stat
Impreza już się odbyła
PATRONAT

Gdański Festiwal Tańca 2013 (8 opinii)

V Gdański Festiwal Tańca odbędzie się pod hasłem "+/-" i będzie obfitował w inspirujące, dialogujące ze sobą kontrasty. Zaprezentujemy najciekawsze spektakle taneczne z przeciwległych biegunów estetycznych i formalnych. Zaczniemy od romansu tańca i akrobatyki, by chwilę potem przejść do ostrej satyry politycznej z Mozambiku i Salzburga, a następnie zanurzymy się w namyśle nad sensem życia, by wreszcie odetchnąć z ulgą i radośnie dać się ponieść przewrotnemu spektaklowi ekipy Sławka Bendrata.

Relacja z imprezy

Początek festiwalu to już tradycyjnie międzynarodowy konkurs na solo z dziedziny szeroko pojętego tańca współczesnego. Jurorami Solo Dance Contest 2013 są: Ismael Ivo (Brazylia/Niemcy) - tancerz, choreograf, pedagog, wieloletni Dyrektor Artystyczny Sekcji Tańca w ramach Biennale w Wenecji; Leszek Bzdyl (Polska) - wybitny polski choreograf i tancerz; Tina Eriksson Fredriksson (Szwecja) - kuratorka, producentka, wieloletnia dyrektor artystyczna festiwalu MADE, współodpowiedzialna za program artystyczny Umeå ESK 2014; Martin Sonderkamp (Niemcy) - tancerz, choreograf.

Tegoroczny program GFT jest prawdziwą mieszanką wybuchową, która zadowoli nawet najbardziej wybrednych widzów. Mocne otwarcie festiwalu zapewni spektakl "Somewhere; close" w choreografii Pii Meuthen, produkcja taneczna łącząca taniec i akrobatykę oraz tancerzy młodego i starszego pokolenia.



Kolejny kontrastowy wieczór festiwalowy to dwa spektakle artystów działających w Polsce i w Austrii. Zobaczymy "Democrazy" w wykonaniu salzburskiego zespołu cieLaroque / Helene Weinzierl. Ten pełen humoru i wieloznacznych gier ruchowych spektakl, bezlitośnie obnaża słabe punkty ustroju demokratycznego. Druga prezentacja tego wieczoru to pokaz przedpremierowy Davida Brandstättera zatytułowany "Fragile moments", w którym tancerz opowiada o swoich doświadczeniach związanych z tematem wolności. Wieczór podsumuje spektakl solowy Malgven Gerbes pt. "Cartographie". Malgven Gerbes zabierze nas w łagodną podróż po intymnym krajobrazie, wyłaniającym się z dialogu między ruchem, architekturą i wspomnieniami.

Kolejny dwubiegunowy wieczór festiwalowy to spektakl "From B to B" w wykonaniu dwójki wybitnych i bardzo różnych artystów tańca - Thomasa Hauerta (Belgia) i Àngels Margarit (Hiszpania). Spektakl "From B to B" mówi o komunikacji między dwójką artystów, ludzi z odmiennych obszarów kulturowych i geograficznych, którzy spotykają się na ścieżce łączącej ich rodzime miasta - Brukselę i Barcelonę.

Kolejny wieczór festiwalu będzie należeć do choreografa z dalekiego krańca tanecznej mapy świata - Horacio Macuacua z Mozambiku, którego spektakle podejmują krytyczną dyskusję na temat współczesnej rzeczywistości. Zespół Horacio Macuacua zaprezentuje dwa spektakle - "Smile if you can!" oraz poruszający "Orobroy, stop!", który podejmuje temat kobiecości, tożsamości seksualnej i w ironiczny sposób ukazuje ewolucję gatunku ludzkiego i tańca. Charakterystyczny hybrydalny styl choreografii Horacio Macuacua realizuje hasło przewodnie GFT 2013 łącząc w sobie flamenco, hip hop, taniec afrykański i taniec nowoczesny.

Wydarzeniem festiwalu będzie bez wątpienia magnetyzujący duet Raimunda Hoghe'a i Takeshiego Ueno "Pas de Deux". Raimund Hoghe, który obchodził w zeszłym roku jubileusz 20-lecia pracy artystycznej przygotował także dla widzów Gdańskiego Festiwalu Tańca specjalny pokaz-wykład.

