Wiadomości

stat

Czas inwestycji i zmian. Kulturalne podsumowanie roku

Osiągnęliśmy stabilizację, a puls kultury Trójmiasta bije miarowo i rzadko kiedy przyspiesza. Trudno uznać mijający 2018 rok za wyjątkowo udany, ale też w bilansie sukcesów i porażek zdecydowanie więcej jest tych pierwszych. Podsumowujemy inwestycje kulturalne, które wzbogaciły Trójmiasto w minionym roku, zmiany personalne w placówkach kulturalnych oraz wskazujemy spektakle godne zapamiętania.



Inwestycje w trójmiejską kulturę



Wypada zacząć od sukcesów, a tymi są niewątpliwie rozwijające się nowe punkty na trójmiejskiej mapie teatralnej: Stara Apteka, czyli nowa scena Teatr Wybrzeże czy Konsulat Kultury - nowa siedziba Gdyńskiego Centrum Kultury. Ponadto w Gdańsku pojawił się zaadaptowany na potrzeby koncertów Amfiteatr Orana w parku Oruńskim a obok Zbrojowni Sztuki od stycznia prężnie działa Patio Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku.

W listopadzie otwarto nową scenę Teatru Wybrzeże - Starą Aptekę.

Wybudowana na terenie średniowiecznych fortyfikacji miejskich (fragmenty historycznego muru zostały zachowane i wyeksponowane w budynku teatru) Stara Apteka zobacz na mapie Gdańska zwieńczyła pierwszy etap remontu Teatru Wybrzeże, realizowanego w latach 2014-2020. Trwa kolejny etap prac, czyli remont sceny Malarnia, która gotowa ma być pod koniec 2019 roku (wtedy zacznie się najtrudniejszy, ostatni etap, czyli przebudowa Dużej Sceny). Stara Apteka dopiero nabiera rozpędu (otwarto ją w listopadzie), ale już teraz jej działalność wykracza poza ramy, do jakich przyzwyczajał publiczność Teatr Wybrzeże w ostatnich latach. Poza spektaklami teatralnymi odbywają się tam spotkania z autorami i ich twórczością pod szyldem "Recepta w Starej Aptece".

Przeczytaj także: Zobacz, jak wygląda nowa scena Teatru Wybrzeże - Stara Apteka


Konsulat Kultury działa w Gdyni od sierpnia 2018 roku.

Jeszcze bardziej interdyscyplinarny charakter ma Konsulat Kultury zobacz na mapie Gdyni, otwarty w sierpniu, co dla współgospodarza obiektu (obok miasta Gdynia) Centrum Kultury w Gdyni posłużyło za impuls do zmiany nazwy (na Gdyńskie Centrum Kultury) oraz wprowadzenia szeregu nowych działań edukacyjnych i kulturalnych (jak Artystyczne Kluby Rodzica i Malucha czy DźwiĘkoManiA), wprowadzenia projekcji filmowych i spotkań literackich. Wielkim atutem umieszczonej w dawnym Domu Marynarza Szwedzkiego placówki jest lokalizacja w śródmieściu Gdyni - wcześniej CK w Gdyni znajdowało się w oddalonym od centrum o kilka kilometrów Małym Kacku, do którego trudno było trafić osobom spoza Gdyni.

Przeczytaj także: Efektowne otwarcie Konsulatu Kultury


Już w maju z otwarcia Amfiteatru Orana w parku Oruńskim cieszyli się miłośnicy kultury pod chmurką.

Do sukcesów zaliczyć trzeba także otwarcie Amfiteatru Orana w parku Oruńskim zobacz na mapie Gdańska, który cieszy mieszkańców Gdańska od maja i właściwie od razu stał się miejscem ciekawych koncertów plenerowych. Amfiteatr rozbrzmiewa muzyką głównie w okresie letnim, zachęcając mieszkańców Gdańska i turystów do spaceru po jednym z najpiękniejszych (i niedawno odrestaurowanych) trójmiejskich parków.

Przeczytaj także: Koncertowe otwarcie Amfiteatru Orana w parku Oruńskim


Patio ASP działa od stycznia 2018 roku, stając się centrum różnych wydarzeń organizowanych przez Akademię Sztuk Pięknych,.

Natomiast już od stycznia funkcjonuje zaprojektowane jako przestrzeń sztuki Patio Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku zobacz na mapie Gdańska. Sąsiadujące ze Zbrojownią Sztuki, znajdujące się w głównym gmachu ASP na piętrze, nowoczesne, przeszklone i zadaszone Patio przez ostatni rok tętniło życiem i wzbogaciło ofertę artystyczną Trójmiasta, bo stale organizowane są tu rozmaite wydarzenia.

