Aktualnie brak w repertuarze trójmiejskich teatrów

Farsa z Walworth (28 opinii)

spektakl dramatyczny
kasy:
58 551-50-40, 301-13-28
wystawia:
Scena Kameralna
data premiery:
14 grudnia 2007
czas trwania:
1 godz. 50 min. (bez przerw)
7.8 309 ocen 1 10

Trojmiasto.pl komentuje


W Farsie z Warwoth w reż. Adama Orzechowskiego znajdziemy wszystkie najważniejsze elementy sztuk Walsha - klaustrofobiczną scenerię, prowincjonalnych bohaterów, brutalność zastępującą bliskość oraz tęsknotę za innym, lepszym życiem. Elementy, które stanowią o sukcesie dramatów Irlandczyka, w sopockim spektaklu rozbijają się jednak o mały realizm scen, które w realizacji Orzechowskiego tracą to, co najcenniejsze - podszytą współczuciem, niemal poetycką atmosferę, fabułę z pogranicza snu i jawy oraz nieco przewrotne, z pewnością kusząco łatwe, poczucie humoru. Scenicznym ornamentem okazuje się również sam motyw teatru w teatrze. Zbrodnia popełnione przez Dinnego ani nie dziwi, ani nie oburza. Odegrana w konwencji kryminalnej intrygi niewiele wnosi do interpretacji spektaklu.

Justyna Świerczyńska


Enda Walsh
Farsa z Walworth

Przekład: Małgorzata Semil Farsa z Walworth to historia rodziny irlandzkich emigrantów z Cork mieszkających w robotniczej dzielnicy Londynu. Miasto jawi im się jako miejsce zguby, katastrofy, zaś rodzinne irlandzkie miasteczko jako utracony Eden.

Dinny, ojciec dwóch dorosłych synów, zmusza ich do odgrywania scen odtwarzających tajemnicze okoliczności, które przyczyniły się do jego rozstania z żoną i wyjazdu z Irlandii. Mężczyzna wciąż powraca do dialogów i scen, które zdarzyły się przed laty w ojczystym kraju. Odgrywane wydarzenia w niebywale zabawny, a jednocześnie nie pozbawiony metafizycznej nuty sposób układają się w precyzyjnie skomponowany dramat, pełen socjologicznych obserwacji i celnych spostrzeżeń na temat ludzkiej natury.

Reżyseria: Adam Orzechowski
Scenografia: Magdalena Gajewska

Obsada:
Piotr Chys: Sean
Grzegorz Falkowski: Blake
Krzysztof Matuszewski: Dinny
Karolina Piechota: Hayley

[foto1][foto2]

Recenzja Trojmiasto.pl

Farsa na afiszu, psychodrama na scenie Farsa na afiszu, psychodrama na scenie

Farsa na afiszu, psychodrama na scenie (2 opinie)

W "Farsie z Walworth" humor pojawia się tylko po to, by przez jego pryzmat dramat bohaterów był...

15 grudnia 2007

Opinie (28)

  • cóż.. (opinia sprzed 10 lat)

    kunszt aktorski - niewątpliwie
    ale po pół godziny oglądania zaczęłam poddenerwowana zerkać na zegarek z dość dużą częstotliwością
    czułam się, jak w szpitalu psychiatrycznym, przyglądając się schizofrenikom w kulminacyjnych momentach choroby
    nie przyszłam do teatru sama, jak się okazało - koleżanka miała podobne odczucia
    zwykle bywam na każdym spektaklu po kilka razy, za każdym razem odkrywając w nich coś nowego
    na ten jednak nie dałabym rady pójść ponownie
    raz wystarczył aż nadto

    • 0 3

  • ja byłam pod wrażeniem (opinia sprzed 10 lat)

    Pod wrażeniem nie tylko gry aktorskiej (bo pod tym względem jeszcze się nie zawiodłam na aktorach z teatru wybrzeże) ale przede wszystkim tego, w jaki sposób z każdą minutą spektaklu rosło moje zdziwienie. Nie miałam okazji czytać przed sztuką żadnej recenzji toteż jak wielkie było moje zdumienie gdy zobaczyłam jedynie trójkę aktorów. Przez chwile pomyślałam że może ktoś nagle zachorował i musieli się podzielić rolą. Ale nie... Efekt był taki że z komedii spektakl zamienił się w dramat, tragedię. Przyznaję że pod koniec czas troszkę mi się dłużył jednak całość jak najbardziej na plus. Podziwiam grę wszystkich jednak najwięcej mej uwagi zwróciłam na Pana Piotra. Sposób w jaki na zmianę okazywał lęk i grał radość była zdumiewająca. Nie jest to lekka sztuka, myślę że wiele wątków każdy musi zrozumieć na swój sposób.

    • 2 1

  • (opinia sprzed 11 lat)

    Zgadzam sie - Matuszewski i Falkowski trzymają całe przedstawienie...

    • 3 0

  • (opinia sprzed 11 lat)

    Matuszewski i Falkowski - genialni!
    Widziałam.... Piotr Chys znacząco odstaje, a Karolina Piechota to już chyba kompletna pomyłka.

    • 3 0

  • (opinia sprzed 11 lat)

    Wszystko byłoby pięknie gdyby nie Piotr Chys.
    Jak dla mnie tę rolę powinien zagrać ktoś kto ma albo talent, albo wypracowany już jakiś warsztat.

    • 1 0

  • Doskonała (opinia sprzed 12 lat)

    Gorąco polecam. Można się zanurzyć w tej sztuce i stracić kontakt z rzeczywistością. Na koniec zostawia z przemyśleniami. Świetnie zagrana, a przy takiej grze nawet z pozoru uboga scenografia jest w zupełności wystarczająca.

    • 2 0

  • (opinia sprzed 12 lat)

    za kompozycję (zagmatwanie) wielki plus:) za Falkowskiego kolejny. dobrze wyreżyserowane.

    • 3 0

  • Wstrząsający! (opinia sprzed 12 lat)

    Świetny ale jednocześnie wstrząsający spektakl. Jeszcze nigdy żadna sztuka nie zrobiła na mnie takiego wrażenia. Podobało mi się wszystko (no prawie wszytsko - na sali było piekielnie gorąco!) - począwszy od pomysłu na sposób przedstawienia tego cięzkiego temtu, poprzez scenografię, po grę aktorską Gorąco polecam tym, którzy nie boją się trudnych tematów.

    • 4 0

  • nie warto (opinia sprzed 12 lat)

    Temat poprzez swoje przerysowanie jest nudny. Jeśli kogoś interesują perwersyjnie mocne, drastyczne tematy to owszem. Dla mnie to nudny temat. Jedynie polecam grę aktorską która jedynie przyciągała uwagę.

    • 0 2

  • Daję 5 (opinia sprzed 12 lat)

    Świetny-Matuszewski jako psychol -tatko,młody aktor Chys olśniewa wręcz,miał super trudna rolę,Karolina Piechota-widać,że dziewczę będzie dobrą aktorką,Falkiewicz również super.
    Kompozycja sztuki trudna,na początku chaos kto jest kim i co sie stało,/to troche utrudnia odbiór/ by na końcu się wyjasnić.

    • 2 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Pod patronatem

Nadchodzące premiery