Ostatni dzień będzie należał do artystów idealnie wpisujących się w hasło festiwalu. Zobaczymy duet Anna Steller/Leon Dziemaszkiewicz w premierowym spektaklu "Strefa zagrożenia", a także wybitnie queerowy spektakl "Freaks" w wykonaniu kolektywu Pink Mama Theatre pod egidą Sławka Bendrata.

Jak co roku, podczas festiwalu zaprezentują się także polscy tancerze młodego pokolenia - zwycięscy konkursu "rezydencja/premiera 2013". Zobaczymy premierowe spektakle solowe Magdaleny Przybysz i Kacpra Lipińskiego, którzy pracowali z Trajalem Harrellem z USA oraz solówki Katarzyny Ustowskiej i Anny Ochman, które powstały we współpracy z Roberto Zappalą z Włoch.

W ramach festiwalu odbędą się warsztaty tańca, skierowane do różnych grup społecznych i wiekowych. Amatorzy tańca będą mogli wziąć udział w zajęciach z takich technik jak taniec afrykański, technika tańca współczesnego, zumba oraz flying-low technique wg Davida Zambrano.

V Gdański Festiwal Tańca jest realizowany ze środków Miasta Gdańska, Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz przy wsparciu Saur Neptun Gdańsk. Wyrazy podziękowania pragniemy również przekazać naszemu partnerowi - Galerii Bałtyckiej Gdańsk.


Gdański Festiwal Tańca 2013 - "+/-"

31.05 - 2.06.2013 | Solo Dance Contest 2013
3.06.2013 | Otwarcie Festiwalu
G.19.00 | SOMEWHERE; CLOSE (ERGENS; DICHTBIJ) | Panama Pictures (Holandia) | premiera polska | Projekty Zagraniczne (PZ)

4.06.2013
G.19.00 I SOMEWHERE; CLOSE (ERGENS; DICHTBIJ) | Panama Pictures (Holandia) | PZ
G.20.30 | DANCING FOR THE BIRDS, THEY WATCHING US | Magdalena Przybysz | premiera | rezydencja/premiera 2013

5.06.2013
G.19.00 | D E M O C R A Z Y - HOW TO PEEL AN ONION WITHOUT CRYING | Cie. Laroque Helene Weinzierl (Austria) | PZ
G.20.30 | FRAGILE MOMENTS | pokaz przedpremierowy | David Brandstätter (Niemcy) | PZ
G.21.00 | CARTOGRAPHIE | premiera polska | Malgven Gerbes (Francja/Niemcy) | PZ

6.06.2013
G.19.00 | FROM B TO B | ZOO/Thomas Hauert, Àngels Margarit/cia Mudances (Belgia, Hiszpania) | premiera polska | PZ
G.20.30 | MOTYL | Anna Ochman | premiera | rezydencja/premiera 2013

7.06.2013
G.19.00 | OROBROY, STOP! | Horacio Macuacua Dance Company (Mozambik) | premiera polska | PZ
G.20.00 | SMILE IF YOU CAN! | Horacio Macuacua Dance Company | premiera polska | PZ
G.21.00 | HYDRA | Katarzyna Ustowska | premiera | rezydencja/premiera 2013

8.06.2013
G.19.00 | PAS DE DEUX | Raimund Hoghe (Niemcy) i Takeshi Ueno (Japonia) | premiera polska | PZ
G.21.30 | w O k O ł O | Kacper Lipiński | premiera | premiera/rezydencja 2013

9.06.2013
G.16.00 | wykład Raimunda Hoghe'a z prezentacją video | 20-lecie pracy artystycznej Raimunda Hoghe'a
G.19.00 | FREAKS | Pink Mama Theatre (Szwajcaria) | PZ
G.20.30 | STREFA ZAGROŻENIA | Anna Steller i Leon Dziemaszkiewicz | premiera | TKT

