• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

100 lat Portu Gdynia w ilustracjach młodego artysty

Silna inspiracja architekturą, w szczególności architekturą Gdyni, to znak rozpoznawczy prac 23-letniego Jana Rutki. Fascynacja nadmorskim miastem nie dziwi, gdy wśród przodków ma się kapitana żeglugi wielkiej i  malarza marynistę.



Czy interesujesz się gdyńską architekturą?

Zobacz wyniki (226)
Jan Rutka urodził się w Gdyni, skąd wywodzi się też jego rodzina. Z tym miastem związali się już jego pradziadkowie. Jeden był kapitanem transatlantyku Batory, a drugi grafikiem i malarzem marynistą.

- Jestem gdynianinem w czwartym pokoleniu. Mój pradziadek, Jan Ćwikliński, był kapitanem statków s/s Warszawa i wspaniałego m/s Batory. Z tego też powodu osiadł w Gdyni. Drugi pradziadek, Bolesław Just, był grafikiem i malarzem marynistą. Osiadł w Gdyni i uczył się w Szkole Sztuk Pięknych Wacława Szczeblewskiego, protoplaście dzisiejszego orłowskiego plastyka, znajdującego się niemal po sąsiedzku z moim rodzinnym domem. Jego prace można oglądać w Muzeum Gdyni oraz na ścianach i sufitach kościoła Franciszkanów w Gdyni - opowiada Jan Rutka.
Można więc powiedzieć, że Jan Rutka nie miał wyjścia - musiał zająć się morzem i grafiką. Naukę rysunku zaczął od gimnazjum i liceum plastycznego w Orłowie. Teraz jest na piątym roku Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku.

Ale sztuką zajął się jeszcze wcześniej.

- Rysowanie zawsze sprawiało mi radość. W szkole podstawowej zacząłem tworzyć swoje własne miasta z klocków, papieru, kartonu. Wtedy też zacząłem rysować - dodaje Jan Rutka.

Zamiłowanie do gdyńskiej architektury



Jan Rutka od wielu lat rysuje gdyńskie budynki i osiedla. Jak sam mówi, nie od razu docenił jednak architekturę rodzinnego miasta.


- Zamiłowanie do gdyńskiej architektury wyszło w miarę zagłębiania się w historię architektury w szkole średniej. Na początku trochę ją lekceważyłem, skupiając się na starszej architekturze, którą poznawałem podczas wakacyjnych podróży po Europie. Potem jednak przeprosiłem się z gdyńskim modernizmem i dziś jestem nim zafascynowany - wyjaśnia Rutka.

100-lecie Portu Gdynia



Młody artysta podjął wyzwanie postawione przez gdyński port. Na jego zamówienie tworzy grafiki do kalendarza wydanego na 100-lecie istnienia portu.

- Port Gdynia i miasto Gdynia powstały dzięki wizji i pracy wspaniałych ludzi. Port zawsze przyciągał wybitnych specjalistów. Cieszymy się, że po raz kolejny możemy wspierać młodego człowieka, gdyńskiego artystę z ogromną pasją. Chcemy, aby prace Jana Rutki, przygotowane na 100-lecie Portu Gdynia, trafiły do szerszej publiczności. Jedna z nich zostanie zlicytowana na rzecz gdyńskiego Hospicjum dla Dzieci Bursztynowa Przystań - mówi Kazimierz Koralewski, wiceprezes Zarządu Morskiego Portu Gdynia S.A.
Na potrzeby kalendarza książkowego artysta przygotował 12 ilustracji, które łączą się w jeden wspólny obraz. Odnaleźć tam można zarówno postaci budowniczych: Wendy i Kwiatkowskiego, jak i charakterystyczne budynki: Dworzec Morski, Olejarnię, siedzibę ZMPG oraz najnowszą inwestycję - budynek Nowego Terminalu Promowego.

- Prace przedstawiają fascynującą historię 100 lat Portu Gdynia, który pokazuje, że za każdym ogromnym projektem stoją ludzie oraz ich pasje. Tak jak nasz jubileuszowy obraz, każdy duży projekt składa się z wielu małych działań, decyzji oraz pracy wielu ludzi - opowiada Aleksander Wicka, kierownik Działu Marketingu Zarząd Morskiego Portu Gdynia S.A.

Sam artysta jest dumny, że zaproponowano mu taką współpracę.

- Przedstawiciele portu są otwarci na moje pomysły i nadajemy na podobnych falach. W końcu to poniekąd dzięki portowi w Gdyni jestem tu, gdzie jestem - śmieje się Jan Rutka.

