Wiadomości

stat

Bałtyckie Spotkania Teatrów Tańca... bez Gdańska?

Głównym wydarzeniem Bałtyckiego Festiwalu Teatrów Tańca będzie będzie spektakl "Last Touch First" w wykonaniu byłych tancerzy Nederlands Dans Theater w choreografii Jiří'ego Kyliána i Michaela Schumachera. Zespół Jiří'ego Kyliána pokaże swoją najnowszą produkcję niezależnie od wyniku rozmów dyrektora Weissa z władzami Gdańska.
Głównym wydarzeniem Bałtyckiego Festiwalu Teatrów Tańca będzie będzie spektakl "Last Touch First" w wykonaniu byłych tancerzy Nederlands Dans Theater w choreografii Jiří'ego Kyliána i Michaela Schumachera. Zespół Jiří'ego Kyliána pokaże swoją najnowszą produkcję niezależnie od wyniku rozmów dyrektora Weissa z władzami Gdańska. mat. prasowe

Coraz bardziej realnych kształtów nabiera projekt Bałtyckich Spotkań Teatrów Tańca. Wydarzenia artystyczne odbędą się w Gdyni, Sopocie i Państwowej Operze Bałtyckiej w Gdańsku. Gwiazdą festiwalu będzie spektakl artystów wywodzących się z Nederlands Dans Theater Jiří'ego Kyliána. Festiwal jednak wciąż nie ma poparcia władz Gdańska.



Co myślisz o stworzeniu drugiego festiwalu teatru tańca w Gdańsku?

to bardzo dobry pomysł, im więcej takich wydarzeń, tym lepiej 55%
obawiam się, że te imprezy będą dla siebie konkurencją 6%
oba festiwale powinny zostać połączone i funkcjonować pod jednym szyldem 19%
drugi festiwal jest niepotrzebny, jeden wystarczy 15%
nie jestem zainteresowany teatrem tańca 5%
zakończona Łącznie głosów: 96
O inicjatywie Bałtyckich Spotkań Teatrów Tańca dyrektor Państwowej Opery Bałtyckiej, Marek Weiss, myślał od kilku lat, w miarę możliwości (i środków) zapraszając renomowane zespoły taneczne na występy gościnne. Nowy festiwal ma umożliwić stały, cykliczny kontakt z europejską czołówką.

- Nasz festiwal ma na celu sformułowanie i zdefiniowanie współczesnego profesjonalnego teatru tańca - mówi Marek Weiss. - Wydaje się nam to istotne, zwłaszcza w kontekście ożywienia, jakie od kilku lat zaobserwować można wokół spektakli taneczno-muzycznych. Chcemy pokazywać zespoły, które nie mogą funkcjonować bez ramy instytucjonalnej.

Festiwal ma się odbywać w dniach 10-19 września na terenie Gdańska, Gdyni i Sopotu. Przedsięwzięcie wspiera Urząd Marszałkowski Województwa Pomorskiego, władze Gdyni i Sopotu. Niespodziewanie entuzjazmu dyrektora Weissa nie podziela prezydent Paweł Adamowicz i władze Gdańska.

- Dyrektor Weiss zna stanowisko miasta - mówi Anna Czekanowicz z biura prezydenta Gdańska ds. kultury. - W tym roku udzieliliśmy Operze Bałtyckiej wsparcia w wysokości 600 tys. zł na rozmaite przedsięwzięcia artystyczne. Jesteśmy silnie zaangażowani w organizację Gdańskiego Festiwalu Tańca, dlatego miasto na pewno nie będzie łożyć na nowy festiwal o zbliżonej tematyce.

Organizowany przez Klub Żak Gdański Festiwal Tańca, czyli kontynuacja Gdańskiej Korporacji Tańca, prezentuje czołówkę offowych i kameralnych teatrów tańca oraz nowe zjawiska w zakresie tańca współczesnego. Dyrektor Opery Bałtyckiej nie daje za wygraną.

- Zdajemy sobie sprawę, że prezydent Adamowicz jest całym sercem za Gdańskim Festiwalem Tańca, ale chcemy go przekonać, że jeden festiwal nie wyklucza drugiego - przekonuje Marek Weiss. - Istnienie dwóch takich wydarzeń nie przesądza o ich jakości czy wartościowaniu - będziemy mieć inną publiczność, pokażemy nieco inny rodzaj aktywności artystycznej. Trudno mi sobie wyobrazić, żeby Gdańsk nie wspierał tej inicjatywy. Jednak bez względu na wynik rozmów z miastem festiwal się odbędzie, tyle że być może w nieco innej formie.

Na BSTT zakontraktowano spektakl "Last Touch First" przygotowanego na festiwal Holland Dance przez byłych tancerzy renomowanego Nederlands Dans Theater w choreografii Jiří'ego Kyliána i Michaela Schumachera. Ponadto ujrzymy dwa najbardziej znane polskie instytucjonalne teatry tańca: Polski Teatru Tańca Ewy Wycichowskiej i Śląski Teatru Tańca Jacka Łumińskiego. Przyjechać mają również formacje taneczne z niemieckiego Kassel i z Hiszpanii.

Na finał festiwalu zaplanowano pokaz filmu "Pina" w reżyserii Wima Wendersa, zrealizowanego w technice 3D i poświęconego zmarłej w 2009 roku wybitnej niemieckiej choreograf Pinie Bausch oraz jej zespołowi Tanztheater Wuppertal, który wciąż pokazuje spektakle swojej charyzmatycznej liderki.

- Zespół Piny Bausch chcieliśmy zaprosić do Gdańska w trakcie ich wrześniowego pobytu w Warszawie. Niestety, z uwagi na termin i koszt przedsięwzięcia okazało się to niemożliwe. O naszych działaniach dowiedział się jednak Roman Gutek i zaproponował prezentację filmu "Pina", który pokaże w lipcu podczas festiwalu Era Nowe Horyzonty i we wrześniu w Warszawie. Tym filmem zakończymy Bałtycki Festiwal Teatrów Tańca z nadzieją, że zespół Piny Bausch przyjedzie na nasz festiwal za rok. Prowadzimy rozmowy na ten temat - kończy Marek Weiss.

Opinie (24)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

20

października

Scenariusz dla trzech aktorów Gdynia, Teatr Muzyczny

23

października

8. NeoArte. Syntezator Sztuki Gdańsk, Nowa Synagoga

27

października

Artur Andrus i Dorota Miśki... Gdańsk, Filharmonia Bałtycka

Rozrywka

Hevelka, Michał Szpak i pokazy ognia. Planuj tydzień
Planuj tydzień: najciekawsze wydarzenia
Imprezy dla fanów piwa: darmowa Hevelka i Trójmiejskie Bitwy Piwne
Imprezy dla fanów piwa

Kulinaria

Rodzice małych dzieci w kociej kawiarni. Nie wszyscy szanują regulamin
Rodzice robią problemy w kociej kawiarni
Jesień w trójmiejskich restauracjach
Jesień w trójmiejskich restauracjach

Planuj z nami tydzień

Hevelka, Michał Szpak i pokazy ognia. Planuj tydzień
Planuj tydzień: najciekawsze wydarzenia

Sprawdź się

Prawa licencyjne do jakiego głośnego musicalu Amerykanie sami zaproponowali Teatrowi Muzycznemu w Gdyni?