Spektakl

Czerwony Kapturek w gotik stajlu

Aktualnie brak w repertuarze trójmiejskich teatrów
miejsce:

Molo w Sopocie

adres:
Sopot, Pl. zdrojowy 2 pokaż na mapie
kasy:
58 551-00-02
data premiery:
23 czerwca 2018
ocena:

oceń na 1 oceń na 2 oceń na 3 oceń na 4 oceń na 5

3.9 / 5 (9 głosów)

Czerwony Kapturek w gotik stajlu
Salcia Hałas
(na motywach własnej powieści "Pieczeń dla Amfy")

Z uwagi na warunki pogodowe (deszcz, wiatr) spektakl może być odwołany lub przełożony bez uprzedniego ostrzeżenia.

Maria i Elwirka opowiadają bajkę, bo tak uczyła pani świrolog na zajęciach, co je im Unia zafundowała. Że jak się ma kryzys i problem, to jest taki sposób, żeby sobie napisać bajkę. I ma pomóc. W tej bajce jest i bulterierka Amfa, i dziewczynka zombi. A przede wszystkim jest Czarek, co na Islandię wyjechał. Ale potem wrócił. Zapraszamy na "Czerwonego kapturka w gotik stajlu".

Maria siedzi z Elwirką na skrzynkach plastikowych, co je ma Elwirka za sklepem do siedzenia, i jara mentolowe. Póki im Unia nie zabroniła. Maria Mania jest sobie zadłużoną wdową i kwiaciarką w zakładzie pogrzebowym. No nie brzmi to za dobrze. Ten śmierci w Marii obecności nadmiar. Jakby to była Marii wina, że były zszedł przedwcześnie. Z powodu metafety nadmiaru. A wcześniej zaciągnął kredyt, bo w papierach miał zdolność. Oprócz kredytów byłego wlecze się za nią dziecko upiór. I upodobanie do niewłaściwych mężczyzn z powodu trudnego dzieciństwa i niewłaściwych wzorców. Ma jeszcze Maria koleżankę, Elwirkę. Maria zapoznała ją na terapii zajęciowej dla kobiet, które wiążą się z niewłaściwymi partnerami. Terapia była po to, żeby przestały się wiązać. Nie przestały.

Magdalena Płaneta (reżyserka) o spektaklu:

Romantyczna miłość ma szczęśliwe zakończenie.
Romantyczna historia jest ładna.
Romantyczne uniesienia są wzniosłe.

Nic z tego nie znajdziemy w tym spektaklu.

Tutaj miłość bywa piękna, ale częściej boli. Jest w tym coś niezwykle swojskiego i prawdziwego. Opowieść jest osadzona w miejskim krajobrazie i środki użyte przez realizatorów - rodem z ulicznej sztuki - sprawiają, że jej bohaterowie wydają nam się bardzo bliscy. Happy endem okazuje się brutalna prawda, że czasem ocalić siebie z destrukcyjnego romansu to najwyższy akt miłości... ale własnej.

Twórcy spektaklu pokonują labirynt psychologicznych zawiłości człowieka przy pomocy pozornie błahych środków jak hip-hop, beatbox, uliczny happening połączony z koncertem i tańcem. Wszystko to zadziwia, gdy nagle okazuje się, że mówimy o sprawach najgłębszych: o poszukiwaniu i budowaniu siebie.


Mololo 2018: "Czerwony kapturek w gotik stajlu"
premiera: 23 czerwca 2018 godz. 22:00
plac przed fontanną na Molo w Sopocie

Reżyseria: Magdalena Płaneta
Scenariusz: Salcia Hałas (na motywach własnej powieści "Pieczeń dla Amfy")
Choreografia: Kurusz Wojeński

Muzyka "na żywo":
Jan Elf Czerwiński - beatbox, loopy
Marcin Kulwas - syntezator

Występują:
Joanna Żóraw - Maria
Agata Mieniuk - Elwira

oraz tancerze:
Aleksandra Foltman, Magdalena Laudańska, Kamila Maik, Joanna Nadrowska, Kalina Porazińska, Rafał Alchimowicz, Adrian Kulesza, Kacper Matuszewski

Produkcja: Marcin Kulwas
Organizator: PTH Kąpielisko Morskie Sopot Sp. z o.o.

---

Mololo to krótkie spektakle plenerowe (ok. 30 min.) odbywające się przez cały okres letni (ok. 30 występów) przy fontannie na Skwerze Kuracyjnym. Wykraczają poza schemat teatru ulicznego, bardzo mocno obecna jest w nich muzyka i taniec. Klimat różny: czasem współczesny, czasem kostiumowy.
Dodaj zdjęcie

Opinie

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij