Emigracyjna udręka. O "Emigrantkach" Teatru Wybrzeże

"Emigrantki" Teatru Wybrzeże są zestawem wszystkich możliwych traum, jakie przechodziły samotne Polki na emigracji kilkanaście lub kilkadziesiąt lat temu.
"Emigrantki" Teatru Wybrzeże są zestawem wszystkich możliwych traum, jakie przechodziły samotne Polki na emigracji kilkanaście lub kilkadziesiąt lat temu. fot. Teatr Wybrzeże

Los polskiej emigracji zarobkowej wielokrotnie podejmowany był w rozmaitych książkach i na blogach. Zdecydowana większość tego typu literatury przedstawia losy całych rodzin stawiających czoła życiu na emigracji lub męski punkt widzenia. "Emigrantki" wystawione w Teatrze Wybrzeże to spisana przez mężczyznę kobieca perspektywa rozłąki z najbliższymi, tyle że ujęta w pełen goryczy lament i cały festiwal nieszczęść uformowany w półtoragodzinne, długimi momentami nużące przedstawienie.



Najbliższe wydarzenia w Trójmieście


Żyją we dwie i bardzo liczą na trzecią, by rachunki nie pożerały lwiej części zarobków. Zastajemy je w momencie, gdy ta trzecia, Monika, akurat szuka miejsca, w którym mogłaby zamieszkać. Ze stanem żałosnej kanciapy umieszczonej w piwnicy jakiegoś belgijskiego domu zaznajamia ją Zosia, kobieta doświadczona przez los i bardzo zainteresowana tym, by Monika dołączyła do niej i współlokatorki i dołożyła się do czynszu. Po chwili poznajemy również najstarszą z nich - Tereskę, w odróżnieniu od zahukanej koleżanki, energiczną, nieco wulgarną, ale równie jak ona nieszczęśliwą kobietę.

Ciekawą przestrzeń spektaklu zaaranżowaną w Starej Aptece charakteryzują wszechobecne rury kanalizacyjne.
Ciekawą przestrzeń spektaklu zaaranżowaną w Starej Aptece charakteryzują wszechobecne rury kanalizacyjne. fot. Teatr Wybrzeże
Zosia i Tereska od lat walczą o każde euro, które można wysłać do Polski. Obie zostawiły tam dzieci, będące centrum ich świata. Bardziej cierpi Zosia, bo jej dzieci były jeszcze małe, gdy zdecydowała się wyjechać za pracą. Jako osoba wierząca, znajduje pocieszenie tylko w zaangażowaniu w życie lokalnej parafii z polskim księdzem, przyjmuje używane ubrania, które sama nosi lub wysyła do kraju. Tereska woli zabawić się w dyskotece, by odreagować upokarzającą pracę. A Monika przygląda się im, poznaje smutne realia życia nowych koleżanek i coraz częściej prowokuje do bardzo osobistych zwierzeń. Z czasem wyłania się bardzo gorzki, ponury obraz życia na emigracji - poczekalni do prawdziwego życia, w której Zosia z Tereską utknęły na długie lata.

Tekst Radosława Paczochy niby traktuje o czasach współczesnych, ale ukazuje obraz polskiej emigracji sprzed 15-20 lat. Bohaterki sztuki czyszczą bogatym Belgom mieszkania, szorują kible, doświadczają przemocy seksualnej - uciekając z piekła w Polsce trafiają do świata wcale nie lepszego na obczyźnie. Walczą z tęsknotą za pozostawionymi w kraju bliskimi i rozpaczą wywołaną życiem bez perspektyw. Po pięciu minutach wiadomo, że każda nosi ciężką traumę i tylko kwestią czasu jest kiedy nam o tym opowie.

Monika, grana przez Justynę Bartoszewicz, jest cicha, wycofana i daje się zapamiętać głównie z show, jaki daje podczas przymierzania ciuchów koleżanki.
Monika, grana przez Justynę Bartoszewicz, jest cicha, wycofana i daje się zapamiętać głównie z show, jaki daje podczas przymierzania ciuchów koleżanki. fot. Teatr Wybrzeże
Reżyserka Elżbieta Depta przed premierą przyznawała, że ma własne doświadczenia emigracyjne, co z pewnością wpłynęło na kształt spektaklu będącego już w zamyśle autora tekstu próbą spojrzenia na emigrację z kobiecej perspektywy. Nie ma tu odrobiny dystansu do tematu, podanego bardzo dosłownie, w podkoloryzowanej opowieści skupiającej jak w soczewce ciemne strony emigracji, z budowanymi na traumatycznych zwierzeniami bohaterek emocjami, w które trudno uwierzyć. Ten pełen goryczy, monotonny seans ludzkich traum i porażek, jest mocno przegadany, ale niemal pozbawiony teatralności. Szkoda, bo warunki stworzone przez scenografię Agaty Andrusyszyn-Chwastek dają duże możliwości.

