Wydarzenia Grudnia 70' dotąd pozostawały bez filmowego komentarza. Wchodzący pod rozszerzonym tytułem pełnometrażowy film "Czarny Czwartek. Janek Wiśniewski padł" wreszcie wypełnia tę lukę. Film, w stosunku do grudniowej prapremiery, został poprawiony przez realizatorów. Z tej okazji dla Czytelników mamy konkurs z nagrodami.
Film Antoniego Krauze jest rekonstrukcją dramatycznych wydarzeń w Gdyni, zakończonych brutalną pacyfikacją manifestantów przez oddziały wojska i milicji w 1970 roku. Obraz opowiada tragiczną historię Brunona i Stefanii Drywów, jednej z rodzin, która najbardziej ucierpiała podczas wydarzeń grudniowych.
- Film zgłosimy na Festiwal Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni, Warsaw Film Festival i prawdopodobnie też na Camerimage. "Czarny Czwartek. Janek Wiśniewski padł" już został zgłoszony na Festiwal Filmowy w Cannes, jeśli nie zostanie do niego zakwalifikowany, to zgłosimy go także na Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Karlowych Warach - mówi Natalia Beer z firmy Nordfilm, która zajęła się produkcją filmu. - Zależy nam też na tym, aby dotrzeć do Polonii w USA i Kanadzie. Chcemy pokazać film na wszystkich zagranicznych festiwalach kina polskiego, m.in. w Los Angeles, Chicago, w Nowym Jorku. Staramy się o dystrybucję filmu w tamtejszych kinach.
"Czarny Czwartek. Janek Wiśniewski padł" nieco różni się od wersji prezentowanej podczas grudniowej premiery dla rodzin i bliskich ofiar. Związane jest to z długim czasem postprodukcji, który zmusił producentów do przesunięcia dystrybucji na luty.
- W grudniu pokazano bardzo surową wersję filmu. Woleliśmy wprowadzić film na duży ekran nieco później, ale za to w możliwie najlepszej wersji. Zaszły niewielkie zmiany. Michał Lorenz postanowił wprowadzić poprawki w muzyce. Dopiero teraz ukończona została korekcja barwna obrazu, więc film będzie wyglądał jeszcze lepiej - zapewnia Natalia Beer.
W filmie wystąpiło około 100 aktorów, w tym wielu związanych z Trójmiastem, m.in. Michał Kowalski (Brunon Drywa), Cezary Rybiński, Marta Klamus-Jankowska, Grzegorz Wolf, Grzegorz Gzyl, Wanda Skorny, Karolina Piechota, Bogdan Smagacki, Dorota Lulka, Bernard Szyc, Rafał Ostrowski czy znany performer Krzysztof "Leon" Dziemaszkiewicz. Zaangażowano 500 statystów i wynajęto około 60 pojazdów z tamtych lat, w tym czołgi.
Realia 1970 roku odtworzono z najmniejszymi detalami. W grudniu 1970 roku na ulicach był jedynie szron , a w czasie tworzenia filmu (luty-marzec 2010) leżał śnieg, więc przez wiele godzin odgarniano go z ulic, na których kręcono zdjęcia.
Obraz Antoniego Krauze wchodzi do kin w piątek 25 lutego rano, jednak już w czwartek (24.02) o godz. 20, film pokaże Multikino Gdynia. Uroczysta premiera skończonego obrazu miała miejsce 21 lutego w Teatrze Polskim w Warszawie. Na 23 lutego zaplanowano specjalny pokaz filmu w sejmie RP.





















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.