Droga Królewska: wizytówka miasta czy jarmarczny festyn?

felieton w trojmiasto.pl

Gdańskie carillony to dla wielu turystów jedna z największych gdańskich atrakcji. Niestety, nieczęsto mają okazję w spokoju posłuchać koncertu, bo grajkowie uliczni regularnie je zagłuszają.


Gdańsk, w przeciwieństwie do większości polskich miast, nie ma typowego rynku. Ma natomiast urokliwą Drogę Królewską zobacz na mapie Gdańska, którą spacerują (nie tylko latem) tysiące turystów. Ta, jak na flagowy punkt miasta przystało, atrakcji im nie szczędzi - można tu kupić pamiątki, posłuchać ulicznej muzyki, zrobić sobie zdjęcie z przebierańcami czy (bo zdarza się i tak) poobrzucać kolorowymi proszkami. Niby fajnie, tylko czy taka "różnorodność" nie przyczyni się do tego, że Droga Królewska zamiast wizytówką miasta, stanie się jarmarcznym festynem? A może już się nim stała?



Czy miejskie władze powinny mieć wpływ na to, jaka muzyka jest grana na ulicach?

oczywiście, ponieważ inaczej nie da się zapanować nad tłumem chętnych, chcących grać na ulicach 44%
tylko wtedy, kiedy sytuacja tego wymaga, np. jeśli muzyka jest zbyt głośna 30%
nie, ponieważ wiązałoby się to z ocenzurowaniem muzyki ulicznej, a jej domeną jest właśnie swoboda wyrazu 26%
zakończona Łącznie głosów: 704
W każdym mieście jest takie miejsce, które koniecznie trzeba zobaczyć, a wizytę uwiecznić na zdjęciu. Choć od listopada ubiegłego roku do miana wizytówki miasta pretenduje napis na Ołowiance zobacz na mapie Gdańska, raczej nie będzie w stanie zdeklasować słynnej fontanny Neptuna zobacz na mapie Gdańska. Z tej ogromnej popularności boga mórz korzystają też organizatorzy imprez oraz performersi, organizując swoje "widowiska" po sąsiedzku.

Miasto Gdańsk nie ma raczej nic przeciwko temu - ubiegłoroczna impreza z kolorowymi proszkami (tegoroczna być może również - tego nie sprawdzałam) odbyła się za zgodą magistratu, a i tancerzy czy osób handlujących różnego rodzaju gadżetami żadne miejskie służby sprzed Dworu Artusa zobacz na mapie Gdańska nie przeganiają.

Zobacz też: Kolorowy flash mob w centrum Gdańska - atrakcja czy przesada?

Nagranie z 2017 roku.

Czasem zagęszczenie muzyków na Trakcie Królewskim jest tak duże, że każde miejsce, nawet w sąsiedztwie koparki, jest na wagę złota.


Gdzie turyści, tam i pieniądze, dlatego Droga Królewska stała się też ulubionym miejscem grajków ulicznych. W sezonie letnim, przy ładnej pogodzie, jest ich tam aż tylu, że spacer od Złotej zobacz na mapie Gdańska do Zielonej Bramy zobacz na mapie Gdańska skutkuje bólem głowy. I to wcale nie dlatego, że ta muzyka jest zła - bardzo często twórczość ulicznych muzyków reprezentuje wysoki poziom artystyczny. Niestety, nie brakuje i takich (i to najczęściej w bliskim sąsiedztwie), których celem jest jedynie głośne zwrócenie uwagi na fakt, że zbierają pieniądze. Wyposażeni we wzmacniacze czy radyjka terroryzują przechodniów hałasem trudnym do zniesienia. Swoją cegiełkę dokładają też restauracyjne ogródki, choć trudno mieć do nich pretensje - toć "wolnoć Tomku w swoim domku".

