Wiadomości

stat

Wszystkie twarze Ameryki. Niezwykłe portrety imigrantów w Muzeum Emigracji

Przez nowojorską Stację Imigracyjną Ellis Island, otwartą na początku XX w., przeszło ponad 12 milionów ludzi, szukających w Ameryce nowego domu i lepszego życia. Ich niezwykłe portrety, wykonane przez fotografa-amatora Augustusa F. Shermana, będzie można oglądać w Muzeum Emigracji od piątku 17 marca.



Kto w pierwszej połowie XX wieku chciał dostać się do Ameryki, musiał poznać to miejsce. Ellis Island, niewielka wyspa w porcie Nowego Jorku, nazywana też czasem ze względu na swoją historię "wyspą łez", stała się w 1892 roku centrum przyjmowania imigrantów do Stanów Zjednoczonych. To właśnie tutaj przybysze z różnych stron świata byli poddawani badaniom lekarskim i przesłuchiwani przez urzędników, zanim zostali przewiezieni na stały ląd i otrzymali prawo do życia w nowym kraju.

Jednym z pracowników Biura Rejestracyjnego Stacji Imigracyjnej Ellis Island był Augustus F. Sherman. Choć nie był profesjonalnym fotografem, tylko zwykłym urzędnikiem, to właśnie jemu przypadła rola dokumentowania za pomocą zdjęć ludzi, którzy w latach 1892-1954 przybyli do Ameryki. Na wystawie "Augustus F. Sherman. Atlas imigranta" w Muzeum Emigracji zobaczymy 120 z 250 zdjęć, które są własnością Narodowego Muzeum Emigracji Ellis Island.

- Ten swoisty atlas imigrantów pierwszych dekad XX wieku ma dziś ogromną wartość - przekonuje Małgorzata Taraszkiewicz-Zwolicka, kuratorka wystawy. - Sherman, wykonując swoje fotografie, prosił przybyszów o włożenie najlepszych ubrań, jakie mieli ze sobą - często były to ich stroje ludowe, charakterystyczne dla danego kraju czy religii. Dzięki temu możemy prześledzić, w jaki sposób tworzył się obraz wielokulturowych Stanów Zjednoczonych, który dziś znamy.

Wśród sfotografowanych przez Shermana migrantów i uchodźców znaleźli się m.in. kobieta z Holandii z jedenaściorgiem dzieci, rosyjski rabin, rumuński pasterz czy polski zapaśnik z Austrii, Władek Cyganiewicz. Wszystkie zdjęcia wykonane są starannie, z dużą wrażliwością i wyczuciem kompozycji - widać, że dla autora zajęcie to było czymś więcej niż tylko pracą.

- Dla mnie te zdjęcia to dowód fascynacji drugim człowiekiem, pragnienia spotkania z odmienną kulturą i tradycją - mówi Małgorzata Taraszkiewicz-Zwolicka. - Musimy jednak pamiętać o tym, że imigranci byli wówczas traktowani głównie jako tania siła robocza, a ich nadzieje na dostatnie życie w lepszym miejscu nie zawsze się spełniały. Ta wystawa jest zatem również pretekstem do ponownej refleksji nad problemem, który w ostatnich latach powraca szczególnie często i wciąż wywołuje mnóstwo emocji. Warto się zastanowić, czy dziś nasze podejście do tych ludzi w jakikolwiek sposób się zmieniło.
Wernisaż wystawy "Augustus F. Sherman. Atlas imigranta" odbędzie się w piątek, 17 marca o godz.18. Towarzyszyć jej będzie specjalny katalog z bogatym wyborem fotografii Augustusa Francisa Shermana projektu Patryka Hardzieja i tekstami problemowymi autorstwa Małgorzaty Taraszkiewicz-Zwolickiej, Małgorzaty Szejnert, Adama Walaszka i Jaya Dolmage.

Dodaj zdjęcie do artykułu
Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Tytuł:
Treść:
Autor (opcjonalny):
E-mail (opcjonalny):
Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Opinie (razem: 23)

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.

- jeżeli uważasz, że dana opinia nie powinna się tu znaleźć, zgłoś ją do moderacji.