Warsztaty dla tancerzy i otwarte:
1 - 6.06.2013 | Malgven Gerbes (Francja/Niemcy) i David Brandstätter (Niemcy) - COUNTING / INTERACTIVE CHOREOGRAPHY WORKSHOP | warsztat dla tancerzy zakończony prezentacją w przestrzeni publicznej
3-5.06.2013 | Osvaldo Passirivo (Mozambik) - taniec afrykański dla wszystkich
3-9.06.2013 | Janusz Subicz (Niemcy) - PONAD ZMYSŁAMI - W GRZE I TAŃCU - warsztat dla tancerzy
3-5.06.2013 | Horacio Macuacua (Mozambik) - Flying-low technique dla wszystkich
3-9.06.2013 | Marek Konderak: Zumba Gold® dla seniorów
3-9.06.2013 | Marek Konderak: Zumba® i Latino Solo dla wszystkich (45min. Zumba®/45min. Latino Solo)

Przeczytaj także

Informacja o biletach

BILETY
3 zł - na KARTĘ TANCERZA
8 zł - super zniżka* na KARTĘ DO KULTURY i KARTĘ DUŻEJ RODZINY
10 zł - zniżka* dla studentów i uczniów oraz emerytów
15 zł - normalne na polskie premiery
25 zł – normalne na spektakle zagraniczne

KARNETY NA WARSZTATY
20 zł - na KARTĘ TANCERZA
40 zł – promocja w dniach 7 – 19.06.2013
70 zł – od 20.06.2013.

Bilety na spektakle będą w sprzedaży od 6 maja. Karnety na warsztaty będą w sprzedaży od 7 maja. Śledźcie nasze promocje na facebook.com/GdanskiFestiwalTańca. Sprzedaż biletów i karnetów tylko w Klubie Żak. Zakupione bilety i karnety nie podlegają zwrotom. Kasa jest czynna w g.15.00 – 21.00 (sb i nd od g.16.00). Zapisy na warsztaty wyłącznie przez stronę internetową: www.gdanskifestiwaltanca.pl. W warsztatach mogą uczestniczyć tylko osoby pełnoletnie.

Opinie (8)

  • No i znowu Anna Steller i Leon (2)

    Jakas masakra normalnie. Bozenka Zet na szczescie juz znikla. Jeszcze Bzdyl pozostal -

    • 7 9

    • no i co (1)

      ci Leon przeszkadza. Nie idź.

      • 0 0

      • no własnie co masz do steller?

        • 0 0

  • Szykuje się niezły fest

    Szykuje się niezły festiwal. Ciekawie zapowiadają się szczególnie występy gości zagranicznych, którzy przywieżli już sprawdzone dzieła. Okazuje się, że język ciała potrafi czasami wyrazić więcej niż słowa czy dźwięki - może dlatego, że to dla ludzi przede wszystkim język pierwotny. I chyba tego jednak się czasami nie docenia traktując teatr tańca jak nie-teatr. Jak ktoś ma nadal wątpliwości to najlepiej zajrzyć na Youtube'a na urywki wyszukując pod hasłami sztuk lub wykonawców - to chyba najlepiej przekona niezdecydowanych co do wartości artystycznej tych tanecznych wytworów (przywiezionych z różnych miejsc świata), które mają się pojawić w pobliskim żaku.

    • 5 1

  • brawo za plakat!

    • 4 3

  • Brawo dla holendrów! Tak trzymać!

    Świetny spektakl grupy holendrów (Panama Pictures). Brawo! "Gdzieś, blisko" - faktycznie w sumie widok niby jak przez szybę z tramwaju, kawałek ściany niby to z betonu, jakieś słupy telegraficzne z ptakami, kostiumy tańcerzy stylizowane na zwykłe ubrania i cały przekrój socjalno-wiekowy występujących. Gdyby nie te ekstremalne akrobacje i sporo poetyki to można by pomyśleć, że kilku ambitniaków z ulicy właśnie wpadło się by się popisać. Warto było zobaczyć i mam nadzieję, że to nie koniec. Widać, że organizacja imprezy jak należy, ładnie wydrukowane dużo-formatowe programy za freeko, miejsca "ręcznie" znaczone numerami ale widzowie przy wejściu odpowiednio kierowani. Pełna kultura. Tak trzymać! Na widowni raczej młodsza generacja co kontrastuje np. z filharmonią. To ciekawe - bo czyżby starsi ludzie odczuwali, że taka mocno ucieleśniona sztuka to dla młodych ale już nie dla nich? Przy tym wrażenie jest trochę takie, że festiwal odbywa się jakby w ciszy i spokoju, przy pewnym milczeniu medialnym, skrytożerczo chłonięty przez znawców tematu i koneserów, ale może to tak właśnie jest, że czym impreza wartościowsza, czym sztuka wyższa tym szumu mniej i mas też raczej nie uświadczy.

