Wiadomości

"Arabela" - nowoczesna bajka dla wszystkich - o premierze Teatru Wybrzeże

Trzeba było czekać kilkanaście lat, by w Teatrze Wybrzeże przypomniano sobie o młodszych widzach. Twórcom "Arabeli" udała się sztuka niezwykle rzadka - stworzyli spektakl, który świetnie odbierają zarówno dzieci, jak i ich rodzice.



Lalkowatą Arabela (Katarzyna Dałek) i ekscentrycznego Rumburaka (świetny Michał Jaros) różni niemal wszystko. Chociaż to ona jest postacią tytułową, to właśnie posępny czarodziej budzi największe emocje małych widzów.
Lalkowatą Arabela (Katarzyna Dałek) i ekscentrycznego Rumburaka (świetny Michał Jaros) różni niemal wszystko. Chociaż to ona jest postacią tytułową, to właśnie posępny czarodziej budzi największe emocje małych widzów. fot. Łukasz Unterschuetz / trojmiasto.pl
Uroczego, zniewieściałego anty-bohatera Wilibalda popisowo kreuje Maciej Konopiński.
Uroczego, zniewieściałego anty-bohatera Wilibalda popisowo kreuje Maciej Konopiński. fot. Łukasz Unterschuetz
Zdecydowanie najlepsza wśród aktorek jest Małgorzata Oracz (po prawej), szczególnie jako "fałszywa" Królowa, która o tron stoczy bój z każdym, nawet z własną córką Xenią (Katarzyna Kaźmierczak, po lewej).
Zdecydowanie najlepsza wśród aktorek jest Małgorzata Oracz (po prawej), szczególnie jako "fałszywa" Królowa, która o tron stoczy bój z każdym, nawet z własną córką Xenią (Katarzyna Kaźmierczak, po lewej). fot. Łukasz Unterschuetz
Bohaterem drugiego planu okazuje się głupkowaty, ale poczciwy diabeł Blekota (jedna z najlepszych ról  w Teatrze Wybrzeże Piotra Łukawskiego, w środku).
Bohaterem drugiego planu okazuje się głupkowaty, ale poczciwy diabeł Blekota (jedna z najlepszych ról w Teatrze Wybrzeże Piotra Łukawskiego, w środku). fot. Łukasz Unterschuetz
Czechosłowacki serial "Arabela" z 1979 roku bardzo szybko stał się telewizyjnym przebojem także w Polsce. Połączenie świata magii (pełnym cudownych atrybutów, jak magiczne pierścienie, czarodziejskie płaszcze, zaczarowany dzwoneczek) z realiami socjalizmu i romantyczną miłością w tle, okazało się strzałem w dziesiątkę. Serial z miejsca podbił serca małych widzów, a magiczne pierścienie zmieniające rzeczywistość działały na wyobraźnię. Losy czarodzieja Rumburaka czy księżniczki Arabeli Telewizja Polska przypominała regularnie przez następne kilkanaście lat.

Pomysł, by sięgnąć po tę socjalistyczną bajkę, o przenikających się światach magii i ludzi, wydawać się może szalony. Na tle dzisiejszych bajek czechosłowacką "Arabelę", podobnie jak polską "Jankę", oglądać można już tylko z sentymentu. Zarówno w obrazie, formie, jak i sposobie prowadzenia akcji film (i teatr) przeszedł od jej powstania prawdziwą rewolucję. Zamiast powoli, konsekwentnie rozwijanej fabuły, króluje dynamiczne tempo, opisana skrótowo, pełna widowiskowych zwrotów akcja, i przywleczona z Zachodu "gadżetomania". Przez to bajki naszych rodziców i dziadków wydają się dziś niemiłosiernie staroświeckie.

W Teatrze Wybrzeże znaleziono złoty środek. Zaangażowano Pawła Aignera - reżysera średniego pokolenia, który zadbał o posmak tradycyjnej bajki, wymazując bezpośrednie odwołania do epoki socjalizmu oraz jedną z najlepszych współczesnych polskich dramatopisarek dla dzieci, Malinę Prześlugę, doskonale odnajdującą się w formie i przekazie, jaki dzisiaj jest bliski dzieciom. Dlatego spektakl bawi widza w wieku kilku, kilkunastu i kilkudziesięciu lat.

Reżyser dał ogromną przestrzeń aktorom, ograniczonym jedynie niezbyt imponującymi, ale wykorzystanymi do maksimum, możliwościami technicznymi sceny. To oni - jak Michał Jaros, kreujący Rumburaka na ekscentryka, podobnego do Johnny'ego Deppa w "Piratach z Karaibów", temperamentna Małgorzata Oracz, która wydaje się stworzona do podwójnej roli Wiedźmy i Królowej Bajek, czy ujmujący Maciej Konopiński świetnie grający zniewieściałego Wilibalda, "współczesnego" królewicza z bajki - decydują o sukcesie zwariowanej opowieści o zepsutych bajkach i powikłanych losach bajkowych bohaterów.

Świat ludzi zredukowany zostaje do rodziny Majerów (pokazywanych na tle "papierowej" scenografii z epoki Gierka) i zabawnego filmu o perypetiach bajkowych postaci na Długiej, Długim Targu i w okolicy Teatru Wybrzeże (udany epizod dyrektora Wybrzeża, Adama Orzechowskiego, w roli kierowcy "wesołego" autobusu). Więcej przyglądamy się bajkowym bohaterom w pałacu króla, czy "czarnym charakterom" w ponurym zamczysku Rumburaka (które wyłania się na scenę dzięki podnośniom).

Częste zmiany urozmaiconej, dookreślonej praktycznymi rekwizytami scenografii Magdaleny Gajewskiej, z wykorzystaniem całej maszynerii sceny, nie udają się wprawdzie bez drobnych zacięć i ujawnienia teatralnych szwów. Jednak publiczność bez trudu to wybacza, bo te miniwpadki dobrze wpisują się w żartobliwą konwencję spektaklu. Całość świetnie uzupełnia pulsująca, dynamiczna muzyka Piotra Klimka.

Czy którąś z bajek swojego dzieciństwa darzysz szczególnym sentymentem?

tak, jest ich nawet kilka, wywarły na mnie kiedyś ogromne wrażenie 77%
tak, jest taka, do której chętnie wracam 14%
nie, choć kilka z nich lepiej pamiętam niż inne 7%
nie, wyrosłem(am) z bajek dawno temu 2%
zakończona Łącznie głosów: 81
Nie sposób opisać "Arabeli", nie pozbawiając zaskoczenia, z jakiego reżyser i autorka scenariusza budują cały komizm przedstawienia. Są świetne sceny komediowe (cała kreacja Królewicza Wilibalda z bajki "Królewna Śnieżka i siedmiu krasnoludków" w wykonaniu Macieja Konopińskiego, czy kapitalna scena w Krainie Kiczu, do której w stroju kucyka Pony zesłano Rumburaka, albo dopracowane wizualnie więzienie Rumburaka w klatce). Są momenty dramatyczne (pojedynek na szpady, ścinanie głowy prawdziwą siekierą). Dzieci pomimo tego, że spektakl trwa 2,5 godziny, chłoną go z wypiekami na buziach, a pod koniec przedstawienia chóralnie krzyczą "tak", gdy bohaterowie zastanawiają się czy ukarać Rumburaka.

Oprócz wspomnianych już solistów, swoje pięć minut mają też aktorzy drugiego planu. Wyrazistą, niemal wyjętą z kreskówki postać diabła Blekoty kreuje Piotr Łukawski, rozkapryszona Xenia w wykonaniu Katarzyny Kaźmierczak (starsza siostra Arabeli), buntuje się przeciw wszystkim i wszystkiemu jak najprawdziwsza nastolatka, z kolei w bardzo plastyczną Czarownicę wciela się Monika Chomicka. Zaś Pan Majer (Mirosław Krawczyk) z pasją czyta pomieszane bajki - powód całego zamieszania w Świecie Baśni. Jedynie Arabela (debiutująca tą rolą w Teatrze Wybrzeże Katarzyna Dałek) wprawdzie słusznie wyżala się, że jej postać jest banalna, ale także aktorsko wypada blado nawet na tle postaci epizodycznych (np. Nauczycielki Śpiewu Małgorzaty Brajner).

