Wiadomości

stat

30 lat Wyspy. Wystawa, która wymaga mapy

Oskar Dawicki, Hommage to Bruce Lee, 2004.
Oskar Dawicki, Hommage to Bruce Lee, 2004. mat. prasowy/Beata Pastuszko

W Instytucie Sztuki Wyspa trwa wystawa będąca swoistą mapą działalności tej instytucji. Jej tytuł - "Wyspa 3.0 Mapa i terytorium" - jest z jednej strony podsumowaniem historii Instytutu Sztuki Wyspa z ostatnich 30 lat, z drugiej stanowi otwarcie na nowy etap działalności.



Mapa prowadzi nas od przeszłości w teraźniejszość. Po wystawie poruszamy się jak w labiryncie, którego mapą i zarazem punktem wyjściowym jest historia Wyspy. Zwiedzając wystawę należy pamiętać, że każdy jej element ma swoje szczególne znaczenie. Ekspozycja poprzez swoją różnorodność ukazuje spektrum przedsięwzięć, w jakie była zaangażowana placówka od początków swojego działania w latach 80. i 90., aż po dzień dzisiejszy.

W latach 80. Instytut Sztuki Wyspa i środowisko artystyczne z nim związane było prekursorem działań sztuki niezależnej. Obecnie instytucja współpracuje z różnymi międzynarodowymi ośrodkami artystycznymi, edukacyjnymi czy naukowymi. Kuratorem wystawy jest Grzegorz Klaman, artysta i współzałożyciel Wyspy.

Upływ czasu, zmienność, chaos, destrukcja, rola pamięci to skojarzenia, które jako pierwsze nasuwają się po przekroczeniu progu ekspozycji. Wymieszanie mnogości odgłosów, dochodzących z ekranów wyświetlających filmy, migające animacje, malarstwo, rzeźby, instalacje. Wszystko to sprawia, że wystawa żyje, jest interaktywna. Przebywając w jednym pomieszczeniu, słyszymy dźwięki dobiegające z sąsiedniego, co sprawia, że mieszają się one ze sobą, czasem współgrają, kiedy indziej walczą o uwagę. W ten sposób poszczególne części ekspozycji nawiązują ze sobą dialog. Ale także ze zwiedzającym wystawę, który - czy tego chce czy nie - staje się jej częścią.

Atakowani taką ilością bodźców chwilami możemy poczuć zagubienie. W tym właśnie momencie przyda się mapa, która objaśni znaczenie poszczególnych elementów wystawy. Jest nią znajomość zagadnień związanych z początkami kształtowania się sztuki krytycznej w Gdańsku.

- Wystawa jest skonstruowana w postaci przepływu prac, została przemyślana jako strumień. Taka była jej koncepcja, trochę w konstrukcji, trochę w budowie, trochę w rozpadzie. Klimat tej wystawy w pewnym stopniu oddaje charakter naszych działalności. Nowa ekspresja, nowa szkoła gdańska, sztuka krytyczna są to elementy, które na trwałe weszły do polskiej historii sztuki, a Wyspa była siłą napędową tych działań. Wystawa nie prezentuje pełnego materiału archiwalnego, ponieważ nie jest to wykonalne na tak małej przestrzeni. Dlatego szczegółowy opis historii działań Instytutu Sztuki Wyspa znajdzie się w książce, która niedługo się ukaże - mówi kurator wystawy Grzegorz Klaman.
Nie wszystkie prace pokazane są w wersji oryginalnej, niektóre ukazane są jedynie w dokumentacji fotograficznej lub filmowej. Na przykład jedna z najbardziej znanych i wzbudzająca swego czasu kontrowersje "Pasja" Doroty Nieznalskiej. Ciekawie prezentuje się fragment ekspozycji będący zestawieniem obrazów malarskich interpretujących hasło "Solidarność" Marka Sobczyka, z wybitą w ścianie ludzką postacią. Zarys tej sylwetki to instalacja autorstwa Oskara Dawickiego, znanego ostatnio min. z filmu "Performer".

Ponieważ na wystawie panuje półmrok, dosyć mocno działają przede wszystkim podświetlane elementy ekspozycji. W jednej z sal w kącie, w przestrzeni upozowanej na rumowisko, leży szyld przypominający reklamę świetlną z napisem IDEA. Hasło to odnosi się do zajmowania przez Wyspę miejsc zdegradowanych, opuszczonych, niechcianych oraz nadawaniu im w ten sposób nowego znaczenia. Począwszy od Fortów Napoleońskich, przez Wyspę Spichrzów, budynek Dawnej Łaźni Miejskiej czy wreszcie tereny Stoczni Gdańskiej.

Ekspozycja ma być także synonimem losów działalności Wyspy, która od początków swego istnienia zmagała się z cenzurą oraz zmianami lokalizacji. Artyści poszukując wciąż nowych przestrzeni do twórczej pracy, stworzyli w Gdańsku pewnego rodzaju mapę swojej aktywności. Miejsca, w których działali, już na trwałe wpisują się w przestrzeń artystyczną miasta.

- Zależało mi, aby pokazać, że również budynek i przestrzeń go otaczająca są częścią naszego działania. Nie tylko "opakowują" naszą sztukę, ale są również jej elementem samym w sobie. Budynek ulega ciągłej transformacji. Ze stanu całkowitego zniszczenia przemieniliśmy go w miejsce przystosowane do działań artystycznych. Jednak zdajemy sobie sprawę z tego, że wcale nie oznacza to, że jest on gwarantem naszej przyszłości - mówi Grzegorz Klaman.
Ze względu na wielość elementów obecnych na wystawie, nie sposób opisać ich wszystkich w jednym ujęciu, ponieważ każdy z nich wymaga oddzielnej interpretacji. Wystawa nie jest stała, poszczególne jej eksponaty będą wymieniane na dzieła kolejnych artystów związanych z Wyspą. Obecnie możemy oglądać prace min. Grzegorza Klamana, Doroty Nieznalskiej, Michała Szlagi, Ewy Partum, Oskara Dawickiego, Marka Sobczyka czy Artura Żmijewskiego. Kolejna odsłona wystawy, a zarazem następny jej wernisaż nastąpi 13 listopada.

Opinie (4)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Rozrywka

Jak dbać o związek, siedząc w domu?
Jak dbać o związek, siedząc w domu?
"Wszystko będzie dobrze": teledysk z Gdynią w tle. Polscy artyści łączą siły
Pozytywny teledysk z Gdynią w tle

Kulinaria

Okiem dietetyka: czym zastąpić mięso w diecie?
Czym zastąpić mięso w diecie?
Owoce, warzywa i kiszonki chętnie zamawiane do domu
Owoce i warzywa z dostawą do domu

Sprawdź się

Który z czołowych polskich raperów na Fecie w 2009 roku oglądał bajki Teatru Klapa, czyli Koperek i Kminek?