Wiadomości

stat

Do czytania i podziwiania. Literatura z Trójmiasta dla dzieci

Anita Głowińska, Agata Królak, Agata Półtorak. Te trzy artystki mają ze sobą wspólne co najmniej trzy rzeczy... Jakie? Jedną widać jak na dłoni: ich imiona zaczynają się na pierwszą literę alfabetu. Druga kwestia: każda jest autorką i ilustratorką książek dla dzieci, a trzecia może być dla niektórych zaskoczeniem: wszystkie są związane z Trójmiastem.



O tym, że literatura i ilustracja dla dzieci mają się w Polsce ostatnimi czasy całkiem dobrze, świadczyć może nie tylko ilość i jakość wydawanych książek, liczne nagrody w kraju i za granicą dla polskich twórców, ale również popularne ostatnio wystawy ilustracji z książek dla dzieci. A jak to się ma w Trójmieście?
Okładka książki nagrodzonej w konkursie Jasnowidze
Okładka książki nagrodzonej w konkursie Jasnowidze mat. prasowe


Lokalnie ekspozycje można obejrzeć m.in. podczas Bałtyckich Spotkań Ilustratorów czy zakończonego niedawno Festiwalu Literatury dla Dzieci. W ramach drugiego wydarzenia w Nadbałtyckim Centrum Kultury zaprezentowano pokonkursową wystawę II Międzynarodowego Konkursu na Projekt Ilustrowanej Książki dla Dzieci Jasnowidze, zorganizowanego przez Wydawnictwo Dwie Siostry. Wzięło w nim udział 380 projektów z 34 krajów, w tym 280 z Polski, a nagrodę główną otrzymała książka pt. "Robook" autorstwa, co ciekawe, gdańskiej artystki, obecnie studentki III roku Wydziału Grafiki z pracowni Propedeutyki Projektowania Książki ASP - Dalii Żmudy-Trzebiatowskiej.

Trójmiasto ma się kim pochwalić, jeśli chodzi o twórczość artystyczną dla dzieci. Notabene, tradycje trójmiejskie w tej dziedzinie sięgają czasów powojnia, gdy z Sopotem związali się twórcy książek dla dzieci, tacy jak np. małżeństwo Jerzego i Aliny Afanasjewów, autorów "Czarodziejskiego młyna" czy "Babci i słonia" albo Irena Suchorzewska, autorka znanego kilku pokoleniom przedszkolaków wierszyka pt. "Mam trzy lata".

Okładka wznowionej książki Afanasjewów "Czarodziejski młyn"
Okładka wznowionej książki Afanasjewów "Czarodziejski młyn" mat. prasowe
Z kolei w Muzeum Miasta Gdyni do niedawna podziwiać mogliśmy niezwykłą wystawę innego twórcy, związanego z Wrocławiem - Roberta Romanowicza. "Po drugiej stronie ilustracji" odsłoniła tajemnicę powstawania światów ukazanych w książkach z obrazami tego autora tj. "Kapselek" Kamila Niewińskiego czy "Misza i Grisza ratują świat" Anny Stasiak (obie wydane przez Wydawnictwo Tashka).

Niezwykłość tej wystawy polegała na tym, że ukazywała technikę tworzenia Romanowicza, na którą składał się cały świat stworzony przez artystę z przeróżnych przedmiotów codziennego użytku, skrawków materiałów, odpadków czy wręcz śmieci. Z nich zbudował cały autonomiczny mikrokosmos w stylu retro, w którym lalki-miniaturki mogły wieść swoje życie po swojemu. Romanowicz dokonał swoistej aranżacji w tym świecie jak w domku dla lalek i metodą animacji poklatkowej wykonał ilustracje na potrzeby swoich książek.

Rękodzieło jest często podstawową formą twórczą wielu ilustratorów. Niektórzy z nich wykorzystują swe prace do tworzonych ilustracji (jak Romanowicz), a inni tworzą osobne dzieła, ni to zabawki, ni to maskotki, ni to stworki, jak np. kolejna gdańszczanka - Agnieszka Żelewska, autorka wielokrotnie nagradzana (m.in. za ilustracje do książek: "Marcel Szpak dziwi się światu" Joanny Pollakówny, "Sznurkowa Historia" Roksany Jędrzejewskiej-Wróbel, "Bajki o rzeczach i nierzeczach" Zofii Beszczyńskiej "Gdzieżeś ty bywał, czarny baranie?"). Spod jej rąk wychodzą, jak sama je nazywa, różne Żelkoty, Szydełkowce i Lale.
mat. prasowe


Podobnie rzecz się ma z sopocianką Agatą Półtorak, która tuż obok technik stricte plastycznych, takich jak pastele, rysunek czy farby wodne, oraz grafiki komputerowej, używa do tworzenia obrazków skrawków materiałów, jak sama mówi "szmatek" - tak powstały np. ilustracje do książki pt. "Szmatki z tęczowej szufladki". Jej rękodzielnicze laleczki nazwane "dzidziusiami" można obecnie obejrzeć w Bibliotece Sopockiej Filii nr 5 "Koc i Książka". Wystawa "Dzidziusie" będzie czynna do końca sierpnia.

