Wiadomości

Co nas czeka w Teatrze Miejskim? Krzysztof Babicki o planach artystycznych Miejskiego

Dyrektor Teatru Miejskiego w Gdyni, Krzysztof Babicki, wystawi "Królową Śniegu" Andersena, zaś wiosną "Biesy" Dostojewskiego.
Dyrektor Teatru Miejskiego w Gdyni, Krzysztof Babicki, wystawi "Królową Śniegu" Andersena, zaś wiosną "Biesy" Dostojewskiego. fot. Monika Goldszmidt / trojmiasto.pl

- Nie załamujemy rąk, że nie mamy nowego teatru. Współpraca z Centralnym Muzeum Morskim układa się bardzo dobrze, a "Dar Pomorze" spełnia w pewnej mierze rolę sceny kameralnej, jakiej w teatrze nie mamy - mówi Krzysztof Babicki, dyrektor Teatru Miejskiego w Gdyni, w rozmowie z Łukaszem Rudzińskim.


Teatr Miejski to dla mnie:

bardzo ciekawe miejsce na kulturalnej mapie Trójmiasta 46%
miejsce, w którym już kiedyś byłe(a)m 27%
miejsce, w którym jeszcze nie byłe(a)m, ale będę 12%
budynek, który omijam szerokim łukiem 15%
zakończona Łącznie głosów: 100
Łukasz Rudziński: Sezon rozpoczęliście premierą "Miki Mistera DJ-a" w reżyserii Agnieszki Olsten, która reprezentować ma Teatr Miejski na R@Porcie. Czego jeszcze oczekiwać możemy w nadchodzącym sezonie?

Krzysztof Babicki: Przede wszystkim chciałbym podziękować naszej publiczności, która coraz chętniej zagląda do Teatru Miejskiego. Rok temu mówiłem, że zależy mi na frekwencji po pierwszym roku na poziomie 50-60 proc. Tymczasem sezon zamknęliśmy z frekwencją około 80 procent. Ponadto TVP Kultura rejestruje nasze "Idąc rakiem". Część zdjęć została już nagrana, pozostałe ujęcia zostaną sfilmowane pod koniec listopada, a spektakl pokazany zostanie na antenie ogólnopolskiej. To są powody do satysfakcji.

Jakie nowe tytuły pojawią się w repertuarze?

Już 1 grudnia zaprosimy całe rodziny na spektakl "Królowa Śniegu" Hansa Christiana Andersena w mojej reżyserii. Muzykę do spektaklu przygotuje Janusz Grzywacz, twórca grupy Laboratorium. To piękna baśń z ważnym przekazem, że możemy liczyć nie tylko na siebie, a każda, najdłuższa i najtrudniejsza droga jest warta pokonania ze względu na cel, jaki można osiągnąć. Na kolejną premierę poczekamy do lutego 2013 roku. Wtedy Tomasz Man wystawi "Chorego z urojenia" Moliera. Na przełomie marca i kwietnia pokażemy dwa spektakle - "Zaśpiewaj to Sammy" Kena Hughes'a w adaptacji i reżyserii Andrzeja Mańkowskiego, które grać będziemy w foyer teatru oraz "Biesy" Fiodora Dostojewskiego w adaptacji Alberta Camusa, które sam wyreżyseruję.

Są już plany na początek kolejnego sezonu?

Jeszcze wiosną prace nad spektaklem rozpocznie znany już w Gdyni reżyser młodego pokolenia Waldemar Raźniak. Umówiliśmy się, że wybierze jeden z tekstów Gdyńskiej Nagrody Dramaturgicznej, którego premierę zaprezentujemy w październiku 2013 roku na otwarcie kolejnego sezonu. Później Tadeusz Bradecki wyreżyseruje "Teatr komediowy" Carlo Goldoniego. Ciągle czekamy też na sztukę Pawła Huellego. Wierzymy, że kryzys potraktuje nas łagodnie i nasz budżet umożliwi zrealizowanie tych planów.

W zestawie nowych spektakli nie ma premiery na Scenie Letniej w Orłowie, która w tym roku przyniosła wam straty...

Niestety pogoda pokrzyżowała nam szyki. Z powodu deszczu osiem razy musieliśmy odwoływać spektakle i to w większości w całości sprzedane spektakle weekendowe. Ludzie wyciągali parasole i chcieli oglądać przedstawienie, ale nie mogliśmy narażać aktorów, którzy mieli włączone mikroporty. W sumie straciliśmy przez kapryśną aurę aż 100 tys. zł. W przyszłym roku prezentować będziemy latem grane w tym roku tytuły - "W kręgu namiętności - Tango Piazzolla" oraz "Słodkie lata 20., 30.". W plener przeniesiemy też "Boga" Woody'ego Allena, a w kawiarni obok sceny zagrany "Boga mordu" i "Zaśpiewaj to Sammy". Chcemy grać od końca czerwca do 11 sierpnia. Potem ze sceny korzystać będzie Centrum Kultury w Gdyni.

Dar Pomorza sprawdził się jako naturalna sceneria dla "Idąc rakiem". Będzie kontynuacja tego pomysłu i kolejne produkcje na statku-muzeum?

Nie załamujemy rąk, że nie mamy nowego teatru. Współpraca z Centralnym Muzeum Morskim układa się bardzo dobrze, a "Dar Pomorze" spełnia w pewnej mierze rolę sceny kameralnej, jakiej w teatrze nie mamy. Nie mamy niestety możliwości, by grać tam więcej tytułów na bieżąco. W Gdyni jest wiele ciekawych miejsc, na przykład dawny Bank Polski, czy sala Dworca Morskiego. Myślimy też o kolejnym tytule, który można by pokazać na "Darze Pomorza", ale nie wcześniej niż za dwa, trzy sezony.

Opinie (11)

  • modernistyczna nuuuuuuudddddddaaaaaa

    • 7 4

  • Super! (1)

    A mi się podoba takie podejście p. Babickiego. Mimo stosunkowo niewielkiego zaplecza i środków z optymizmem i wiarą w to co robi wkracza w nowy sezon. Co ciekawe stawia na bardziej klasyczne rozwiązania niż inne teatry, które na siłę promują przeintelektualizowane spektakle o d.... Maryni i myślę, że właśnie tym wygra i zgarnie publiczność z całego Trójmiasta, a nie tylko z Gdyni.

    Tak trzymać!

    • 14 6

    • O tak, nawet z Krużewnik będą ciągnęli wozami do Gdyni

      • 0 0

  • 1 grudnia

    Jestem ciekawa tego spektaklu dla całej rodziny. Chętnie bym skorzystała z oferty, jaka jest m.in w Warszawie - rodzice w teatrze, dzieci na warsztatach. Może warto o tym pomyśleć?

    • 2 2

  • Ten Teatr w życiu już nie wyjdzie na prostą kolejne marne plany artystyczne. Kolejne premiery - pawie. Urząd szata publicznymi pieniędzmi na Teatr który tak naprawdę upada i z tego co mówi Pan Babicki - nie będzie tłoczno i interesująco w tym teatrze. Poza tym kolejny po Korwinie Teatr JEDNEGO REŻYSERA DYREKTORA. Wielkie nic. Pieniądze publiczne w przyszłym sezonie artystycznym zasilą kolejne zwały błota. Samorząd i skorumpowany wydział kultury robi z publicznymi pieniędzmi co chce i rozdaje je między swoich i tak też obsadza stanowiska i przydziela dotacje - "rączka rączkę myje" Ale to już niedługo się skończy.Asekurant Prezydent nie umie mieć w tym mieście dobrej kultury.

    • 3 1

  • Idąc rakiem się udało

    ale poza tym niewiele dobrego teatru, przyzwoity "Bóg mordu" i długo, długo nic. Te plany to kontynuacja - coś co wypełni widownię i lekkie komedyjki. W Raźniaku jakaś nadzieja. No i "Biesy" brzmią intrygująco. Zobaczymy co z tego wyjdzie.

    • 1 0

  • Dużo lepszy repertuar niż Teatr Wybrzeże gdzie rządzi tandeta pod postacią "awangardy"

    • 5 3

  • Po co komu teatr teraz lepiej budowac domu rozrywki dla spawaczy. Tylko to sie liczy. Po co teatr, po co ksiazki, po co uczyc sie czytac i pisac. jesc kazdy sie naumie, mowic jak tako, do spawacza kazdy sie nada.

    • 0 2

  • no ładnie

    Ponownie "Słodkie lata 20., 30."? Ile można? Chcemy czegoś więcej!

    • 1 0

  • odgrzewane kotlety

    Babicki kiedyś już reżyserował Biesy w teatrze Wybrzeże...pewnie teraz kolejna jego propozycja to pewnie odgrzewany kotlet wszytko to samo - nudnie , poprawnie , podręcznikowo jak to u Babickiego....

    • 3 2

  • Biesy razy trzy

    "Biesy" Babicki zaserwuje po raz trzeci, bo poza Gdańskiem (świetny spektakl!), robił je również w Lublinie. Z repertuaru lubelskiego teatru pochodzi też "Teatr komediowy". Ale po co się wysilać, w końcu Gdynia to nie New York.

    • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Rozrywka

Rysownicy z Trójmiasta komentują protest
Rysownicy z Trójmiasta komentują protest
Naukowiec z Gdyni w nowej edycji "Top Model"
Gdynianin walczy o sławę w "Top Model"

Kulinaria

Co warto mieć w domowej spiżarce? Mądre zakupy
Co warto mieć w domowej spiżarce?
Bary i puby komentują obecną sytuację
Bary i puby komentują obecną sytuację

Sprawdź się

Jednym z najcenniejszych eksponatów Muzeum Narodowego w Gdańsku jest srebrna ozdoba z XIII w., której podstawę stanowi...?