Nie mam nic przeciwko muzyce ulicznej. Przeciwnie - wielu artystów, których możemy spotkać na Drodze Królewskiej, ma we mnie wierną fankę. Niestety, nie wszyscy z przywileju grania pod chmurką potrafią właściwie korzystać. Abstrahując już od poziomu tych prezentacji, bo przecież o gustach się nie dyskutuje, to najbardziej mnie razi brak poszanowania dla twórczości kolegów po fachu.

Rozumiem, że każdy chce mieć możliwość zarobku, ale czy naprawdę nie można rozstawić się w na tyle dużych odstępach, żeby zamiast hałasu spacerowicze słyszeli muzykę? Czy nie można zrobić sobie przerwy podczas koncertów carillonowych, którym przysłuchują się turyści? Przecież to jedna z największych gdańskich atrakcji. To samo dotyczy innych koncertów w przestrzeni miejskiej, jak np. niedawnej imprezy Chopin na przedprożach gdańskich kamienic.

Zobacz też: Muzyka Chopina na przedprożach gdańskich kamienic

Chopin na przedprożach gdańskich kamienic, 7.07.2018.

Z jednej strony Chopin, z drugiej podłączone do wzmacniacza skrzypce z akordeonem. Na gdańskich ulicach wartościowe, legalnie zorganizowane imprezy nie mają siły przebicia.


Tego, czy popisy muzyków ulicznych są zgodne z prawem, już nawet nie próbuję ustalić. Przed kilkoma laty miasto informowało o konieczności wniesienia opłaty za zajęcie pasa drogowego, później przypominało o konieczności posiadania zezwoleń, ale na tym się skończyło. Konia z rzędem temu, kto zobaczył, jak osoby nielegalnie grające na gdańskich ulicach zostają upominane bądź dostają mandat.

Zresztą żaden z muzyków, z którymi rozmawiałam, nigdy w Gdańsku żadnej opłaty nie uiszczał, a grywają tam regularnie od lat. Najwyraźniej zezwolenia i opłaty to jedynie miejska legenda. Strażników miejskich na Drodze Królewskiej można natomiast spotkać niemal cały czas. Czy tak trudno wyznaczyć im do towarzystwa przedstawiciela ZDiZ, który pomagałby zapanować nad muzyką uliczną, nielegalnym handlem czy ogólnie nad "w miarę przyzwoitym" wizerunkiem najpopularniejszego miejsca w Gdańsku?

O zdanie na temat estetyki i atrakcyjności Drogi Królewskiej poprosiłam redakcyjnych kolegów. Opinie były różne, ale wszystkie sprowadzały się do tego, że ta część miasta przede wszystkim potrzebuje remontu. Bo jak tu zastanawiać się nad estetyką miejsca, którego stan techniczny jest fatalny?

Opinie (130) 2 zablokowane

  • Może też należy liczyć się z tymi co tam po prostu mieszkają czy pracują (2)

    W ogródkach gastronomicznych albo muzyka na żywo z nagłośnieniem, albo włączone na maksa głośniki - oczywiście przy każdej knajpie inny repertuar.
    Do tego koncertujący na różnym poziomie..
    Dbamy o estetykę, jest ustawa krajobrazowa, a atak hałasem - bo trudno przy takiej kakofonii mówić o muzyce - trwa w najlepsze...

    • 77 7

    • (1)

      po co mieszkasz na starówce? sprzedaj i kup trzy w okolicy lasu, zieleń cisza spokój

      • 1 0

      • mądrala się odezwał-ła!

        • 0 0

  • Wizytówka taka jak miasto... (16)

    Jw

    • 49 29

    • uwielbiam muzyka na starówcę i jest na bardzo wysokim poziomie, sama potrafię grać na instrumencie więc wiem co mówię. To samo jest w innych turystycznych miastach więc muzyka świadczy o prestiżu miasta a nie jego zaściankowości. raczej Jeśli coś przeszkadza to naganiacze, żebracy, sprzedawcy tandety. ale litosci autorko tekstu problemy w mieście się skończyły?

      • 1 0

    • wieś tańczy i śpiewa... (9)

      porownujac do Wrocławia,Tounia,Poznania ba nawet do Elbląga to w Gdańsku nic ciekawego nie ma.

