Filharmonia Bałtycka - sentymentalne zakończenie trudnego sezonu

W piątek 11 czerwca w Filharmonii Bałtyckiej odbyło się uroczyste zakończenie sezonu artystycznego 2020/2021. Orkiestrę PFB poprowadził jej dyrektor artystyczny, Georg Cziczinadze.
W piątek 11 czerwca w Filharmonii Bałtyckiej odbyło się uroczyste zakończenie sezonu artystycznego 2020/2021. Orkiestrę PFB poprowadził jej dyrektor artystyczny, Georg Cziczinadze. fot. Maciej Czarniak/Trojmiasto.pl

Wspomnienia osób, które grają w Orkiestrze Filharmonii Bałtyckiej dłużej niż trzy dekady (nie do wiary, że jest ich tak wiele), odznaka honorowa "Zasłużony dla kultury" dla Natalii Walewskiej, pełniącej od przeszło 20 lat funkcję koncertmistrza tejże orkiestry oraz koncert, podczas którego Konstanty Andrzej Kulka skradł serca słuchaczy emocjonalną interpretacją V Koncertu skrzypcowy e-moll Feliksa Janiewicza - tak zakończono na Ołowiance kolejny, bardzo trudny, ale niewątpliwie udany sezon artystyczny.



To nie był łatwy sezon. Przez wiele miesięcy publiczność miała zakaz wstępu na salę koncertową, ale Filharmonia Bałtycka nie zawiesiła działalności. Koncerty się odbywały nawet bez fizycznego udziału słuchaczy. Melomani mogli je bezpłatnie słuchać i oglądać na filharmonicznym kanale YouTube.

Nadchodzące koncerty w Trójmieście - muzyka poważna



Konstanty Andrzej Kulka skradł serca słuchaczy emocjonalną interpretacją V Koncertu skrzypcowy e-moll Feliksa Janiewicza.
Konstanty Andrzej Kulka skradł serca słuchaczy emocjonalną interpretacją V Koncertu skrzypcowy e-moll Feliksa Janiewicza. fot. Maciej Czarniak/Trojmiasto.pl

Czy stęskniłe(a)ś się za możliwością uczestniczenia w koncertach?

tak, ogromnie! 74%
tak, ale tylko trochę 14%
nie, nie są mi do niczego potrzebne 12%
zakończona Łącznie głosów: 66
Kiedy tylko rząd luzował obostrzenia i dopuszczał możliwość udziału publiczności w koncertach, Filharmonia Bałtycka natychmiast podejmowała niezbędne działania, aby melomani mogli jak najszybciej cieszyć się muzyką wykonywaną na żywo. Profilaktyka (mierzenie temperatury, dezynfekcja rąk, wypełnianie formularzy) tak już weszła w nawyk i pracownikom, i słuchaczom, że przestoju przy wejściu prawie nie ma. Jest natomiast ogromne zainteresowanie koncertami, czego dowodem była spora frekwencja podczas piątkowego, uroczystego zakończenia sezonu artystycznego 2020/2021 - na widowni zasiadło blisko 500 osób, a więc tyle, ile - zgodnie z rządowymi dyrektywami - zasiąść mogło.

Koncert rozpoczął się sentymentalnie - na zawieszonym nad sceną ekranie wyświetlano stare zdjęcia orkiestry, a z głośników płynęły wspomnienia opowiadane przez muzyków, którzy przepracowali w Orkiestrze Filharmonii Bałtyckiej więcej niż trzy dekady. Jak się okazało, jest to niemałe grono! Wspomnienia były zróżnicowane - jedne chwytały za serce, inne rozczulały, jeszcze inne bawiły. Słuchałam z zaciekawieniem, ale żałowałam, że na ekranie nie pokazano twarzy muzyków, którzy się wypowiadali. To z pewnością wzmocniłoby przekaz, a słuchacze zyskaliby pewność, że zarówno historie, jak i opowiadające je osoby są autentyczne.

Natalia Walewska - koncertmistrz Orkiestry PFB, otrzymała podczas niedzielnego wydarzenia odznakę "Zasłużony dla Kultury Polskiej".
Natalia Walewska - koncertmistrz Orkiestry PFB, otrzymała podczas niedzielnego wydarzenia odznakę "Zasłużony dla Kultury Polskiej". fot. Maciej Czarniak/Trojmiasto.pl
Piątkowy wieczór z pewnością będzie wspominała z sentymentem Natalia Walewska - koncertmistrz Orkiestry PFB, która otrzymała odznakę "Zasłużony dla kultury", przyznawaną osobom wyróżniającym się w tworzeniu, upowszechnianiu i ochronie kultury przez ministra właściwego do spraw kultury i ochrony dziedzictwa narodowego. Artystka została uhonorowana tym wyróżnieniem już rok temu, kiedy obchodziła jubileusz dwudziestolecia pracy na stanowisku koncertmistrza Orkiestry PFB. Dotychczas brakowało jednak okazji, aby wreszcie mogła odebrać je osobiście. Zakończenie sezonu nadało się idealnie.

Jestem artystką i pandemia tego nie zmieni - wywiad z Natalią Walewską



To jednak nie koniec sentymentów, bo sentymentalna, nastrojowa, ale też bardzo witalna była muzyka, która znalazła się w programie koncertu. Orkiestra powtórzyła program, jaki wykonała dzień wcześniej, podczas gali wręczenia Pomorskiej Nagrody Artystycznej. Złożyły się na niego: Uwertura Włoszka w Algierze Gioaccina Rossiniego, I Symfonia D-dur op. 25 Klasyczna Sergiusza Prokofiewa i Notturno per orchestra op. 70 Giuseppe Martucciego. Prowadzący Orkiestrę Georg Cziczinadze w takim repertuarze czuje się jak ryba w wodzie, więc bawił się muzyką, ile tylko był w stanie, sukcesywnie podsycając jej emocjonalność. To był idealnie skrojony program pod taką uroczystość, kiedy na widowni zasiadają zarówno melomani, jak i ci, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z koncertami muzyki klasycznej.

Zakończenie Symfonii klasycznej Prokofiewa

Crème de la crème tego wieczoru był V Koncert skrzypcowy e-moll Feliksa Janiewicza w interpretacji wybitnego skrzypka Konstantego Andrzeja Kulki. Artysta - w przeciwieństwie do dyrygującego orkiestrą Georga Cziczinadze - jest oazą spokoju. Po prostu wychodzi, staje i gra. Cała jego ekspresja zawarta była w muzyce, a ta zachwycała nie tylko melodyjnością, ale też granymi z niesamowitą lekkością i zarazem precyzją fragmentami wirtuozowskimi. Jedyna jego interakcja z publicznością ograniczała się do subtelnego zwracania uwagi, że podczas słuchania koncertów (mam na myśli formę) powinno się klaskać po zakończeniu utworu, a nie każdej z części. Słuchacze byli jednak tak oczarowani i rozentuzjazmowani, że zdarzało im się wyrwać z oklaskami mimo uwag mistrza.

Opinie (14) 1 zablokowana

  • Tęsknię za kooncertami... (4)

    na scenie zewnętrznej, latem gromadziły turystów, miasto wydawało na nie część pieniędzy przeznaczoną dla tzw kultury miejskiej. Teraz kultura miejska to imprezy typu nocne żarcie na terenie byłej Stoczni. W tę stronę idzie kultura? Trochę słabo, proszę radnych miejskich.

    • 10 1

    • Niestety. (3)

      Polska była krajem robotniczym i takie jest nasze dziedzictwo. Zwlaszcza na pomorzu. Nie możemy ludzi na siłę zmuszać do tego, aby czytali literaturę wartościową, słuchali muzyki i znali historię. To jest u nas w Gdańsku niemożliwe. Jest to bardzo smutne.

      • 0 4

      • Chyba chłopskim, nie robotniczym

        Teraz to jest zupełnie inny kraj, bo mamy kraje narodowe. Smutne jest to, że przyjezdni przywieźli tu swoją "kulturę" osobistą.

        • 3 0

      • Krajem robotniczym może i miała być po likwidacji elit przez sąsiadów jakieś 80 lat temu.

        • 2 0

      • Z tym się nie zgodzę, bo te koncerty gromadziły tłumy.

        Nie tylko turystów, ale i mieszkańców. Co do kraju robotniczego, to jednak za komuny z pracy dostawało się bilety na koncerty, do teatru, dzieci chodziły tamże. Teraz robi się wszystko, żeby zatrzeć te czasy, ale ludzie nadal za tym tęsknią. Może ich nie stać na pójście całą rodziną do teatru, ale na koncert nad Motławą mieszkańcy ciągnęli latem całymi rodzinami. A potem zaczęto tę scenę zastawiać namiotem z restauracją. Smutne. Można by zafundować mieszkańcom parę koncertów w sezonie letnim, zamiast organizować festiwale nocnego żarcia.

        • 1 0

  • (1)

    Jestem wdzięczny, ze filharmonia przetrwała epidemie, i do tego z honorem. Przypominam, do czego chciał posunąć się nowy prezes teatru szekspirowskiego z cyrkiem KSW dla Sebkow oraz Karyn. Na szczęście po kontrowersjach wokół tematu zrezygnowali z tego pomyslu:) Gdyby taki badziew przeszedł, to kolejne było by zapewne fame mma i zapasy w kisielu...

    • 12 0

    • Nie wiesz ze w filharmonii takie różne imprezy są od dawna tzn. kongresy, bale, festiwale, bankiety, koncert rodem z domu kultury, objazdowe teatry, wesela z disco polo? Tylko tak się z tym nie afiszują. Muzyka to w filharmonii działalność poboczna, dodatkowa.

      • 2 2

  • tam jest zawsze trudny sezon (1)

    w FB jest tak kiepska akustyka, że i tak trudno się tam wybrać

    • 4 4

    • Tam kazdy sezon to droga przez mękę...

      • 5 1

  • Ależ się nagrali, a umęczyli....teraz zasłużone trzy miesiące przerwy. (2)

    • 5 6

    • 3 miesiące?

      .... chciałbym.

      • 5 0

    • Wpis z rodzaju - nie wiem, a wypowiem się

      Muzycy mają taki sam wymiar urlopu wypoczynkowego jak kazdy inny etatowiec. Tyle że termin narzucony z góry przez pracodawcę, nie ma możliwości wzięcia urlopu wypocznkowego w innym terminie. To jak, chcesz się zamienic?

      • 2 0

  • (1)

    Muzyka jest zbędna.

    • 0 6

    • Nie bardziej

      niż Czerwona Małpa

      • 1 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Legenda Radmoru - wystawa
Legenda Radmoru - wystawa
wystawa
lis'20 7-29.08
Gdynia, Muzeum Miasta Gdyni
Do DNA
Do DNA
wystawa
lut 13-31.12
g. 11:00 - 18:00
Gdańsk, Narodowe Muzeum Morskie
John Faltin - fotograf Sopotu
John Faltin - fotograf Sopotu
wystawa
maj 10-17.10
g. 10:00 - 16:00
Sopot, Muzeum Sopotu

Sprawdź się

Sprawdź się

Która z mitologicznych postaci przyczyniła się do powstania słynnej gdańskiej nalewki Goldwasser?