Wiadomości

stat

Finaliści konkursu Wieniawskiego oczarowali publiczność

Weriko Czumburidze, tegoroczna zwyciężczyni Międzynarodowego Konkursu Skrzypcowego im. Henryka Wieniawskiego, wykonała w Filharmonii Bałtyckiej Koncert skrzypcowy a-moll nr 1 op. 77  Dymitra Szostakowicza.
Weriko Czumburidze, tegoroczna zwyciężczyni Międzynarodowego Konkursu Skrzypcowego im. Henryka Wieniawskiego, wykonała w Filharmonii Bałtyckiej Koncert skrzypcowy a-moll nr 1 op. 77 Dymitra Szostakowicza. Dominik Staniszewski/Trojmiasto.pl

W piątkowy wieczór w Filharmonii Bałtyckiej wystąpili finaliści tegorocznego Międzynarodowego Konkursu Skrzypcowego im. Henryka Wieniawskiego - zwyciężczyni Weriko Czumburidze, Richard Lin (V nagroda) oraz jedyna Polka w finale, Maria Włoszczowska (VI nagroda) z towarzyszeniem Orkiestry PFB pod dyr. Mirosława Jacka Błaszczyka.



Pierwsza edycja Międzynarodowego Konkursu Skrzypcowego im. Henryka Wieniawskiego odbyła się w 1935 r. w Warszawie, dokładnie w setną rocznicę urodzin kompozytora. Kolejne edycje miały odbywać się co pięć lat, jednak II wojna światowa pokrzyżowała plany. Drugi konkurs zorganizowany został w 1952 r., po 17 latach, w Poznaniu. Od tej chwili impreza odbywa się regularnie, co pięć lat, w Auli poznańskiego Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza.

Przez lata konkurs Wieniawskiego był postrzegany jako wydarzenie o wysokim prestiżu, jednak tegoroczna edycja wzbudziła więcej kontrowersji niż zachwytu. Krytycy podawali w wątpliwość nie tylko umiejętności zakwalifikowanych uczestników, ale również werdykt jury. Choć ciężko opowiedzieć się po którejkolwiek ze stron po wysłuchaniu raptem trojga uczestników, piątkowy koncert w Filharmonii Bałtyckiej pokazał, że różnice w poziomie prezentacji były znaczne.
Richard Lin zachwycił słuchaczy swoją interpretacją II Koncertu skrzypcowego Henryka Wieniawskiego.
Richard Lin zachwycił słuchaczy swoją interpretacją II Koncertu skrzypcowego Henryka Wieniawskiego. Dominik Staniszewski/Trojmiasto.pl

Już sam program robił wrażenie, bo znalazły się w nim jedne z najciekawszych koncertów skrzypcowych w historii muzyki. Na początek wysłuchaliśmy Koncertu skrzypcowego D- dur op. 77 J. Brahmsa w wykonaniu Marii Włoszczowskiej. Nie ma sensu omawiać walorów owego dzieła, jeśli wykonanie pozostawiało tak wiele do życzenia. Zagrana schematycznie, chwilami wręcz chaotycznie, kompozycja w wykonaniu Włoszczowskiej nie zrobiła na mnie większego wrażenia, pozostawiając niedosyt. Choć orkiestra pięknie muzykowała i próbowała nawiązać dialog ze skrzypcami, solistka pozostawała oporna i mechanicznie odtwarzała zapis nutowy. Gdyby był to koncert abonamentowy, najprawdopodobniej byłabym usatysfakcjonowana, choć nie zachwycona. Czy jednak było to wykonanie na miarę zakwalifikowania się do konkursu Wieniawskiego, że o finale nie wspomnę? To pytanie pozostawię bez odpowiedzi.

