Wiadomości

stat

Fascynacja złotym podziałem - o "Boskiej proporcji" Piotra Borlika

Piotr Borlik - pisarz pochodzący z Bydgoszczy, obecnie mieszkaniec Trójmiasta, o czym daje znać w swojej twórczości - "Boska proporcja" rozgrywa się właśnie tutaj.
Piotr Borlik - pisarz pochodzący z Bydgoszczy, obecnie mieszkaniec Trójmiasta, o czym daje znać w swojej twórczości - "Boska proporcja" rozgrywa się właśnie tutaj. mat.prasowe / archiwum autora

"Matka to skarb, a miejsce skarbu jest głęboko pod ziemią." Przyznać trzeba, że jeśli takim zdaniem rozpoczyna się książkę, a później tymi samymi słowami promuje się ją, to zaczyna się mocnym akcentem. Tak w istocie jest w przypadku mocnej "Boskiej proporcji" Piotra Borlika. To stosunkowo nowe nazwisko na polskim rynku kryminałów, jednak jak już teraz wieszczą niektórzy - jeszcze nieraz o nim usłyszymy. Czy tak faktycznie będzie? Czas pokaże.



Kim jest autor?



Książkowe kryminały:

uwielbiam, czytam wręcz nałogowo

42%

mam kilku wybranych autorów i jestem im wierny(a)

18%

czytam tylko od czasu do czasu

25%

unikam, wolę inne gatunki

15%
Piotr Borlik to urodzony Bydgoszczy (rocznik 1986) redaktor i pisarz. Z wykształcenia inżynier, którego tytuł Borlik zdobył na Uniwersytecie Technologiczno-Przyrodniczym. Obecnie mieszkaniec Trójmiasta, o czym daje znać w swojej twórczości - "Boska proporcja" rozgrywa się właśnie tutaj.

Trylogia dla cierpliwych



W marcu tego roku premierę miała jego powieść kryminalna pt. "Boska proporcja" (wyd. Prószyński i S-ka), która jest pierwszym tomem zapowiadanej trylogii tego autora. Kolejne części ukażą się nakładem tego samego wydawnictwa jeszcze w tym roku: "Materiał ludzki" (planowana premiera na czerwiec 2019 r.) i "Białe kłamstwa" (planowane na październik br.). Jak można się spodziewać, spotkamy się w nich z tymi samymi bohaterami, co w części pierwszej, bo autor przezornie nie uśmiercił zbyt wielu osób na początku serii.

Recenzje książek z Trójmiasta


Szczerze mówiąc, po przeczytaniu pierwszego tytułu z zapowiadanej trylogii - połknęłam czytelniczego bakcyla i już wypatruję drugiej części (na szczęście do czerwca niedaleko). Dla fanów seriali to niewyobrażalne czekać na ciąg dalszy aż dwa miesiące, choć maniacy niektórych tytułów potrafią oczekiwać na kolejne sezony kilkanaście miesięcy, a nawet i lat. Podobnie zwolennicy literackich serii lub sag - również oni mają tę zdolność. Zatem czekamy.

Przeczytaj także: Trójmiasto książkowym kryminałem stoi

"Boska proporcja" (wyd. Prószyński i S-ka) to pierwszy tom zapowiadanej trylogii. Kolejne części ukażą się jeszcze w tym roku: "Materiał ludzki" i "Białe kłamstwa".
"Boska proporcja" (wyd. Prószyński i S-ka) to pierwszy tom zapowiadanej trylogii. Kolejne części ukażą się jeszcze w tym roku: "Materiał ludzki" i "Białe kłamstwa". mat.prasowe / archiwum autora

Jak z dobrego serialu



A jest czego wyczekiwać. Nie bez kozery przywołałam tu serialowy świat, albowiem "Boska proporcja" ma wiele ze struktury serialu. Wielowątkowość, kilku wyrazistych, napisanych mocną kreską bohaterów, wśród których nie ma podziału na czarne i białe charaktery - każdy z nich równie dobrze może być mordercą (choć jeden z nich jest wyjątkowy). Autor zadbał nie tylko o psychologię postaci, ale też o ich barwne życiorysy, które odsłaniane są stopniowo w trakcie lektury. Do tego wciągająca kryminalna fabuła, intryga jak z dobrego serialu, a na deser - teoria wyjaśniająca tytuł jako wartość dodana (nie tylko dla koneserów ciekawych idei).

Ponadto akcja rozgrywa się tu i teraz - smaczku dodaje lokalna, klimatyczna przestrzeń trójmiejska, a w tym m.in. Oliwa na czele z parkiem Oliwskim (może mroczniejszy byłby park Oruński w tym przypadku, ale pisarz miał ciekawy pomysł, by wykorzystać motyw rozbudowywanej Palmiarni, będącej w remoncie), Przymorze i słynny falowiec (literacki samograj, jak się okazuje po "Latawcu z betonu""Pieczeni dla Amfy"), sopockie restauracje i hotele, ekskluzywna gdyńska Riwiera Orłowska, Morena czy odludna Wyspa Sobieszewska.

Przeczytaj także: TOP 10 kryminałów z Trójmiasta. Co warto przeczytać?

mat.prasowe / archiwum autora
Serialowych inspiracji jest tu więcej. Jeśli chodzi bowiem o bohaterów, to na pierwszy plan wysuwa się rodzeństwo - policjantka, komisarz Agata Stec i jej brat - wzięty psycholog Artur Kamiński - po mistrzowsku wzorowany na doktora Hannibala Lectera, wyśmienicie kreowanego przez niezwykłego Madsa Mikkelsena w serialu "Hannibal".

Relacja rodzeństwa, czyli policjantka-psycholog oczywiście również przypomina koneksję ze wspomnianego filmu, gdzie współpracujący z FBI Will Graham poddaje się manipulacjom psychologa. Jeśli do tego dodam, że elegancki i powściągliwy Artur Kamiński gustuje w wykwintnej kuchni i gustownym stroju, to chyba nikt nie będzie miał złudzeń co do tego zapożyczenia...

Na bohatera Borlik wybrał psychologa notabene również w swojej debiutanckiej książce pt. "Teatr lalek", gdzie śledziliśmy losy Konrada Małeckiego, psychologa prowadzącego swój prywatny gabinet. To wszystko nie przeszkadza jednak w odbiorze "Boskiej proporcji" (poza tym, że podczas czytania wciąż przed oczami ma się Madsa Mikkelsena), bo lektura jest wciągająca i nieprzewidywalna. Przede wszystkim ciekawe są same morderstwa i ich stylizacje niczym dzieła sztuki, swoiste modus operandi sprawcy, które stanowi nie lada zagadkę nie tylko dla gdańskiej policji.

Przeczytaj także: "Spadkobierca": dochodzenie z historycznym akcentem w tle

Fascynacja złotą proporcją



Nie chcę zdradzać zbyt wiele z fabuły, żeby nie psuć potencjalnym czytelnikom zabawy, jednak muszę przyznać, że dla mnie osobiście zamysł i wyjaśnienie "boskiej proporcji" (inaczej złotego podziału, złotej proporcji) odbywa się w książce trochę nieudanie. Sam pomysł jest świetny, ale niestety nie został wykorzystany w pełni. Czytelnik doszukuje się w motywacji mordercy jakiegoś głębszego sensu, dlatego rozczarowuje to strywializowanie, do jakiego sprowadził ją zabójca. Odkrywanie kart właściwie nie następuje, bo autor myli tropy, po czym jakby nadrabia w jednej scenie zaległości i wykłada (prawie) wszystkie karty na stół. Uwagę skupia oczywiście postać chorego psychicznie Roberta Mazura, jednak jak łatwo się domyślić, to nie on gra tu pierwsze skrzypce.

Wieczory literackie w Trójmieście


Jak możemy dowiedzieć się ze strony internetowej pisarza - prywatnie został mistrzem gier logicznych w Holandii, zajął również trzecie miejsce w otwartych mistrzostwach Czech. Nie pozostało to rzecz jasna bez wpływu na jego twórczość i jest to widoczne w "Boskiej proporcji". Zamiłowanie do nauk ścisłych, logiki i teorii matematycznych, w tym "złotej proporcji", a także techniczne wykształcenie autora przysłużyło się książce na pewno na plus, choćby w jej zwartej i przemyślanej kompozycji.

W marcu premierę miała powieść kryminalna pt. "Boska proporcja", która jest pierwszym tomem zapowiadanej trylogii. Kolejne części ukażą się  jeszcze w tym roku: "Materiał ludzki" (planowana premiera na czerwiec 2019 r.) i "Białe kłamstwa" (planowane na październik br.). Na zdjęciu: Piotr Borlik.
W marcu premierę miała powieść kryminalna pt. "Boska proporcja", która jest pierwszym tomem zapowiadanej trylogii. Kolejne części ukażą się jeszcze w tym roku: "Materiał ludzki" (planowana premiera na czerwiec 2019 r.) i "Białe kłamstwa" (planowane na październik br.). Na zdjęciu: Piotr Borlik. mat.prasowe / archiwum autora
Jeśli chodzi o styl autora, to trzeba przyznać, że Piotr Borlik jest z polszczyzną za pan brat (czego nie można powiedzieć o każdym współczesnym autorze, a już szczególnie tzw. gatunków popularnych). Pisze językiem soczystym, choć prostym, usianym wulgaryzmami (ale tylko, gdy wymaga sytuacja np. w przypadku charakteryzowania niektórych postaci, w tym stylizowanie Agaty Stec na wulgarną "męską" policjantkę), krótkimi, dosadnymi zdaniami, jednak niepozbawionymi polotu.

Zmienna narracja, ale cały czas 3-osobowa, prowadzona jest z punktu widzenia danej postaci, której dotyczy wątek. Przeplatanie na przemian poczynań, refleksji i opisów dotyczących trójki bohaterów (Agata, Artur i Robert) powoduje, że nie nuży nas ta historia i poznajemy ją z różnych punktów widzenia.

Przeczytaj także: Emma Popik: Fascynuje mnie Biskupia Górka

Jak mawiał niekwestionowany mistrz dreszczowców: "Film powinien zaczynać się od trzęsienia ziemi, potem zaś napięcie ma nieprzerwanie rosnąć". U Borlika właśnie tak jest jak chciał Hitchcock - zwroty akcji, mylone tropy, pełnokrwiści bohaterowie i wciągająca fabuła. Zaryzykować można nawet twierdzenie, że od czasów Bondy i jej "Pochłaniacza" i "Czerwonego Pająka" nie było chyba tak dobrego trójmiejskiego kryminału, jakim jest "Boska proporcja" Borlika.

Dla tych, którzy nie mogą doczekać się drugiej części trylogii - bonus na stronie internetowej pisarza w postaci testu. A potem nie pozostaje nic innego, tylko uzbroić się w cierpliwość i wypatrywać kolejnej książki.

Opinie (16)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

24

maja

Tydzień Białoruski: Nie ma ... Gdańsk, Gdański Teatr Szekspirowski, Instytut Kultury Miejskiej

25

maja

Filmowe wieczory na Wyspie ... Wyspa Sobieszewska, Tarłowa 20

Rozrywka

Noc Muzeów bez większych tłumów
Noc Muzeów bez większych tłumów
Nielegalny alkohol w kilku sopockich klubach
Nielegalny alkohol w 3 sopockich klubach

Kulinaria

Krepy, pankejki i naleśniki. Naleśnikarnie w Trójmieście
Ciekawe naleśnikarnie w Trójmieście
Nowe lokale: makaron, krepy i Hawaje
Nowe lokale: makaron, krepy i Hawaje

Planuj z nami tydzień

Planuj tydzień: przed nami czas pełen atrakcji
Planuj tydzień: czas pełen atrakcji

Sprawdź się

Jaki jest symbol władzy epoki brązu prezentowany w Muzeum Archeologicznym w Gdańsku?