Zwariowana bajka, pełna odniesień do reklam (zaklęcia Rumburaka w klatce), PRL-owskiej kinematografii ("Przyjaciel wesołego diabła"), czy kiczowatych bajek dla dzieci ("Małe Kucyki Pony") stanowi doskonałą rozrywkę dla całej rodziny. Zarzucić można jedynie fatalne nagłośnienie aktorów podczas piosenek i banalne rozwiązanie akcji w kulminacyjnym momencie spektaklu (przyjście Fantomasa). Jednak pierwszy od lat flirt Teatru Wybrzeże z młodszym widzem jest prawdziwym artystycznym sukcesem. Tym bardziej, że pod płaszczykiem dobrej rozrywki prezentuje sytuacje i relacje, jakie spotkać można w realnym, pozbawionym bajkowego lukru życiu.

Zobacz making of przygotowań do "Arabeli".

Opinie (32) 5 zablokowanych

  • Świetne przedstawienie

    Byłem z całą rodziną, dzieci wprost zachwycone, doskonała zabawa. Brawa dla całej ekipy.

    • 27 2

  • Bardzo fajny nagłówek

    • 1 0

  • oooo.....czytając nagłówek - to chyba nie dla mnie - chociaż chętnie bym

    tam poszedł.

    • 0 0

  • Mam kogos w rodzinie kto ...

    wyprodukowal w ktrotkim czasie wszystkie stroje... aktorskie..
    podoba sie??

    • 9 0

  • po prostu świetne przedstawienie dla całej rodziny !

    piękne przedstawienie. doskonałe teksty - i dla dzieci i smaczki dla dorosłych. bardzo dowcipne. Fantastyczne kostiumy, obraz wiec i piękny i spójny. Scenografia z rozmachem. duża bardzo dynamika. Wspolczesne akcenty multimedialne. NA prawde doskonala zabawa dla calej rodziny. Wyraźne postaci !Moze wymaga dopracowania troche technicznego, swiatlo i dźwięk - ale to szczegół. BARDZO
    polecam.

    • 14 0

  • Wiem wiem

    Widziałam reklamę w autobusie :-)

    • 0 0

  • niema jak orginalny czeski film

    • 4 4

  • Genialna sztuka

    Byłem, byłem i świetnie się bawiłem. Najlepsze były dwie sceny z udziałem psa i epizod w autobusie z udziałem Orzechowskiego. Technicznie trochę niedopracowana - podczas scen śpiewu muzyka była za głośno, a głos aktorów za cichy. Nie zgadzam się z autorem recenzji, jeśli chodzi o zakończenie i debiut Katarzyny Dałek - zakończenie nie było banalne, w końcu nie wzięli ślubu mimo że Petr chciał a gra samej aktorki zła nie była - postać jak mówiła sama - banalna. Dzieci żywo reagowały - zachwyt kiedy w pewnym momencie Arabela weszła na widownię z korytarza i przerażenie, gdy Rumburak schodził schodami na widowni, krzyki "tak", żeby zlikwidować Rumburaka, wskazywanie kierunku, dokąd do domu Majerów. Polecam i dzieciom i dorosłym.

    • 14 0

  • Rewelacyjny Krawczyk czytający rumburakowe bajki

    Elegancki Konopiński w roli kochającego inaczej Wilibalda, Majestatyczny Olszewski w roli króla powalającego brzuchem Rumburaka, wywijający jęzorem Łukawski w roli diabła Blekoty... wszyscy zagrali kapitalnie, cały zespół. Nawet ostatnioplanowa postać Krasnala, który przemykał ostatni przez scenę, wzbudzała salwy śmiechu. Wielkie dzięki za wspaniałą zabawę.

    • 20 0

  • Dobre ,bo żaden idiota nie "uwspółcześnił" sztuki co jest normą Wybrzeża ostatnio

    Ewenement !

    • 17 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

04

grudnia

08

grudnia

45. Festiwal Polskich Filmó... Gdynia, Gdyńskie Centrum Filmowe

Rozrywka

Kolejny amerykański sukces gdańskiej aktorki
Amerykański sukces gdańskiej aktorki

Kulinaria

Jedzenie do domu: testujemy słoiki z restauracji
Jedzenie do domu: testujemy słoiki

Sprawdź się

Najwięcej scen teatralnych w Trójmieście posiada...