Europejska Noc Muzeów znów przyciągnęła tłumy

Noc Muzeów w Gdańsku okiem kamery


Nie spać! Zwiedzać! To mogłoby być stałe hasło towarzyszące Europejskiej Nocy Muzeów. Jak co roku, darmowe wejściówki do obiektów wystawienniczych przyciągnęły rzesze zwiedzających. Ulice tętniły życiem, niczym w środku sezonu.



Pod Domem Uphagena, pod Centrum św. Jana, pod Muzeum Bursztynu, pod Sołdkiem, w Europejskim Centrum Solidarności - wszędzie ciągnęły się kilkudziesięciometrowe ogonki czekających na wstęp. Fenomen Nocy Muzeów trudno wytłumaczyć wyłącznie chęcią zaoszczędzenia paru złotych na biletach.

Nocne muzealne eskapady to coś nietypowego, niecodziennego, coś co przyciąga ludzi, a skoro przyciąga ludzi, to musi być ciekawe. I tak nakręca się spirala popularności tego typu rozrywki. To naprawdę magiczna noc, bo w czasie jej trwania ludzie czerpią przyjemność nawet ze wspólnego stania w kolejkach!

Najdłużej się stało pod Sołdkiem, który tradycyjnie opanowała grupa rekonstrukcyjna przebrana za bohaterów Gwiezdnych Wojen Georga Lucasa. W rolę kapitana wcielił się sam Darth Vader, którego postać wyświetlono za pomocą rzutnika na mostku kapitańskim.

Warsztaty robienia czekolady w Centrum Hewelianum. Mmm, pycha.
Warsztaty robienia czekolady w Centrum Hewelianum. Mmm, pycha. fot. Anna Szczodrowska / trojmiasto.pl
W Centrum Hewelianum można było sobie podjeść słodkości w ramach warsztatów z użyciem kakao i czekolady. Na Górę Gradową wjechały też foodtrucki serwujące burgery i inne ciepłe potrawy. Na dachu Europejskiego Centrum Solidarności przewodnicy opowiadali stoczniowe legendy i strajkowe anegdoty, a w holu, ci którzy nie mieli ochoty stać w kolejce po bilety, mogli zasiąść do stolika i zagrać w grę planszową... Kolejka. O 22 w sali koncertowej wystąpił zespół Skalpel. Koncerty zresztą odbywały się w kilku różnych lokalizacjach, a rozstrzał stylistyczny był ogromny - od muzyki renesansowej, po tradycyjną muzykę staroskandynawską.

Cierpliwością musieli się wykazać także stojący pod Centrum św. Jana, gdzie wpuszczano jednorazowo tylko po pięćdziesiąt osób. W ramach zwiedzania można było wdrapać się na szczyt wieży i stamtąd pooglądać panoramę miasta, a także zapoznać się z historią unikatowego kamiennego ołtarza z 1611 roku.

Zamiast stać w kolejce, w ECSie można było... pograć w Kolejkę.
Zamiast stać w kolejce, w ECSie można było... pograć w Kolejkę. fot. Anna Szczodrowska / trojmiasto.pl
W Muzeum Bursztynu, oprócz stałej ekspozycji można było spotkać się z rękodzielnikami, którzy zdradzali m.in. tajniki haftów tradycyjnych oraz dawnej techniki odlewniczej. W zasadzie w każdym muzeum coś się działo, a zwiedzający (którzy na co dzień w ogóle nie zwracają uwagi na wystawy) z wypiekami na twarzy oglądali kolejne eksponaty.

A jak przebiegła tegoroczna "Noc Muzeów" w Gdyni? Aby to sprawdzić, postanowiliśmy odwiedzić najsłynniejszy w Polsce żaglowiec - muzeum, czyli "Dar Pomorza" oraz Muzeum Miasta Gdyni.
 
Chłodna pogoda ani trochę nie zniechęciła gdynian do skorzystania z "Nocy Muzeów". Podczas tej jedynej w roku nocy, w wybranych przez nas losowo gdyńskich muzeach pojawiły się nieprzebrane tłumy. Dla przykładu - w ciągu zaledwie dwóch godzin od otwarcia, przez Muzeum Miasta Gdyni przewinęło się około dwóch tysięcy ciekawskich.
 
