• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport
Skopiowano

Ernst van Tiel odchodzi z Filharmonii Bałtyckiej

Ewa Palińska
20 czerwca 2016 (artykuł sprzed 6 lat) 
Opinie (47)
Ernst van Tiel rezygnuje z kierowania gdańskimi filharmonikami. Ernst van Tiel rezygnuje z kierowania gdańskimi filharmonikami.

Ernst van Tiel, dyrektor artystyczny orkiestry Filharmonii Bałtyckiej, zrezygnował ze stanowiska. Holenderski dyrygent prawdopodobnie poprowadzi gdańskich filharmoników po raz ostatni podczas koncertów w Sztokholmie pod koniec sierpnia.




Aktualizacja: Odejście Ernsta van Tiela skomentował Roman Perucki, dyrektor naczelny Polskiej Filharmonii Bałtyckiej

- Z dyrektorem van Tielem przez cztery sezony wykonaliśmy bardzo dużą pracę nad podniesieniem poziomu artystycznego zespołu (np. koncert Górecki+ czy płyta z Maximem Vengerovem), za co jestem mu wdzięczny również w imieniu melomanów - mówi Roman Perucki. - Nasza współpraca przez cały ten czas układała się bardzo dobrze i będzie trwała do momentu wyboru nowego dyrektora artystycznego, co nastąpi najwcześniej jesienią 2016 r. Do tego czasu dyrektor van Tiel będzie prowadził orkiestrę, w tym również podczas wyjazdu do Sztokholmu na Festiwal Morza Bałtyckiego.

Jak oceniasz pracę van Tiela jako dyrektora artystycznego Orkiestry PFB?

Ernst van Tiel kierował Orkiestrą Polskiej Filharmonii Bałtyckiej od 2012 roku. Za powód rezygnacji podaje niemożność pogodzenia obowiązków dyrektorskich z aktywną działalnością artystyczną:

- Niebawem kończę współpracę z Filharmonią Bałtycką. Pogodzenie kierowania gdańskimi filharmonikami z moimi innymi zobowiązaniami okazało się niemożliwe. Orkiestra potrzebuje dyrektora artystycznego, który częściej będzie przebywał na miejscu i poświęci jej więcej czasu - mówi Ernst van Tiel.
Podobnego zdania jest Roman Perucki, dyrektor naczelny PFB, który w wywiadzie udzielonym naszemu portalowi powiedział:

- Dyrygent powinien być znakomitym fachowcem, muzykiem i przestrzegać prawa. Życzyłbym sobie również, żeby trochę więcej pracował z orkiestrą, był obecny zarówno tu, na miejscu, jak i udzielał się w mediach, czyli aby był osobą bardzo otwartą. Mam świadomość tego, że im większego artystę wybierzemy, tym będziemy mieli go mniej, ponieważ będzie chciał realizować również inne, własne projekty. Musimy sobie zatem zadać pytanie, co jest dla nas najważniejsze - wielkie nazwisko czy prawdziwy lider - mówił dyr. Perucki.

Miejsca

Opinie (47)

  • mądre słowa (4)

    "Musimy sobie zatem zadać pytanie, co jest dla nas najważniejsze - wielkie nazwisko czy prawdziwy lider"

    czyli krótko mówiąc, czy potrzeba nam wirtuoza, czy po prostu zaangażowanego fachowca. I tę myśl dedykuję wszystkim organizatorom życia kulturalnego :)

    • 61 3

    • Wirtuoza tak...jak najbardziej..ale niezaleznego

      • 6 0

    • błagam, a kim był ten pan?

      • 7 1

    • anonimowo (1)

      raczej czy podporządkuje się wizji Pana Peruckiego, będzie jego marionetką czy tż nie

      • 6 0

      • Zmienic inspektora czas.

        • 1 0

  • komu to pytanie? (2)

    naczelny do siebie? Kiedy odpowiedź?

    • 26 4

    • (1)

      nie usłyszysz. Sala ma taką akustykę, że słychać tylko organy

      • 22 2

      • potocznie mówiąc: bebechy

        • 8 2

  • Mówiac wprost.Gostek po prostu hałtorzył (4)

    Kto mu dał tą robotę?

    • 16 21

    • chałturzył (2)

      oraz
      TĘ robotę

      • 16 0

      • ehh....

        bezrobotni poloniści, pewnie na drugą zmianę do Mac-a

        • 0 10

      • widać kto chałturzy

        no i kompleksy sobie trochę podleczyli, wiadomo, grajki są niepismienne wiec na pewno bezrobotni po humanistyce

        • 0 1

    • chałturzył

      • 4 2

  • No w końcu!

    • 23 11

  • Nareszcie...wiemy o co chodzi...

    • 12 3

  • wszyscy mysleli, ze Ernest gra

    a to echo grało

    • 19 4

  • (2)

    Przeciętny Pan był .delikatnie mowiac

    • 23 8

    • A skad takie zdanie masz o nim?

      Sluchales jego wykonan? Napisz co tobie sie nie podobalo... Wtedy mozesz kredytowac lub dyskredytowac kogos.

      • 6 10

    • Ale, ale

      miał ładne nazwisko....

      • 0 0

  • Nie znam człowieka.

    • 9 2

  • skonczy sie muzyka lekka latwa i przyjemna (5)

    chcemy powrotu Kai Bumanna

    • 26 10

    • a po co ? (1)

      Nikt nie chce tej ery bezglosnych koncertow do pustej sali z ery Kaia....chyba ze jego swita ktora tak podupadla w poziomie gry ze to jedyne wyjscie zeby do emeryturki dotrwac...wstydzcie sie

      • 11 9

      • niestety

        ale u bymanna byly tlumy a tu pustki.muzyka ambitna a nie do kotleta.ludzie juz nie boja sie elitarnosci bo kazdy chce posluchac czegos nowego a nie ciagle mozart i betowen.sa tez inni kompozytorzy

        • 3 0

    • Bumann był (2)

      bardzo nijaki. Jego V Beethovena na koncercie inauguracyjnym zabrzmiała jak pospiesznie zagrana poleczka ze szlacheckiego dworku. A van Tiel był dla mnie ogromnym rozczarowaniem. Z koncertu na koncert puchły mi uszy od kiepskiego grania, repertuar też kiepściał. Cała idea lekkiej, łatwej i przyjemnej muzyki klasycznej jest zgodna z duchem czasu - strach przed elitarnością sztuki, co jest ślepą uliczką, bo wielka sztuka jest elitarna. Nesterowicz - to był świetny dyrektor artystyczny.

      • 10 2

      • V symfonie bethovena 2 razy rozpoczynal..super byl

        • 5 0

      • Sierota

        Nesterowicz vel spocony był chamską miernotą-zarówno muzyczną,jak iintelektualną-ot,po prostu prostak i cham na całej linii...

        • 5 1

  • Dzięki Bogu !!!

    Ufff...nareszcie...dość drewnianej amatorki!

    • 23 7

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Do DNA

wystawa

Pobożni i cnotliwi. Dawni gdańszczanie w zwierciadle sztuki

wystawa

Kolekcja w działaniu

wystawa

Sprawdź się

Sprawdź się

Ile razy publiczność Teatru Muzycznego w Gdyni miała okazję zobaczyć musical Notre Dame de Paris?