Dzieci w teatrze - nie zawsze dobry pomysł

interwencja trojmiasto.pl
Większość spektakli Teatru Wybrzeże skierowana jest do osób dorosłych lub takich, które ukończyły 15 rok życia. Niestety, zdarza się, że na odważne i wymagające spektakle, jak "Czarownice z Salem" (na zdjęciu), przychodzą dużo młodsi widzowie.
Większość spektakli Teatru Wybrzeże skierowana jest do osób dorosłych lub takich, które ukończyły 15 rok życia. Niestety, zdarza się, że na odważne i wymagające spektakle, jak "Czarownice z Salem" (na zdjęciu), przychodzą dużo młodsi widzowie. fot. Tomek Kamiński

Wyjście do teatru może być ekscytującym przeżyciem i przygodą, pełną artystycznych wrażeń. Niestety, nasza czytelniczka spektakl kierowany do osób dojrzałych oglądała w towarzystwie 10-letnich dzieci, co zakłóciło jej odbiór przedstawienia.



Jak reagować, gdy na spektakl kierowany do dorosłych przychodzą dzieci?

pod żadnym pozorem nie wpuszczać ich na przedstawienie 44%
wyjaśnić rodzicom lub opiekunom, że obecność dzieci przyniesie im więcej szkody niż pożytku 28%
zwracać uwagę na przejawy braku kultury, a w skrajnym wypadku wyprosić z teatru, gdy zachowują się nieodpowiednio 15%
zacisnąć zęby i oglądać spektakl w ich towarzystwie lub przesiąść się na inne miejsca, jeśli jest taka możliwość 1%
nie reagować, teatr jest dla wszystkich i każdy może oglądać, co i jak chce 12%
zakończona Łącznie głosów: 282
Pani Anna (nazwisko do wiadomości redakcji) w niedzielę wybrała się do Teatru Wybrzeże na spektakl "Czarownice z Salem" w reżyserii Adama Nalepy. Po spektaklu podzieliła się z nami opinią:

"Chciałabym wyrazić moje zbulwersowanie i niezadowolenie. W niedzielę, 13 października wybrałam się ze znajomymi na spektakl "Czarownice z Salem" do Teatru Wybrzeże. Odbiór spektaklu zepsuła mi obecność niepełnoletnich widzów na widowni. Były to dzieci niespełna 10-letnie. Moje pytanie jest następujące: czy teatr nie weryfikuje wieku widzów wpuszczanych na salę? Nie sądzę, by spektakl ten był adresowany do widowni, którą są dzieci. Obsługa spektaklu powinna zwrócić uwagę, że treść sztuki nie jest odpowiednia dla 10-latków i w ogóle nie wpuścić dzieci na salę. Dyskusyjne jest również to, że dzieci były z opiekunami, którzy nie zwrócili uwagi na to, że treść sztuki jest dla nich nieodpowiednia.

Nie sądzę, aby biegające po scenie topless aktorki, tańczące w bieliźnie kobiety, padające ze sceny wulgaryzmy oraz treść (w jednej ze scen jedna z postaci dźga nożyczkami plastikowe nagie lalki bobasów) były stosowne dla widzów w tym wieku.

Na zakończenie chciałabym postawić pytania:
- dlaczego nie zareagowała obsługa teatru?
- czemu opiekunowie pozwolili dzieciom oglądać spektakl do końca, znając do przerwy jego treść? (była możliwość opuszczenia sali podczas przerwy)
- czy rodzice dzieci wiedzieli, na jaką sztukę będą zabrane ich dzieci?

Chciałabym jeszcze dodać, że sama sztuka była zagrana bardzo dobrze, ciekawie przygotowano dekoracje, spektakl wyróżnia dobra gra aktorska. Niestety, obecność niepełnoletnich widzów nie pozwoliła w pełni docenić tych wszystkich walorów, gdyż przez cały czas trwania sztuki byłam zażenowana i zbulwersowana obecnością dzieci.

