kalendarz

luty»
PnWtSrCzPtSoNd
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
272829 

spektakl - Trans - Atlantyk

Aktualnie brak w repertuarze trójmiejskich teatrów

podziel się na Facebookuprześlij artykułdrukuj artykuł

Trans - Atlantyk

Trans - Atlantyk - Scena Letnia w Orłowie

Scena Letnia w Orłowie

Gdynia, Plaża w Orłowie

Ocena:  3.9/5 (10 głosów)

Oceń: oceń na 1 oceń na 2 oceń na 3 oceń na 4 oceń na 5

zobacz opinie  opinie (6)

WITOLD GOMBROWICZ „Trans – Atlantyk”

adaptacja i reżyseria: Waldemar Śmigasiewicz
scenografia: Maciej Preyer

OBSADA:

Witold – Rafał Kowal
Cieciszewski – Sławomir Lewandowski
Podsrocki – Bogdan Smagacki
Minister – Mariusz Żarnecki
Baron – Piotr Michalski
Pyckal – Grzegorz Wolf
Ciumkała – Grzegorz Jurkiewicz
Ojciec – Eugeniusz Kujawski
Syn – Wojciech Chorąży
Gonzalo – Stefan Iżyłowski
Horacjo – Maciej Sykała (Borges)
Rachmistrz- Andrzej Richter
Kobiety Argentyny:
Urszula Kowalska
Teresa Lipowska
Małgorzata Talarczyk
Beata Buczek Żarnecka
vel Sekretarka - Dorota Lulka
Inspicjent: Maciej Sykała
Sufler: Małgorzata Kałpowicz


„Trans – Atlantyk jest między innymi satyrą. I jest także, między innymi, dość nawet intensywnym porachunkiem ... nie z żadną poszczególna Polską, rzecz jasna, ale z Polska taką, jaką stworzyły warunki jej historycznego bytowania i jej umieszczenia w świecie ( to znaczy z Polską s ł a b ą). I zgadzam się, że to statek kosarski, który przemyca sporo dynamitu, aby rozsadzić nasze dotychczasowe uczucie narodowe. A nawet ukrywa w swym wnętrzu pewien wyraźny postulat odnośnie do tegoż uczucia: przezwyciężyć polskość. Rozluźnić to nasze poddanie się Polsce! Oderwać się choć trochę! Powstać z klęczek. Ujawnić, zalegalizować ten drugi biegun odczuwanie, który każe jednostce bronić się przed narodem, jak przed każdą zbiorową przemocą. Uzyskać – to najważniejsze – swobodę wobec formy polskiej, będąc Polakiem być jednak kimś obszerniejszym i wyższym od Polaka! Oto – kontrabanda ideowa Trans – Atlantyku. Szłoby tu zatem o bardzo daleko posuniętą rewizję naszego stosunku do narodu – tak krańcową, że mogłaby zupełnie przeinaczyć nasze samopoczucie i wyzwolić energie, które by może w ostatecznym rezultacie i narodowi się przydały. Rewizję, notabene, o charakterze uniwersalnym - gdyż to samo zaproponowałbym ludziom innych narodów, bo problem dotyczy nie stosunku Polaka do Polski, ale człowieka do narodu. I wreszcie rewizję, która łączy się jak najściślej z całą problematyką współczesną, gdyż mam na oku (jak zawsze) wzmocnienie, wzbogacenie życia indywidualnego, uczynienie go odporniejszym na gniotącą przewagę masy. WQ takiej kondycji ideowej napisany jest Trans – Atlantyk. [...]
Trans – Atlantyk jest po trosze wszystkim, co chcecie: satyrą, krytyką, traktatem, zabawą, absurdem, dramatem – ale niczym nie jest wyłącznie, ponieważ jest tylko mną, moja wibracją, moim wyładowaniem, moją egzystencją.”
Witold Gombrowicz, Przedmowa do Trans – Atlantyku (1957)


„Jeżeli przyzwyczailiście się do bezmiaru tandety na wszystkich polach sztuki i kultury, to jeszcze nie powód, aby zwątpić w ogóle w możność istnienia w tej dziedzinie ludzi mniej przyzwoitych i uczciwych, którzy nie pragną robić sobie z gęby ścierki.” Witold Gombrowicz

„Trans – Atlantyk to wielka i wspaniała obrona indywidualizmu osoby ludzkiej przed mitologią stada. Gombrowicz, a za nim i realizatorzy chcą ukazać człowieka w stwarzaniu się, w wiecznej wędrówce ku wolności ludzkiej. Wolności na dobre i złe. Dystansu wobec obsesji i idei. Dystansu wobec stereotypu Polski i Polaka.” Waldemar Śmigasiewicz

przeczytaj także:

sortuj: rosnąco  | pokaż widok standardowy

opinie (razem: 6)

zgłoś do moderacji opinię 1383663 2004-08-03 11:15 Gratulacje dla Jubilatów!

Przedstawienie świetne z błyskotliwą i uskrzydloną grą aktorów. Pan Stfan IŻYŁOWSKI obchodził 45-lecie pracy aktorskiej, a Pan Andrzej Rychter 40-lecie. Przd dziesięciu laty byłem obecny na jubileuszu 35-lecia Pana Stefana. Grał tytułową rolę w "Mieszczanin szlachciecem" w reżyserii pana Waldemara Śmigasiewicza. Świetna rola pana Stefana Iżyłowskiego. Teraz, po dziesięciu latach, trudna rola rozpustnego Gonzalo nakreślona tak delikatnie i subtelnie... po mistrzowsku. Przed dziesięciu laty oglądałem też Jerzego Sthura jako mieszczanina co chciał być szlachcicem. Iżyłowski był LESZY! Teraz pana Peszka jako Gonzalo, Iżylowski znow był LEPSZY, bardziej oryginalny, subtelny. BRAWO!!! PANIE STEFANIE, jest Pan jak wino; im starszy, tym lepszy! A co to będzie na złotym jubileuszu?!

sad

zgłoś do moderacji opinię 1383664 2004-10-09 21:22 BRAWO

Przedstawienie jest bardzo dobrze zrobione. Aktorzy grają rewelacyjni. Polecam wszystkim.

hnk

zgłoś do moderacji opinię 1383665 2004-11-22 21:52 SPOKO :)

uważam że cala premiera byla spoko , jedynie nie podobała mi się gra Stefana Iżylowskiego... ale reszta byla spoko:)

króliczek

zgłoś do moderacji opinię 1383666 2005-07-02 20:44 wygrałam bilety

Wygralam bilety, wybieramy sie w niedzielę. Moje pytanie brzmi: ile czasu trwa spektakl? po prostu musimy zdążyć na 22-17 (połączenie z przesiadką w Gdyni Gł. do Luzina) a nie chciałabym wyjśc przed zakończeniem :(

Bardzo prosze o ifnormacje!

Kasia

zgłoś do moderacji opinię 1383667 2005-07-03 21:13 sprawdz w repertuarze

to fajnie, ze wygrałas, tez chciałąm grac ale szczerze mówiąc nei wiedziałąm co napisac, al ekiedyś wygrałam bilety do opery i do kina, super, a ile trwa spektakl sprawdz w repertuarze tego teatru, ale ci zazdroszczę

monika

zgłoś do moderacji opinię 1383668 2005-07-04 21:51 :))

Ciesze sie, ze bylam na tym spektaklu. Nie byloby to jednak mozliwe gdybym nie wygrala biletow, dlatego podwojna radosc. Genialne miejsce na tego typu sztuke (chcociaz potem troszke zimno), swietna gra aktorow, chociaz rola syna troche nijaka...Ale generalnie bardzo fajna sztuka, szkoda ze wiele osob nie obejrzy z uwagi na drogie bilety 24 i 30 zlotych. Ja mialam to szczescie ze obejrzalam za darmo swietna sztuke. Teraz na pewno latwiej mi bedzie przeczytac "Transatlantyk" Gombrowicza na egzamin z literatury 20 wieku :)).

Dorota

dodaj swoją opinię