Czas pożegnań. Finał "Jaśminowej Sagi" Anny Sakowicz

"Czas goryczy", wydany przez oficynę Poradnia K, to trzeci i zarazem ostatni tom sagi Anny Sakowicz zatytułowanej "Jaśminowa Saga".
"Czas goryczy", wydany przez oficynę Poradnia K, to trzeci i zarazem ostatni tom sagi Anny Sakowicz zatytułowanej "Jaśminowa Saga". mat. prasowe wydawnictwa

"Czas goryczy", wydany przez oficynę Poradnia K, to trzeci i zarazem ostatni tom sagi Anny Sakowicz zatytułowanej "Jaśminowa Saga". Po "Czasie grzechu" (tom 1) oraz "Czasie gniewu" (tom 2), autorka ponownie zabiera nas do Gdańska, tym razem już nie tak dawnego i odległego, bo do lat 1968-2002, zamykając powieść współczesnym epilogiem. Rodzina Jaśmińskich "kurczy się w podstawach, ale rozrasta w konarach", co dla czytelników oznacza jednoznacznie czas pożegnań z ulubionymi bohaterami.



Recenzje książek z Trójmiasta



"Jaśminowa Saga" to gdańska saga składająca się z trzech tomów: "Czas grzechu", obejmujący lata 1916-1939, "Czas gniewu" - część druga rozgrywająca się w latach 1939-1969, oraz trzeci, a zarazem ostatni tom pt. "Czas goryczy" dziejący się latach 1968-2019, choć akcja zasadnicza kończy się w roku 2002, a jedynie epilog dotyczy roku 2019. Akcja powieści rozgrywa się głównie w Gdańsku, a także m.in. w Warszawie, a w ostatniej części przenosimy się również na wieś pod Ciechanowem oraz za zachodnią granicę. Pośrednio dowiadujemy się też o wydarzeniach za granicami (Andrzej przebywa w Hiszpanii, a Hania handluje w krajach byłego ZSRR).

Przeczytaj także: Świat oczami kobiet. "Czas grzechu". Tom pierwszy "Jaśminowej sagi" Anny Sakowicz

"Czas goryczy" to ostatni tom sagi.
"Czas goryczy" to ostatni tom sagi. mat. prasowe wydawnictwa

Saga rodu Jaśmińskich



Jak na sagę historyczno-rodzinną przystało, głównymi bohaterami są członkowie jednego rodu - w tym przypadku to rodzina Jaśmińskich, a dokładnie dzieci Antoniego i Elżbiety z domu Warzyńskiej (w ostatnim tomie pojawia się też szerzej motyw tej rodziny): Katarzyna, Stasia, Julia i Piotr, a potem także ich dzieci oraz wnuki, a nawet prawnuki. Ostatnim nowym członkiem rodziny, na którym kończy się opowieść, jest Katarzyna Jasmont, która byłaby praprawnuczką Stasi i Josepha Hirsza.

Nie dziwi zatem drzewo genealogiczne umieszczone na końcu książki (notabene zawiera ono niestety jedną błędną datę - Antoni umiera w 1968 roku a nie 1967), które pozwala połapać się mniej uważnym czytelnikom albo tym, którzy już zapomnieli, kto jest kim z poprzednich dwóch tomów. Saga jednak nie powstawała długo, co pozwalało na w miarę świeży i bieżący odbiór opowieści o losach Jaśmińskich.

3 tomy i 1566 stron do przeczytania



Pierwszy tom został wydany we wrześniu 2020 roku, drugi w marcu 2021 roku, a teraz w październiku wyszedł trzeci. Zatem w zasadzie w ciągu roku dostaliśmy ponad 1,5 tysiąca stron do czytania. Trzeba przyznać, że to dość spore tempo pracy jak na taką rozpiętość czasową i tylu bohaterów. Mam wrażenie, że niestety uwidaczniało się to pod koniec sagi w "chodzeniu na skróty" przez autorkę, o czym jeszcze powiem za chwilę.

Przeczytaj także: Duża historia i małe historie w "Sadze rodziny Grzeszczaków"

Chciałabym jednak najpierw podkreślić, że saga jest gatunkiem trudnym i niezbyt popularnym, nie zawsze udaje się stworzyć udane serie. Jednak Annie Sakowicz się udało, głównie dlatego, że nie skupiała się drobiazgowo na odtwarzaniu wydarzeń historycznych, a bardziej na swoich bohaterach.

