stat
Impreza już się odbyła

Eugeniusz Szczudło - Spotkanie w drodze (2 opinie)

  • 2 grudnia 2008 - 31 stycznia 2009

  • Gdańsk, Centrum Informacji i Edukacji Ekologicznej ul Straganiarska 4346
  • wstęp wolny

Eugeniusz Kwiatkowski - wystawa

17 listopada 2018 - 27 stycznia 2019, godz. 10:00 - 16:00

Sopot,
bilety 5 zł
ulgowy 3 zł

Paragon z podróży / Wernisaż

sty 26

sobota, godz. 18:00

Gdańsk, Słowackiego 21 GARNIZON...
bilety 15 zł
Serdecznie zapraszamy na wystawę obrazów i galionów „Spotkanie w drodze” autorstwa gdańskiego rzeźbiarza Eugeniusza Szczudło.

Ekspozycja będzie prezentowana
w Centrum Informacji i Edukacji Ekologicznej w Gdańsku,
przy ul. Straganiarskiej 43-46 do końca stycznia 2009 r.

Eugeniusz Szczudło
Urodzony w 1957 roku w Ostródzie w woj. olsztyńskim. W latach 1979-84 studiował na Wydziale Rzeźby gdańskiej Akademii Sztuk Pięknych w pracowni prof. Franciszka Duszeńki.

W latach 1985-87 pracował przy rekonstrukcji Ołtarza Głównego w Bazylice Mariackiej w Gdańsku. Wykonał dwadzieścia cztery figury starców Apokalipsy
w drewnie polichromowanym. Od 1987 do 1990 pracował w Państwowych Pracowniach Konserwacji Zabytków w Gdańsku. W 1990 r. został asystentem
na wydziale Rzeźby w ASP w Gdańsku, gdzie pracował do końca 1997 r. Następnie z grupą rzeźbiarzy pod wodzą swojego wychowanka Roberta Kaji podjął pracę przy budowie największego obiektu sakralnego w Polsce Bazyliki Najświętszej Marii Panny w Licheniu. W trakcie ośmiu lat pobytu brał udział w najważniejszych realizacjach kamiennych na zewnątrz jak i wewnątrz Bazyliki. Powstało tam ponad trzydzieści figur, wiele kamiennych i w sztucznej żywicy, między innymi: Matka Boska z Dzieciątkiem Jezus największa rzeźba znajdująca się nad głównym wejściem do świątyni wykonana z piaskowca, strzeżona przez sześć figur archaniołów, czterech ewangelistów ustawionych na kolumnach w zachodnim transepcie na zewnątrz obiektu, wewnątrz bazyliki; szesnastu doktorów kościoła, trzy cnoty, dwa anioły na chórze zachodnim, cztery dusze czyśćcowe w dolnej części, św. Barbara i św. Teresa wykonane w ponadnaturalnych wymiarach
z tworzywa sztucznego polichromowanego znajdujące się w bocznych nawach górnej bazyliki oraz dwa anioły z marmuru w ołtarzu głównym. Od 1993 r. wraz ze Zbigniewem Grylem wykonywał galiony do statków XVIII w. Do końca roku 2000 powstało wiele figur drewnianych i polichromowanych.

Mieszka i pracuje na Wyspie Sobieszewskiej, uprawia rzeźbę, malarstwo, grafikę i film. Obecnie jego pasją jest malowanie obrazów przedstawiających biesiady rodzinne i scenki rodzajowe na łonie natury, nad morzem w krajobrazie, podczas grillowania, przed domem przy suto zastawionym stole. Prawie na każdym obrazie artysta umieszcza swojego ulubionego kota Kleryka. Swoje prace wystawiał w wielu galeriach w Polsce i za granicą.

A oto jak sam twórca pisze o swoich rzeźbach:

Galiony na osiemnastowiecznych galeonach.

Figury dziobowe na statkach, wykonywane najczęściej w twardym drzewie modrzewiowym stanowiły ozdoby wielkich galeonów. Umieszczone na dziobach wskazywały kierunek kursu. Widniejąca na nich postać z wyciągniętą ręką była jak celownik dla sternika. Czasami w tej ręce pojawiał się miecz, dzida, flaga, rulon papieru, trójząb, ręka, róża, rękawiczka, tarcza czy książka – jeśli tematem był uczony, ale to wyjątkowe okazy. Budowniczy wielkich drewnianych statków zwanych galeonami wystawiali je admirałom, kapitanom, bosmanom, bojownikom zasłużonym dla marynarki wojennej, chyba że bohaterem stawał się mityczny bóg z mitologii greckiej i wtedy na dziobie pojawiał się Zeus, czy jedynie symbol boga – ptak. Właściwie rozmaitość postaci ludzkich i zwierzęcych i ptaków w galionach jest tak wielka, że można ją porównać do sztuki w ogóle. Rzeźbiarze figur najczęściej nie byli zwykłymi rzemieślnikami. Najpierw budowali statek, a potem zabierali się za ozdabianie dzioba figurami, dlatego też tematyka prac jest tak rozmaita, co przychodziło prostym ludziom do głowy. Rozległym tematem galionów była kobieta w wielu wariantach, występowała jako księżniczka w bogatych szatach z klejnotami i koralami, bogini z atrybutem władzy, czy zwykła wieśniaczka w regionalnych ubraniach.

W moich galionach także kobieta stanowi główny temat: o pięknych twarzach, rozwianych włosach i udrapowanych szatach. Wykonywałem je w twardym drewnie klonowym patynowanym, albo barwionym temperami na gruncie kredowym. Moje figury są repliką starych galionów, których dzisiaj się nie tworzy, ponieważ nie ma już galeonów, nie ma drewnianych fortec... Dzisiejsze stalowe statki nie potrzebują drewnianych ozdób, więc moja praca, moje figury, mają inny charakter i przeznaczenie, stanowią ozdobę mieszkań, sal i płaskich ścian. Są tak wykonywane, aby można je było podziwiać nad kominkiem czy w innym okazałym miejscu.

Eugeniusz Szczudło
Dodaj zdjęcie

Opinie (2)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.