenie, w których można podziwiać spektakle grane o zachodzie słońca. Miejsca grania zostały tak dobrane, by co roku wędrując ze spektaklami można było poznawać nowy zakątek Gdyni. Tym razem widzowie oglądali spektakle m.in. w skateparku na skwerze Sue Ryder, na placu przy Automobilklubie Morskim czy przy wejściu nr 11 na Plażę Miejską w Gdyni.

Pomysł na spektakl jest prościutki - grupka ludzi spotyka się w przerwie obiadowej by pojeździć wspólnie na hulajnodze.
Pomysł na spektakl jest prościutki - grupka ludzi spotyka się w przerwie obiadowej by pojeździć wspólnie na hulajnodze. fot. Łukasz Unterschuetz / trojmiasto.pl
Zamykające tygodniowy festiwal przedstawienie "Hultaje" Teatru Porywacze Ciał z Poznania stanowiło pogodne, dowcipne zwieńczenie pokazów, prawdziwy oddech wobec poruszających we wcześniejszych spektaklach kwestiach tożsamości Polaków (i nie tylko) czy wolności jednostki w różnych jej przejawach (stąd hasłem tegorocznego festiwalu była "Stacja Niepodległa").

Kto nie chciałby zrzucić firmowego "mundurka" i oddać się radosnej, beztroskiej zabawie, zwłaszcza jeśli na co dzień jest trybikiem potężnej korporacyjnej machiny? To podejście stanowi podstawę pomysłu na spektakl Teatru Porywacze Ciał, który ukazywać ma ludzi w przerwie obiadowej. Łączy ich nietypowe zainteresowanie - jazda na hulajnodze. Grupka pracowników różnych banków i instytucji finansowych umawia się przez internet i spotyka się, by pod szyldem Hultajów, który dumnie eksponują na dżinsowych katanach, pobawić się na hulajnogach.

Poznajemy ich właśnie w momencie zbiórki na placu, na którym chcą pojeździć (przed dworcem Gdynia Główna PKP). Nie znają się, część z nich widzi się po raz pierwszy, ale każdy ma kask, ochraniacze na stawy, rękawiczki i przede wszystkim hulajnogę. Po krótkim zapoznaniu rozpoczyna się zabawa - jazda gęsiego, rozmaite "triki" oraz integracja w podgrupach (przypominająca raczej firmowy wieczór integracyjny niż szaloną zabawę w przerwie obiadowej) - zawiązują się nowe znajomości, także o zabarwieniu erotycznym - jedna dziewczyna w pewnym momencie zaczyna obmacywać inną, którą po chwili ciągnie w krzaki, jakiś chłopak usiłuje poderwać nową koleżankę... Wszystko to nie przekracza jednak granicy dobrego smaku ani poczucia beztroski, z jaką sześcioro performerów prowadzi spektakl.

I chociaż spektakl na poziomie aktorskim i wykonawczym okazał się bardzo niechlujny, to żywioł zabawy i przesłanie, by pozostać wolnym bez względu na ograniczenia, jakie nas dotykają, trafia do publiczności.
I chociaż spektakl na poziomie aktorskim i wykonawczym okazał się bardzo niechlujny, to żywioł zabawy i przesłanie, by pozostać wolnym bez względu na ograniczenia, jakie nas dotykają, trafia do publiczności. fot. Łukasz Unterschuetz / trojmiasto.pl
Nie ma co ukrywać, że "Hultaje" to raczej przyjemny performerski drobiazg z wartościowym przesłaniem niż pełnoprawny spektakl. Mnóstwo w nim przypadku i przestrzeni do zagospodarowania tu i teraz, poza scenariuszem - tak zresztą często swoje spektakle konstruują Porywacze Ciał, by zostawić dużą przestrzeń do improwizacji. Cała szóstka otwarta jest na kontakt z publicznością, którą chętnie zaprasza do wspólnej zabawy.

Ważne jest też przesłanie, bardzo wyraźnie zaakcentowane przez Hultajów - trzeba znaleźć czas na "reset", oderwać się choć na chwilę od codzienności, odnaleźć w sobie dziecko i cieszyć się drobnymi przyjemnościami, choćby zabawą na hulajnodze i jazdą w nieznanym miejscu. Ta radosna beztroska zwieńczyła tydzień zgłębiania narodowych lęków, kompleksów i traum dźwiganych przez nas na co dzień.

Przed kolejną odsłoną tej wartościowej imprezy warto może nieco wypośrodkować ciężar gatunkowy prezentowanych spektakli. Warto też w jeszcze większym stopniu otworzyć się na propozycje gościnne. Czwartą edycją zespół Teatru Gdynia Główna zdał egzamin z organizacji imprezy o zasięgu ogólnopolskim. Zdecydowanie warto ten trend kontynuować.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (3)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

11

grudnia

Merylin Mongoł Gdynia, Teatr Muzyczny

13

grudnia

Kinohistoria | rocznica wpr... Gdańsk, Kino Muzeum

14

grudnia

Menażki - Studenckie Spotka... Gdańsk, Wydział Nauk Społecznych UG

Rozrywka

Romina Power i Al Bano wystąpili w Ergo Arenie
Romina Power i Al Bano w Ergo Arenie
Miłość i święta w powietrzu. Relacja z koncertu na Ołowiance
Relacja z koncertu Miłość jest wszystkim

Kulinaria

Jak smakują Święta? Sprawdź na Smakuj Trójmiasto
Sprawdź, jak smakują Święta

Planuj z nami tydzień