Hiszpański gen malarstwa. Wystawa rodu Madrazo w Pałacu Opatów

Jednym z obrazów, które można oglądać w ramach wystawy, jest portret królowej Izabeli II, namalowany przez Federico de Madrazo y Kuntz.
Jednym z obrazów, które można oglądać w ramach wystawy, jest portret królowej Izabeli II, namalowany przez Federico de Madrazo y Kuntz. mat. prasowe

Jeśli komuś brakuje w trójmiejskich galeriach doskonałego warsztatowo, klasycznego malarstwa, powinien koniecznie zobaczyć tę wystawę. "Madrazo - hiszpański ród malarzy" to zawarta w prawie sześćdziesięciu obrazach fascynująca podróż przez trzy pokolenia artystów, którzy ponad wszystko cenili tradycję i nienaganny warsztat malarski.



Portret Marii Teresy de Madrazo autorstwa Luísa de Madrazo y Kuntz.
Portret Marii Teresy de Madrazo autorstwa Luísa de Madrazo y Kuntz. mat. prasowe
Kolekcja obrazów rodu Madrazo, która prezentowana jest aktualnie w Oddziale Sztuki Nowoczesnej Muzeum Narodowego w Gdańsku, składa się z 58 prac. To pierwsza w Trójmieście tak obszerna wystawa XIX-wiecznego malarstwa z Hiszpanii. Warto skorzystać z okazji i zobaczyć, co przyczyniło się do światowej popularności rodu Madrazo.

Zaczynając od prac najstarszego z artystów, a zarazem protoplasty całego rodu, José de Madrazo Agudo, bez cienia wątpliwości można stwierdzić, że na pierwszy plan wysuwa się tutaj warsztat. W jego klasycznych portretach i scenach historycznych najważniejsza jest precyzja, odpowiednio dobrany kolor i mistrzowska kreska. Nie ma w tym nic dziwnego, skoro swoje umiejętności kształcił w Paryżu i Rzymie. Kosmopolityczny akcent widoczny jest także w życiu prywatnym artysty - poślubił on Izabelę Kuntz, córkę pochodzącego ze Śląska malarza Tadeusza Kuntza. Owocem tego małżeństwa było jedenaścioro dzieci, z których dwoje poszło w ślady ojca i również postanowiło zostać artystami.

Pierwszy z synów zarażonych bakcylem malarstwa, Federico de Madrazo y Kuntz, tak samo jak ojciec, pobierał nauki w Paryżu. Opłaciło się, bo wkrótce zdobył zaszczytną funkcję pierwszego malarza dworu hiszpańskiego. Portrety tamtejszej arystokracji w jego wykonaniu to prawdziwy majstersztyk - wystarczy przyjrzeć się, z jakim pietyzmem dopracowane są wszelkie szczegóły ubioru i jak wycyzelowana, niemal porcelanowa, jest gładkość skóry pozujących mu znakomitości.

Młodszy brat Federica, Luís de Madrazo y Kuntz, również malował portrety, ucząc się rzemiosła malarskiego pod czujnym okiem ojca. Był zafascynowany malarstwem nazareńczyków i Overbecka, a Rzym traktował na równi z Paryżem jako światową stolicę sztuki.

Warto też zwrócić uwagę na twórczość najmłodszych przedstawicieli rodu Madrazo: Raimundo de Madrazo y Garreta i Ricardo de Madrazo y Garreta. Ten pierwszy był jednym z przedstawicieli grupy określanej mianem dziewiętnastowiecznej hiszpańskiej szkoły paryskiej. Ten drugi przejawiał z kolei silne zainteresowanie orientem. U obu widać wyraźnie dążenie do poznawania i stosowania nowych technik malarskich, a także ewolucję stylu, który w momentami ociera się o impresjonizm.

Z pewnością każdy doceni w obrazach klanu Madrazo coś innego. Jedni dojrzą w nich uniwersalną opowieść o talencie przekazywanym z pokolenia na pokolenie, inni - po prostu interesujący fragment historii sztuki. W obu przypadkach wniosek będzie podobny: takich obrazów już się nie maluje. Szkoda, prawda?

Wystawę "Madrazo - hiszpański ród malarzy" można oglądać w Pałacu Opatów zobacz na mapie Gdańska do 22 maja.

Opinie (11) 9 zablokowanych

  • prawie jak (1)

    o wloskich mistrzach malunku :P

    • 2 1

    • napisac gen ital ia

      • 0 0

  • Warto iść, popatrzeć sobie jak wylądało klasyczne malarstwo portretowe zanim "zabiła" je fotografia. (2)

    • 2 3

    • (1)

      czemu fotografia zabija?

      • 0 1

      • taki zabobon

        • 0 0

  • fajnie, ale brakuje trochę golizny w klasycznej formie wspartej warsztatem artysty.

    Kolejny dowód na potwierdzenie słów Łysiaka o tym, że kunszt malarstwa skończył się wraz z powstaniem sztuki "nowoczesnej"

    • 2 1

  • Izabela VS Katarzyna (1)

    Ta Izabela II wygląda na ostrą zawodniczkę, chętnie obejrzałbym pojedynek urokliwych portretów Izabel i Katarzyn, bo przecież królowa może być tylko jedna.

    • 0 1

    • tak było w tryanii

      • 0 0

  • Madryt nie jest starym miastem w przeciwieństwie do maleńkiegoToledo, (2)

    ale ma jedną rzecz wspaniałą , galerię Prado. Kto tam był chociaż raz miał szansę stać się innym człowiekiem .

    • 1 1

    • (1)

      Potwierdzam, Prado ma wspaniałe obrazy zwłasza swoich - hiszpańskich artystów jak Velazquez, Picasso, El Greco, Ribera czy Goya. Tak jak Gdańsk Prado ma też Memlinga. My mamy Sąd Ostateczny a oni tryptyk Pokłon Trzech Króli i o ile pamiętam Matkę Boską z Dzieciątkiem. Szkoda, że Muzeum w Gdańsku ma niewiele dzieł malarstwa południowego - hiszpańskiego nie ma w ogóle a reszta leży w magazynach.

      • 1 2

      • polecac to mogles

        jak mi nikt paszportu nie chcial wydac.

        • 1 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Do DNA
Do DNA
wystawa
lut 13-31.12
g. 10:00 - 16:00
Gdańsk, Narodowe Muzeum Morskie
Design Oskara Zięty w zabytkowych wnętrzach Dworu Artusa i Domu Uphagena
Design Oskara Zięty w zabytkowych...
wystawa
maj 12-28.11
Gdańsk, Muzeum Gdańska
Chopin & Friends - Koncerty Fortepianowe
Chopin & Friends - Koncerty Fortepianowe
muzyka poważna
maj 13-30.12
g. 19:30
Gdańsk, Kościół Św. Katarzyny

Rozrywka

Kulinaria

Sprawdź się

Sprawdź się

Festiwal Pociąg do Miasta odbywa się w:

 

Najczęściej czytane