Wszystko dzieje się w działającej na wyobraźnię przestrzeni piwnicy, której głównym elementem są wystające rury, poprowadzone także przez całą długość widowni. Na scenie widzimy trzy łóżka, rozkładany stolik, skromniutki aneks kuchenny i kilka krzeseł. Widzimy również walizki czy torby do końca niewypakowane, bo przecież emigrantki są tu tylko na chwilę. Ich lokum to nora, pozbawione okien prywatne więzienie. Z rur dobiegają przytłumione głosy mieszkańców domu i muzyka stworzona przez Macieja Szymborskiego. Nie mamy wątpliwości, że prawdziwe życie dzieje się gdzieś indziej, na wyższych kondygnacjach.

Najciekawszą rolę buduje Małgorzata Brajner (po lewej) - jej Zosia to prosta, bardzo nieszczęśliwa kobieta.
Najciekawszą rolę buduje Małgorzata Brajner (po lewej) - jej Zosia to prosta, bardzo nieszczęśliwa kobieta. fot. Teatr Wybrzeże
W tercecie aktorek najciekawszą rolę zbudowała Małgorzata Brajner - jej Zosia to swojska, prosta, dobroduszna, bardzo nieszczęśliwa kobieta. Aktorka prowadzi tę postać inaczej niż zazwyczaj, czasami tylko wpadając w ton zbolałej matki, którą od lat z powodzeniem grywa. Dużo chaosu wnosi na scenę Katarzyna Figura (Tereska), która gardłowym, niskim głosem prowadzi wstrząsający monolog-spowiedź z przeszłości, innym razem krzyczy, szepcze, szczebiocze - cały czas szuka właściwego środka, ale wydaje się w tym mocno zagubiona. Wreszcie Justyna Bartoszewicz w roli Moniki bardziej towarzyszy obu wymienionym niż gra. Jedyny moment, gdy postać Moniki zapada w pamięć to jej zmysłowy taniec podczas przywdziewania kusego kostiumu od Tereski.

Trójmiejskie wątki w serialu "Osiecka"



Spektakl wyreżyserowany przez Elżbietę Deptę ma pozór paradokumentu. To przede wszystkim niekończący się potok słów, czasem wypowiadanych przy kieliszku wina lub mocniejszego trunku, czasem nad rosołem, albo skierowanych wprost do widzów. Pewnie taka formuła, zbliżona do telewizyjnego formatu scripted-docu w stylu "Ukryta prawda" znajdzie swoich wielbicieli, ale dla mnie "Emigrantki" Teatru Wybrzeże pozostają dużym rozczarowaniem, bo temat emigracji zarobkowej został sprowadzony do rzewnej historii kilku kobiet z potrzaskanymi życiorysami.

Opinie (87) 7 zablokowanych

  • Emigracyjna udręka to jest z Muzeum Emigracji. W tym roku ponad 7 milionów złotych dotacji.

    • 2 6

  • żenada (1)

    szkoda czasu i kasy

    • 8 10

    • na co szkoda czasu przecież nie wiesz o co chodzi bo jesteś za głupi

      • 1 5

  • Tak teraz w Polsce mają Ukraińki (20)

    • 4 2

    • Zmywak, magazyn, albo roksa. (19)

      Tylko tam sie nadaja.

      • 1 5

      • zmywak , magazyn , itd , o takim samym poziomie tylko dla Polaków w UK , nie wiesz czy udajesz (2)

        głupiego

        • 2 0

        • to ze ty byles na zmywaku w UK nie znaczy ze wszyscy Polacy to robia (1)

          moj szwagier jest lekarzem, a dokladnie anestezjologiem wlasnie w UK

          • 4 3

          • chciałbyś

            • 2 4

      • na magazyn sie nie nadaja. do pudla wrzuca talerze bez ofoliowania, a potem zaplakana "na nie panimaju". (9)

        • 2 3

        • nie dawno pijany Polak jadąc autem w UK zabił 4 osobową rodzinę w tym dziecko (8)

          • 1 0

          • niedawno trzech trzezwych ukraincow w Krakowie napadlo z nozem na pare wracajaca wieczorem do domu (7)

            • 1 2

            • Ilość napadów Ukraińców w Polsce to namiastka w porównaniu z ilością tragedii (6)

              które w UK przynoszą nasi rodacy.

              • 4 2

              • zrodlo tych "statystyk" prosze

                • 2 0

              • 200 000 - 300 000 na Wołyniu i Małopolsce Wschodniej to jest namiastka ?!?!?! (4)

                Zaszywanie kobietom kotow w brzuchach, przybijanie dzieci widlami do drzewa, wieszanie ludzi za jelita to jest wedlug ciebie nic ?!?!

                • 2 3

              • (2)

                Reedukacja historii własnego kraju, zamiast minusować fora w internecie.
                Zbrodnia wojenna na Polakach przez Ukraińców to fakt.

                • 2 2

              • (1)

                80 lat temu.
                Sprawcy raczej już nie żyją.