    • 1 0

  • Mocne uderzenie afryki - brawo!

    Podczas kolejnych dni festiwalu można było zobaczyć miedzy innymi jak artyści ujmują i przekładają na ruch sceniczny tematy takie jak życie w demokracji czy życie w Europie. O demokracji - happeningowo, o Europie - raczej poetycznie. Jednak dopiero w piątek przyszło na prawdę mocne uderzenie z Afryki - tancerze pokazali spektakl niezwykły, bardzo wyrazisty i do głębi poruszający. Chwilami emanujący energią ale jednak momentami zupełnie wyciszony. Niesamowita ekspresja ciała, emocji - krzyki, popisy siły, konwulsje - to wszystko nie sposób opisać można chyba tylko pokazać albo zobaczyć! Nic dziwnego, że dzieło to spotkało się już wcześniej z dużym uznaniem. Drugi ze spektakli grupy mozambijskiej już nie był tak zachwycający jak pierwszy - podany trochę jakby na bis po wiwatach publiczności po pierwszym nagradzanym Orobroy, Stop! jednak również ciekawy pozostawił bardzo dobre wrażenie. Gratulując organizacji udanej imprezy pozostaje jedynie zapytać organizatorów czy wino serwowane na stolikach we foyer podczas przerw na pewno jest bezalkoholowe ;)

    • 0 0

  • Niemiecka precyzja i japońska ciepliwość w dość dziwnym duecie

    Jeśli ktoś narzekał na nadmiar dynamiki w wydaniu afrykańskim to następnego dnia nastąpił zwrot w drugą skrajność - duet artystów: występujący niemiecki choreograf i japoński tancerz pokazali coś co niemal całkowicie dynamiki było pozbawione. Jeśli ktoś narzekał na to, że afrykanie niemal w ogóle nie włożyli tańca w ruch sceniczny to w przedstawieniu Pas de Deux było tańca jeszcze mniej bo tyle "co kot napłakał". Doprawdy jeśli ktoś nie przybył tego dnia do sali suwnicowej odpowiednio przygotowany: zrelaksowany i spokojny to faktycznie wpadł "jak śliwka w kompot" i mógł tego nie wytrzymać. To, że przez ciągnące się niemal w nieskończoność 120 minut nie wyszedł z sali niemal nikt świadczy chyba o wysokim wyrafinowaniu publiczności tego festiwalu. Trzeba przyznać, że spektakl to bardzo dziwny, lakoniczny, tanecznie minimalistyczny i choć nie budzi jakiejś niechęci a nawet pozostawia ciekawe wrażenie to z uwagi na swoje ślimacze tempo jest dla widza tak opresyjny, że momentami staje się to nie do zniesienia. Deut niemiecko-japoński trochę też dziwny jakby nawiązujący do aliansu niemiec z japonią w czasie II wojny światowej, z jednej strony garbaty, nieco pokraczny, niemłody niemiec a z drugiej urodziwy, pełen żywiołowości japończyk. Pomiędzy nimi: kontrast, dialog, niema rozmowa, może jakieś podobieństwa ale chyba jednak więcej różnic. Wszystko ujęte w ruch niemal bezwładny i z podkładem chyba z trzydziestu stylowych melodyjek z różnych lat i w różnych językach. Sporo japońskich rekwizytów: parasole, wysokie drewniane sandały, szerokie szarfy jak w strojach dalekowschodnich, nawiązanie do zdarzeń w Hiroszimie. Trzeba przyznać, że to wszystko dość oryginalne jednak dość dziwaczne i aby taki spektakl strawić trzeba nie tylko sporo uwagi, spokoju, rozluźnienia i też i iście japońskiej cierpliwości.

    • 1 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Sprawdź się

Etruski lew wykonany z bursztynu jest jednym z cenniejszych eksponatów muzeum...?

 

Najczęściej czytane