Wymienione na wstępie pisarko-ilustratorki to jedynie wybrane nazwiska z kręgu trójmiejskiego, używając określenia Gosi Herby - "zawodowe obrazko-twórczynie", czyli autorki tekstu i ilustracji jednocześnie czy mówiąc inaczej - autorki książek obrazkowych.

Agata Królak to jedna z najbardziej rozpoznawalnych dziś artystek. Ta absolwentka, doktorantka i asystentka na Wydziale Grafiki ASP w Gdańsku swoje ilustracje prezentowała na całym świecie. W Polsce można było obejrzeć jej prace w zeszłym roku w warszawskiej Zachęcie na wystawie pt. "Tu czy tam? Współczesna polska ilustracja dla dzieci". Najbardziej znane jej książki wydało Wydawnictwo Dwie Siostry - to "Różnimisie" i "Robimisie". Skierowane są one dla najmłodszych czytelników.

mat. prasowe
Natomiast które dziecko w wieku przedszkolnym i jego rodzice nie znają Kici Koci? To bohaterka bardzo popularnej serii książeczek Anity Głowińskiej (Wydawnictwo Media Rodzina). Seria składa się z kilkudziesięciu części (doliczyłam się trzydziestu). Każda książeczka porusza jakiś inny, ważny dla malucha problem lub ważki temat, oswaja z trudnymi kwestiami lub przybliża pewne sprawy.

Przykładowe tytuły mówią same za siebie: "Kicia Kocia i straszna burza", "Kicia Kocia na placu zabaw", "Kicia Kocia poznaje strażaka", "Kicia Kocia to moje", "Kicia Kocia na rowerze", "Kicia Kocia w bibliotece"," Kicia Kocia ma braciszka", "Kicia Kocia w przedszkolu", "Kicia Kocia gotuje", "Kicia Kocia sprząta", "Kicia Kocia nie może zasnąć", "Kicia Kocia jest chora", itd. Ostatnio ukazała się tej autorki książka dla starszych dzieci nakładem gdańskiego Wydawnictwa Adamada "Do czego służy kotlet?". Pozycja ta została wyróżniona w konkursie "Świat przyjazny dziecku" zorganizowanym przez Komitet Ochrony Praw Dziecka.
mat. prasowe


Głowińska, Królak, Półtorak - to tylko przykładowe nazwiska z rozrastającego się coraz bardziej świata literatury dziecięcej. Warto przy tej okazji wspomnieć, że w Trójmieście mieszkają i tworzą z powodzeniem również inni wybitni, nagradzani twórcy-autorzy, piszący dla dzieci i młodzieży, jak: Elżbieta Pałasz, Anna Czerwińska-Rydel, Roksana Jędrzejewska-Wróbel czy Andrzej Perepeczko. Może w kontrze do zasady "Cudze chwalicie, swego nie znacie", warto przyjrzeć się ich twórczości bliżej, by dać się przekonać z zaskoczeniem, że Trójmiasto... literaturą stoi.

Zobacz także: Wejdź do świata ilustracji. Wystawa Roberta Romanowicza w Muzeum Miasta Gdyni


Opinie (9)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

17

listopada

22. Festiwal Jazz Jantar Gdańsk, Klub ŻAK

26

listopada

Basia Gdańsk, Stary Maneż

29

listopada

The Lighthouse - Premiera w... Gdańsk, Kino Kameralne Cafe

Rozrywka

Xanax - otwarcie nowego klubu na Tkackiej
Xanax - nowy klub na Tkackiej
Nocne spacery po Siedlcach: trwają Narracje
Nocne spacery po Siedlcach. Narracje

Kulinaria

Arco by Paco Pérez: hiszpańska kuchnia z widokiem na Gdańsk
Arco by Paco Pérez: kuchnia z widokiem
Kolejny browar rzemieślniczy w Trójmieście
Kolejny browar rzemieślniczy w Trójmieście

Planuj z nami tydzień

Narracje, półmaraton i muzyka Hansa Zimmera. Planuj tydzień
Narracje i muzyka Hansa Zimmera

Sprawdź się

Hans Castorp, bohater jednej z książek Pawła Huelle, został "pożyczony" z powieści...