fot. Dominik Staniszewski/trojmiasto.pl
"Ziemianie" zagrali Chopina na rockowo. Ich występ był jednym z najciekawszych tego wieczoru.
Jak zainteresować muzyką Fryderyka Chopina młodych ludzi? Organizatorzy koncertu Cool-Tour Chopin - Gdański Archipelag Kultury - znaleźli na to dość odważny sposób: pomieszać ją z muzyką elektroniczną, rockową, jazzem i hip-hopem. Czy publiczność dała się porwać?
Koncert zgromadził niewiele, bo zaledwie około pół tysiąca widzów. Pierwsza część koncertu należała w większości do młodych artystów, wyłonionych w pierwszym etapie projektu "GDAŃSK Cool - Tour CHOPIN - inspirowane Chopinem" zorganizowanego z okazji roku Chopinowskiego. Występy wypadłyby nieco "szkolnie", gdyby nie uświetniła ich Orkiestra Symfoników Gdańskich pod batutą Andrzeja Szczypiorskiego. Najciekawiej zaprezentowała się grupa "Sąsiedzi", która zagrała między innymi Preludium E-mol Chopina w rockowej wersji, a także hiphopowiec PF Flow, któremu udało się na moment rozruszać lekko znudzoną publiczność.
Druga część koncertu była zdecydowanie lepsza, choć nie od początku. Zaczęło się elektronicznie - wystąpili młodzi gdańscy DJ-e Magdalena Witkowska "Soyalee" i Artur Nikodem Kwiatkowski "ARh+". Niestety ich występ stał się dla wielu przyczynkiem do opuszczenia widowni. - Wypaliło mi mózg - komentowali ludzie po ponad piętnastominutowym utworze elektronicznym.
Znaleźli się jednak i tacy, którym właśnie ta część imprezy najbardziej przypadła do gustu. - Najbardziej podoba mi się tu elektronika. To właśnie dla tych występów dziś tu przyszedłem - powiedział młody mężczyzna pod sceną.
Zespół "Ziemianie", który zaprezentował Chopina w stylu elektro-rocka w towarzystwie Orkiestry Symfoników Gdańskich, tryskał energią, co udzieliło się publiczności. Jeszcze większe zainteresowanie wzbudził występ Tymona Tymańskiego wraz z "Polish Brass Ensemble", którzy przełożyli Chopina na język jazzu i improwizacji.
Najbardziej oczekiwany O.S.T.R., pomimo sporego spóźnienia i niskiej temperatury, porwał publiczność. Połączenie hip hopu z orkiestrą symfoniczną okazało się strzałem w dziesiątkę. O.S.T.R. rozruszał nawet środkową, siedzącą część widowni, schodząc ze sceny i rapując wśród ludzi. - Uważam, że jest to świetny pomysł. Połączenie Chopina z muzyką nowoczesną do mnie przemawia, chętnie tu przyszłam. Jest świetnie - usłyszałam pod sceną.
Biorąc pod uwagę występ O.S.T.R., "Ziemian" i Tymona Tymańskiego, projekt Cool-Tour Chopin można uznać za udany. Jeśli przedsięwzięcie będzie podążało w tym kierunku, to można śmiało powiedzieć, że organizatorzy znaleźli świetny sposób na "edukację chopinowską" dla młodzieży.





















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.