Historia przez duże H i historie przez małe h



I to oni grają pierwsze skrzypce, a nie historia, choć trzeba przyznać, że zarówno historia przez duże H, jak i historie przez małe h są tutaj traktowane na równi oraz tak samo poważnie. Bardzo konkretne fakty historyczne oraz opis autentycznych wydarzeń tj. wydarzenia marcowe czy Grudzień`70 są w tej książce niezwykle istotne i dopracowane. Szczególnie podobały mi się opisy tego, co dzieje się na ulicach Gdańska i Gdyni (czołgi, wrzenie tłumu, strajki) oraz pod stoczniami.

Jedną z najbardziej przejmujących scen (uwaga spoiler) była ta, gdy syn Hani i Andrzeja - 16-letni Jarek, umówiony z dziewczyną, jedzie o poranku do Gdyni, wysiada na przystanku SKM Gdynia Stocznia, padają strzały i już wiadomo, co się wydarzy. Drugim najmocniejszym momentem był tajny, nocny pogrzeb młodego Muchy, co nawiązuje do prawdziwych wydarzeń, jakie miały miejsce w Gdyni w 1970 roku, gdy milicja potajemnie i w pośpiechu organizowała pogrzeby zabitych. Kiedy babcie nastolatka - Stasia i Maria zaczynają śpiewać "Salve Regina", choć im tego nie wolno, najtwardsze czytelnicze serca zmiękną...

Bohaterowie w wirze historii



To wplątanie bohaterów w koło historii jest oczywistym i naturalnym zabiegiem autorskim, nie mogłoby się bez tego obyć. Nierzadko życie gdańszczan zdeterminowane było przez historię i politykę. Dlatego tak często pojawiają się w powieści zdania w stylu: "Historia uparcie zataczała koła i to, co wydawało się zażegnane, wracało w najmniej oczekiwanym momencie" albo: "Wiele już widział w Gdańsku. Mieszkał tu od urodzenia i miał okazję obserwować, jak polityka niszczyła ludzkie istnienia. (...) Doskonale znał to koło historii. Kręciło się od zarania wieków, wciągając w bezustanny wir ludzi, których pragnieniem było spokojne życie."

Przeczytaj także: W "Jaśminowej Sadze" najtrudniejsze jest wyrządzanie krzywdy bohaterom

Czas pożegnań



Sympatia autorki do bohaterów jest bardzo widoczna, jednak nadchodzi czas pożegnań. Nie tylko losowe wypadki i tragiczne zdarzenia mają tu miejsce, ale i po prostu naturalne koleje życia, jak choroby czy starość. Rodzina, która przez lata "kurczy się w podstawach, ale rozrasta w konarach", zmienia się, a na karty powieści wkraczają nowe pokolenia. Żegnamy się kolejno z Antonim (bardzo ładny opis śmierci seniora, który odchodzi zagrać w szachy z przyjacielem), Julią, Josephem, Katarzyną oraz Stasią. I w zasadzie, gdy umierają już wszystkie siostry Jaśmińskie, dla czytelnika trochę kończy się ta saga. Przede wszystkim dlatego, że to one były jej głównymi bohaterkami - przez trzy tomy poznawaliśmy szczegóły z ich całego życia, towarzyszyliśmy im przez kilkadziesiąt lat.

Ale jest i drugi powód - i tu wrócę do tego, co nazwałam "chodzeniem na skróty" przez autorkę. Otóż, uważam, że niestety żadne kolejne pokolenie nie zostało tak barwnie i wnikliwie odmalowane, jak właśnie to pokolenie sióstr. Ani Iza, ani Hania czy Antonina ani potem ich dzieci (może z wyjątkiem bliźniaczek) nie były w stanie tak przykuć uwagi i zdobyć sympatii, jak to uczyniły Jaśmińskie. Być może dlatego, że autorka trochę mniej uwagi i czasu im poświęciła, nie skupiając się tak bardzo na tych konkretnych osobach, bo było już zbyt dużo innych wątków i postaci. Widać to nawet w układzie rozdziałów - jak nierówno pisarka ułożyła ich proporcje, w pewnym momencie przeskakuje już latami.

Nowe ciekawe wątki: tożsamość miasta i rodzinna klątwa



Warto jeszcze wspomnieć o ciekawych wątkach, które znalazły się w 3 tomie. Pierwszym, który pojawił się, choć nie został niestety rozwinięty, był ten dotyczący nowej tożsamości Gdańska i jego mieszkańców. Padają znaczące słowa: "Wszyscy przyjechali do miasta po wojnie i nie znali historii miejsca, w którym przyszło im żyć". Sakowicz jedynie zasugerowała tutaj problem tego, że po wojnie zniknęli z Gdańska autochtoni i pojawili się nowi przybysze, którzy dziś w zasadzie stanowią główną tkankę społeczną tego miasta. Nie znalazło to odbicia w "Jaśminowej Sadze", a szkoda.

