Wiadomości

stat

Chopin nie tylko dla pianistów. Wyjątkowe koncerty

Pierwsze 30 minut koncertu, który odbędzie się we wtorek 14 lipca o godz. 20:30 w Filharmonii Bałtyckiej, będzie należało do pianisty Bogdana Kułakowskiego. Później dołączy do niego klarnecista Andrzej Wojciechowski, z którym wspólnie wykonają 9 kompozycji Fryderyka Chopina w aranżacji Karola Respondka. Koncerty w ramach cyklu Chopin nad wodami Motławy odbywają się do 26 lipca codziennie o godz. 20:30. Bilety w cenie 10 zł (ulgowy), 20 zł (normalny), 40 zł (rodzinny).
Pierwsze 30 minut koncertu, który odbędzie się we wtorek 14 lipca o godz. 20:30 w Filharmonii Bałtyckiej, będzie należało do pianisty Bogdana Kułakowskiego. Później dołączy do niego klarnecista Andrzej Wojciechowski, z którym wspólnie wykonają 9 kompozycji Fryderyka Chopina w aranżacji Karola Respondka. Koncerty w ramach cyklu Chopin nad wodami Motławy odbywają się do 26 lipca codziennie o godz. 20:30. Bilety w cenie 10 zł (ulgowy), 20 zł (normalny), 40 zł (rodzinny). fot. www.filharmonia.sinfoniabaltica.pl

- Moim celem czy ideą nie jest poprawianie Chopina, tylko umożliwienie kontaktu z jego muzyką również innym instrumentalistom niż pianiści. Chopin przecież zasługuje na to, żeby być granym jak najczęściej i na jak największej liczbie instrumentów, nie tylko na fortepianie - mówi Karol Respondek, klarnecista i aranżer. We wtorek 14 lipca o godz. 20.30 w Filharmonii Bałtyckiej zobacz na mapie Gdańska, w ramach cyklu Chopin nad wodami Motławy, pianista Bogdan Kułakowski i klarnecista Andrzej Wojciechowski wykonają w duecie jego transkrypcje wybranych kompozycji Fryderyka Chopina. Bilety 10 zł (ulgowy), 20 zł (normalny) i 40 zł (rodzinny).



Ewa Palińska: Dlaczego Chopin?

Karol Respondek: A dlaczego nie? (śmiech) Od lat aranżuję muzykę na różne składy, w tym dla Bałtyckiego Kwintetu Dętego, który w bieżącym roku obchodzi 25-lecie, żeby mieć z tą najpiękniejszą, najbardziej wartościową, bezpośredni kontakt.

Czyli tym razem postanowił pan zabrać się za to, na czym od wieków trzymają rękę (a nawet obie) pianiści?

Dokładnie tak. Dęte instrumenty, w tym klarnet, w porównaniu do fortepianu, skrzypiec czy wiolonczeli, niestety nie miały szczęścia do wielkich kompozytorów, więc i  utworów wybitnych jest bardzo mało. Wśród wielkich kompozycji napisanych na klarnet możemy wymienić np. koncert A - dur Wolfganga Amadeusza Mozarta czy sonaty Johanesa Brahmsa, ale to są jednostkowe rzeczy, podczas gdy sonat smyczkowych, które wyszły spod pióra najwybitniejszych kompozytorów, jak Mozart, Beethoven czy Brahms, jest całe mnóstwo. Mamy sporo utworów współczesnych i nieco młodszych, które miło się gra, ale mówiąc szczerze, nie jest to muzyka najwyższych lotów. Tymczasem każdy artysta, nie tylko klarnecista, łaknie kontaktu z wielką sztuką, a do takiej bez wątpienia możemy zaliczyć kompozycje Chopina.

Transkrybuje pan utwory dla siebie, ale podczas wtorkowego koncertu to nie pan zagra na klarnecie, ale pański kolega z Orkiestry PFB, Andrzej Wojciechowski.

To będzie pierwszy raz, kiedy usłyszę te utwory grane przez kogoś innego, niż ja sam, więc będzie to swego rodzaju prawykonanie. Mam również nadzieję, że podobnych wykonań będzie więcej, ponieważ niedawno udało mi się wydać te transkrypcje w krakowskim PWM (Polskie Wydawnictwo Muzyczne, red.).

Trudno przetranskrybować kompozycje solowe na duet?

W każdej muzyce kameralnej trzeba osiągnąć kompromis - ktoś musi prowadzić, ktoś musi się podporządkować. Pianiści faktycznie, szczególnie w utworach solowych, gdzie są zdani wyłącznie na siebie, przywykli mieć pełną swobodę. Tutaj jednak muszą poddać się pewnemu rygorowi.

 - Chopin zasługuje na to, żeby być granym jak najczęściej i na jak największej liczbie instrumentów, nie tylko na fortepianie - mówi Karol Respondek, który dokonał transkrypcji utworów Fryderyka Chopina na klarnet z towarzyszeniem fortepianu. Choć z reguły dokonuje transkrypcji na własny użytek, podczas wtorkowego koncertu wykona je dla publiczności Andrzej Wojciechowski (na zdj.), również klarnecista Orkiestry PFB.
- Chopin zasługuje na to, żeby być granym jak najczęściej i na jak największej liczbie instrumentów, nie tylko na fortepianie - mówi Karol Respondek, który dokonał transkrypcji utworów Fryderyka Chopina na klarnet z towarzyszeniem fortepianu. Choć z reguły dokonuje transkrypcji na własny użytek, podczas wtorkowego koncertu wykona je dla publiczności Andrzej Wojciechowski (na zdj.), również klarnecista Orkiestry PFB. fot. Darian Kaczmarek
Tylko niech pan nie próbuje mi wmówić, że pianiści tak chętnie oddadzą komuś pałeczkę pierwszeństwa w kompozycjach Chopina, bo i tak w to nie uwierzę! To przecież ich żelazny repertuar, który latami dopracowują do perfekcji. Swoiste sacrum!

Oj tak, trafiła pani w sedno. Podczas pracy nad tymi transkrypcjami spotykałem się nie tyle z nieprzychylnymi, co wręcz z wrogimi reakcjami na wieść o jakimkolwiek przerabianiu Chopina na inne instrumenty. Tak więc trzeba znaleźć pianistę nie tylko wyrozumiałego, ale i pokornego, który pałeczką pierwszeństwa podzieli się z innym wykonawcą (śmiech).

A nie przeszło panu przez myśl, że ci pianiści mogą mieć rację? Skoro Chopin tak to napisał, to może tak ma być?

Nie, no oczywiście, w pełni się z panią zgadzam. Przypomnę, co powiedziałem na początku - moim celem czy ideą nie jest poprawianie Chopina, tylko umożliwienie kontaktu z jego muzyką również innym muzykom niż pianiści.

Jaki zatem będzie Chopin według Respondka? Czy - jak na klarnecistę przystało - wrzuci pan całą melodię w klarnet, ograniczając rolę fortepianu do realizacji "um pa pa"? (śmiech)

Stawiam na pełen kompromis - obu instrumentom zostanie powierzone równie istotne zadanie (śmiech). Całość oparta jest na dialogu - są miejsca, gdzie solo ma klarnet, a fortepian akompaniuje, ale i odwrotnie, gdzie to fortepian przejmuje inicjatywę. Raczej nie chciałbym, żeby publiczność odebrała to jako coś nowego. To przecież nadal jest Chopin, choć kolorystyka nieco inna. Weźmy taki przykład: melodia postępuje w crescendo. Choć powszechnie wiadomo, że na fortepianie, na jednym dźwięku, crescenda nie da się zagrać, Chopin z premedytacją to crescendo zapisuje. Jako że klarnet jest w stanie to zrobić, ośmielę się stwierdzić, że robiąc swoją transkrypcję jestem bardziej wierny intencjom Chopina niż sam kompozytor (śmiech).

Czy jako aranżer, chciałby pan coś poradzić czy przekazać wykonawcom przed wtorkowym koncertem?

Kolegom życzę powodzenia, a publiczności udanych wrażeń muzycznych. Mam również nadzieję, że moje transkrypcje się spodobają i że inni pójdą w moje ślady, adaptując tak wspaniałą muzykę dla własnych potrzeb. Chopin przecież zasługuje na to, żeby być granym jak najczęściej i na jak największej liczbie instrumentów, nie tylko na fortepianie.

Opinie (3) 1 zablokowana

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

20

sierpnia

Kino Letnie Kino Polska Gdynia, Plac Grunwaldzki

20

sierpnia

26

sierpnia

Rozrywka

Tłumy na pokazach lotniczych Aerobaltic Gdynia
Aerobaltic Gdynia: tłumy na pokazach
Oceanarium Nautilus Gdańsk. Całoroczna plaża i rekiny
Nautilus Gdańsk. Całoroczna plaża i rekiny

Kulinaria

Znika Stacja Deluxe, będzie Radiostacja
Znika Stacja Deluxe, będzie Radiostacja

Planuj z nami tydzień

Pokazy lotnicze, Mozartiana i koncerty w stoczni. Planuj tydzień
Pokazy lotnicze, Mozartiana i koncerty

Sprawdź się

Pierwszym gdyńskim kinem, otwartym w 1926 roku, było: