Wiadomości

Azja w dawnym, podróżniczym obiektywie

Leon Barszczewski sporządzał bogatą dokumentację fotograficzną swoich podróży. Ze swoich zbiorów utworzył Muzeum w Samarkandzie, a kolekcja botaniczno - zoologiczna wzbogaciła muzea Akademii Nauk w Petersburgu.
Leon Barszczewski sporządzał bogatą dokumentację fotograficzną swoich podróży. Ze swoich zbiorów utworzył Muzeum w Samarkandzie, a kolekcja botaniczno - zoologiczna wzbogaciła muzea Akademii Nauk w Petersburgu. fot. arch. rodziny Barszczewskich

Był polskim oficerem w carskiej armii. Jako pierwszy odkrył "białe plamy" na mapach Azji Środkowej. Jako pierwszy nowożytny europejczyk dotarł do legendarnej Samarkandy. Był też fotografem, glacjologiem i etnografem. O przygodach swojego pradziadka opowiada Igor Strojecki, prawnuk Leona Barszczewskiego - odkrywcy Azji.



Leon Barszczewski urodził się w Warszawie. W 1866 r. ukończył gimnazjum w Kijowie i wstąpił do szkoły oficerskiej w Odessie. W latach 1876-97 pełnił służbę w oddziale topograficznym garnizonu w Samarkandzie.W tym czasie podejmował liczne wyprawy do różnych krain Turkmenistanu, docierając nawet do podnóży Pamiru. Większość podróży Leon Barszczewski odbywał samotnie lub z eskortą, czasami też przyłączał się do wypraw innych uczonych.
Unikalną wystawę fotografii Barszczewskiego udostępnił prawnuk Igor Strojecki.
Unikalną wystawę fotografii Barszczewskiego udostępnił prawnuk Igor Strojecki. fot. M.Gotard/ trojmiasto.pl


W maju 1876 roku Barszczewski został skierowany na własną prośbę do Emiratu Bucharskiego w Turkmenistanie. Wraz z powierzonym mu oddziałem, aż do 1893 roku, stacjonował w Samarkandzie. W czasie swoich wypraw Barszczewski prowadził obserwacje geograficzne oraz badania botaniczne, antropologiczne, etnograficzne, archeologiczne i geologiczne, a przede wszystkim sporządzał bogatą dokumentację fotograficzną.

- Paradoksalnie spuścizna pradziadka bardziej była znana w Rosji niż w Polsce - opowiada Igor Strojecki, prawnuk słynnego odkrywcy. - Korzystając z rodzinnego archiwum postanowiłem ją przybliżyć, stąd pomysł wystawy, którą chcę zaprezentować w całym kraju.

W 1885 r. za swoje fotografie Barszczewski otrzymał złoty medal na wystawie w Paryżu. Ze swoich zbiorów archeologiczno-etnograficznych utworzył Muzeum w Samarkandzie, a kolekcja botaniczno- zoologiczna wzbogaciła Muzea Akademii Nauk w Petersburgu. Podczas wojny rosyjsko-japońskiej 1904-05 przebywał na Dalekim Wschodzie.

- Znałem pułkownika Barszczewskiego. Był wysoki, barczysty, przypominał Sokratesa. Nosił jasną brodę. Ruchy miał żywe, oczy przenikliwe. Opowiadał o swoich przeżyciach chętnie i barwnie. Czasem z humorem demonstrował sztuki magiczne, którymi budził wśród prymitywnych górali azjatyckich wiarę w swoje siły nadprzyrodzone - wspominał pułkownika zaprzyjaźniony z rodziną mecenas Jan Sunderland.

W 1906 Leon Barszczewski zakończył służbę wojskową. Zebrane przez niego eksponaty zostały rozproszone po muzeach w Rosji i Francji. Prawdziwym świadectwem jego pracy naukowej jest dziś w Polsce jedynie bardzo bogaty zbiór szklanych klisz fotograficznych, należących do rodziny podróżnika.

Wystawę fotograficzną "Losy Polaków w Rosji: Leon Barszczewski - oficer, podróżnik, naukowiec, fotograf" można oglądać do 2 listopada w Rosyjskim Centrum Nauki i Kultury w Gdańsku przy ul. Długiej 35. Wstęp wolny.

Opinie (3)

  • Polacy

    są wszędzie! szkoda że w takich miejscach nie pamiętaja o tym ile dla innych kultur zrobiliśmy

    • 0 0

  • Paradoksalnie

    Nie wiem dlaczego spuścizna L. Barszczewskiego miałaby być bardziej znana w Polsce jeśli większość życia (jak wynika z notatki) spędził w Rosji i tam też oraz w Paryżu zostawił swoje zbiory. Słowo "paradoksalnie..." w ustach prawnuka jest tu zupełnie nie na miejscu.
    Alis

    • 1 0

  • Barszczewski

    Co zdaniem autora notatki oznacza, że Barszczewski odkrył białe plamy? Coś tu z logiką nie tak....
    Mimo ogromnych zasług nie można jednak twierdzić, że jako"pierwszy nowożytny europejczyk dotarł do legendarnej Samarkandy...." W owym czasie Samarkandę odwiedzało całkiem sporo "nowożytnych europejczyków", którzy opublikowali wiele cennych relacji w jęz. angielskim, niemieckim czy rosyjskim. Tak więc Samarkanda nie była tak zupełnie legendarna.
    Emirat Bucharski nie znajdował się w Turkmenistanie (współczesne państwo) a w Turkiestanie (kraina historyczna)

    • 1 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Rozrywka

Restauratorzy przeciwni obostrzeniom
Restauratorzy przeciwni obostrzeniom
Jemy na mieście: Vidokówka w Oliwie - widok i smak
Jemy na mieście: Vidokówka w Oliwie

Kulinaria

Jemy na mieście: Vidokówka w Oliwie - widok i smak
Jemy na mieście: Vidokówka w Oliwie
Ogródki restauracyjne jesienią. Sposób na wydłużenie sezonu?
Podgrzewacze na tarasach przedłużą sezon

Sprawdź się

Który z dyrektorów Teatru Muzycznego w Gdyni wprowadził do jego repertuaru musicale broadwayowskie?

 

Najczęściej czytane