Konkurs, a w nim do wygrania kalendarz z dedykacją Jana Rutki



W 1938 r. na terenie portu oddano do użytku budynek przy ul. Rotterdamskiej 9, zaprojektowany przez Stanisława Odyńca-Dobrowolskiego. Dziś mieści się w nim siedziba Zarządu Morskiego Portu Gdynia S.A.

Co zaskakujące, bo przecież to nie tak odległe czasy, nieznana jest dokładna data dzienna, kiedy obiekt zaczął służyć portowcom.

Archiwalne zdjęcie Zarządu Portu Morskiego w Gdyni przy ul. Rotterdamskiej 9.
Archiwalne zdjęcie Zarządu Portu Morskiego w Gdyni przy ul. Rotterdamskiej 9. fot. archiwum
- Szukamy informacji i dokumentacji wskazującej, kiedy dokładnie miało to miejsce. Jeżeli mają państwo takie wiarygodne informacje, prosimy o kontakt. Dla tych, którzy pomogą nam to ustalić, czekają nagrody. Wśród nich kalendarz z dedykacją autora, Jana Rutki - zachęca Aleksander Wicka z marketingu Zarządu Portu Morskiego Gdynia.
Informacje można przesyłać na adres: konkurs@port.gdynia.pl


Historia gdyńskiego portu

W 1918 r. Polska odzyskała niepodległość po 123 latach zaborów. Rozpoczęło się dążenie do niezależności. Aby Polska stała się jednak w pełni suwerenna, niezbędne były kluczowe decyzje gospodarcze, które pozwoliłyby uzyskać niezależność gospodarczą kraju.

Jak powiedział Eugeniusz Kwiatkowski, budowniczy portu i miasta Gdyni, "Polska bez własnego wybrzeża morskiego i bez własnej floty nie będzie nigdy ani zjednoczona, ani niepodległa, ani samodzielna gospodarczo i politycznie, ani szanowana w wielkiej rodzinie państw i narodów, ani zdolna do zabezpieczenia warunków bytu, pracy postępu i dobrobytu swym obywatelom". Po odzyskaniu dostępu do morza i symbolicznych zaślubinach Polski z morzem, które było oknem na świat kraju, potrzebny był jeszcze port morski.

W sprawozdaniu inżynier Tadeusz Wenda, który został wydelegowany na Pomorze, by znaleźć najlepsze miejsce na przyszły polski port, pisał: "Najdogodniejszym miejscem do budowy portu wojennego (jak również w razie potrzeby handlowego) jest Gdynia, a właściwie nizina między Gdynią a Oksywą, położoną w odległości 16 km od Nowego Portu w Gdańsku" - argumentował swój wybór choćby tym, że Gdynia ma korzystne warunki hydrograficzne, jest osłonięta od wiatrów, a niedaleko znajduje się stacja kolejowa.

23 września 1922 r. sejm podjął ustawę o budowie portu w Gdyni. 29 kwietnia 1923 r. z udziałem prezydenta RP Stanisława Wojciechowskiego i premiera Władysława Sikorskiego odbyło się w Gdyni uroczyste otwarcie "Tymczasowego Portu Wojennego i Schroniska dla Rybaków".

W ciągu kilku lat Port Gdynia został największym portem na Bałtyku i jednym z większych portów Europy, wyprzedzając pod względem wielkości obrotów takie porty jak Kopenhaga, Brema, Amsterdam, Genua, Neapol i Triest. Wraz z portem rosła także Gdynia, która z wioski rybackiej zamieszkałej przez niewiele ponad 100 mieszkańców przekształciła się w miasto zamieszkane przez blisko 130 tys. osób (1939).

Stworzenie portu w Gdyni, a później stoczni stało się kluczem do szybkiego rozwoju zarówno miasta, jak i całej Polski. Z roku na rok przeładowywanych było tu coraz więcej towarów. W krótkim czasie gdyński port stał się konkurencyjny dla innych dużych bałtyckich portów. Gospodarka państwa zaczęła opierać się w głównej mierze na handlu morskim. Do 1938 r. aż 80 proc. eksportu i 65 proc. importu z Polski kierowane było drogą morską.


Opinie wybrane


wszystkie opinie (40)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »

Wydarzenia

Do DNA
wystawa
lut'21 13-31.12
g. 10:00 - 16:00
Gdańsk, Narodowe Muzeum Morskie
15 zł
ulgowy 10 zł
Pobożni i cnotliwi. Dawni gdańszczanie w zwierciadle sztuki
wystawa
maj'21 15-31.12
g. 11:00 - 18:00
Gdańsk, Muzeum Narodowe
Zajęcia musicalowe
warsztaty
Gdynia, Virtuo
280 zł
ulgowy 180 zł

Sprawdź się

Sprawdź się

Która z inicjatyw nie jest Miejskim Znakiem Kultury Szymona Wróblewskiego?