Po Marii Włoszczowskiej na scenę wkroczył reprezentujący USA Richard Lin, momentalnie ratując sytuację. Jego interpretacja II Koncertu skrzypcowego d-moll nr 2 op. 22 Henryka Wieniawskiego miała w sobie nie tylko to, co w "Wieniawskim" powinno się znaleźć, czyli perfekcję techniczną i wirtuozerię, ale i to, czego do Brahmsa nie włożyła Włoszczowska - emocjonalne piękno. Wisienką na torcie była współpraca z orkiestrą - Lin nieustannie kontrolował sytuację, pozostawał w kontakcie z dyrygentem i nawet jeśli wdrażał swoje własne wizje interpretacyjne, dawał Błaszczykowi czas na "ogarnięcie" i wprowadzenie orkiestry. Publiczność była pod wrażeniem i po zakończeniu utworu natychmiast poderwała się z miejsc, nagradzając artystę owacją na stojąco oraz okrzykami zachwytu.
W wykonaniu Marii Włoszczowskiej, zdobywczyni VI nagrody na Konkursie Wieniawskiego, wysłuchaliśmy  Koncertu skrzypcowego  D- dur op. 77 J. Brahmsa.
W wykonaniu Marii Włoszczowskiej, zdobywczyni VI nagrody na Konkursie Wieniawskiego, wysłuchaliśmy Koncertu skrzypcowego D- dur op. 77 J. Brahmsa. Dominik Staniszewski/Trojmiasto.pl

Drugą część piątkowego wydarzenia wypełniło wykonanie Koncertu skrzypcowego a-moll nr 1 op. 77 Dymitra Szostakowicza. Tegoroczna triumfatorka Konkursu Wieniawskiego, Weriko Czumburidze, miała jednak dość ekspansywną wizję interpretacyjną, w którą nie zamierzała włączyć Orkiestry PFB. Faktem jest, że grała precyzyjnie, wyraziście i ekspresyjnie, jednak często zapominała o tym, że koncert został napisany również na orkiestrę. Każde kolejne wejście realizowała we własnym tempie, w oderwaniu od "reszty świata". Dyrygent walczył co sił, żeby utrzymać nad tym wszystkim kontrolę i na szczęście z niezłym skutkiem. Tylko czy na takiej "walce" naprawdę polega muzykowanie? Po zakończonym występie publiczność nagrodziła artystkę owacją na stojąco i doprosiła się bisu - zabrzmiało Adagio z Sonaty g - moll Jana Sebastiana Bacha (wolne części z utworów Bacha zagrali na bis również Lin i Włoszczowska).

Piątkowy koncert był niewątpliwie ucztą dla ucha. Publiczność była wyciszona i skupiona nie mniej niż sami artyści, a emocje na wypełnionej do ostatniego miejsca widowni PFB niejednokrotnie sięgały zenitu. Największe owacje, moim zdaniem słusznie, otrzymał Lin, choć i prezentacja Czumburidze została oceniona przez publiczność bardzo życzliwie - publiczność nie tylko klaskała i krzyczała, ale i tupała z zachwytu.

Znakomicie spisała się również Orkiestra PFB, fantastycznie prowadzona przez Mirosława Jacka Błaszczyka. Maestro miał kontrolę nad każdym rubatem, każdą zmianą tempa, a jego wskazówki momentalnie były realizowane przez orkiestrowych muzyków. Wykonanie II Koncertu Wieniawskiego w porównaniu z tym, co usłyszeliśmy w kwietniu br., było krokiem milowym.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (12)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
13.10.2017 wprowadzono zmiany w regulaminie.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.

- jeżeli uważasz, że dana opinia nie powinna się tu znaleźć, zgłoś ją do moderacji.

25

października

Otwarcie Galerii Gdańsk itd. Gdańsk, CSW Łaźnia

27

października

Wystawa jubileuszowa 70-lec... Gdańsk, Stacja Orunia GAK Dworek Artura

27

października

Enemef: Podwójna noc grozy ... Gdańsk, Multikino Gdańsk

Rozrywka

Zobacz egzotyczne motyle w Galerii Metropolia
Egzotyczne motyle we Wrzeszczu
Skawiński i Tkaczyk. Pedagodzy, którzy stali się królami życia
Królowie życia, czyli Skawiński i Tkaczyk

Kulinaria

Co nas denerwuje podczas wizyty w restauracji?
Co nas denerwuje w restauracji?
Pizzeria Gdynianka kończy 30 lat
Pizzeria Gdynianka kończy 30 lat

Planuj z nami tydzień

Planuj tydzień: koncerty i moc kulinarnych wrażeń
Planuj tydzień: koncerty i kulinaria