Arcydzieła malarstwa w Gdańsku. Wystawa "Van Eyck - Memling - Bruegel"

Już od pierwszych dni wystawa przyciąga tłumy zwiedzających.



Takie kolekcje pojawiają się w Trójmieście niezmiernie rzadko. Wystawa "Van Eyck - Memling - Bruegel" jest prezentacją złotego wieku malarstwa północnej Europy w niewielkiej, ale niezwykle smakowitej pigułce.



Wybierzesz się na wystawę w Muzeum Narodowym?

Zobacz wyniki (425)
Jeśli sięgnąć pamięcią wstecz, to tak ważnych dla europejskiego malarstwa twórców nie oglądaliśmy w Trójmieście co najmniej od czasu "Złotego wieku malarstwa flamandzkiego", prezentowanego przed dwoma laty i "Transalpinum" z 2004 roku. Najnowsza wystawa, pokazywana w Muzeum Narodowym w Gdańsku, ma wielką szansę, by odnieść podobny sukces, jak dwie poprzednie.

I nie szkodzi nawet to, że na wystawę "Van Eyck - Memling - Bruegel. Arcydzieła malarstwa z kolekcji Muzeum Narodowego im. Brukenthala w Sibiu (Rumunia)" składa się jedynie 35 prac. Za to jakich autorów!

Podróż przez XVII-wieczny świat zaczynamy od cyklu martwych natur, które pokazują zamiłowanie dawnych mistrzów do drobiazgowego uwieczniania przepięknych przedmiotów codziennego użytku, jedzenia czy roślinności. Niewielka grupa malarstwa rodzajowego rzuca światło na styl życia i rozrywki w dawnych czasach. Perełką tej części ekspozycji jest "Pejzaż zimowy z łyżwiarzami i pułapką na ptaki" Pietera Bruegela (Breughela - używane są dwie pisownie tego nazwiska) Młodszego. Od niego płynnie przechodzimy do malarstwa pejzażowego z elementami sztafażu, by następnie prześledzić wpływy włoskie i angielskie we flamandzkim i niderlandzkim malarstwie. Ekspozycję zamykają przedstawienia religijne i mitologiczne oraz portretowe. Akcentem, wieńczącym całość, jest dzieło "Mężczyzna w niebieskim chaperonie" Jana Van Eycka.

Oglądamy dzieła wielkiej wartości i dlatego nie powinniśmy narzekać na skromne rozmiary wystawy. To nawet jej zaleta! I nie chodzi tu tylko o możliwości ekspozycyjne, choć niewątpliwą zaletą jest skonstruowanie wystawy w przejrzysty i atrakcyjny sposób, bez zbędnego natłoku. Dzięki temu ogląda się ją po prostu dobrze, z niesłabnącym zainteresowaniem i skupieniem. A przecież pewnie każdy z nas choć raz doznał uczucia nadmiaru i znudzenia, opuszczając muzeum z najwspanialszymi nawet, ale trudnymi do ogarnięcia zbiorami.

Wystawę wzbogaca film, prezentujący Muzeum Narodowe im. Brukenthala w Sibiu oraz replika pierścionka, uwiecznionego na wspomnianym obrazie Van Eycka, do 1991 roku przypisywanego Durerowi. Jest to zapowiedź nowego projektu Muzeum Narodowego, który zakłada tworzenie wiernych kopii biżuterii, jaką można oglądać na obrazach, znajdujących się w gdańskich zbiorach. Wiernie wykonana kopia z zachowaniem tradycyjnych metod technologicznych ma stanowić przykład kolejnych realizacji, dostępnych na zamówienie za pośrednictwem Muzeum Narodowego. Wystawie towarzyszy również program naukowy w postaci wykładów dla dorosłych oraz zajęć dla dzieci.

Wystawę "Van Eyck - Memling - Bruegel" można oglądać do końca roku w Oddziale Sztuki Dawnej Muzeum Narodowego przy ul. Toruńskiej w Gdańsku.

Opinie (44) 7 zablokowanych

  • 36 ciekawych ?

    Panie Kriegseisen, co to znaczy ciekawych?

    • 0 0

  • Warto zobaczyć

    Warto zobaczyć tu, bo jak nie tu, to trzeba specjalnie jechać do muzeów zagranicznych. A wystawa jest mała i "czysta", nie przegadana, bez popisów scenograficznych, można spokojnie obejrzeć kilka bardzo dobrych obrazów. Byłem raz i pójdę jeszcze raz.

    • 1 0

  • Byśta se demoty pooglądali lepiej.

    Pffffrt.

    • 1 0

  • Pomyłka

    Autorom tejże wystawy czasowej chyba trochę pomylił się tytuł...ale rozumiem-chwyt marketingowy. Nieskuteczny niestety. Jeden obraz Breughel`a, jeden van Eyck`a i dwa Memling`a, reszta (też niewielka, to mało znani malarze niderlandzcy i flamandzcy). Za to ochroniarzy i ludzi z tzw. obsługi więcej niż zwiedzających (w sobotnie popołudnie). Szok.

