Wiadomości

stat

Filmowe Podlasie zaatakowało!

Tomasz Pupacz i jego goście z Podlasia: Krzysztof Sienkiewicz i Maciej Rant.
Tomasz Pupacz i jego goście z Podlasia: Krzysztof Sienkiewicz i Maciej Rant. fot. trojmiasto.pl

Przegląd "Filmowe Podlasie Atakuje Trójmiasto" zorganizowany przez Dyskusyjny Klub Filmowy UG Miłość Blondynki dowodzi, że kino niezależne ma się dobrze i wciąż ma dużo ciekawego do powiedzenia.



Ponad 20 produkcji filmowych, prezentujących najnowsze dokonania twórców związanych z Podlasiem mogli obejrzeć widzowie podczas sobotniego wieczoru w auli Biblioteki Głównej. Jak podkreślają organizatorzy, akcja, która z każdym rokiem zdobywa sobie coraz większe uznanie publiczności zarówno w Polsce, jak i zagranicą, sukces swój zawdzięcza przede wszystkim miejscowej energii oraz wrodzonemu poczuciu humoru, które cechuje mieszkańców tego regionu.

Trudno się nie zgodzić z tą tezą. Chcąc ująć zaprezentowane filmy jedną klamrą, byłby nią z pewnością życzliwy stosunek do świata. Oglądając takie obrazy jak "Śledztwo", "Kurzy śpiewak", czy "Szeptuchy" czasem aż trudno uwierzyć w tę bezpretensjonalną, w przedziwny sposób łączącą pragmatyzm z metafizyką, postawę bohaterów. W miejscowościach, w których wszyscy się znają, gdzie polnymi drogami leniwie suną furmanki, a za płotem zaczyna się las, chyba nie może być inaczej.

Oglądając podlaskie filmy nie sposób nie przyznać, że świat na styku wielu kultur i religii jest możliwy. Tu wiara katolicka miesza się z prawosławną, a obie z obrzędami o niemal pogańskim charakterze. I to chyba stanowi o największej sile tego przeglądu. - W kilku ujęciach poznajemy historie ludzi, których nie trzeba zmiękczać - przyznał po projekcji współorganizator akcji, Krzysztof Sienkiewicz. - My tak żyjemy i nie wstydzimy się tego.

I nie ma czego się wstydzić, już sam skład twórców, którzy w ramach akcji prezentowali swoje filmy, jest imponujący: obok niezależnych filmowców, poeci, dziennikarze, studenci szkół artystycznych i filmowych, artyści plastycy oraz wykładowcy szkół wyższych, wszyscy, którzy czują się związani z Podlasiem, min. od lat mieszkający w Trójmieście, Maciej Szupica.

- Zestaw pokazuje, jak ogromna energia drzemie w ludziach i jak oni ją spożytkowali - dodaje Sienkiewicz. I rzeczywiście, trudno odmówić pokazanym pracom dynamiki i żywiołowości. Zarówno fabularyzowane dokumenty jak i animacje poklatkowe, wszystkie w pełni oddają pasję tworzenia ich autorów. Pasję oraz sposób patrzenia wydobywający absurdy rzeczywistości, cechy, których warto pozazdrościć.

Opinie (5) 1 zablokowana

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

14

października

All About Freedom Festival Gdańsk, Europejskie Centrum Solidarności

21

października

Mała rzecz a cieszy Gdynia, Teatr Muzyczny

28

października

PC Drama - Łaknąć Gdańsk, Klub ŻAK

Rozrywka

Jedzenie uliczne, jakiego nie znacie
Jedzenie uliczne w Trójmieście
Cudów nie trzeba. Recenzja filmu "Boże Ciało"
Recenzja filmu "Boże Ciało"

Kulinaria

Jedzenie uliczne, jakiego nie znacie
Jedzenie uliczne w Trójmieście
Kolacja komentowana i jesienne smaki w Hotelu Haffner
Jesienne smaki w Hotelu Haffner

Planuj z nami tydzień

Restaurant Week, Budka Suflera, targi motoryzacyjne. Planuj tydzień
Planuj tydzień w Trójmieście

Sprawdź się

W którym roku powstała pierwsza opera napisana w Gdańsku?