      • 13 26

      • Chyba Cię głowa boli (3)

        Czyli setki tysięcy turystów z całego świata błąka się tu beslz celu? A co takiego jest np w Toruniu, że w Twoim alternatywnym świecie jest dużo ciekawszy niż Gdańsk ? Jest tam ładnie ale starówka do przejścia w godzinę plus pół godziny na zjedzenie naleśnika to max.

        • 14 13

        • Toruń jest dużo ciekawszy i bardziej zadbany (1)

          polecam odwiedzić żebyś to zrozumiał
          i żebyś zrozumiał na czym polega różnica
          bo najwyraźniej nie byłeś w Toruniu i tej różnicy nie dostrzegasz

          • 13 14

          • bardziej zadbane centrum to zgoda, chociaż to już nie taka przepaść jak kiedyś

            Jednak miasto na pewno nie jest ciekawsze, i na pewno nie dające tyle możliwości spędzania czasu i zwiedzania, co potwierdza liczba turystów. To w ogóle nie ta liga co Gdańsk, choć miasto oczywiście jedno z ładniejszych w kraju.

            • 1 0

        • Są na haju

          Pelplin bije was wszystkich na łeb

          • 11 3

      • Dobry jestes, w pisaniu bzdur (2)

        Gdansk - jedno z najciekawszych miast Polski

        • 25 17

        • Jedna z najciekawszych makiet miasta. (1)

          • 9 13

          • To Gdynia

            • 2 2

      • (1)

        No taa szczegopnie Elblag to parada atrakcji

        • 17 6

        • w Elbląg wpompowano miliardy dotacji europejskich

          Elbląg jest zdecydowanie wart odwiedzenia,
          polecam zobaczyć nowoczesne lodowisko w Elblągu to wam oczy z orbit wyjdą

          • 11 8

    • Mi to nie przeszkadza, że Młodzież zamiast siedzieć z kartką typu "zbieram na piwo" zarabia grając. Spotyka się to na całym świecie. Przynajmniej takie miejsce żyje.

      • 7 1

    • Straż miejsca

      • 5 1

    • I tak najgorsze to te nagabywanie do klubow ze striptizem. Nie mozna przejsc w spokoju

      • 16 1

    • jak się nie podoba

      to wracaj kacperku na kresy smoleńskie

      • 9 11

    • Po co o tym pisać niech grajom se grajkje.

      • 6 6

  • (5)

    Wywalic wszelkich grajkow, mimow, naganiafzy do knajp i sprzedawxow badziewia.

    • 49 15

    • Wczoraj rozmawiałem ze znajomymi z Krakowa, którzy przyjechali do Gdańska (2)

      i niezwykle im się podobało, że w Gdańsku jest tyle muzyki.

      Ktoś tu naprawdę potrzebuje na wszystko pozwolenia i na wszystko prawa. Jak ktoś źle gra, to nikt nie rzuci mu złamanego grosza i następnego dnia nie przyjdzie.

      TO jest właśnie prawdziwe, żywe, średniowieczne miasto. Bardzo nie zgadzam się z tezą autorki.

      • 6 3

      • i jeszcze nie ma jak to przy takim opiniotwórczym artykule z cyklu "pozbyć się muzyków" zrobić sondę kiedy wcześniej napisało się taki sugestywny artykuł

        • 1 0

      • też ich popieram

        a jak mogę to wspieram,

        • 2 1

    • Żeby było jak dawniej

      Za mury grajków i "artystów".

      • 2 1

    • I wszystkich turystow,pijakow i cpunow i ciebie tez-bedzie spokoj

      • 8 7

  • To jest reprezentacyjna ulica miasta "Droga Królewska" i nalezy sie jej szacunek!Niestety obecnie jest tam cyrk ,tandeta i (2)

    Na tej drodze nie powinno być żadnych grajków,żadnych cyrków itp. Niech sobie graja co chą ale w ulicach pobocznych ,przed i za nią!
    Niestety doprowadzili do tego ze ta droga nie jest drogą królewska tylko jarmarczną .Mozna tam robic wszystko i każdy co chce.

    • 62 21

    • przecież muzyka zwłaszcza instrumentalna jest czym innym niż jarmarczny festyn i chleeb ze smalcem i kolorowe baloniki, tak ciężko dostrzec różnice?

      • 1 0

    • Nooo jak droga królewska to powinno się zakładać kapcie filcowe

      • 8 5

  • (8)

    Pani Ewa Palińska nie ma o czym pisać ??

    Zaznaczę że nie gram na ulicy, baaa nie gram na żadnym instrumencie, ale idąc sobie od Bramy Zielonej Do Złotej lubię posłuchać tzw. grajków. Najczęściej młode osoby jeszcze uczące się w szkołach muzycznych i dorabiającee sobie graniem, mające marzenie że ktoś ich dostrzeże, wypromuje. Mam wrażenie, że Pani Ewa troszeczkę szczuje i szuka sensacji - po co?? Miasto żyje...

    • 57 84

    • dokładnie tak, uwielbiam muzykę graną przez z reguły młode osoby prawdopodobnie studentów akademii muzycznej lub inne (pagardliwie nazywanych przez autorkę "ulicznymi grajkami")j, nawet czasem sobie przystanę żeby posłuchać i uważam że tworzy to właśnie klimat tego miasta. W przeciwieństwie do straganów sprzedających chińską tandetę i innych gadżetów wprost z wiejskich dożynek.

      • 2 0

    • (1)

      Proszę zamieszkać na Długiej- wtedy porozmawiamy.
      Proszę grajków zaprosić pod swoje okna. Ja bardzo chętnie ich sie pozbędę. A jak chce posłuchać dobrej muzyki to idę do Filharmonii.

      • 9 5

      • hehe jeśli ktoś mieszka na Długiej, to chyba lubi tłum, gwar, głośną muzykę i tym podobne klimaty. To jest Starówka dużego miasta!!!! Czego oczekujesz ? śpiewu skowronków o poranku???
        Jest wyjście - sprzedaj mieszkanie, kup z dala od Długiej = święty spokój!

        • 4 2

    • To włacz sobie radio bo to zmuzyka niema nic wspołnego! (3)

      • 20 17

      • Masz racje jak wlaczysz radio to z muzyka nie ma nic wspólnego , a tak ludzie zobaczą i usłyszą żywe instrumenty a nie sample z komputera...

        • 4 0

      • Siostro! Pacjent gorzej się czuje i majaczy coś... (1)

        • 6 17

        • ty juz masz doswiadczenie widac bo leczenie dla ciebie jest nieskuteczne

          • 12 5

    • od razu można odgadnąć, że nie tylko nie grasz, ale i nawet muzykalny nie jesteś.

      • 9 11

  • (1)

    Autorka chyba nie z Gdańska, całe życie tu mieszkam i jakoś mi nie przeszkadza, dziś przeszedłem całą długa trzy razy i widziałem tylko dwoje grajkow. W ogródkach restauracyjnych też żadnej muzyki nie słyszałem. Ogólnie to artykuł z d*py i nie wiem co miał na celu...

    • 4 5

    • zbadaj słuch....

      • 1 0

  • Nazjeżdżało się do Gdańska tego buractwa... (1)

    ...ze wsi i jedno co potrafią to krytykować. Chyba tylko ci co mieszkają od urodzenia widzą jak bardzo na korzyść zmieniło się śródmieście Gdańska. Jak się nie podoba, to wypad z powrotem do Elbląga, Olsztyna czy rydzykowego Torunia.

    • 3 5

    • wypad z miasta, tu ludzie mieszkają, to nie całodobowa tancbuda

      a najlepiej zamieszkaj w wesołym miasteczku

      • 1 0

  • (2)

    Szkoda, że pani felietonistka nie pokusiła się o jakąkolwiek analizę prawną i skutków swoich pomysłów.
    Żadne zezwolenia na występy uliczne, w żadnym polskim mieście, nie są stworzone legalnie. Żadna ustawa nie zezwala na takie ograniczenia, a jak wiadomo prawo krajowe stoi nad prawem miejskim. Tak samo rada miasta nie może zabronić chodzenia w kapeluszach, czy w szpilkach, nikt radom miast nie dał takiej możliwości.
    Zezwolenia nie są więc legendą, są niepotrzebnym tworem, w dodatku nielegalnym.
    Poza tym, sztuka uliczna ma tą zaletę, że ma niską granicę wstępu i generując kolejne obwarowania doprowadza się tylko do tego, że się zabija tę dziedzinę sztuki. Jest to tym bardziej krótkowzroczne, że jest to dziedzina rozrywki / sztuki dostępna dla każdego człowieka. Jak ktoś nie chce to nie płaci, więc nie ponosi żadnego kosztu uczestnictwa w tej rozrywce.

    • 5 8

    • (1)

      Jak ktoś ciebie słucha to ponosi koszty zdrowotne

      • 3 1

      • Niestety

        Nie masz racji.
        Jednak zarządca-właściciel ma prawo do ustalenia statusu .

        • 0 0

  • grajki uliczne są na wszystkich deptakach świata (4)

    a tu problem jakiś ?

    • 10 11

    • to nie jest deptak idioto tylko Droga Królewska (2)

      • 2 3

      • ignorancie, jest to najzwyklejszy deptak

        Droga Królewska... to była

        • 1 0

      • Chyba była kiedyś droga królewską

        • 1 0

    • Tu jest zawsze jakiś problem. Forum portalu to forum zgredów.

      Ani tam nie chodzą, ani nie mieszkają, ale do pie...a są pierwsi.

      • 3 4

  • Miejsce przyciągajace ludzi. (2)

    Uważam ,że na takiej ulicy powinno być wszystko : restauracje, pamiątki, artyści, muzyka na żywo. To wszystko przyciąga turystów. Powinny tez być ogródki z muzyką do późnej nocy ( jeżeli komuś z mieszkających to przeszkadza to powinien wyprowadzić się do dzielnic spokojniejszych poza obwodnicą). W takim miejscu powinno tętnic życie przez cała dobę. Proszę sprawdzić jak to wygląda np na wrocławskim rynku.

    • 4 4

    • Nie wiesz o czym mówisz niedojrzały ignorancie, prawo własności jest święte i nie będziesz nigolo uczył gdzie ma zamieszkać, to mieszkańcy maja prawo wpływać na otoczenie wokół, jeśli tego nie akceptujesz to tu nie bywaj, niektórzy zamieszkują tu dłużej niż grajkowie maja lat, stolec wiesz o społecznych przemianach i zmianach kulturowych na tym terenie w ciągu dekad. Masz milczeć ignorancie w temacie.

      • 4 1

    • ty weź sobie zorganizuj ogródek pod oknem i zaproś

      muzyke na żywo, nikt nie będzie się wyprowadzał bo akurat masz ochotę nawiedzić centrum, miejsc do słuchania muzyki jest sporo, na pewno nie jest to ogródek pod oknami mieszkańców. A całodobowo jak chcesz się bawić to na stacji benzynowej np.

      • 7 2

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Do DNA
Do DNA
wystawa
lut 13-31.12
g. 10:00 - 16:00
Gdańsk, Narodowe Muzeum Morskie
John Faltin - fotograf Sopotu
John Faltin - fotograf Sopotu
wystawa
maj 10-17.10
g. 10:00 - 16:00
Sopot, Muzeum Sopotu
Design Oskara Zięty w zabytkowych wnętrzach Dworu Artusa i Domu Uphagena
Design Oskara Zięty w zabytkowych...
wystawa
maj 12-28.11
Gdańsk, Muzeum Gdańska

Sprawdź się

Sprawdź się

Jaką premierą teatralną zainaugurowano działanie obecnego gmachu Teatru Muzycznego w Gdyni?