Muzeum Emigracji cieszyło się niezwykłym zainteresowaniem mieszkańców Trojmiasta.
Muzeum Emigracji cieszyło się niezwykłym zainteresowaniem mieszkańców Trojmiasta. fot. Maciej Czarniak / trojmiasto.pl
Zacumowany przy Nabrzeżu Pomorskim "Dar Pomorza" od lat cieszy się niesłabnącą popularnością. Nie inaczej było dzisiejszej nocy. Długie kolejki rozpoczynały się już przed pomostem, prowadzącym do wnętrza żaglowca.
 
Ci, którzy wytrwale doczekali się na swoją kolej, mieli okazję zwiedzić jednostkę niemal od podszewki. Po zejściu stromymi schodami pod podkład, można było obejrzeć nie tylko zastygnięte w czasie kajuty ponad stuletniej jednostki, ale również maszynownię czy pomieszczenia magazynowe. Dzięki temu, każdy chętny choć przez chwilę mógł poczuć się jak najprawdziwszy marynarz. Elementem statku, przy którym zwiedzający niemal obowiązkowo robili sobie pamiątkowe zdjęcia, było oczywiście olbrzymie, wyrzeźbione w jasnym drewnie koło sterowe.
 
Tegoroczna "Noc Muzeów" we wspomnianym wcześniej Muzeum Miasta Gdyni była nie tylko okazją do obejrzenia wystawy stałej pt. "Narodziny miasta" oraz wystawy czasowej pt. "Wojna i pokój" (pokazywanej do końca maja, prezentującej wzornictwo polskie i czechosłowackie z lat 50-tych i 60-tych), ale również niepowtarzalną gratką dla najmłodszych zwiedzających.
 
Plac zabaw w Muzeum Miasta Gdyni
Plac zabaw w Muzeum Miasta Gdyni fot. Maciej Czarniak / trojmiasto.pl
Specjalnie z myślą o maluchach, na pierwszym piętrze placówki zorganizowano tzw. Strefę Dziecka. Dzieci mogły tutaj np. wziąć udział w turniejach edukacyjnych z nagrodami, obejrzeć wyświetlane na rzutniku bajki, a nawet własnoręcznie złożyć kartonowy model trolejbusu. Ogromna frekwencja i szerokie uśmiechy na ustach najmłodszych to najlepszy dowód na to, że "Strefa Dziecka" okazała się strzałem w dziesiątkę.

Otwarcie Muzeum Emigracji w ramach Europejskiej Nocy Muzeów

Opinie (53) 5 zablokowanych

  • Super. (4)

    Budynek za prawie 300 milionów zł do grania w gierki planszowe. Ogromne budynki gdzie głównym eksponatem jest pusta przestrzeń.

    • 72 23

    • oczywiście. Wg ciebie lepiej jak dzieciaki siedzą przed komputerami. (1)

      Widzę, że myślenie boli i lepiej dziecko zagonić przed komputer czy tv, niż nauczyć myślenia, choćby poprzez grę.....

      • 7 19

      • Dzieciaki mogłyby iść na pływalnie ale nie pójdą bo pieniądze miasto zmarnowało na ECS i pensję Kerskiego.

        • 34 12

    • Jak można było zdefraudować tyle publicznych pieniędzy na budowę ECS?

      • 24 8

    • Pusta przestrzeń w dzisiejszych czasach to wyjątkowa wartość...

      ...zazwyczaj jak już zaczyna się przestrzeń wypełniać to ta przestrzeń traci na swojej wyjątkowości i robi się przysłowiowa "kupa"...

      • 5 1

  • Te kolejki to z czasów PRL niektórym w głowach chyba jeszcze zostały. (1)

    • 37 6

    • generalnie PRL

      został wielu ludziom w głowach i..o zgrozo! wielu młodych zaraziło się tym od swoich rodziców :(

      • 3 1

  • Trzeba być niespełna rozumu żeby stać w tych kolejkach... (6)

    W normalny dzień, te muzea są puste, albo prawie puste i wtedy, można normalnie, jak człowiek obejrzeć, zobaczyć cokolwiek...

    • 90 15

    • (1)

      Tylko musisz wydać na to pieniądze i nie można się lansować.

      • 17 3

      • lansować w muzeum?

        ciekawe to, opowiedz....

