Wiadomości

stat

Carmen podbiła Gdańsk - o operze Bizeta na Targu Węglowym

Retransmisja "Carmen" na Targu Węglowym spełniła oczekiwania zarówno mniej, jak i bardziej zaznajomionych z operą widzów. Zobacz naszą relację z wieczoru pod chmurką.


Piękna Carmen uwiodła publiczność, która bardzo licznie wypełniła Targ Węglowy. Było warto. Nagranie opery z nowojorskiej Metropolitan Opera to dzieło wybitne.



Na co przede wszystkim zwracasz uwagę w operach?

na głosy wykonawców 51%
na aktorstwo 13%
na muzykę wykonywaną przez orkiestrę 26%
na treść libretta (i jego tłumaczenie) 10%
zakończona Łącznie głosów: 68
Widzowie zajęli przygotowane przez organizatorów ławki i leżaki (na których mogło się pomieścić w sumie około 500 osób) zanim rozpoczęła się projekcja. Niektórzy skorzystali z sugestii organizatorów i przynieśli własne krzesełka. Wiele osób oglądało spektakl poza wytyczonym barierkami terenem. Także aura okazała się łaskawa i publiczność oglądała amerykańską produkcję w bardzo dobrych warunkach.

Na Targu Węglowym, chwilę po godz. 20 (komentujący operę razem ze śpiewaczką Anną Fabrello) Jerzy Snakowski zwracał uwagę na niuanse spektaklu i gorąco zachęcał do obejrzenia "Carmen" także przygodnych widzów.

- Niech pan zostanie i zobaczy ten spektakl. Taka okazja już się na pewno nie powtórzy. Proszę wstrzymać się z powrotem kilka godzin. Zapewniam, że warto - przekonywał turystę ze Szczytna, który podszedł zapytać co się będzie działo na Targu Węglowym.

Chwilę później już nie trzeba było nikogo zachęcać. Postarali się o to odtwórcy głównych ról - Barbara Frittoli (nieszczęśliwie zakochana Micaela), Roberto Alagna (namiętny Don José) i przede wszystkim Elina Garanča (fantastyczna Carmen). W drugim akcie do tego zacnego grona dołączył Teddy Tahu Rhodes, czyli dumny jak paw torreador Escamillo.

Wszyscy oni, wsparci bardzo solidnym, równym zespołem, dali prawdziwy koncert wokalno-aktorski. Zachwycają przede wszystkim kreacje Don José (Roberto Alagna oprócz niezwykłej dramaturgii, którą potrafi zawrzeć w głosie, przekonuje prostymi, celnymi środkami i stonowanym, idealnie wymierzonym w postać sierżanta José aktorstwie) i Carmen. Gwiazdą spektaklu jest zdecydowanie tytułowa bohaterka w wykonaniu Eliny Garančy - jako cygańska dziewczyna magnetyczna, zmysłowa, seksowna i świadoma swojego działania na mężczyzn. Carmen Garančy z dziecinną łatwością potrafi koncentrować całą uwagę na sobie.

- Fenomenalna rola solistki, która niesamowicie przyciąga do siebie mężczyzn, nie tylko w teatrze, ale i na ekranie - komentował na gorąco jeden z widzów.

Klasyczna, ale wykonana na najwyższym poziomie wykonawczym opera zaskakuje fantastyczną linią melodyczną (świetna praca kierownika muzycznego i dyrygenta - Yannicka Nézet-Séguina) - nawet najbardziej znane kompozycje brzmiały nowo i świeżo. I choć nie obyło się bez drobnych wpadek organizatora (kilkuminutowe przerwanie odtwarzania projekcji w III akcie), spektakl zaskakuje precyzją i niepowtarzalnym nasyceniem barw i kolorów.

O sukcesie plenerowego pokazu "Carmen" najlepiej przekonuje liczba widzów, którzy zostali do końca projekcji. Kolejna opera pod chmurką w centrum Gdańska za rok.

Opinie (15) 2 zablokowane

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

06

grudnia

Tydzień Austriacki w GTS Gdańsk, Teatr Szekspirowski

07

grudnia

Czworo do poprawki Gdańsk, Scena Teatralna NOT

10

grudnia

Waldemar Malicki i Filharmo... Gdynia, Teatr Muzyczny

Rozrywka

Sylwester w Gdyni. Ania Rusowicz, Mrozu i pokaz fajerwerków
Sylwester w Gdyni. Mrozu i fajerwerki
Radiohead, Tina Turner i Whitney Houston. Wspominamy słynne koncerty w Sopocie
Wspominamy słynne koncerty w Trójmieście

Kulinaria

Jemy na mieście: restauracja Deska - smak i duże porcje
Jemy na mieście: Deska - duże porcje
Wykluczeni społecznie poprowadzą food trucka
Food truck, który pomaga wykluczonym

Planuj z nami tydzień

Sprawdź się

Na początku lat 20. XX wieku do Orłowa przybył na wakacje znany Polski pisarz. Był nim: