kalendarz

maj»
PnWtSrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031 

wiadomości kulturalne

podziel się na Facebooku dodaj kanał RSS prześlij artykuł drukuj artykuł
Wybrana mała czcionka

Szkolnych wspomnień czar

Gdyby do szkoły chodziły anioły... to byłoby nudno. A jak jest, gdy ich w niej nie ma? Przekonać się o tym można w Teatrze Muzycznym.

fot. Anna Szczodrowska / trojmiasto.pl

Gdyby do szkoły chodziły anioły... to byłoby nudno. A jak jest, gdy ich w niej nie ma? Przekonać się o tym można w Teatrze Muzycznym.

Nowy spektakl Teatru Muzycznego trafia do każdego widza - młodszy odnajdzie w nim swoje codzienne kłopoty, starszemu pozwala wrócić do wspomnień z czasów dzieciństwa. Dlatego "Gdyby do szkoły chodziły anioły" wywołuje uśmiech niezależnie od wieku.



Chętnie (i sentymentem) wracamy do czasów dzieciństwa, kiedy świat był wciąż tylko do zdobycia, a oczekiwania wobec niego ogromne, bo przecież bycie strażakiem, policjantem, piosenkarką albo gwiazdą filmową to nie byle jakie wyzwanie. Najnowsza premiera Teatru Muzycznego "Gdyby do szkoły chodziły anioły" w reżyserii Zbigniewa Sikory, umożliwia nam odświeżenie wspomnień z dzieciństwa i niepowtarzalnej szkolnej rzeczywistości.

Spektakl oparty jest na pomyśle spotkania absolwentów pewnej podstawówki na wywiadówce prowadzonej przez jednego z nich. Scenariusz jest przewidywalny - poważni, dorośli ludzie spotykają się razem i nagle zaczynają przypominać sobie "dawne, dobre czasy" - szkole fascynacje, szkolne psikusy, szkolne skandale... Zamiast poważnej pogadanki o swoich pociechach - rozpoczynają żywiołową zabawę i pełną mniej lub bardziej udanych grepsów opowieść o swoim dzieciństwie.

Zbigniew Sikora wyrasta na specjalistę spektakli dla dzieci w Muzycznym (wyreżyserował wcześniej "Przygody Koziołka Matołka" i "Foczkę akrobatkę"). Kolejny jego spektakl - "Gdyby do szkoły chodziły anioły" zbudowany został na wpadających w ucho piosenkach Tadeusza Klimowskiego. Wokół nich rozgrywana jest "wywiadówka". Reżyser wprowadza prościutki, czytelny portret psychologiczny postaci za pomocą kilku modelowych postaw i charakterów rodzica (krawcowa, inżynier, artysta, nauczyciel).

Takie rozróżnienie obowiązuje jednak tylko w "dorosłym" świecie. Gdy rodzice zamieniają się w wielkie dzieci, poznajemy właściwych bohaterów spektaklu - Pestkę (Anna-Maria Urbanowska), Żarówę (Krzysztof Wojciechowski), Wymoczka (Katarzyna Więcek) i Kaczora (Tomasz Gregor), którzy w zgrabnej scenografii Renaty Godlewskiej odkrywają na nowo zapomniany, ale ciągle obecny świat dziecka, animując różne szkolne przedmioty na potrzeby swoich miniinscenizacji (m.in. wieszak na ubrania posłuży za gitarę elektryczną, ławki i mapa staną się jachtem).

Myśl przewodnia spektaklu - "dziecko jest w każdym z nas" - nie jest jakoś szczególnie odkrywcza, ale niesie za sobą ważny dla dzieci przekaz, że ci poważni, zajęci i zabiegani rodzice, też byli dziećmi, tak samo przeżywali sukcesy czy porażki i sami również broili co niemiara. Znajdziemy w premierze Teatru Muzycznego też dyskretny rys edukacyjny - jedna z piosenek traktuje o przezwiskach, inna jest przyganą ściągania. Reżyser nie ma jednak ambicji pouczania co robić należy, a co nie wypada, dlatego przedstawienie kipi od humoru, rozbrajającego nieco wymowę tych uwag.

"Gdyby do szkoły chodziły anioły" adresowane jest przede wszystkim do dzieci w wieku szkolnym (7-13 lat), dla których przygody bohaterów są doświadczeniem rozpoznawalnym w swojej rzeczywistości. Zespołowa, energetyczna gra aktorów i urok "dni minionych", pokazanych z wielką sympatią przez aktorów Muzycznego, przesądza o sukcesie tej śpiewanej w musicalowym stylu realizacji. A zwrot Żarówy "ja ci dam Hannah Montana, ja ci dam Internet, ja ci dam gadu-gadu..." wychodzące z teatru dzieci powtarzały niczym (dobrze sobie znany?) refren. Warto odbyć z Muzycznym tę godzinną podróż do przeszłości.

sortuj: rosnąco  | pokaż widok standardowy

opinie (razem: 6)

zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 4123348 2010-01-11 11:27 Madziaa (1)

Szkoła Hmm...Piękne Czasy.. o nic śię nie martwiłam ;-) byle do piątku

Madz

popieram opinię 3 / nie zgadzam się 2

zgłoś do moderacji opinię 4123349 2010-01-12 10:53

byle do piątku ... i na piwko ;D

piwny

popieram opinię 1 / nie zgadzam się 0
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 4123350 2010-01-12 10:53 Ech.... (1)

Chyba się starzeję, bo marzę o tym, żeby wrócić do czasów szkoły średniej. Taki dobry klimat był, tyle pozytywnej energii, nie to, co teraz... Ale to już nie te czasy i dzieciaki też nie tak fajne jak to drzewiej bywało...

paruwka

popieram opinię 1 / nie zgadzam się 0

zgłoś do moderacji opinię 4123353 2011-01-19 20:24 kiedyś!

Miła, starsza pani, u której kiedyś mieszkałam na stancji mawiała: "...ach, kiedyś, to nawet tęcze były piękniejsze"...

Ania

popieram opinię 0 / nie zgadzam się 0

zgłoś do moderacji opinię 4123351 2010-01-12 11:57

Bardzo sympatyczne i udane przedstawienie, godne polecenia :)

Moje-Musicale.pl

popieram opinię 1 / nie zgadzam się 0

zgłoś do moderacji opinię 4123352 2010-01-13 19:10

Fajnie się oglądało. Fabuła trochę naiwna, ale dla dzieci, więc można to wybaczyć.

ja

popieram opinię 0 / nie zgadzam się 1

dodaj swoją opinię