Przeczytaj także: Patio Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku już otwarte


Otwarcie Kunsztu Wodnego było kilkakrotnie przekładane. Dokładnej daty jego otwarcia w tej chwili nikt nie zna.
Otwarcie Kunsztu Wodnego było kilkakrotnie przekładane. Dokładnej daty jego otwarcia w tej chwili nikt nie zna. fot. Łukasz Unterschuetz / trojmiasto.pl
By nie było tak różowo, warto wspomnieć o tym, co się w tej materii nie udało. Wciąż czekamy na otwarcie Kunsztu Wodnego zobacz na mapie Gdańska, który pierwotnie miał być gotowy wiosną bieżącego roku, a zanosi się na to, że mieszkańcy Gdańska i turyści doczekają się jego otwarcia dopiero najbliższej wiosny, choć otwartej deklaracji w tym względzie nikt dać nie chce. Przypomnijmy, że na piętrze budynku znajdować się ma zapowiadana jako nowa atrakcja Gdańsk interaktywna makieta śródmieścia miasta wraz z terenami stoczniowymi.

Przeczytaj także: Otwarcie Kunsztu Wodnego dopiero w przyszłym roku


Niestety, Nowej Opery Bałtyckiej nie będzie. Obecny gmach (na zdjęciu) doczeka się rozbudowy. Jej zakres będzie znany w 2019 roku.
Niestety, Nowej Opery Bałtyckiej nie będzie. Obecny gmach (na zdjęciu) doczeka się rozbudowy. Jej zakres będzie znany w 2019 roku. fot. Łukasz Unterschuetz / trojmiasto.pl
Pożegnaliśmy się również ostatecznie z marzeniami o nowym gmachu Opery Bałtyckiej zobacz na mapie Gdańska - na wydatek, jaki generowałaby ta inwestycja (minimum 200 mln zł) samorząd województwa pomorskiego wspólnie z miastem Gdańsk po prostu nie mają środków. Nie ma też szans na pozyskanie poważnego dofinansowania z projektów unijnych. W tej sytuacji zapadła decyzja o remoncie obecnego gmachu Opery przy al. Zwycięstwa, jednak jego skala znana będzie dopiero po serii ekspertyz i przygotowaniu projektu rozbudowy, na co zabezpieczono środki w wysokości 3 mln złotych. Jednak wydaje się nierealne, by remont udało się rozpocząć w 2019 r


Remont Kuźni Wodnej zakończy się w maju 2019 roku. W wakacje będzie można odwiedzić to miejsce już jako placówkę Muzeum Gdańska.
Remont Kuźni Wodnej zakończy się w maju 2019 roku. W wakacje będzie można odwiedzić to miejsce już jako placówkę Muzeum Gdańska. fot. galeria trojmiasto.pl
Pieniędzy nie ma także, czego nie ukrywał prezydent Gdańska Paweł Adamowicz podczas kampanii wyborczej, na wybudowanie nowego gmachu Muzeum Gdańska przy ul. Rycerskiej. Projekt znajduje się w zawieszeniu - nie wiadomo na jak długo. Wiadomo natomiast, że w przyszłym roku zakończy się pierwszy etap prac remontowych w Wielkim Młynie zobacz na mapie Gdańska przekazanym niedawno Muzeum Gdańska - trwają prace adaptacyjne tej placówki jako przyszłej siedziby Muzeum Bursztynu (muzeum ma się tam przeprowadzić w 2021 roku). Pierwszy etap prac zakończy się w sierpniu przyszłego roku. Jeszcze wcześniej, bo już w maju 2019 roku, gotowa ma być Kuźnia Wodna zobacz na mapie Gdańska, która została przejęta przez Muzeum Gdańska - jeśli nie będzie żadnych niespodziewanych spowolnień prac, już w wakacje przyszłego roku wrócą do niej zwiedzający.

