Wiadomości

Brytyjska komedia z filiżanką herbaty. "Friendly Relations" Maybe Theatre Company

Sztuka "Friendly Relations" wystawiona przez Maybe Theatre Company w reżyserii Penny Shefton to wycinek z życia rodziny Watsonów. Na zdjęciu Elsie (Paulina Felska) i John (Michał Dałek).
Sztuka "Friendly Relations" wystawiona przez Maybe Theatre Company w reżyserii Penny Shefton to wycinek z życia rodziny Watsonów. Na zdjęciu Elsie (Paulina Felska) i John (Michał Dałek). fot. Łukasz Unterschuetz / trojmiasto.pl

Po kilku latach mniejszej aktywności, z nową premierą wraca jeden z najbardziej rozpoznawalnych teatrów studenckich w Trójmieście - Maybe Theatre Company, przez lata działający przy Instytucie Anglistyki Uniwersytetu Gdańskiego. Grający w języku angielskim aktorzy Maybe Theatre Company w Dworku Sierakowskich wystawili sztukę "Friendly Relations" Jamesa Liggata w reżyserii prowadzącej teatr Penny Shefton.



Maybe Theatre Company ma imponującą historię. Działa od 1992 roku, kiedy to powstał jako jedyny w Polsce zespół teatralny, grający swoje sztuki wyłącznie po angielsku. Dla studentów anglistyki UG (i nie tylko tego kierunku) była to forma nauki języka i interesująca próba ekspresji artystycznej.

Nadchodzące premiery w Trójmieście


Prowadząca teatr od samego początku Penny Shefton sięga po dramaturgię, która umożliwia młodym wykonawcom, amatorom-pasjonatom zaprezentowanie swoich możliwości w ograniczonych warunkach inscenizacyjnych. Teatr grywał w przeszłości w różnych instytucjach - m.in. w Teatrze Wybrzeże, Teatrze Miniatura i placówkach Gdańskiego Archipelagu Kultury. Teraz Maybe Theatre Company zawędrował do zabytkowego Dworku Sierakowskich w Sopocie.

Bohaterowie spektaklu przez cały czas prowadzą konwersacje, z nieodłącznym towarzystwem herbaty. Na zdjęciu Margaret (Aleksandra Kotapska) i Michael (Tomasz Łapiński).
Bohaterowie spektaklu przez cały czas prowadzą konwersacje, z nieodłącznym towarzystwem herbaty. Na zdjęciu Margaret (Aleksandra Kotapska) i Michael (Tomasz Łapiński). fot. Łukasz Unterschuetz / trojmiasto.pl
Za scenografię przedstawienia służą meble z Dworku Sierakowskich, które świetnie wpisują się w klimat brytyjskiego salonu - miejsca akcji sztuki Jamesa Liggata. Reżyserka Penny Shefton całość urozmaica licznymi brytyjskimi rytuałami - oglądamy bohaterów m.in. przy śniadaniu (oczywiście tosty), z nieodłączną herbatą, którą bohaterowie proponują sobie niezliczoną ilość razy, niezależnie od stopnia emocjonalnego wzburzenia. Oczywiście w towarzystwie znajdują się również osoby, chętniej sięgające po mocniejsze trunki.

Poznajemy żyjącą na odpowiednim poziomie rodzinę Watsonów. Wszystko zaczyna się niepozornie - wspomnianym już śniadaniem, podawanym przez pokojówkę Jannet. Do domu Elsie i Johna z trójki ich dzieci - Anne, Harrym i dorastającej Joyce oraz mieszkającej z nimi "kuzynki" Margaret - ma na pewien czas dołączyć kolejny "wynalazek" Elsie, która chce otworzyć rodzinkę na inną kulturę. To pochodzący z Australii Michael. Z czasem atmosfera gęstnieje, okazuje się, że tytułowe "friendly relations" pełne są niedopowiedzeń i mniejszych lub większych tajemnic. Gdy te ujrzą światło dzienne, poukładane życie Watsonów zaczyna się komplikować.

