stat
PATRONAT

Czerwony kapturek w gotik stajlu (2 opinie)

Konkurs zakończył się Sprawdź zwycięzców

Bromance

paź 27

niedziela, godz. 19:00

Sopot,
bilety 25 zł
ulgowy 20 zł

Melencolia

lis 9

sobota, godz. 19:00

bilety 35 zł
ulgowy 25 zł
Kup bilet
Zapraszamy na spektakl "Czerwony kapturek w gotik stajlu" uliczną extravaganzę Kolektywu Mololo.

Pokaz w ramach "The Best Off" - ogólnopolskiego konkursu na najlepszy spektakl teatru niezależnego.

Maria i Elwira opowiadają bajkę, bo tak uczyła pani świrolog na zajęciach, co je im Unia zafundowała. Że jak się ma kryzys i problem, to jest taki sposób, żeby sobie napisać bajkę. I ma pomóc. W tej bajce jest i bulterierka Amfa, i dziewczynka zombi. A przede wszystkim jest Czarek, co na Islandię wyjechał. Ale potem wrócił.

Maria siedzi z Elwirą na skrzynkach plastikowych, co je ma Elwirka za sklepem do siedzenia, i jara mentolowe. Póki im Unia nie zabroniła. Maria Mania jest sobie zadłużoną wdową i kwiaciarką w zakładzie pogrzebowym. No nie brzmi to za dobrze. Ten śmierci w Marii obecności nadmiar. Jakby to była Marii wina, że były zszedł przedwcześnie. Z powodu metafety nadmiaru. A wcześniej zaciągnął kredyt, bo w papierach miał zdolność. Oprócz kredytów byłego wlecze się za nią dziecko upiór. I upodobanie do niewłaściwych mężczyzn z powodu trudnego dzieciństwa i niewłaściwych wzorców. Ma jeszcze Maria koleżankę, Elwirę. Maria zapoznała ją na terapii zajęciowej dla kobiet, które wiążą się z niewłaściwymi partnerami. Terapia była po to, żeby przestały się wiązać. Nie przestały.

Magdalena Płaneta (reżyserka):
Romantyczna miłość ma szczęśliwe zakończenie. 
Romantyczna historia jest ładna. 
Romantyczne uniesienia są wzniosłe. 
Nic z tego nie znajdziemy w tym spektaklu. 

Tutaj miłość bywa piękna, ale częściej boli. Jest w tym coś niezwykle swojskiego i prawdziwego. Opowieść jest osadzona w miejskim krajobrazie i środki użyte przez realizatorów - rodem z ulicznej sztuki - sprawiają, że jej bohaterowie wydają nam się bardzo bliscy. Happy endem okazuje się brutalna prawda, że czasem ocalić siebie z destrukcyjnego romansu to najwyższy akt miłości... ale własnej. 

Twórcy spektaklu pokonują labirynt psychologicznych zawiłości człowieka przy pomocy pozornie błahych środków jak hip-hop, beatbox, uliczny happening połączony z koncertem i tańcem. Wszystko to zadziwia, gdy nagle okazuje się, że mówimy o sprawach najgłębszych: o poszukiwaniu i budowaniu siebie.   

reżyseria: Magdalena Płaneta
scenariusz: Salcia Hałas (na motywach własnej powieści "Pieczeń dla Amfy")
choreografia: Kurusz Wojeński
muzyka "na żywo": Jan Elf Czerwiński - beatbox, loopy, Marcin Kulwas - syntezator
występują:
Joanna Żóraw - Maria
Agata Mieniuk - Elwirka
oraz tancerze:
Rafał  Alchimowicz - Czarek
Kamila Maik -  dziewczynka zombi
Aleksandra Foltman - Luiza
Adrian Kulesza -  Krzywy / Amfa
Kalina Porazińska / Magdalena Laudańska  - żona Krzywego
produkcja: Marcin Kulwas
organizator: PTH Kąpielisko Morskie Sopot Sp. z o.o.

Mololo to organizowane od 2012 r. krótkie spektakle plenerowe odbywające się przez cały okres letni przy fontannie na Molo w Sopocie. Wykraczają poza schemat teatru ulicznego, bardzo mocno obecna jest w nich muzyka i taniec.

Klimat różny: czasem współczesny, czasem kostiumowy.

Kolektyw Mololo- grupa trójmiejskich artystów (tancerzy, aktorów i muzyków) realizujących spektakle uliczne na Molo w Sopocie. Różne światy, różne doświadczenia - jeden cel.
 

Opinie (2) 1 zablokowana

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Sprawdź się

Ile scen będzie mieć budowany Gdański Teatr Szekspirowski?