Wiadomości

stat

Emocjonujące "przekazanie batuty" w Filharmonii Bałtyckiej

W piątek 17 marca George Cziczinadze po raz pierwszy poprowadził Orkiestrę Filharmonii Bałtyckiej jako jej dyrektor artystyczny.
W piątek 17 marca George Cziczinadze po raz pierwszy poprowadził Orkiestrę Filharmonii Bałtyckiej jako jej dyrektor artystyczny. fot. Edyta Steć/Trójmiasto.pl

W piątkowy wieczór w Filharmonii Bałtyckiej odbył się koncert, podczas którego z Orkiestrą PFB pożegnał się jej dotychczasowy dyrektor artystyczny, Ernst van Tiel. Zanim jednak zabrzmiała finałowa kompozycja pod jego dyrekcją, orkiestra zagrała pod batutą swojego nowego szefa, gruzińskiego dyrygenta George'a Cziczinadze.



Ernst van Tiel decyzję o rezygnacji z funkcji dyrektora artystycznego Orkiestry PFB podjął już w czerwcu ubiegłego roku, jednak zgodził się pokierować orkiestrą do czasu, aż uda się wyłonić jego następcę. Poszukiwania nowego dyrektora zajęły pół roku - nazwisko następcy Holendra poznaliśmy dopiero w grudniu.

W piątek, 17 marca w Filharmonii Bałtyckiej, odbyło się oficjalne pożegnanie dotychczasowego i powitanie nowego dyrektora. Nie było to jednak typowe przekazanie pałeczki/batuty, ponieważ koncert rozpoczął się od kompozycji prowadzonych przez George'a Cziczinadze, rozpoczynającego tym samym pracę na stanowisku dyrektora artystycznego Orkiestry PFB.

George Cziczinadze poprowadził Orkiestrę PFB w pierwszej części koncertu, dyrygując kompozycjami Mozarta i Beethovena.
George Cziczinadze poprowadził Orkiestrę PFB w pierwszej części koncertu, dyrygując kompozycjami Mozarta i Beethovena. fot. Edyta Steć/Trójmiasto.pl
Cóż to było za wejście! George Cziczinadze niemal wbiegł na podest i natychmiast, energicznie i spektakularnie, rozpoczął wykonanie uwertury "Coriolan" Ludwiga van Beethovena. "Ma charyzmę" - słusznie zauważyła jedna z oczarowanych słuchaczek. Faktem jest, gruzińskiemu dyrygentowi nie można odmówić umiejętności - orkiestra była wpatrzona w niego jak w obrazek i precyzyjnie realizowała najdrobniejsze wskazówki. Zachwycona była również publiczność, bo charyzmatyczny był nie tylko dyrygent, ale i jego interpretacja. Takiego Beethovena jeszcze chyba w Filharmonii Bałtyckiej nie wykonywano! Gwałtowna, porywająca, energiczna muzyka skradła serca niejednego słuchacza i to od pierwszej chwili. Chwilami wydawało się, że z urtekstu "Coriolana" ktoś wymazał zapisy dotyczące dynamiki i agogiki i przepisał w to miejsce analogiczne wskazówki z Requiem Giuseppe Verdiego.

Równie spektakularne (choć nie zawsze równe) było wykonanie Symfonii nr 36 C-dur KV425 Wolfganga Amadeusza Mozarta. W moim odczuciu tej interpretacji było jednak bliżej do Uwertury z "Wesela Figara", niż do Verdiego. A tym bardziej do stylowego wykonania symfonii Mozarta.

Czy było to wykonanie udane? Niepodważalny jest kunszt dyrygenta. Mój stosunek do interpretacji jest jednak ambiwalentny. Z jednej strony nie da się zaprzeczyć, że takie wykonania trafiły do serca słuchaczy, bo muzyka ma przecież działać na emocje, a tutaj tych emocji i energii było aż w nadmiarze. Z drugiej - jest to powrót do tradycji wykonawczych sprzed kilkudziesięciu lat, co dla orkiestry oznacza regres. Jednym stylistyczny anarchizm odpowiada, inni wolą wierność tradycji wykonawczej. I obie grupy słuchaczy zapewne mają swoje racje. Czas pokaże, po której stronie opowiedzą się gdańscy melomani.

 Gruzińskiego dyrygenta przywitali na nowym stanowisku Roman Perucki, dyrektor naczelny Polskiej Filharmonii Bałtyckiej, Władysław Zawistowski, dyrektor Departamentu Kultury w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Pomorskiego oraz Natalia Walewska, koncertmistrz Orkiestry PFB.
Gruzińskiego dyrygenta przywitali na nowym stanowisku Roman Perucki, dyrektor naczelny Polskiej Filharmonii Bałtyckiej, Władysław Zawistowski, dyrektor Departamentu Kultury w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Pomorskiego oraz Natalia Walewska, koncertmistrz Orkiestry PFB. fot. Edyta Steć/Trójmiasto.pl
W drugiej części, na pożegnanie, Orkiestra PFB pod dyr. Ernsta van Tiela wykonała Symfonię nr 5 e-moll op. 64 Piotra Czajkowskiego. Holenderski dyrygent nie jest showmanem, dlatego jego interpretacja była znacznie spokojniejsza, a przy tym utrzymana w stylistyce romantycznej. Piękne frazowanie, ekspozycja kolejnych tematów, stopniowanie tempa i dynamiki oraz finałowa kulminacja, zwieńczona brawurowymi efektami, bez wątpienia przypadły do gustu publiczności, która w dowód uznania poderwała się z miejsc i nagrodziła wykonawców, w szczególności dotychczasowego dyrektora artystycznego, gromkimi, niekończącymi się brawami.

Ernst van Tiel pełnił funkcję dyrektora artystycznego Orkiestry PFB od września 2012 r. Obejmując stanowisko przyznał, że jego głównym celem jest dotarcie do jak najliczniejszej grupy odbiorców. Zależało mu również na tym, aby konstruować programy koncertów w sposób bardziej przystępny dla słuchaczy, a więc łączyć dzieła łatwe w odbiorze z tymi nieco bardziej wymagającymi, czy też zwiększyć liczbę koncertów muzyki filmowej. Ernstowi van Tielowi zależało po prostu na tym, aby wyjście do filharmonii było dla całej rodziny czystą przyjemnością, a Ołowianka stała się miejscem tętniącym życiem kulturalnym. Niestety, nie wszystkie postulaty udało mu się zrealizować.

Ernst van Tiel poprowadził wykonanie V Symfonii Piotra Czajkowskiego.
Ernst van Tiel poprowadził wykonanie V Symfonii Piotra Czajkowskiego. fot. Edyta Steć/Trójmiasto.pl
Pamiętam, że program koncertu wieńczącego pierwszy sezon pod wodzą van Tiela, potraktowałam jako obiecującą zapowiedź zmian. Van Tiel sięgnął wówczas po ulubione kompozycje bywalców brytyjskim Promsów. Wisienką na torcie było wykonanie Marsza nr 1 "Pomp and Circumstance" Edwarda Elgara. Podczas bisu miałam łzy w oczach, bo przypomniały mi się wszystkie finałowe koncerty BBC Proms. Pomyślałam, że jest szansa na wielkie zmiany i zrealizowanie podobnych wydarzeń u nas. Niestety - tak emocjonalnie zareagowałam chyba tylko ja. Polskiej publiczności bliżej bowiem do niemieckich operetek niż amerykańskich musicali, wolą dobrze znanych Bacha czy Mozarta, niż brytyjskiego Elgara. To wtedy po raz pierwszy pomyślałam, że choć van Tiel objął kierunek słuszny, to jego wizji nie uda się zrealizować na polskim gruncie, bo tu panują po prostu zupełnie inne realia.

Pierwsze dwa sezony pod wodzą van Tiela wydawały się najciekawsze, ponieważ wówczas dyrektor artystyczny zaczął wdrażać swoje pomysły. W repertuarze znalazły się ciekawe koncerty edukacyjne, monograficzne, czy okolicznościowe. Dyrektorowi udało się również zrealizować to największe, dotyczące spektakularnego zakończenia sezonu - w Gdańsku przywrócono tradycję koncertów promenadowych, tzw. promsów.

W późniejszym czasie Ernst van Tiel zaczął ograniczać swoją działalność, a takie inicjatywy, jak np.transmisje z Metropolitan Opera, stanowiły rzadkość.

Nie brakowało oczywiście sukcesów, jak np. chińskie czy amerykańskie tournee Orkiestry PFB. Za udany uważam również sezon jubileuszowy, a szczególnie cykl "Filharmonicy gdańscy na swój jubileusz", bo skoro Filharmonia Bałtycka zatrudnia tak genialnych i wszechstronnych muzyków, to dlaczego by nie pozwolić im zaprezentować się (i dorobić do pensji) podczas koncertów kameralnych? Skoro już mowa o sukcesach, to nie można pominąć występu podczas sztokholmskiego Baltic Sea Festival, a także koncertów laureatów konkursów chopinowskiego czy Henryka Wieniawskiego.

W trzecim sezonie Ernst van Tiel zaczął się wycofywać z realizacji swoich postulatów. Ograniczył również liczbę prowadzonych przez siebie koncertów. Dlaczego tak się stało? Odpowiedzi na te pytania może udzielić tylko sam maestro van Tiel.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (27)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.

- jeżeli uważasz, że dana opinia nie powinna się tu znaleźć, zgłoś ją do moderacji.

23

września

42. Festiwal Polskich Filmó... Gdynia, Teatr Muzyczny, Multikino, Gdyńskie Centrum Filmowe

23

września

24

września

Autochrom - triumf koloru. ... Gdańsk, Pałac Opatów

Rozrywka

Azealia wywołała skrajne emocje. Relacja z koncertu w B90
Azealia wywołała skrajne emocje w B90
Smaki Podkarpacia na Darach Ziemi w Kolibkach
Smaki Podkarpacia na Darach Ziemi

Kulinaria

GastroTOP. Jakie są trójmiejskie bary mleczne?
GastroTOP. Trójmiejskie bary mleczne
Smaki Podkarpacia na Darach Ziemi w Kolibkach
Smaki Podkarpacia na Darach Ziemi

Planuj z nami tydzień

Planuj tydzień: jesienne wyciszenie
Planuj tydzień: jesienne wyciszenie