    • 0 1

  • w magazynach sa

    nasi wielcy artysci

    • 0 0

  • udają, że się znają (4)

    większość ludzi w galeriach nie wie o co chodzi - idą dla szpanu, bo przewodnik powiedział, bo w towarzystwie się opowie i t.d. 5% się zna i to czuje, reszta to pajace

    • 6 16

    • zwykli ludzie takze pragna kontaktu ze sztuka i jest to objaw jak najbardziej pozytywny, bledem jest czynienie ze sztuki i jej odbiorcow elitarnego getta. Nazywanie tych slabo zorientowanych odbiorcow pajacami jest objawem snobizmu albo narcyzmu. Jesli cos tworzysz, w twoim interesie jest by ci ludzie lakneli kontaktu ze sztuka i nie czuli sie w jej obecnosci jak kopciuszki. Oni potencjalnie moga sie przyczynic do rozwoju rynku sztuki i sfinansowac tworczosc artystow, ktorzy w innym wypadku byc moze pojda wypruwac sobie flaki w jakiejs agencji reklamowej czy innej rzemieslniczej dzialanosci.

      • 5 1

    • odbiorca tzw 'naiwny', to odbiorca spontaniczny

      ja idę z dzieckiem, żeby opatrzyło się z malarstwem, a nie znało tylko myszkę Miki
      fakultetu do tego nie będę robić

      • 1 1

    • Ja znam wielu gigantów malarstwa

      Tikurilla, Hamereid i inni.

      • 6 1

    • A co to znaczy "wiedzieć o co chodzi"? Obraz to nie silnik diesla, sztuka to nie mechanika samochodowa.

      • 6 2

  • Muzeum otwarte do 19?? (3)

    to nie pomyłka jakaś?
    po ile bilety?
    fotki można robić?

    • 5 3

    • Fotki za darmo

      http://kultura.trojmiasto.pl/W-muzeach-wolno-fotografowac-n40913.html

      • 1 0

    • fotki można robić bez flesza, ale przepustka kosztuje bodajże 12 zł...
      dla studentów historii sztuki bilet jedyne 1zł :)

      • 4 0

    • no i czy są hot dogi i cola?

      • 5 0

  • A biedne sopockie dzieci głodują...

    • 1 2

  • (2)

    i po co to komu?

    • 3 18

    • Biedny, ubogi, człoweiku (1)

      Widzisz, głupi człowieku, nie każdy zyje tylko michą i butelką piwa. Gdyby wszyscy mieli taki poglad na życia ja Ty, to pewnie dalej siedzielibyśmy w jaskiniach albo na drzewach. Wiesz ludzie, mądrzy, inteligentni maja jakieś zainteresowania, chodzą do kin, teatrów, na wystawy, czytaja książki. Rozumiem że Twoje zainteresowania nie wykraczaja poza telewizor, disco polo, i pare flaszek piwa. No cóz, ubogi człowieku, po to jest ta wystawa, żeby ci ludzie którzy mają na to ochotę mogli zobaczyć z bliska obrazy mistrzów malarstwa , o których tylko czytali w podręcznikach szkolnych, dla tych którzy kochaja, interesują się sztuka, Wiesz jedni są szczesliwi tak jak Ty siedząc przed tewizorem, z piwem w ręku, inni są szczęśliwi podziwiając dzieła sztuki. Mam nadzięje że nie jest to zbut trudne do zrozumienia dla Ciebie to co napisałem,

      • 2 3

      • błędny podpis

        powinieneś się podpisać zapieniony

        • 2 2

  • (1)

    Czy w gdańskim Muzeum Narodowym można zobaczyć obrazy francuskich, włoskich lub hiszpańskich malarzy oraz rzeźby/kamienie ze starożytoności ?

    • 0 3

    • odpowiedź na to da wizyta w Muzeum, można też wejść na stronę, trzeba tylko chcieć. Polecam.

      • 0 0

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Do DNA
Do DNA
wystawa
lut 13-31.12
g. 10:00 - 16:00
Gdańsk, Narodowe Muzeum Morskie
Design Oskara Zięty w zabytkowych wnętrzach Dworu Artusa i Domu Uphagena
Design Oskara Zięty w zabytkowych...
wystawa
maj 12-28.11
Gdańsk, Muzeum Gdańska
Chopin & Friends - Koncerty Fortepianowe
Chopin & Friends - Koncerty Fortepianowe
muzyka poważna
maj 13-30.12
g. 19:30
Gdańsk, Kościół Św. Katarzyny

Rozrywka

Kulinaria

Sprawdź się

Sprawdź się

Jaką funkcję pierwotnie pełniła Łaźnia Miejska, obecnie siedziba Centrum Sztuki Współczesnej w Gdańsku?