Wiadomości

Cztery dni z dokumentem. Czas na DocFilm

300 filmów z 55 krajów świata z sześciu kontynentów, z czego wyselekcjonowano 26 najlepszych. Tak w statystyce wygląda konkurs 12. odsłony Gdańsk DocFilm Festiwalu, który w Kinie Neptun i Kinie Kameralnym potrwa od 5 do 8 czerwca. Jednak gdańska impreza to nie tylko konkurs, ale też wiele ciekawych produkcji pokazywanych z rozmaitych blokach.



Wśród 26 filmów konkursowych znajdziemy m.in. "W ruchomym kadrze - Kadir van Lohuizen" w reż. Tinusa Kramera, ukazującego podróżującego po świecie fotografa (Lohuizena), poszukującego opowieści o ludziach, którzy opuścili swoje miejsca urodzenia. Film pokazywany będzie w czwartek 5 czerwca o godz. 17.
Wśród 26 filmów konkursowych znajdziemy m.in. "W ruchomym kadrze - Kadir van Lohuizen" w reż. Tinusa Kramera, ukazującego podróżującego po świecie fotografa (Lohuizena), poszukującego opowieści o ludziach, którzy opuścili swoje miejsca urodzenia. Film pokazywany będzie w czwartek 5 czerwca o godz. 17. fot. 12. Gdańsk DocFilm Festival
"SickFuckPeople" w reż. Jury Rechinsky'ego jest tryptykiem o grupie bezdomnych, uzależnionych od narkotyków i rozpoczynających dorosłe życie. Film pokazany zostanie w sobotę 7 czerwca o godz. 22:15.
"SickFuckPeople" w reż. Jury Rechinsky'ego jest tryptykiem o grupie bezdomnych, uzależnionych od narkotyków i rozpoczynających dorosłe życie. Film pokazany zostanie w sobotę 7 czerwca o godz. 22:15. fot. 12. Gdańsk DocFilm Festival
"Sonda o mężczyznach" w reż. Mateusza Głowackiego to refleksje 22 kobiet na temat płci przeciwnej i kondycji mężczyzn we współczesnym świecie oraz relacji damsko-męskich. Pokaz filmu w niedzielę 8 czerwca o godz. 16:30.
"Sonda o mężczyznach" w reż. Mateusza Głowackiego to refleksje 22 kobiet na temat płci przeciwnej i kondycji mężczyzn we współczesnym świecie oraz relacji damsko-męskich. Pokaz filmu w niedzielę 8 czerwca o godz. 16:30. fot. 12. Gdańsk DocFilm Festival
Najważniejszy jest konkurs. Laureat otrzyma statuetkę "Brama wolności" i podwojoną w tym roku nagrodę finansową (wynosić będzie 20 tys. zł). Wśród 26 produkcji prezentowanych na festiwalu aż 10 filmów wyreżyserowali Polacy. Najlepsze filmy wybierać będą Magdalena Łazarkiewicz (przewodnicząca jury), Eva Weber oraz profesor Mirosław Przylipiak.

- Trzeba o tym mówić, że polski dokument należy do ścisłej światowej czołówki, a Polacy robią świetne filmy dokumentalne. Polskie filmy dostrzegane są i nagradzane nie tylko w kraju, ale i za granicą - mówi Diana Dziworska z Gdańsk DocFilm Festivalu.

Podobno od przybytku głowa nie boli, jednak w tym wypadku głowa ma prawo rozboleć, bo znaleźć klucz, wedle którego należy oglądać festiwalowe projekcje, jest bardzo trudno. Co zrobić, by się nie pogubić?

- Przede wszystkim należy czytać opisy filmów. Dzięki temu jesteśmy w stanie przekonać się, czy tematyka filmu nas interesuje. Dla jednych filmy poświęcone Indiom czy Birmie to strzał w dziesiątkę, innym bliżej do przybliżającego zwierzęta żyjące wśród nas i będące ofiarami cywilizowanego świata filmu "Duch wielkiej machiny" - dodaje Dziworska. - To zawsze jest fascynujące, gdy dzięki tym przejmującym obrazom udajemy się w daleką podróż. Dotykamy realnego świata, z jego problemami, nie ruszając się z fotela. To bywa bardzo pouczające, bo może okazać się, że nasze problemy są niepotrzebnie wyolbrzymiane czy po prostu banalne wobec dramatów innych ludzi.

Tematyka filmów krąży wokół dwóch głównych zagadnień przewodnich festiwalu - godności i pracy. Tradycyjnie już największym zainteresowaniem cieszą się propozycje konkursowe. Wiele z nich prezentowanych jest wyłącznie na poświęconych dokumentom festiwalach. Wszystkie pokazy konkursowe prezentowane są w Kinie Neptun.

Specjalną okazją dla fanów kina jest otwarta inauguracja festiwalu, podczas której po raz pierwszy w Polsce zaprezentowany będzie nagrodzony Oscarem dla Najlepszego Pełnometrażowego Filmu Dokumentalnego muzyczny dokument "O krok od sławy" Morgana Neville'a (Kino Neptun, 5 czerwca, godz. 19:15).

Niecodzienną sytuacją będą dwa pokazy dokumentów Michaela Glawoggera - austriackiego reżysera dokumentów i Przewodniczącego Jury 6. DocFilm Festival).