Drugim interesującym wątkiem jest motyw rodzinnej klątwy, sięgającej aż do Emilii Grochowieckiej - matki Elżbiety Warzyńskiej (żony Antoniego i matki Jaśmińskich). Przyznaję, że bardzo on uatrakcyjnił i podkręcił sensacyjnie całość, a zwłaszcza starania bliźniaczek - Marty i Marianny, by zerwać z tą klątwą. Całą tę historię czyta się jak dobry kryminał lub thriller. Wymowa sagi staje się dzięki temu jeszcze mocniejsza - liczy się rodzina, pochodzenie i tradycja, przed którymi nie da się uciec, bo: "Przeszłość i tradycja zawsze wracały. Były jak bumerang, który trudno chwycić w locie, i człowiek orientował się o jego powrocie wtedy, gdy został nim uderzony".

"Czas goryczy", wydany przez oficynę Poradnia K, to trzeci i zarazem ostatni tom sagi Anny Sakowicz zatytułowanej "Jaśminowa Saga".
"Czas goryczy", wydany przez oficynę Poradnia K, to trzeci i zarazem ostatni tom sagi Anny Sakowicz zatytułowanej "Jaśminowa Saga". mat. prasowe wydawnictwa

Słowo podsumowania



Całą sagę czyta się z dużą przyjemnością, wiele w niej wzruszeń, mocnych scen, jak i tych lekkich, zabawnych czy obyczajowych. To, co wg mnie można byłoby zrobić lepiej, to na pewno bardziej popracować literacko: np. zrezygnować z wszystkowiedzącego, irytującego narratora (który np. wie, że parasolki jeszcze mogą się przydać) czy pokusić się o głębszą, filozoficzną refleksję nad losem bohaterów i miasta.

Całość jest niestety nierówna. Niektóre tematy są podjęte tylko powierzchownie lub zasugerowane np. homoseksualizm Zygmunta czy seks wśród staruszków (mało wiarygodne sceny miłosne 70-kilkuletnich i 80-kilkuletnich Stasi oraz Josepha czy Kasi i Bogumiła). Jednocześnie pojawiają się takie stwierdzenia, jak: "Koniec życia zamierzali spędzić tak jak należało". Zadziwiają takie moralizatorskie i zupełnie niepotrzebne wtrącenia. Zdarzają się również sceny infantylne, jak ta, gdy nieżyjący już Stasia z Julią i Antonim obserwują "z góry" oprawiającą sztambuch Mariannę, która zapisuje w nim słowa: "Saga rodu Jaśmińskich"...

Można to jednak wszystko autorce wybaczyć, bo przeważa ciekawie opowiedziana historia rodu, barwni bohaterowie i nietuzinkowy obraz zmieniającego się miasta. Metaforycznym zakończeniem sagi jest to, że właściwie ród Jaśmińskich znika - wszak męscy potomkowie Antoniego nie mieli dzieci, a panie zmieniały nazwisko. Jednakże coś pozostaje. Płatki jaśminu (rodzinną tradycję) przejęły od Stasi prawnuczki, zatem zakończenie jest otwarte - może więc przyjdzie czas na nową opowieść?

Opinie (2)

  • Mega !!!

    Historia trzech sióstr osadzona w faktach i wydarzeniach historycznych Gdańska. Miejsca które się zna .pozwalają przenieść się na chwilę w inny świat.
    Czytasz i" żyjesz "wzlotami i upadkami sióstr.
    Polecam!!!

    • 8 0

  • Saga Jaśminowa

    Przeczytałam w 3dni 3 tomy. Wspaniała saga tym bardziej, dla osób znających Gdańsk. polecam.

    • 7 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Trendbook 2021 w Muzeum Bursztynu
Trendbook 2021 w Muzeum Bursztynu
wystawa
gru 7-27.03
Gdańsk, Muzeum Bursztynu
Do DNA
Do DNA
wystawa
lut'21 13-31.12
g. 10:00 - 16:00
Gdańsk, Narodowe Muzeum Morskie
Pobożni i cnotliwi. Dawni gdańszczanie w zwierciadle sztuki
Pobożni i cnotliwi. Dawni...
wystawa
maj'21 15-31.12
g. 11:00 - 18:00
Gdańsk, Muzeum Narodowe

Rozrywka

Sprawdź się

Sprawdź się

Pierwszą sceną zawodową w Gdyni, wystawiającą spektakle jeszcze przed II wojną światową był:

 

Najczęściej czytane