Ponadto komentarze dzieci mówiących na głos: "czy cycki są prawdziwe?", "ja się boję", "o co tu chodzi?", "nic nie rozumiem", "kiedy to się skończy?" - nie wpływały pozytywnie na mój odbiór sztuki. Nie chciałabym być odebrana jako osoba, której przeszkadza obecność samych dzieci w teatrze, moim zdaniem po prostu nie powinno ich być na tego rodzaju spektaklu, który na pewno adresowany był do widzów dorosłych."

Maila od pani Anny skierowaliśmy do Teatru Wybrzeże, gdzie zdarzenie z niedzielnego spektaklu było już znane. Zaistniałą sytuację skomentował dla nas Grzegorz Kwiatkowski, rzecznik prasowy teatru:

- Przed spektaklami zawierającymi sceny przemocy lub nagość ("Amatorki", "Czarownice z Salem", "Faza Delta", "Orgia", "Tak powiedział Michael J.") widzowie są informowani o tym, że spektakle te przeznaczone są dla osób dorosłych albo widzów od 15 roku życia - tłumaczy Grzegorz Kwiatkowski. - Taka informacja widnieje również na naszej stronie internetowej. Grupa, o której pisze pani Anna, była poinformowana dwukrotnie - przy zakupie biletów i na chwilę przed spektaklem - o naszych wątpliwościach w związku z niskim wiekiem widzów. Mimo to opiekunka grupy oświadczyła, że posiada zgodę rodziców, którzy są świadomi tego, na jaki spektakl idą ich dzieci. Warto również dodać, że w repertuarze Teatru Wybrzeże znajdują się tylko dwa spektakle przeznaczone dla najmłodszych widzów ("Arabela" i "Podróże Guliwera"). Pozostałe tytuły przeznaczone są dla zdecydowanie starszej widowni.

Czy zdarzyło się Wam być świadkiem podobnej sytuacji w teatrze? Czekamy na Wasze komentarze.

Komentarz Łukasza Rudzińskiego:

Zbyt młodzi widzowie w teatrze na sztukach dla dorosłych stanowią problem. Nie dość, że nieadekwatne treści szkodzić mogą młodym ludziom, niegotowym na przyjęcie tematyki przedstawienia, to przeważnie skutkują - jak w przypadku opisanym przez panią Annę - utrudnieniem odbioru spektaklu sąsiadującym z nimi widzom. Kilka lat temu sam miałem wątpliwą przyjemność oglądać w Teatrze Wybrzeże "Spalenie matki" w towarzystwie kilku gimnazjalistów, głośno i złośliwie komentujących spektakl wyraźnie adresowany do osób pełnoletnich.

Rozumiem stanowisko przedstawicieli teatru - trudno komukolwiek zabronić wstępu do teatru, a reakcja osób z obsługi widza podczas opisanego zdarzenia była prawidłowa. To rodzice i opiekunowie muszą odpowiedzialnie podejmować decyzje, by nie wyrządzić swoim dzieciom więcej szkody niż pożytku.

Rozwiązaniem, które ograniczyłoby dyskomfort związany z obecnością zbyt młodych widzów na spektaklu, byłoby bardziej dobitne informowanie o spektaklach nie dla dzieci. Szkoda, że w zbiorczym repertuarze na stronie Teatru Wybrzeże nie ma już wyraźnie podkreślonej informacji, że spektakl kierowany jest do osób dorosłych (taką wiadomość lub zalecenie, że spektakl przeznaczony jest dla widzów od 15 roku życia, znajdziemy w szczegółowych opisach spektakli). Warto informować o tym widzów możliwie jak najszerzej, dlatego w opisie spektaklów na portalu Trojmiasto.pl zaznaczamy, jeśli naszym zdaniem spektakl przeznaczony jest tylko dla dorosłych i (lub) zawiera treści kontrowersyjne).

Podobne informacje powinny się znajdować także na plakatach informujących o repertuarze przy kasach teatru i wszelkich materiałach reklamowych teatru. Takie rozwiązanie sprawdza się w przypadku produkcji filmowych. Jednak pamiętajmy, że za to, co oglądają dzieci odpowiadają rodzice i ich opiekunowie. To oni powinni pamiętać, że środki użyte w teatrze oddziałują dużo silniej niż przekaz filmowy. Małym widzom trudniej oddzielić sceniczną umowność od rzeczywistości, a trauma związana z niechcianym pobytem na brutalnym lub pełnym nagości spektaklu może zniechęcić do teatru na długie lata.

Opinie (85) 1 zablokowana

  • Ciekawe czemu zbulwersowana Pani Ania (8)

    nie odezwała się do rodziców. Wszyscy są hop do przodu - przed internetem w swoim domu.

    • 55 82

    • Jakbyś nauczył się czytać krótki artykuł ze zrozumieniem (1)

      to byś wiedział.

      W badaniach czytelnictwa wspominane są osoby, które jednej strony nie potrafią przeczytać ze zrozumieniem.

      • 29 2

      • Naucz się poprawnie pisać zdania.

        Może przed naciśnięciem "wyślij" najpierw SAM przeczytaj ze zrozumieniem co napisałeś.

        • 3 19

    • ZAREAGOWALYSMY (5)

      PAni Ania i jej kolezanka czyli ja zareagowałysmy i powiedzialysmy opiekunom co zrobili i zapytawszy dlaczego? panie nam odpowiedzialy ze teatr powiedzial ze to spektal dla dzieci na co Paniom miłym powiedzialam ze spektal dla dzieci nie jest o 19 w teatrze wybrzeze tylko zazwyczaj w teratrze miniatura albo Arabela o 12 w wybrzezu.
      rodzicow tych dzieci nie bylo i wierzcie mi nie wiem co to za rodzic podpisujacy zgode na wyslanie dziecka na taki spektakl.
      sama jestem mamą 10 i 12 dzieci i to byl koszmar patrzac jak te dzieci to ogladaja.
      wspolczuje rodzicom bo dzieci bedą miec traume na dlugie lata.
      Emi

      • 23 6

      • traume? że goły tyłek zobaczyły? (3)

        komuś chyba się w głowie coś pomieszało. Ciekawe jaką traumę będą miały dzieciaki, które były na Human Body a całe szkoły się przewinęły przez tą wystawę. Większych głupot nie słyszałem. Nagość jest wszechobecna i nie wywołuje żadnej traumy. Proponuję wyłączyć seriale bo ci sieczkę z mózgu zrobiły. Nagość a sex to 2 różne rzeczy i chyba trochę ci się pomyliły.

        • 7 25

        • Jest różnica między zobaczeniem cycka na plaży (1)

          a zobaczeniem przedstawienia z ciężką fabułą zawierającą brutalne klimaty i nagość. Teatr to nie kino, w teatrze wszystko jest bliższe i bardziej realne i dobrze zagrana sztuka poprzez swoją umowność i niedopowiedzenia robi dużo większe wrażenie niż film ze strzelaniną i wybuchami. Podobno dzieci mówiły na głos "ja się boję", "o co tu chodzi?", "nic nie rozumiem", "kiedy to się skończy?" - to chyba najlepiej świadczy o tym że to zdecydowanie nie dla nich.

          • 16 2

          • "ja się boję"

            na pewno mówiły tak ze względu na nagość... Wcale nie twierdzę że te przedstawienie było dla dzieci odniosłem się jednak tylko do nagości bo ta jest szeroko komentowana.

            • 2 0

        • human body

          tez uwazam ze ta wystawa nie jest dla dzieci

          • 6 2

      • Też

        Byłam zdziwiona , gdy na sali zobaczyłam dzieciaki... no ale cóż, same nie przyszły... a rodzice ? rodzice pewnie zgodę podpisali bo czemu dzieciak ma się nie ukulturalnić ????nawet recenzji o sztuce nie przeczytali i co dalej w temacie ??? myślę że jeżeli są jakiekolwiek ograniczenia wiekowe, to tak czy inaczej ,powinny być respektowane !!! chyba że nie jest to jasno sprecyzowane.... a powinno !