Przeczytaj także: Rusza remont zabytkowego Wielkiego Młyna


Tymczasowa siedziba Nowego Muzeum Sztuki NOMUS przy ul. Jaracza 14 wciąż jest w remoncie. Konkretów w sprawie docelowej siedziby brak.
Tymczasowa siedziba Nowego Muzeum Sztuki NOMUS przy ul. Jaracza 14 wciąż jest w remoncie. Konkretów w sprawie docelowej siedziby brak. fot. Dominik Staniszewski / trojmiasto.pl
Wciąż brakuje także konkretów odnośnie przyszłej siedziby Nowego Muzeum Sztuki NOMUS zobacz na mapie Gdańska, mającego w myśl założeń podlegać Muzeum Narodowemu w Gdańsku, z udziałem finansowym Miasta Gdańska i Urzędu Marszałkowskiego. Jego tymczasową siedzibą jest lokal po Instytucie Sztuki Wyspa przy ul. Jaracza 14, w którym wciąż trwa remont (m.in. naprawiono dach i wstawiono nowe okna). Warto dodać, że z roku na rok powiększa się kolekcja dzieł NOMUS-a, bo Gdańsk wspiera budowę kolekcji sztuki współczesnej kwotą 400 tys. zł rocznie.

Przeczytaj także: Muzeum sztuki NOMUS na terenach postoczniowych


Pstrokata elewacja Teatru Miejskiego zniknie, zaś sam budynek zostanie podniesiony na czym zyska komin sceny. Niedługo poznamy dokładny zakres zmian, jakie czekają gmach po rozbudowie mającej się rozpocząć w 2021 roku.
Pstrokata elewacja Teatru Miejskiego zniknie, zaś sam budynek zostanie podniesiony na czym zyska komin sceny. Niedługo poznamy dokładny zakres zmian, jakie czekają gmach po rozbudowie mającej się rozpocząć w 2021 roku. fot. Joanna Kurkowska / trojmiasto.pl
Na koniec wątku inwestycyjnego warto wspomnieć o zielonym świetle dla wyczekiwanego od lat remontu gmachu Teatru Miejskiego w Gdyni zobacz na mapie Gdyni, który ruszyć ma wprawdzie w 2021 roku, ale jego szczegóły poznamy w przyszłym roku (na remont przeznaczono środki w wysokości 15 mln zł). Już dziś wiadomo, że powiększeniu ulegnie głównie foyer teatru. Unowocześnione zostaną systemy przeciwpożarowe, obiekt zostanie także zaadaptowany do potrzeb osób niepełnosprawnych. Przestanie straszyć pstrokata elewacja, przebudowane zostanie też główne wejście. Budynek dzięki podwyższeniu nieużytkowanego do tej pory poddasza i przebudowie dachu będzie wyższy, co umożliwi podwyższenie komina sceny.

Przeczytaj także: Teatr Miejski w Gdyni zostanie przebudowany


Zmiany, zmiany



Zmiana dyrekcji Opery Bałtyckiej na Romualda Wiczę-Pokojskiego (na zdjęciu) i José Marię Florência uspokoiła napiętą sytuację w Operze Bałtyckiej.
Zmiana dyrekcji Opery Bałtyckiej na Romualda Wiczę-Pokojskiego (na zdjęciu) i José Marię Florência uspokoiła napiętą sytuację w Operze Bałtyckiej. fot. Krzysztof Mystkowski / KFP / Opera Bałtycka
Te największe dotyczą oczywiście najgorętszego stanowiska w trójmiejskiej kulturze ostatnich lat, czyli stanowiska dyrektora Opery Bałtyckiej. Budzącego skrajne emocje wśród pracowników opery Warcisława Kunca zastąpił po dwóch sezonach Romuald Wicza-Pokojski, który pełni obowiązki dyrektora Opery w trwającym sezonie, pozostając jednocześnie dyrektorem Miejskiego Teatru Miniatura zobacz na mapie Gdańska. To stan przejściowy, a Wicza-Pokojski zapowiedział już, że po sezonie pożegna się ostatecznie z zespołem Miniatury. Tam z kolei władze Gdańska zamierzają przeprowadzić konkurs, jednak żadne wiążące decyzje w tym względzie jeszcze nie zapadły. Zmiana dyrekcji Opery Bałtyckiej, zasilonej również osobą dyrektora muzycznego José Marii Florência uspokoiła bardzo napiętą sytuację między pracownikami a kierownictwem opery. Spokój służy tej instytucji, choć warto podkreślić, że poziom artystyczny już za poprzednika obecnego dyrektora był dobry. Teraz najwięcej przestrzeni do rozwoju ma Orkiestra, która skwapliwie z tego korzysta, dobrze prowadzona przez maestro Florência.

Przeczytaj także: Romuald Wicza-Pokojski: Opera Bałtycka ma być teatrem dostępnym


Dr Robert Domżał został nowym dyrektorem Narodowego Muzeum Morskiego.
Dr Robert Domżał został nowym dyrektorem Narodowego Muzeum Morskiego. fot. Paweł Jóźwiak / NMM
Z kolei w Narodowym Muzeum Morskim obserwowaliśmy w ostatnich dniach koniec pewnej epoki, związanej z niezwykle zasłużoną dla tej instytucji i muzealnictwa morskiego osobą Jerzego Litwina, który udał się na zasłużoną emeryturę po 17 latach na stanowisku dyrektora placówki, z którą związany był przeszło pół wieku. Nowym dyrektorem NMM został przygotowywany już od jakiegoś czasu na to stanowisko przez poprzednika doktor Robert Domżał, więc Muzeum Morskie nie powinno zboczyć z kursu wytyczonego w ostatnich latach. Nowy dyrektor pozostanie na stanowisku przez pięć lat, bo tyle potrwa jego kadencja.

Przeczytaj także: Nowy dyrektor Narodowego Muzeum Morskiego


Jarosław Zalesiński został dyrektorem Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej w Gdańsku.
Jarosław Zalesiński został dyrektorem Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej w Gdańsku. fot. Łukasz Głowala / trojmiasto.pl
Zaskakującą tylko z pozoru zmianą jest rezygnacja z dziennikarstwa znanego trójmiejskiego dziennikarza i poety Jarosława Zalesińskiego, przez ostatnie lata zajmującego się publicystyką i kulturą w "Dzienniku Bałtyckim". 2 stycznia 2019 roku obejmuje on stanowisko dyrektora Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej w Gdańsku i pozostanie na tym stanowisku przez najbliższe trzy lata. Zalesiński wygrał konkurs, przejmując WiMBP po Pawle Braunie, który od roku prowadzi Bibliotekę Miejską w Łodzi (przez ostatni rok obowiązki dyrektora pełniła Bożena Orczykowska).


Paweł Golak jest dyrektorem Centrum Hewelianum od marca 2018 roku.
Paweł Golak jest dyrektorem Centrum Hewelianum od marca 2018 roku. mat. prasowe
Od lutego dyrektorem gdańskiego Centrum Hewelianum jest Paweł Golak, były pracownik Europejskiego Centrum Solidarności, który wygrał konkurs, przejmując stanowisko zajmowane wcześniej przez Przemysława Guzowa (Guzow zdecydował się przejść do Gdańskiego Zarządu Nieruchomości Komunalnych). Do czasu wyboru nowego dyrektora funkcję dyrektora Hewelianum pełniła Monika Lisowska.

Przeczytaj także: Nowy dyrektor Hewelianum. Liczył na wygraną czy wiedział, że wygra?



Teatralne perełki



Trzeba otwarcie stwierdzić, że miarowość i stabilność pulsu trójmiejskiej kultury wynika także z tego, że wydarzeń wyróżniających się na tle innych jakością i pomysłem było niewiele. Ponieważ przed nami jeszcze dwie tegoroczne premiery, trudno już teraz klasyfikować spektakle mijającego roku, dlatego podejmę się tylko wskazania najciekawszych propozycji 2018 roku w swoich kategoriach, a za takie uważam w mijającym roku trzy produkcje.

"Trojanki" Teatru Wybrzeże w reżyserii Jana Klaty okazały się spektaklem bezkonkurencyjnym w mijającym roku w kategorii teatru dramatycznego. Poraża totalna wizja wojennej pożogi i dramatu ocalałych przy życiu, zachwyca wybitna kreacja Doroty Kolak jako Hekabe.
"Trojanki" Teatru Wybrzeże w reżyserii Jana Klaty okazały się spektaklem bezkonkurencyjnym w mijającym roku w kategorii teatru dramatycznego. Poraża totalna wizja wojennej pożogi i dramatu ocalałych przy życiu, zachwyca wybitna kreacja Doroty Kolak jako Hekabe. fot. Edyta Steć / trojmiasto.pl
Teatr dramatyczny: "Trojanki" Teatru Wybrzeże w reżyserii Jana Klaty

Długo czekaliśmy na spektakl nowoczesny, uruchamiający inscenizacyjną machinę, a zarazem popisowo poprowadzony aktorsko. Wybitna kreacja Doroty Kolak jako Hekabe, brawurowy epizod Grzegorza Gzyla w roli Menelaosa i Katarzyny Figury jako pięknej Heleny, zapadająca w pamięć Kasandra Małgorzaty Gorol, ciekawe role pozostałych aktorów, a przede wszystkim dyscyplina inscenizacyjna, wręcz asceza środków świetnie utrzymana przez reżysera na wodzy - to robi wielkie wrażenie. To teatr, który pochłania widza. Strach, cierpienie i żałoba sprzęgnięte są z losem trojańskich kobiet, stanowiącym ponury rewers każdej wojny, niemal udzielają się oglądającym. Spektakl Jana Klaty nie ma żadnej konkurencji w mijającym roku wśród przedstawień dramatycznych.