- Dokładnie 23 kwietnia, czyli w dniu kiedy sześć lat temu w Gdańsku przewodniczył konkursowi [Gdańsk DocFilm Festiwal odbywał się wtedy w kwietniu - przyp. red]. Niespodziewanie właśnie tego dnia 2014 roku Glawogger zmarł w Afryce na malarię, podczas kręcenia kolejnego filmu. Miał zaledwie 54 lata - dodaje Dziworska.

W hołdzie reżyserowi pokazany zostanie jego ostatni ukończony film, poświęcony prostytucji "Chwała dziwkom" (5 czerwca, godz. 16:30 w Kinie Kameralne) oraz "Śmierć człowieka pracy" - filmowe portrety ludzkiej uwłaczającej pracy. "Śmierć człowieka pracy" zaprezentowany zostanie po Gali Wręczenia Nagród, która odbędzie się 8 czerwca, początek o 18:30 (godzinę później wyświetlony zostanie również film nagrodzony główną nagrodą, a po nim właśnie obraz Glawoggera).

Uwagę przyciągnie zapewne także japoński dokument "A2-B-C" Iana Thomasa Asha (Kino Kameralne, 6 czerwca, godz. 20), poświęconego sytuacji wokół elektrowni jądrowej w Fukushimie, które wciąż emituje promieniowanie zagrażające zdrowiu i życiu okolicznych mieszkańców. Po projekcji (ok. 21:15) odbędzie się spotkanie ze znanym trójmiejskim aktywistą Greenpeace, Tomaszem Dziemianczukiem i japońskimi naukowcami.

Na prośbę widzów festiwalu prezentowany jest też cykl reportaży poświęconych tematyce więziennej. Wśród nich znajdziemy m.in. "3 dni wolności" Łukasza Borowskiego, podczas którego kamera towarzyszy więźniowi podczas 3-dniowej przepustki, którą otrzymał po raz pierwszy od lat (piątek 6 czerwca, godz. 14, Kino Neptun).

W ramach Gdańsk DocFilm Festival w Kinie Kameralnym odbędą się również pokazy filmów każdego z członków jury oraz spotkania połączone z wykładami z cyklu Masterclass z Bartoszem Paduchem (sobota 7.06, godz. 14) oraz z Mirosławem Przylipiakiem (również sobota 7.06, godz. 20). Po projekcjach większości filmów odbywać się będzie krótka rozmowa z twórcami.

Do uczestnictwa w imprezie zachęcają też ceny biletów. Bilety na cały dzień kosztują 12 zł, zaś karnet na cały czterodniowy festiwal kosztuje 35 zł.

Opinie (6)

  • (1)

    Mam mieszane uczucia. Niektóre z filmów chętnie bym obejrzał, ale dziś/jutro praca, plany na weekend. Czy naprawdę puszczanie tych filmów raz w danym mieście to jest skuteczna forma dystrybucji?

    Wydawać by się mogło, że chodzi o to, żeby ludzie mogli te filmy obejrzeć, a nie żeby nie mogli. Ale ja się mogę nie znać.

    • 23 2

    • dokładnie - nie znasz się - to nie jest dystrybucja tylko raczej obieg festiwalowy

      - filmy lecą na festiwalu, w ramach konkursu często i super, że taki festiwal, który pokazuje kompletnie nieznane filmy w warunkach kinowych jest w Gdańsku - szczególnie, kiedy normalna dystrybucja olewa polskich widzów i dokumenty wprowadzane są do kin w Polsce sporadycznie.

      Także ciesz się i idź do kina w weekend jeśli w tygodniu pracujesz bo nie wiadomo kiedy następnym razem będziesz mógł obejrzeć te tytuły..
      - albo pisz do polskich dystrybutorów opresyjne majle - może się ugną i zaczną promować dobre filmy dokumentalne

      • 6 3

  • (3)

    kręcić filmy może każdy, tylko robić nie ma komu...

    • 3 8

    • to nakręć film zamiast pisać bzdury i to taki dobry żeby poleciał na festiwalu mądralo!!! (2)

      pieprzyć bzdury może każdy, tylko chodzić do kina nie ma komu..

      • 6 3

      • Tylko się nie zapluj pieniaczu... (1)

        Szyderki nie czujesz i dlatego jesteś zwykłym cebulakiem z Polandii.

        • 2 3

        • być może jestem zwykłym cebulakiem z Polski

          ale robię film dokumentalny od 2 lat i po prostu denerwuje mnie takie pieprzenie - i chyba nie ja jestem pieniaczem tylko przodownik..

          a jak chcesz w zęby przy okazji to zapraszam w sobotę do kameralnego na godz. 14:00!!! Szyderco.. za funta

          • 2 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

02

października

10 Tenorów Gdańsk, Filharmonia Bałtycka

Rozrywka

Nowe lokale: sushi, vongole i tatarskie smaki
Nowe lokale: sushi, vongole i tatarskie smaki
Autostopem przez apokalipsę. Recenzja filmu "Greenland"
Recenzja filmu "Greenland"

Kulinaria

Nowe lokale: sushi, vongole i tatarskie smaki
Nowe lokale: sushi, vongole i tatarskie smaki
Szampańsko i rybnie. Kolacja komentowana w Grand Blue
Kolacja komentowana w Grand Blue

Sprawdź się

Kiedy odbył się w Gdańsku premierowy pokaz filmu "Popiół i diament"?