kalendarz

luty»
PnWtSrCzPtSoNd
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
272829 

wiadomości kulturalne

podziel się na Facebooku dodaj kanał RSS prześlij artykuł drukuj artykuł
Wybrana mała czcionka

Życie na dnie butelki

O czym najbardziej lubią pisać młodzi prozaicy? O imprezach, różnego rodzaju używkach, nieudanych związkach i trudnej drodze do dorosłości, na końcu której czeka jedno wielkie rozczarowanie. Wszystkie te elementy znajdziemy w debiutanckiej powieści Artura Wieczyńskiego "I w ogóle".



Artur Wieczyńki, "I w ogóle", Wydawnictwo Poligraf

Artur Wieczyńki, "I w ogóle", Wydawnictwo Poligraf

Mam ostatnio szczęście do książek o dojrzewaniu. Najpierw wciągnęła mnie mroczna "Tracę ciepło" Orbitowskiego, potem natknęłam się na prozatorski debiut Borysa Kossakowskiego "Katia Balejaż". Kiedy wpadła mi w ręce książka "I w ogóle" Artura Wieczyńskiego, pomyślałam, że mogę nie znieść kolejnej dawki skandalizujących (w zamierzeniu autora, oczywiście) opisów młodzieńczych wybryków, podszytych mało odkrywczymi refleksjami o bezduszności współczesnego świata, którym rządzi pieniądz.

Na szczęście czekało mnie miłe rozczarowanie. Wieczyński nie sili się na patetyczne metafory, nie zanudza amatorską psychoanalizą bohaterów. Pisze za to prosto i szczerze, a przez to od razu zyskuje przychylność czytelnika. I choć historia, która opisuje, nie jest wyszukana, "I w ogóle" czyta się z niekłamaną przyjemnością.

Duża w tym zasługa stworzonego przez Wieczyńskiego bohatera, kilkunastoletniego Teodora, którego dzieciństwo nie należy do najłatwiejszych. Ojciec wychowuje go za pomocą najstarszej metody świata, czyli skórzanego pasa, w domu się nie przelewa, a szkoła stanowi długie pasmo niepowodzeń.

W życiu Teodora ciągle jest coś nie tak. Niby kończy podstawówkę, ale z dalszą edukacją ma spory problem. Niby znajduje pracę, ale staje się ona jego przekleństwem - to właśnie starsi współpracownicy Teodora urządzają mu pierwszą porządną libację, z której nigdy nie uda mu się tak naprawdę wyjść. Alkohol będzie od tej pory jego jedynym prawdziwym przyjacielem, a zarazem wymówką, by nie brać odpowiedzialności za swoje decyzje.

Teodor traci kolejne szanse na lepsze życie: zdradza dziewczynę, na której mu zależy i zapija się niemal na śmierć, wyjeżdża do Warszawy, by znaleźć lepszą pracę, ale znajduje tam jedynie niewyczerpane źródło łatwo dostępnych używek. Stacza się na samo dno, nieustannie oszukując siebie i wszystkich dookoła, że już wkrótce całe jego życie się zmieni. Nie zmienia się jednak nic, a zakończenie książki wyraźnie sugeruje, że chwilowa abstynencja jest tylko nieistotnym epizodem.

Bohater i fabuła wykreowana przez Wieczyńskiego, przywodzą na myśl genialną "Pętlę" Marka Hłaski. W obu przypadkach mamy do czynienia z prozą mocną, dosłowną i bezpośrednią jak łyk czystej wódki prosto z gwinta. Nie ma tu miejsca na sztuczne ozdobniki, na stylistyczne pięknostki, na cackanie się z czytelnikiem. "I w ogóle" to prosta historia jednego człowieka, a zarazem całego pokolenia, które zupełnie się zagubiło w dorosłości i w swoich marzeniach o lepszym jutrze. Kto wie, może gdyby Marek Hłasko urodził się kilkadziesiąt lat później, pisałby właśnie w taki sposób.

sortuj: rosnąco  | pokaż widok standardowy

opinie (razem: 14)

zgłoś do moderacji opinię 2005026 2010-09-04 11:06

tez bym chciał mieć taką wenę żebyt stworzyćj jakies arcydzieło:)

popieram opinię 15/nie zgadzam się 1

zgłoś do moderacji opinię 2005480 2010-09-04 15:21 Podkreślając podobieństwo twórczości Wieczyńskiego do Hłaski...

musiałaś czytać powyższych po wiecej niż kilku łykach wódki na którś się powołujesz. Nie te proporcje......A ..Wieczorkowski może kiedyś mile zaskoczy czytelników....

popieram opinię 2/nie zgadzam się 4
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 2005500 2010-09-04 15:41 Czy Panią recenzującą ową książkę często spotyka cyt. "miłe rozczarowanie"? (1)

A może cofając się do przodu przytacza Pani tylko nieautentyczne fakty? ;-)

Andrzej z wąsem

popieram opinię 4/nie zgadzam się 5

zgłoś do moderacji opinię 2007402 2010-09-05 20:11 czepiasz się

popieram opinię 3/nie zgadzam się 0

zgłoś do moderacji opinię 2005795 2010-09-04 20:05 cóż:-) mieć na imie teodor, to nie je bajka

g@llux

popieram opinię 8/nie zgadzam się 2

zgłoś do moderacji opinię 2005876 2010-09-04 21:11 Na zdrowie!

popieram opinię 3/nie zgadzam się 1

zgłoś do moderacji opinię 2006232 2010-09-05 08:37 Cóż,Teodor....Na zdrowie !

Ludzie, ironizujecie,to żenujące.Widać jesteście wypieszczonymi przez rodziców skarbeczkami,które prawdziwe życie oglądają zza szyby dostatku i luksusu.Nie jest tak?To może jest odwrotnie.Też macie problem,tylko nie potraficie się do tego przyznać.Wtedy pozostaje tylko bagatelizowanie i ironia

kuch

popieram opinię 8/nie zgadzam się 2

zgłoś do moderacji opinię 2006946 2010-09-05 16:09 To prawda

Życie w Polsce pod władzą PO jest dołujące.

as

popieram opinię 3/nie zgadzam się 3

zgłoś do moderacji opinię 2007535 2010-09-05 21:41 latwizna

bo wudryna to najtansza uciecha dla duszy

As

popieram opinię 4/nie zgadzam się 1

zgłoś do moderacji opinię 2010435 2010-09-07 11:01 realistyczna

rzeczywiście dosłowna i surowa, bez patosu. Dobrze się czyta...

popieram opinię 5/nie zgadzam się 0

zgłoś do moderacji opinię 2083882 2010-10-11 14:31 Artur mieszkal ze mna w bloku ;] zdolny chlop i syn mojej chrzestnej ;D

wiedzialem ze wkoncu cos nabazgra i ze mu to fajnie wyjdzie ;D

popieram opinię 4/nie zgadzam się 0