        • 8 9

    • POlacy to biedny naród, więc każda złotówka(nie euro) się liczy (2)

      • 11 8

      • (1)

        W końcu piwa za darmo nie dadzą.

        • 4 0

        • i fajeczek! dwadzieścia zeta, paczka fajek, sześciopak i bochenek chleba. co, pani kasjerko? 20 nie starczy? to proszę chleb odłożyć.

          • 6 1

    • kolejki poruszały się bardzo szybko

      sprawiały wrażenie godzinnego oczekiwania a wystarczyło 15 min i nie chodzi tylko o darmowe zwiedzanie muzeów ale tez o ciekawą inicjatywę. Ludzie z większymi rodzinami fakt zaoszczędzą a dla pozostałych to też dobra forma interacji z innymi. Plus nocy muzeów towarzyszą zawsze dodatkowe atrakcje których nie ma na codzień.

      Lepsze to niż siedzenie wieczorem w domu przed tv a następnego dnia krytykowanie ludzi, którzy ciekawie spędzili czas..

      • 0 0

  • (3)

    Tak się zastanawiam po co Polakom kultura i muzea? Przez cały rok większość społeczeństwa nie różni się mentalnie od chłopa galicyjskiego z przełomu XVII i XVIII wieku. Nagle na Noc Muzeów wszyscy stali się koneserami sztuki? Czy to tylko efekt darmowego wejścia i wrzucenia na FB #nocmuzeów?

    • 61 12

    • coś się dzieje, jakiś spęd

      to lecą

      • 7 2

    • bo muzea sa nudne

      a choć jeden raz w roku nawet media się nimi interesują, wiec akurat tego jednego dnia musza być ciekawe- każą iść to trzeba przyjść. Media wyznacznik wszystkiego., nowy bóg, nowy dyktator.

      • 1 6

    • Nie no pewnie, lepiej akcja śmierdzą mi nogi i siedzę na necie. Ja tam wolałam zwiedzić 3 muzea z trojgiem dzieci, zawsze parę zł do przodu.

      • 2 1

  • Zwykła małyszomania.

    Kuriozalne wydarzenie dla osób z instynktem stadnym.
    Większość już dziś wieczorem wróci do oglądania tańców z gwiazdami.
    Do muzeum wybiorą się znowu za rok, kiedy telewizor ogłosi, że zbliża się noc muzeów.

    • 60 13

  • To pokazuje stopień zniewolenia umysłowego narodu.

    Skoro miejsca otwarte przez cały rok nawiedzają na hasło z telewizora.

    • 33 7

  • Taaa, noc muzeów. (2)

    A o 1 juz wszystko zamknięte. Tez mi coś. Przynajmniej do 3 powinno wszystko działać!

    • 34 11

    • taaaa, albo do 5.30

      a w dzień to nie łaska pójść?? Co ty wampir jesteś....???

      • 13 2

    • nazwa "noc muzeów" do czegoś zobowiązuje ....

      • 0 1

  • (2)

    Cebula poszła się odchamić. Cały rok w klapkach żrą kiełbasę. No ale jak za darmo to trzeba iść, hahhahhaha, żal. Co to za przyjemność stać w takich kolejkach ;)

    • 40 20

    • A Siebie do kogo zaliczasz?

      Cebulaków czy niecebulaków, bo z wpisu to ciężko odgadnąć.

      • 6 3

    • wpis na poziomie cebulaka, któremu się wydaje, że z cebulowego życia się wyrwał. niestety, słoma z butów dalej wystaje

      • 4 0

  • Prawda jest jedna.

    Nie chodzi o sztukę czy historię, chodzi o to, że coś jest za darmo. To jest żenujące.

    • 44 12

  • Ale dno...

    • 19 12

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Warsztaty polskiej muzyki tradycyjnej
Warsztaty polskiej muzyki tradycyjnej
warsztaty
lis 24-5.12
Warsztaty - GAK Plama ul.
Zaopatrzenie - kiermasz sztuki
Zaopatrzenie - kiermasz sztuki
kiermasz, imprezy i akcje charytatywne
gru 1-5
środa - niedziela, g. 14:00
Gdańsk
Do DNA
Do DNA
wystawa
lut 13-31.12
g. 10:00 - 16:00
Gdańsk, Narodowe Muzeum Morskie

Sprawdź się

Sprawdź się

Zaczytani w Gdańsku to akcja: