kalendarz

luty»
PnWtSrCzPtSoNd
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
272829 

wiadomości kulturalne

podziel się na Facebooku dodaj kanał RSS prześlij artykuł drukuj artykuł
Wybrana mała czcionka

Szoł, które już nigdy się nie powtórzy

Występ grupy "W Gorącej Wodzie Kompani" to pełna improwizacja

fot. Natalia Wiśniewska

Występ grupy "W Gorącej Wodzie Kompani" to pełna improwizacja

Pełna obaw szłam na występ grupy "W Gorącej Wodzie Kompani". Przedstawienie bez przygotowanego scenariusza, gdzie widzowie biorą czynny udział w powstawaniu "szoł"... Czy to oznacza, że jeśli nikt z widowni nie powie czegoś inspirującego, to będzie klapa?



Moje obawy okazały się nieuzasadnione. Jedenastoosobowa, niezależna grupa "W Gorącej Wodzie Kompani" z Trójmiasta świetnie poradziła sobie nawet z najmniej wyszukanymi sugestiami widzów.

- "To, co się tu dziś wydarzy, już się nigdy nie powtórzy" - takimi słowami jeden z prowadzących (Wojciech Tremiszewski) rozpoczyna spektakl. Następnie szybko i zwięźle tłumaczy zasady powstawania scenek i przechodzi do krótkiej demonstracji całej idei teatru improwizacji. Na scenie pojawia się cały zespół "Kompanów". Brak scenografii, stoją jedynie krzesła.

Jako wprowadzenie Tremiszewski kieruje pytanie do mojej sąsiadki: "Co pani dziś jadła na obiad?". Kotlet schabowy okazuje się być na tyle inspirujący, że dwójka aktorów na poczekaniu odgrywa małżeńską scenkę z przesłaniem. W stronę publiczności pada kolejne pytanie, tym razem dotyczące hobby. Dwóch kolejnych aktorów wciela się w role. Po piętnastu minutach wszyscy już wiemy o co chodzi, a początkowy dystans między sceną a widownią prawie przestaje istnieć.

"W gorącej wodzie kompani szoł" bazuje na kilku formułach improwizacji, pod tajemniczo brzmiącymi nazwami "333", "mecz" czy też "prywatny detektyw". Przed każdą formułą prowadzący wyjaśnia jej zasady, a następnie z pomocą publiczności ustala parametry akcji i sceny. Wspólnie tworzymy scenariusz, rozdzielając aktorom role, przypisując im dane cechy i wymyślając hasło kończące. Prowadzący (Wojciech Tremiszewski i Małgorzata Tremiszewska) umiejętnie dobierają propozycje płynące z widowni i dostosowują je w taki sposób, by było jak najciekawiej i jak najśmieszniej.

Mimo braku profesjonalnego wykształcenia, wszyscy "Kompani" są dobrze przygotowani aktorsko.
Nic dziwnego, bo wcześniej grali w gdańskim Teatrze Wybrzeżak, a kilku z nich zdobywało doświadczenie w Kabarecie Limo, w Grupie Muflasz czy w Grupie Impact. Szczególnie wyraziście gra Jakub Śliwiński, który wywołuje salwy śmiechu za każdym razem, gdy tylko pojawia się na scenie. Na uwagę zasługują również Kacper Ruciński, Łukasz Ławniczak oraz Małgorzata Tremiszewska. Wszyscy aktorzy są naturalni i skromni. Chociaż odwołują się do utartych gagów i konwencji, potrafią nadać im oryginalność. Rozśmieszają do łez i, co najważniejsze, bardzo szybko w całe przedsięwzięcie wciągają widzów. Publiczność to kupuje i ja też to kupuję.

sortuj: rosnąco  | pokaż widok standardowy

opinie (razem: 3)

zgłoś do moderacji opinię 1684067 2010-03-17 09:15

To musi być doprawdy interesujące. Improwizacja to też sztuka... taka polska:D

popieram opinię 4/nie zgadzam się 0

zgłoś do moderacji opinię 1684864 2010-03-17 16:27 nawiecej improwizuja

pudelki nie

psia kupka

popieram opinię 0/nie zgadzam się 0

zgłoś do moderacji opinię 1692036 2010-03-21 13:19 recenzja

Świetna recenzja, aż samemu ma się ochotę wziąść udział w tej zabawie. Piszcie o tej grupie częściej.

michaell

popieram opinię 0/nie zgadzam się 0