Statyczne i dystyngowane towarzystwo ożywia energiczna, nastoletnia Joyce (Paulina Ćwikowska).
Statyczne i dystyngowane towarzystwo ożywia energiczna, nastoletnia Joyce (Paulina Ćwikowska). fot. Łukasz Unterschuetz / trojmiasto.pl
Reżyserka misternie kreśli relacje między bohaterami, budowane na konwenansach i czytelnych intencjach każdego z nich, choć niekiedy opatrznie rozumianych przez innych bohaterów, co prowadzi do zabawnych nieporozumień. Dobrze w tej konwencji i statycznych, przede wszystkim mówionych rolach odnajdują się aktorzy przedstawienia: Paulina Felska, Iga Parada, Paulina Ćwikowska, Aleksandra Kotapska, Agnieszka Wiśniewska, Michał Dałek, Michał Chowaniec i Tomasz Łapiński.

Wszyscy mają bardzo obszerny materiał do opanowania, bo spektakl trwa prawie 2,5 godziny. Pomimo to każdy wykazał się profesjonalizmem i konsekwentnie gra swoją rolę od początku do końca bez zrozumiałych w tej sytuacji zacięć.

Brytyjska klasa średnia z połowy XX wieku przedstawiona jest w sposób tradycyjny. Na zdjęciu Jannet (Agnieszka Wiśniewska) i Harry (Michał Chowaniec).
Brytyjska klasa średnia z połowy XX wieku przedstawiona jest w sposób tradycyjny. Na zdjęciu Jannet (Agnieszka Wiśniewska) i Harry (Michał Chowaniec). fot. Łukasz Unterschuetz / trojmiasto.pl
Jednak pomimo naprawdę niezłych umiejętności aktorskich spektakl z korzyścią dla wszystkich powinien zostać skrócony przynajmniej o pół godziny. Liczba zabiegów urozmaicających rozmowy bohaterów wyczerpuje się na festiwalu przesiadek i spacerów z miejsca w miejsce oraz nalewania sobie nawzajem kolejnych filiżanek herbaty lub szklanek whisky.Przyjemną dla ucha muzykę i odgłosy samochodu przygotował Konrad Daniel.

Trójmiejskie teatry


To skromne przedstawienie ma jednak w sobie wiele uroku, a wykonawcy mówią na tyle wyraźnie, że widzowie znający język angielski na poziomie średnio zaawansowanym, bez trudu wyłapią obecny w sztuce, charakterystyczny brytyjski "sense of humor".

Opinie (12)

Wszystkie opinie

  • Maybe Theater...

    Priscilla, Jardin, Andy, Jonathan, Edie, Krzys, Stacie, Zbyszek, Zosia, Kasia Mala i Duza... Zlote czasy British Council i niezapomniane "wydarzenia" z JG!

    • 6 2

  • Panie Łukaszu, jeżeli ta sztuka jest osadzona w realiach brytyjskich (4)

    to piją whisky a nie whiskey. To nie synonimy. Prawie całą produkcja whiskey to USA... (niewielkie ilości w innych częściach świata, w tym w Irlandii..., ale niewielkie i nieznaczące)

    • 17 1

    • ale z Ciebie bucket (2)

      • 4 6

      • mówi się bukiet

        • 5 1

      • Rather jar..

        of whisky... ;)

        • 1 1

    • Ok. Boomer.

      • 1 6

  • Brawo!

    • 8 0

  • Super! Już przebieram nózkami :) (1)

    Za studenckich czasów byłam na 3 spektaklach, w tym na jednym Musicalu, i było to naprawdę świetne doświadczenie.
    I się tak ostatnio zastanawiałam czy aby jeszcze działają.
    Bardzo fajnie, że tak :)

    • 9 2

    • Że co

      • 0 2

  • oj, tytuł na stronie głównej bez żadnego polskiego słowa (1)

    słaby numer

    • 0 5

    • Teatr

      Ja jednak wolę po polsku.

      • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

25

września

23. Festiwal Jazz Jantar Gdańsk, Klub ŻAK

02

października

10 Tenorów Gdańsk, Filharmonia Bałtycka

Rozrywka

Piosenki "zajechane" przez radio. Których utworów mamy dość?
Piosenki "zajechane" przez radio
Jemy na mieście: Spożywczy - polska kuchnia z nowoczesnym twistem
Jemy na mieście: Spożywczy w Gdańsku

Kulinaria

Jemy na mieście: Spożywczy - polska kuchnia z nowoczesnym twistem
Jemy na mieście: Spożywczy w Gdańsku
Weekend promocji w gdyńskich restauracjach
Weekend kulinarnych promocji

Sprawdź się

W którym roku w Gdańsku odbył się pierwszy spektakl operowy i jaki był jego tytuł?