                • 0 2

              • Ale ich wnukow utrzymujesz z podatku, gdy pracuja na czarno na budowie

                • 0 2

              • Publiczne negowanie tej zbrodni powinno byc rozpatrywane przed prokouretura, tak samo jak negacja holokaustu

                • 0 2

      • jak się ma kompleksy tak jak ty je masz to szuka się słabszego ,prawda mięczaku

        • 0 1

      • co drugi bezdomny w Niemczech to twój rodak (2)

        • 0 0

        • Zgadzam się z toba co drugi bezdomny w Niemczech to moj rodak.

          Żenia iz XapkoBa

          • 1 1

        • niestety to prawda z tymi bezdomnymi

          • 0 0

      • ok. 2 tysięcy ukraińskich i białoruskich lekarzy jest w polskich szpitalach ,a przyjadą kolejni , (1)

        • 0 0

        • to juz wiem dlaczego ze skierowaniem na gastroskopie odeslano mnie na intensywna terapie

          • 2 0

  • Recenzyjna udręka (3)

    Czytanie tej recenzji to udręka

    • 17 3

    • a kto ci każe czytać pseudo katoliku , pseudo patrioto (2)

      • 0 8

      • a czy on napisał, że ktoś mu każe, pseudoczłowieku? (1)

        • 5 0

        • no właśnie, może po prostu lubi udrękę?

          • 2 0

  • Ksiazke mozna napisac o tym co niektore baby tam robia.

    Albo jak ukladaja sobie drugi model zycia.

    • 4 3

  • 2005 rok około 2 miliony Polaków wyjechało przez wygrane wybory przez PiS. (1)

    • 6 10

    • No jasne

      Trzeba być głąbem żeby opuszczać miejsce zamieszkania bo ktoś tam inny wygrał jakiekolwiek wybory. Oczywiście żadnego wpływu nie miało wstąpienie polski do UE i strefy schengen w 2004r. To przez pis wszyscy wyjechali szorować muszle xD

      • 1 0

  • Dobrze zagrany spektakl,

    poruszone tematy są prawdziwe i oddają problemy emigracji zarobkowej (może trochę spóźniony)

    • 9 1

  • Rozczarowanie, duże rozczarowanie. Uczniowe liceum potrafią ciekawiej opowiedzieć historie. Aktorów na tabor i niech jadą objazdowo na Wschód, tam
    mają szansę zabłyszczeć, może...szkoda, ze nie ma już porządnego teatru w Trójmieście. Jedyna pociecha w tym, że w końcu ktoś ma odwagę napisać prawdę. Koniec z przyzwoleniem na bylejakość w sztuce. Skoro sztuka to praca, to niech ktoś zacznie rozliczać aktorów z tej pracy! Chcemy sztuki a nie gniotów!

    • 12 5

  • Niezależnie (3)

    czy się zgadzam z oceną spektaklu czy nie nie jestem w stanie czytać Pana recenzji. Przepraszam ale jest to strasznie frustrujące... Chciałabym wreszcie przeczytać na trójmiasto.pl recenzję, która jest na jakimś przyzwoitym poziomie...

    • 13 1

    • (2)

      Takie zaangażowanie emocjonalne w recenzje sztuki, przy której powstaniu się nie pracowało? A cóż frustrującego jest to, że ktoś obiektywnie ocenia aktorów? Jeśli ktoś widział porządną grę aktorska frustrującym dla niego jest oglądanie aktorek odstawiających chałturę, bo z braku laku dobry kit a ludzie i tak będą klaskać na koniec...trójmiejscy artyści są ogromnymi narcyzami. Długo siedzieli jak pączki w maśle, ale widz teraz ma wybór! Wolę obejrzeć coś porządnego online z innego miasta, niż iść na lokalnego gniota

      • 1 2

      • Panie Łukaszu, spokojnie ;-)

        • 3 0

      • Ech...

        Chodzi o język recenzji...to powinno się dobrze czytać...

        • 3 1

  • Młode pokolenie (2)

    Większość osób które wyjechały za granicę traktuje tych co zostali w PL jak głupich frajerów. Przyjeżdżają wypożyczonym samochodem na urlop do Polski, pokazując że stać ich na sztejka w restauracji lub płytę w empiku.

    • 6 3

    • kompletna bzdura

      • 2 1

    • bo jestescie frajerami.
      tyracie jak woly za 3600 brutto.
      a w jeden miesiac w luksemburgu zarobilem wiecej niz wiekszosc z was przez rok :D

      • 1 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Puck 10 lutego 1920 oczami świadków
Puck 10 lutego 1920 oczami świadków
wystawa
lut'20 13-30.05
g. 10:00 - 16:00
Gdańsk, Narodowe Muzeum Morskie
Carboland - wystawa
Carboland - wystawa
wystawa
wrz'20 4-30.05
g. 10:00
Gdynia, Muzeum Emigracji
Polskie Projekty. Polscy Projektanci
Polskie Projekty. Polscy Projektanci
wystawa
wrz'20 19-30.05
g. 11:00 - 18:00
Gdynia, Muzeum Miasta Gdyni

Sprawdź się

Sprawdź się

Pierwsza nazwa Muzeum Miasta Gdyni to: