Wiadomości

Dzień Babci i Dziadka w filharmonii pełen humoru i dobrej muzyki

Zobacz naszą relację z Koncertu dla Babci i Dziadka.


W środowy wieczór w Filharmonii Bałtyckiej Jacek Wójcicki oraz Beata Rybotycka zaserwowali gdańskim seniorom sentymentalny powrót do przeszłości. W  programie koncertu znalazły się przeboje z repertuaru największych przedwojennych gwiazd polskiej estrady, połączone w zgrabną całość mistrzowską konferansjerką. Publiczność była zachwycona i długo nie dawała artystom zejść ze sceny.



Jacek Wójcicki, posiadacz jednego z najbardziej charakterystycznych głosów, od kilkudziesięciu lat bawi słuchaczy brawurowymi interpretacjami arii operowych i operetkowych oraz pieśni i piosenek. Nie dziwi zatem, że zainteresowanie darmowymi wejściówkami na środowy koncert było ogromne a ci, którym udało się je wywalczyć, musieli odstać w kolejce czasem po kilka godzin. Po zakończonym koncercie przyznawali jednak bez wahania, że było warto, ponieważ Jacek Wójcicki jest nie tylko wspaniałym wokalistą, ale i showmanem, który bez trudu poderwie do zabawy nawet najbardziej opornego słuchacza.

Środowy koncert w Filharmonii Bałtyckiej był wycinkiem większego programu, prezentowanego w całości w krakowskiej Piwnicy pod Baranami i w dużej mierze opierał się na największych przebojach okresu międzywojennego. Wójcicki pełnił rolę mistrza ceremonii, z wdziękiem i humorem przytaczając anegdoty i opowiadając o rodowodzie prezentowanych kompozycji. Na scenie towarzyszyła mu eteryczna Beata Rybotycka, diva Piwnicy pod Baranami, która zachwycała subtelną zmysłowością i niebywałymi umiejętnościami parodystycznymi. Artystka wcielała się kolejno w największe gwiazdy polskich scen, jak np. Mira Zimińska, Maryla Wereszczakówna czy Pola Negri, a swoimi brawurowymi kreacjami rozbawiała publiczność do łez.

Beata Rybotycka i Jacek Wójcicki od wielu lat wspólnie występują na scenie Piwnicy pod Baranami. Podczas środowego koncertu zaśpiewali dla gdańskich seniorów przy akompaniamencie tria w składzie:  Michał Chytrzyński - skrzypce, Michał Braszak - kontrabas i Adrian Konarski - fortepian.
Beata Rybotycka i Jacek Wójcicki od wielu lat wspólnie występują na scenie Piwnicy pod Baranami. Podczas środowego koncertu zaśpiewali dla gdańskich seniorów przy akompaniamencie tria w składzie: Michał Chytrzyński - skrzypce, Michał Braszak - kontrabas i Adrian Konarski - fortepian. fot. Łukasz Unterschuetz/Trojmiasto.pl


Równie znakomitym parodystą okazał się Wójcicki, po mistrzowsku wcielający się w postać Charliego Chaplina, znudzonego żoną Źyda czy rosłego celnika. Nie miał przy tym oporów, żeby samemu sobie odśpiewać urodzinowe "Sto lat" i zachęcić do wspólnego śpiewania uczestników koncertu. Publiczność, która wypełniła salę koncertową po brzegi, bawiła się znakomicie i długo nie dawała artystom zejść ze sceny.

Wierni fani mogli poczuć się zawiedzeni, że zabrakło w programie najsłynniejszych piosenek z repertuaru Wójcickiego, jak arie neapolitańskie, operetkowe czy zapowiadane "Time to say goodbye". Charyzma artystów, umiejętności wokalne, aktorskie oraz wspaniała dykcja, dzięki której można było zagłębić się w treść ambitnych tekstów piosenek, w pełni to rekompensowały.

Gdańscy seniorzy wypełnili salę Filharmonii Bałtyckiej po brzegi. Darmowe bilety okazały się znakomitym prezentem, a jednak warto popracować w przyszłym roku nad organizacją, żeby nikt nie został sprzed kasy odesłany z kwitkiem.
Gdańscy seniorzy wypełnili salę Filharmonii Bałtyckiej po brzegi. Darmowe bilety okazały się znakomitym prezentem, a jednak warto popracować w przyszłym roku nad organizacją, żeby nikt nie został sprzed kasy odesłany z kwitkiem. fot. Łukasz Unterschuetz/Trojmiasto.pl


Darmowe bilety dla seniorów z okazji Dnia Babci i Dziadka okazały się znakomitym prezentem, a jednak warto popracować w przyszłym roku nad organizacją, żeby nikt nie został sprzed kasy odesłany z kwitkiem. Sam Jacek Wójcicki takiego zainteresowania się nie spodziewał i żałował, że nie zorganizowano drugiego koncertu, ponieważ z wielką chęcią wystąpiłby dla trójmiejskiej publiczności dwukrotnie w trakcie jednego wieczoru.

Opinie (15) 1 zablokowana

  • Fajna inicjatywa. (1)

    • 12 0

    • inicjatywa fajna, ale mohery walczyly o bilety az milo. Dajcie takie bilety choćby za 10 zl, kolejki na pewno się zmniejsza

      • 4 0

  • Fajna inicjatywa ktoś z poza znajomych królika dostał bilety? (1)

    Od 3 lat usiłuję złapać bilety na imprezę bezskutecznie. Wulgarna pani z ceglanej budki mówi nima i już :-(

    • 9 10

    • pierwsze osoby stały w kolejce od 8 rano - dodam, że "budkę" otwierali o 10:30. Ja byłam o 9 i już był spory ogonek po wejściówki ale się udało i radość babci i dziadka - bezcenna. Warto było tyle stać :)

      • 2 0

  • Łądnie to pani redaktor napisała: (2)

    "Darmowe bilety okazały się znakomitym prezentem, a jednak warto popracować w przyszłym roku nad organizacją, żeby nikt nie został sprzed kasy odesłany z kwitkiem." A może pani podać jakiś sposób, by to zrobić? Rozbudować salę? Dostawić namioty? Czy co?

    • 18 0

    • (1)

      Zorganizowac drugi koncert?

      • 6 3

      • A po drugim koncercie trzeci ? A następnie może czwarty...

        • 7 0

  • "W małym kinie"...

    Lubię współczesne " Love never felt so good", "All about bass", "Scarlett"...
    Ale rozczuliło mnie wykonanie piosenki "W małym kinie"...
    Aż potoczyła się łezka... Było pięknie...

    • 9 0

  • Dzien babci i dziadka (2)

    Było dużo miejsc wolnych, byłam i widziałam, koncert wspaniały!!!

    • 9 3

    • (1)

      wolnych miejsc nie było ale dostawiono krzesełka i osoby bez wejścówek też się dostały :)

      • 0 0

      • wstyd

        Były wolne miejsca i to sporo, dostawki też były. A kolejka od 7 rano jak w komunie, nawet dochodziło do rękoczynów, na moich oczach jakaś babcia znokautowała inną. A seniorki, które już się dopchały do kasy , rezerwowały sobie miejsca w kolejce i obracały po kilka razy. Puste miejsca świadczą o tym , że jak coś się za darmo dostaje to się tego nie szanuje. Może by tak choć za symboliczne 10zł sprzedawać bilety?

        • 0 0

  • Wolne miejsca

    Na widowni wolne miejsca a 1,5 godziny po otwarciu kasy brak biletów. Ktoś to wyjaśni i wytłumaczy się z takiego marnotrawstwa. Sceny pod kasą były "dantejskie". Zupełnie nie przystawały do poziomu samej imprezy. Koncert zapewne był wyjątkowy. Wnuczce zależało na zdobyciu dla nas biletów ale odeszła ze łzami w oczach i zniesmaczona.

    • 17 8

  • Tradycyjnie biletami najpierw częstują się "swoi'. Reszta trafia do kasy dla plebsu. Tak jest przy każdej imprezie z cyklu "Prezydent zaprasza...". Widać jak witają się ci "przypadkowi" widzowie z parteru. Gdy sami nie mają chęci a znajomi też mają lepsze propozycje miejsca zostają wolne.

    • 13 6

  • Koncert

    Proponuję mniej biletów wejściówek wydawać klubom a więcej miejscówek przeznaczyć dla osób oczekujących przed kasą. Koncert wspaniały!!!

    • 3 1

  • Koncert

    Świetny pomysł ,bilety były dostępne dla tych co rano wstali a dziadkowie pamiętają dawne czasy i wiedzą , ze do kolejki trzeba świtem a nie około południa. Do zobaczenia za rok przed kasą ciemną nocą !!

    • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Rozrywka

Rysownicy z Trójmiasta komentują protest
Rysownicy z Trójmiasta komentują protest
Naukowiec z Gdyni w nowej edycji "Top Model"
Gdynianin walczy o sławę w "Top Model"

Kulinaria

Jedzenie na telefon: test trzech pizzerii z Trójmiasta
Jedzenie na telefon: test trzech pizzerii
Bary i puby komentują obecną sytuację
Bary i puby komentują obecną sytuację

Sprawdź się

Jaki nietypowy jubileusz obchodził w październiku 2010 roku maestro José Maria Florencio?