        • 0 0

  • (6)

    ja tak chodzę po domu przy dziecku i nie widzę problemu, a słownictwo zapewne lepsze już słyszało w szkole, każdy ocenia dojrzałość swoich dzieci osobiście.

    • 18 85

    • (2)

      co innego mama w bieliźnie a co innego kobieta na scenie w bieliźnie

      • 10 5

      • Na human body biedne dzieci miały dopiero traume (1)

        a widziałem tam wycieczkę jakiś młodziaków z podstawówki. Straszne rzeczy że dziecko zobaczyło kobietę w bieliźnie. Komuś się chyba pomieszały zachowania seksualne z nagością. Tych pierwszych dzieci nie powinny oglądać ale co jest złego w nagości to naprawdę nie wiem.

        • 8 1

        • niech pan pójdzie na to przedstawienie.

          wtedy pan o co chodzi. do czasu, aż pan obejrzy - proszę poskromić swoją chęć zaistnienia w internecie. nie ma pan podstaw, żeby się wypowiadać. spektakl nie jest przeznaczony dla oczu dziecka, tylko dla osób z pewny doświadczeniem życiowym.

          • 5 0

    • zażenowanie dziecka (1)

      Matka mojej pasierbicy też chodzi nago po domu. Wiem, bo 6 letnia pasierbica widać że czuje się zażenowana jej nagością i nie jest tym zachwycona. mamusia na siłę jak widać oswaja ją z nagością.

      • 4 5

      • a skąd wiesz widziałaś to?

        musiała przy tobie też na golasa chodzić.

        • 3 1

    • Droga myszo, akurat dojrzałość dzieci doskonale ocenia psychologia i dzieci przed 12 rokiem życia jeszcze nie mają rozwiniętego rozumowania podobnego do dorosłych.

      • 1 0

  • Pani Anno

    Nie ze..aj się ;]

    • 15 64

  • Golizna (3)

    Czy w dzisiejszych czasach nie da sie zrobić dobrego spektaklu bez golizny, rozbierania , latania po scenie z goła d*pa czy ptaszkiem ...Czy wszystkie spektakle muszą być o poniewieraniu rozbieraniu itp.....

    • 83 17

    • (1)

      a ja sie chyba wybire do teatru. teatr to taki burdel dla ubogich

      • 8 5

      • Re:

        Dla ubogich? Bilet kupę kasy. Do tego się ubrać porządniej trzeba a nie dres. A tak felkatio już od 50 zeta. Tylko umyć by się wypadało.

        • 4 1

    • ile tej nagości było w tym spektaklu?

      kobiety w bieliźnie? Radzę się wybrać najpierw za nim zaczniesz komentować. Najwięcej komentarzy piszą Ci co nigdzie z domu nie wychodzą.

      • 3 2

  • I potem się dziwimy,że młodzi ludzie niechętnie (4)

    chodzą do teatru,opery,skoro jako dziesięciolatki byli prowadzani na sztuki,których nie zrozumieli.

    • 59 4

    • Treść tego spektaklu (3)

      jest raczej nieodpowiednia dla każdego normalnego człowieka. Kto normalny chce patrzeć na przemoc. Zdrowy człowiek, wrażliwy, ludzki, zamyka oczy, odwraca głowę i nie chce patrzeć na takie sceny.

      • 7 7

      • Jakoś w filmach jest i przemoc, i golizna, i wszelkie wynaturzenia, i jakoś się nikt nie oburza.
        Poza tym akurat w tym przedstawnieniu nagość była uzasadniona, poza tym nie było jej znów tak dużo. (Byłam właśnie w niedzielę)

        • 6 2

      • (1)

        A, czyli ty jesteś jednym z tych "normalnych", którzy odwracają się, kiedy banda dresów kopie leżącego? Oby jak najmniej takich normalnych...

        • 0 5

        • jak w teatrze to norma, to może na ulicy też

          • 0 0

  • O co chodzi z tą golizną (1)

    Byłam na spektaklu zdecydowanie komediowym,ale panie też latały w samej bieliźnie po scenie, plus było mnóstwo wątków seksualnych. I też były dzieci. Mnie w ogóle zastanawia fakt,czy w obecnych czasach żeby przyciągnąć widza trzeba mieszać teatr z burdelem? Że tak kolokwialnie się wyrażę. Ja nie rozumiem. Ale i tak wmówią nam potem,ze to "sztuka wysoka",której my ,zwykli odbiorcy czasem nie rozumiemy.

    • 76 5

    • z golizną

      To jest najłatwiej. Kilka razy w monologu użyć słowo dpua i wszyscy się śmieją. Jonasz Kofta nazywał to najśmieszniejszym słowem. Natomiast napisanie sztuki tragicznej czy komicznej z dobrymi dialogami i bez wulgaryzmów to jest dopiero sztuka przez duże S . No cóż, ale tutaj to się trzeba wysilić, a i talentu trochę nie zawadzi. Takie mamy sztuki jakich autorów i reżyserów niestety też

      • 8 0

  • Mowta co chceta (2)

    Ale jak widze na scenie ludzi robiacych z siebie glupa - czy to kabaret - czy tez teatr to zenada dla mnie jest.
    Wiem wiem - za glupi jestem zeby zrozumiec przekaz itp itd.

    • 8 20

    • masz racje jesteś za głupi (1)

      i do tego żeby wypowiadać się publicznie w internecie też. Dlaczego na komunie już nie dają zegarków tylko neostrade dzieciom kupują?

      • 2 1

      • Dziekuje dobry czlowieku

        w niepewnosci bylem, ale dzieki tobie potwierdzilo sie ze glupi jestem.

        Na komunie dostalem zegarek - z 7-ma melodyjkami. Wtedy tez bylem pierwszy i ostatni raz w teatrze - bedzie to juz ze 30 lat od tej wilkopomnej chwili.

        • 1 0

  • Gdyby obsługa teatru zwróciła uwagę takiej paniusi z dzieckiem, to by od razu się (1)

    oburzyła, że to jej dziecko i ona wie lepiej, co jest dla niego dobre.

    • 54 1

    • ja tam wogóle nie wiem co to za idea, żeby ciągać dzieciaki na przedstawienia nie dla dzieci. W końcu po to jest inny repertuar dziecięcy a inny dorosły, żeby każdy miał coś dla siebie. Czy tacy rodzice wezmą też seniorów na koncert metalowy?

      • 13 0

  • Salem jest super! (1)

    Widziałam, polecam!

    • 20 2

    • Pewnie! Ale nie dla 10-latków!

      • 5 0

  • (10)

    W podstawówce w klasach 1-3 mieliśmy wychowawczynię (nią?), która ciągle ciągała nas do teatru. Podczas gdy inne klasy chodziły do kina to my nie - do teatru, bo teatr jest bardziej ambitny, kino jest płytkie itd. No więc chodziliśmy i oglądaliśmy te debilne sztuki dla dzieci, na których ani razu się nie zaśmiałem ani nie zainteresowałem. Efekt jest taki, że w życiu bym się teraz do teatru nie dał zaciągnąć. Jak powiedział(a) kol. wyżej - dla mnie teatr czy kabaret to żenada. Możecie mówić - co za cham, nie rozumie sztuki - mam to gdzieś.

    • 23 26

    • no i dobrze, że nie chodzisz. (2)

      Teatr nie jest dla prostaków. Ganiaj do kina na blockbustery i komedie romantyczne, bo to jest poziom dla Ciebie.

      • 16 13

      • I tu się mylisz ynteligencie/ynteligentko. To, że dziecko woli obejrzeć bajkę w kinie niż pajacujących "aktorów" to chyba normalne. Obecnie do kina chodzę rzadko, nie dlatego, że mnie w podstawówce nie nauczyli, ale dlatego, że rzygam jak to nazywasz blockbusterami. Gardzę też, niczym prostak Nikodem Dyzma (o ile o nim słyszałeś(aś), bo jak w głowie ci blockbustery to pewnie wiesz tylko o Nikosiu Dyzmie), określeniami zapożyczonymi z obcych języków, nawet tymi, które się już zdążyły utrzeć. A teraz odpowiedz sobie i innym - kto jest bardziej prosty? Ja, wyrażając swoją opinię na temat teatrów i kabaretów, czy Ty, wywodząc po dwóch moich zdaniach jaki mam gust i co jest na moim poziomie.

        • 7 0

      • być może akurat ten przekaz do ciebie nie trafia.

        nie każdy lubi teatr, nie każdy lubi kino. szkoda, ze wychowawczyni była monotematyczna. mogłaby zaprezentować dzieciakom różne formy sztuki. być może odnalazłbyś coś dla siebie. a czy to, ze nie lubisz oglądać teatru czyni cię chamem? nie wydaje mi się. chama czyni z nas chamskie zachowanie, a nie rodzaj sztuki jaki preferujemy.

        • 5 0

    • (3)

      Wiesz, jak to się mówi: ktoś musi robić za szarą masę, żeby ktoś inny wyróżniał się intelektem i pchał ten świat do przodu. Ty jesteś tylko wypełniaczem, internetową ciekawostką, szara masa, która dostała usta na świat ale nie ma nic do powiedzenia ponad to, co wszyscy wiedzą...

      • 0 9

      • (1)

        O, następny... :) patrz wyżej... Z ciekawości chętnie zobaczyłbym twoje zbiory muzyczne...:)

        • 7 0

        • Proszę Cię bardzo: , fajne nie?

          • 0 1

      • Trzeba powiedziec zeby tylko klijentow w krawatach wpuszczac

        Klient w krawacie jest mniej awanturujacy sie .

        • 7 0

    • Zgadzam się. (2)

      Przez wymuszone wyjścia do teatry w podstawówce, teatr kojarzy mi się z nudą i kolejką do szatni i naprawdę mnie do niego nie ciągnie. No i do dzisiaj nie rozumiem, dlaczego w teatrze trzeba być odświętnie ubranym?

      • 9 1

      • dlatego, że grają tam żywi ludzie, którym należy się szacunek (1)

        za przygotowanie i dobre odegranie spektaklu. tak po prostu. w dzisiejszych czasach nikt nie ma już szacunku do niczego i nikogo. zamiast podziękować udajemy, że nam się należy a sami chcielibyśmy być gratyfikowani za każde byle co. świat w dobrą stronę nie zmierza...

        • 1 1

        • Żywi ludzie są wszędzie.

          W czym taki aktor jest lepszy od bileterki w multikinie albo pani w supermarkecie? Dlaczego mamy okazywać szacunek obcemu aktorowi (swoją drogą, co ma ubiór do szacunku?), a codziennie spotykanym ludziom już "nie muszę" ?

          • 4 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Do DNA
Do DNA
wystawa
lut 13-31.12
g. 10:00 - 16:00
Gdańsk, Narodowe Muzeum Morskie
John Faltin - fotograf Sopotu
John Faltin - fotograf Sopotu
wystawa
maj 10-17.10
g. 10:00 - 16:00
Sopot, Muzeum Sopotu
Design Oskara Zięty w zabytkowych wnętrzach Dworu Artusa i Domu Uphagena
Design Oskara Zięty w zabytkowych...
wystawa
maj 12-28.11
Gdańsk, Muzeum Gdańska

Sprawdź się

Sprawdź się

Skąd bierze się nazwa Dworów Artusa, znajdujących się w różnych miastach Polski (m.in. Gdańsk, Toruń, Łódź)?