Wiadomości

stat

Taraszkiewicz-Zwolicka: brakuje integracji środowiska

Małgorzata Taraszkiewicz-Zwolicka.
Małgorzata Taraszkiewicz-Zwolicka.

Mamy w Trójmieście wielu fantastycznych twórców, ale brakuje miejsc ze sztuką, zarówno w publicznym, jak i komercyjnym sektorze czy przestrzeni, integrujących środowiska artystyczne - tak w naszej debacie o trójmiejskiej sztuce na tle Polski wypowiada się Małgorzata Taraszkiewicz-Zwolicka.



Nie przywiązywałabym do rankingu Obiegu zbyt wielkiej wagi. Mimo iż to medium opiniotwórcze i ważne dla środowiska, związanego ze sztuką współczesną, to związane z centralną dla tego rodzaju wystawiennictwa instytucją w Polsce - CSW Zamek Ujazdowski. Co prawda respondenci rankingu pochodzą z całego kraju, ale też ich wybór podyktował określony klucz - na ile towarzyski, na ile kompetencyjny, to już inna sprawa.

Porównawczo Warszawa - Kraków - Wrocław mają ok. dwadzieścia - trzydzieści miejsc, dedykowanych sztuce stricte współczesnej, w publicznym i komercyjnym sektorze. Trójmiasto ma osiem, w porywach dziesięć. Nie wspominam o sklepach z obrazami i lampami, ale profesjonalnych miejscach z różnorodną aktywnością. Jest to związane m.in. z brakiem elastycznej polityki finansowej w zakresie dofinansowania kultury i rozrywki. Mimo istnienia wielu uczelni wyższych, nie jest trendy wiedzieć, co słychać w galeriach. W tym zakresie przydałoby się wypracowanie pozytywnego snobizmu "bywania".

Nie mogę jednak słuchać opinii, że Trójmiasto jest kulturalną pustynią. Jest ignorancją, jeśli określa się mianem miałkiej przestrzeń, w której co tydzień trzeba wybrać z kilku propozycji wernisażowych, prezentacji filmowych, spotkań z autorami, wykładów czy kilkunastu koncertów.

Tworzą tu fantastyczni artyści, którzy od lat są naszymi ambasadorami za granicą, m.in. Julita Wójcik, Dominik Lejman, Piotr Wyrzykowski, Anna Rainert, Ania i Adam Witkowscy czy ostatnio "pozyskana" dla Trójmiasta Bogna Burska. Kreowane są ciekawe zjawiska, choćby Kultura Miejska Lidii Makowskiej, działanie o ogromnej wartości dla tożsamości miasta, czegoś, co cywilizacje zachodnie pielęgnują jak skarb i dofinansowują z wielką atencją. Pojawiły się nowe strefy prezentacji, galerie miejskie ze świetnym programem dialogicznych wystaw na europejskim poziomie.

Takie miejsca powinno promować się w mediach. Ograniczone środki finansowe nie pozwalają na reklamę, lecz poza "zwykłymi" narzędziami obywatelskimi istnieje skuteczniejszy sposób - osobiste kontakty z dziennikarzami. Od poziomu kompetencji tych ostatnich, ich wnikliwości, ale i osobistych sympatii kreuje się wizerunek miejsca czy osoby. Niestety, nie widzę kultu żadnego miejsca w Trójmieście. Z pewnością brakuje także tzw. ziemi niczyjej, klubu, przestrzeni, strefy, która integrowałoby środowisko, związane z animacją projektów artystycznych i ich twórców. Takie miejsca tworzą głównie sąsiedztwa, w Krakowie Bunkra Sztuki, w Warszawie CSW.

Aneta Szyłak i Grzegorz Klaman jako team od więcej niż kilkunastu lat pracują na swoją wysoką, zasłużoną pozycję. Mimo kontrowersyjnej dla wielu strategii działania, uważam, że tak zdolnych i kompetentnych osób, tworzących wysokiej jakości projekty, które przekuwają na wartość ogólnopolskiego zainteresowania, w Polsce jest niewiele.

Podsumowując: to, czego nam trzeba, aby mocniej zaistnieć, to więcej mobilności, uczestnictwa w wydarzeniach, które stanowią narzędzie porównawcze i jednocześnie stanowią idealną sytuację dla promocji własnych projektów na szerszych wodach. 

Małgorzata Taraszkiewicz-Zwolicka - w latach 2000-2008 kuratorka w CSW Łaźnia, gdzie realizowała autorski program "Parakino". W latach 2001-2003 współpracowała z Fundacją Wyspa Progress. Od grudnia 2008 roku prowadzi Gdańską Galerię Fotografii w Muzeum Narodowym w Gdańsku. Publikowała m.in. w: "Kwartalniku Rzeźby Polskiej", "Arteonie", "Praesens Central European Art Review", "Mare Articum".

Po opublikowaniu Setki "Obiegu" i naszym artykule "Trójmiasto: jesteśmy peryferiami świata sztuki?" rozpoczynamy merytoryczną dyskusję na temat trójmiejskiej sztuki. W każdą środę zapraszamy do dyskusji ludzi z trójmiejskiego świata sztuki: artystów, kuratorów, dyrektorów galerii i wykładowców akademickich. W przyszłym tygodniu na stronach naszego portalu wypowie się Jacek Staniszewski, plastyk, muzyk i wykładowca akademicki.
Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (11)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.

- jeżeli uważasz, że dana opinia nie powinna się tu znaleźć, zgłoś ją do moderacji.

20

sierpnia

Festiwal Literacki Sopot Sopot, Państwowa Galeria Sztuki, Sopoteka, Boto, plac Przyjaciół...

24

sierpnia

Jazz Jam Session Sopot, Smak Morza

24

sierpnia

Monika Graczyk - malarstwo Gdańsk, Glaza Expo Design

Rozrywka

Kończy się Jarmark św. Dominika. Wyróżniono najlepsze stoiska
Wyróżniono najlepsze stoiska jarmarku
Dlaczego gdańszczanie narzekają na jarmark?
Dlaczego narzekamy na jarmark?

Kulinaria

Trójmiejskie food trucki, jakich nie znacie
Trójmiejskie food trucki, jakich nie znacie
Jemy na mieście: Taverna Zante dla miłośników greckich wakacji
Jemy na mieście: grecka Taverna Zante

Planuj z nami tydzień

Planuj tydzień: koncerty, festiwale i zabawa w plenerze
Planuj tydzień: pomysły na koniec wakacji