• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport
Skopiowano

Gdynia lat 50. Zakazana miłość i wielka ucieczka w nowej powieści Orbitowskiego

Magdalena Raczek
19 maja 2022, godz. 13:45 
Opinie (15)
Wczoraj w Muzeum Miasta Gdyni odbyła się premiera książki "Chodź ze mną" Łukasza Orbitowskiego. Akcja powieści przenosi się m.in do Gdyni lat 50. Wczoraj w Muzeum Miasta Gdyni odbyła się premiera książki "Chodź ze mną" Łukasza Orbitowskiego. Akcja powieści przenosi się m.in do Gdyni lat 50.

O wpuszczaniu światła do książek, o sympatii do Gdyni, o roli redaktora w procesie twórczym, a także o byciu niczym magik i wielu innych sprawach usłyszeliśmy wczoraj w Muzeum Miasta Gdyni, gdzie odbyła się premiera książki "Chodź ze mną" wydanej przez Świat Książki. Jej autorem jest jeden z najpopularniejszych i najbardziej cenionych polskich pisarzy współczesnych - Łukasz Orbitowski. Akcja powieści przenosi nas m.in do Gdyni lat 50. i, jak mówił podczas spotkania autor, jest połączeniem romansu i thrillera. Rozmowę poprowadził Bartosz Cieślak.



Sprawdź spotkania autorskie w Trójmieście


O czym jest "Chodź ze mną"?



O czym jest książka? Najkrócej mówiąc: o miłości. Jak podkreślał wczoraj sam Łukasz Orbitowski, pisarze powinni mierzyć się z tym tematem, bo to wielki, wdzięczny motyw. Jego marzeniem było napisanie o miłości i ucieczce z PRL-u i udało mu się znaleźć taki temat. Kanwą dla opisanych w "Chodź ze mną" wydarzeń jest bowiem oparta na faktach historia miłosna gdyńskiej studentki Ewy Góry i sowieckiego kapitana krążownika Nikołaja Artamonowa, który był nie tylko od niej starszy, ale i żonaty.

Ta niemożliwa w Polsce Ludowej miłość zmusiła ich do brawurowej ucieczki do Szwecji, gdzie zakochani zbiegli pożyczoną motorówką latem 1959 r. Pojawia się również m.in. wątek tajemniczego obiektu latającego, który spadł do basenu Portu Gdynia pod koniec lat 50. Jednak akcja powieści rozpisana jest na kilka miejsc i czasów: przenosimy się również do Sztokholmu i USA. Całość opowiadana jest przez narratora, którym jest 43-letni Dustin, syn bohaterki w czasach współczesnych (rok 2017).

Przeczytaj także: Gdynia miejscem akcji nowej książki Łukasza Orbitowskiego

Gdynia to po prostu fajne miejsce



Zapytany o Gdynię pisarz przyznał, że nie ma z tym miastem żadnych osobistych ani biograficznych więzi czy miłosnych relacji. Po prostu lubi to miasto, uważa je za fajne. Z humorem opowiadał, skąd jego sympatia do tego miejsca.

- Nie wiem, czy wiecie, że tutaj jest morze - to taki duży obszar wody. Dla kogoś z Krakowa to nadal potrafi być atrakcją. Nie ma żadnej dużej odpowiedzi ani wielkiej tajemnicy na to, dlaczego lubię Gdynię i dlaczego się tutaj dobrze czuję. Podoba mi się architektura, zieleń, kontrast pomiędzy tymi wzgórkami, co tam są, a wodą, modernizm, miejsca, knajpy. Czuję się tu lepiej niż w Gdańsku, Sopocie czy Ustce - przyznał Łukasz Orbitowski.

Recenzje książek z Trójmiasta



  • Wczoraj w Muzeum Miasta Gdyni odbyła się premiera książki "Chodź ze mną" Łukasza Orbitowskiego. Akcja powieści przenosi się m.in do Gdyni lat 50.
  • Wczoraj w Muzeum Miasta Gdyni odbyła się premiera książki "Chodź ze mną" Łukasza Orbitowskiego. Akcja powieści przenosi się m.in do Gdyni lat 50.
  • Wczoraj w Muzeum Miasta Gdyni odbyła się premiera książki "Chodź ze mną" Łukasza Orbitowskiego. Akcja powieści przenosi się m.in do Gdyni lat 50.
  • Wczoraj w Muzeum Miasta Gdyni odbyła się premiera książki "Chodź ze mną" Łukasza Orbitowskiego. Akcja powieści przenosi się m.in do Gdyni lat 50.
  • Wczoraj w Muzeum Miasta Gdyni odbyła się premiera książki "Chodź ze mną" Łukasza Orbitowskiego. Akcja powieści przenosi się m.in do Gdyni lat 50.
  • Wczoraj w Muzeum Miasta Gdyni odbyła się premiera książki "Chodź ze mną" Łukasza Orbitowskiego. Akcja powieści przenosi się m.in do Gdyni lat 50.
  • Wczoraj w Muzeum Miasta Gdyni odbyła się premiera książki "Chodź ze mną" Łukasza Orbitowskiego. Akcja powieści przenosi się m.in do Gdyni lat 50.

Pisarz jest jak magik, który wyciąga królika z kapelusza



Orbitowski zapytany o to, jak tworzyć w powieści rzeczywistość - miejsca i czasy, których nie znamy czy nie pamiętamy, odpowiedział, że nie jest to trudne. Przyznał, że szuka informacji w sieci, ogląda filmiki na YouTube, dodaje swoje własne wspomnienia oraz wyobraźnię i tak powstają te obrazy.

- Pisarz nie jest od opisywania świata, lecz od snucia opowieści o świecie. Ja tworzę iluzję. Nie znam się na Gdyni. Moją rolą jest jednak to, byś ty uwierzył, że się znam. Pisarstwo można porównać do magii, w tym sensie, że magik wyciąga królika z kapelusza - i ty wiesz, że w tym kapeluszu jest podwójne dno i że to tylko sztuczka. Ja kłamię, udaję, ale robię to w dobrej wierze - stwierdził pisarz.
Autor chętnie dzielił się wieloma refleksjami nie tylko wokół kwestii związanych z literaturą i swoją twórczością, ale również na tematy bardziej osobiste, związane z jego życiem i postrzeganiem przez niego świata. Przyznał, że jego książki były kiedyś poniekąd "kroniką jego smutków", jednak od pewnego czasu zaczął "wpuszczać do nich światło". Wcześniej pisał czernią, z niechęcią i obrzydzeniem, ale nauczył się lubić ludzi i dostrzegać pozytywy. Stwierdził, że "dał sobie prawo do bycia szczęśliwym". Przyznał też, ze lubi się śmiać i wygłupiać, co niejednokrotnie udowadniał w żartach i swoich ironicznych wypowiedziach.

Trudny świat relacji rodzinnych



Nie zabrakło również tematów w poważniejszym tonie, bo powieść "Chodź ze mną" zagląda w trudny świat relacji rodzinnych i próbuje odpowiedzieć na pytanie, jak wiele z naszych rodziców zostaje w nas samych. Jak mówił autor, cienie naszych rodziców i dziadków żyją w nas - w naszych gestach, uśmiechu, minach, a my jesteśmy swoistymi "naczyniami dla zmarłych". Sam wspominał zmarłego niedawno ojca i opowiadał o mierzeniu się z motywem ojca w literaturze, co też poniekąd znalazło się w jego najnowszej powieści.

Pisarz również chętnie odpowiadał na pytania, jakie licznie padały od publiczności. Co ciekawe, zadawali je niemal sami panowie (zaledwie jedno padło od czytelniczki). Odmówił jednak udzielenia odpowiedzi na pytanie o niedawno zmarłego Romana Kostrzewskiego, słynnego wokalistę Kata, prywatnie przyjaciela Orbitowskiego. Doszło też do zabawnej pomyłki, gdy jeden z czytelników pomylił pisarza z Jakubem Żulczykiem i zadał mu pytanie o książki kolegi, co wzbudziło trochę konsternacji, ale i sporo śmiechu.

Na pytania o filmowość i atrakcyjność swoich książek odpowiadał, że jak najbardziej uważa, że jego utwory są potencjalnie dobrym materiałem na ekranizację, i zdradził, ze być może powieść "Kult" doczeka się swojej filmowej wersji.

- Chciałbym, żeby moje książki były seksi, i mam wrażenie, że takie są - podsumował pisarz.
Po spotkaniu można było kupić egzemplarz "Chodź ze mną" i zdobyć autograf autora, do którego ustawił się długi sznureczek fanów. Nie brakowało również chętnych do wspólnego zdjęcia z pisarzem. Kolejna okazja do spotkania się z Łukaszem Orbitowskim już wkrótce. Autor pojawi się w Sopocie 20 maja podczas festiwalu Wieloświaty oraz w Gdańsku 2 czerwca podczas spotkania autorskiego w gdańskiej bibliotece Manhattan.

Łukasz Orbitowski urodził się w 1977 r. w Krakowie, gdzie nadal mieszka. Ukończył filozofię na Uniwersytecie Jagiellońskim. Jest pisarzem i autorem programów telewizyjnych, felietonistą i recenzentem. Debiutował jako autor fantastyki i w tym gatunku zdobył Nagrodę Zajdla za opowiadanie "Wywiad z Borutą", uprawiał również literaturę grozy. W 2016 r. otrzymał Paszport "Polityki" za powieść "Inna dusza", która nominowana była także do Nike i Nagrody Literackiej Gdynia. Jego poprzednia powieść to "Kult" z 2019 r. Wśród najsłynniejszych książek pisarza należy wymienić również "Rzeczy utracone" i "Święty Wrocław".

Wydarzenia

Festiwal Wieloświaty

festiwal sztuki

Premiera książki "Chodź ze mną"

wieczór literacki, spotkanie

Spotkanie autorskie z Łukaszem Orbitowskim

spotkanie

Miejsca

Miejsca

Zobacz także

Opinie (15) 1 zablokowana

Wszystkie opinie

  • Polecam także książki o podróżach w czasie Czesława Zegara...

    • 0 2

  • Inflacja dotyka już każdą dziedzinę

    w tym pisanie książek.

    • 6 5

  • Opinia wyróżniona

    Dobry pisarz. Polecam

    • 9 2

  • czy magistrat sponsoruje pisarzy? (4)

    Tak jak robi sie to gromadzac budzet na serial?

    • 1 0

    • (3)

      Sponsoruje to chyba za duże słowo. Współfinansuje raczej. W tym przypadku jest info na okładce, że wydano przy wsparciu finansowym Miasta Gdyni.

      • 0 0

      • Muzeum Miasta Gdyni (2)

        Muzeum Miasta Gdyni nie może współfinansować wydania książki osobie fizycznej, ponieważ otrzymuje dotacje na swoją działalność statutową. Zarabia bardzo małe pieniądze z własnej działalności, w tym ze sprzedaży biletów wstępu, które musi przeznaczyć na działalność statutową i związaną ze sprzedażą VAT. Korzysta z rozliczenia VAT z Urzędem Skarbowym.

        • 0 0

        • Nie współfinansuje osoby fizycznej, tylko firmę, jaką jest wydawnictwo.

          • 0 0

        • To nie Muzeum współfinansuje, tylko miasto (urząd miasta).

          • 0 0

  • Zapowiada się ciekawie:) Na pewno przeczytam!

    • 4 0

  • Doskonaly prowadzacy!

    • 1 1

  • Boszzz

    Kto teraz czyta książki? No przeczytasz i co? Czas stracony, oczy bolą i dowiesz się co ktoś napisał... Nudaaaaaa

    • 0 6

  • Bardzo ciekawe spotkanie

    Spektakularny prowadzący przykryty siwą peleryną seksapilu.

    • 3 0

  • Opinia wyróżniona

    Super spotkanie

    Świetne spotkanie ze wspaniałym pisarzem, do tego jeszcze mega sympatyczny i charyzmatyczny prowadzący.

    • 2 0

  • Znam tę historię

    Moja babcia znała tych ludzi, bohaterów opisanej historii miłosnej, czasem opowiada o nich, jest Gdynianką z urodzenia i ma 86 lat

    • 0 0

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Do DNA

wystawa

Pobożni i cnotliwi. Dawni gdańszczanie w zwierciadle sztuki

wystawa

Kolekcja w działaniu

wystawa

Sprawdź się

Sprawdź się

Jednym z najstarszych zabytków Gdyni jest Domek Abrahama. Gdzie się znajduje?