Przeczytaj także: Po apokalipsie. O "Trojankach" Teatru Wybrzeże


Drugi akt "Giselle" Opery Bałtyckiej w choreografii Izabeli Sokołowskiej-Boulton i Wojciecha Warszawskiego zachwyca precyzją i finezją ruchu.
Drugi akt "Giselle" Opery Bałtyckiej w choreografii Izabeli Sokołowskiej-Boulton i Wojciecha Warszawskiego zachwyca precyzją i finezją ruchu. fot. Lucyna Pęsik / trojmiasto.pl
Opera i taniec: "Giselle" Opery Bałtyckiej - II akt w choreografii Izabeli Sokołowskiej-Boulton i Wojciecha Warszawskiego

Właśnie drugi akt, a nie cały balet Opery Bałtyckiej wyróżniłbym jako doskonały przykład precyzji, techniki i jakości teatralnej. W pierwszym mocniej uteatralizowanym akcie (który przygotował z tancerzami Baletu Opery Bałtyckiej Emil Wesołowski) wszystkie elementy tanecznego rzemiosła wypadają poprawnie. Jednak drugi akt, przygotowany przez kierownictwo Baletu OB, to wspaniały popis Marii KielanGento Yoshimoto w głównych partiach. Niemal każda sekwencja zbiorowa wypada doskonale (jak taniec wił), co było o tyle trudne, że drugi akt ściśle oparty jest na partyturze Jeana Coralliego i Julesa Perrota. Właśnie na tle sztywnych ram, w jakich poruszać się musieli choreografowie II aktu, widać precyzję i finezję ruchu głównie żeńskiego zespołu Baletu, w który bardzo umiejętnie wkomponowano uczennice Ogólnokształcącej Szkoły Baletowej w Gdańsku.

Przeczytaj także: Piękno klasycznego baletu. O "Giselle" Opery Bałtyckiej


Kameralne, niskobudżetowe przedstawienie "Chłopem i babą stworzył nas Bóg" Marka Sadowskiego jest przykładem na to, że świetny teatr nie potrzebuje wielkich, rozbuchanych inscenizacji, by ująć jakością i poziomem przekazu.
Kameralne, niskobudżetowe przedstawienie "Chłopem i babą stworzył nas Bóg" Marka Sadowskiego jest przykładem na to, że świetny teatr nie potrzebuje wielkich, rozbuchanych inscenizacji, by ująć jakością i poziomem przekazu. fot. Maciej Czarniak / trojmiasto.pl
Teatr niezależny: "Chłopem i babą stworzył nas Bóg" Teatru Gdynia Główna w reżyserii Marka Sadowskiego

Obecność niewielkiego spektaklu, granego gościnnie w Teatrze Gdynia Główna, w tym towarzystwie może nieco dziwić. Jednak wśród przedstawicieli teatru niezależnego właśnie ta skromniutka produkcja Marka Sadowskiego występującego z Małgorzatą Burjan i pianistą Patrykiem Skarbkiem-Tłuchowskim w konwencji kabaretu muzycznego, przekonuje, że nie rozmach inscenizacyjny, a pomysł i wykonanie to największa siła niskobudżetowych produkcji. Półtoragodzinny spektakl Sadowskiego jest rozpisanym na szereg piosenek i konferansjerkę Sadowskiego popisem, który stanowi potężną (ale bez poczucia przesytu), dawkę tak rzadkiego dzisiaj inteligentnego humoru, będącego odtrutką na otaczającą nas rzeczywistość.

Przeczytaj także: Krew nie woda, majtki nie pokrzywa. O spektaklu "Chłopem i babą stworzył nas Bóg"

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (20)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

03

lutego

Tango Show Gdańsk, Filharmonia Bałtycka

Rozrywka

Światełko dla Pawła na Targu Węglowym
Światełko dla Pawła na Targu Węglowym
Droga donikąd. Recenzja filmu "Diablo. Wyścig o wszystko"
Recenzja filmu "Diablo. Wyścig o wszystko"

Kulinaria

Jemy na mieście: Ram Ram Ji to smaczne klasyki z Indii
Jemy na mieście: indyjski bar Ram Ram Ji

Planuj z nami tydzień

Planuj Tydzień: czas smutku i zadumy
Planuj Tydzień: czas smutku i zadumy