mat. prasowe
Garrick Ohlsson należy do najwybitniejszych szopenistów naszych czasów. Już 3 marca wystąpi na Ołowiance.
Jeśli ktoś nie miał do tej pory możliwości wpaść na urodziny Chopina, jeszcze nic straconego! Cykl koncertów chopinowskich co prawda powoli dobiega końca, ale można załapać się jeszcze na bardzo smakowite występy.
Do tej pory mogliśmy usłyszeć recitale takich pianistów, jak Dmitri Gordin, Kevin Kenner, Georgy Voylochnikov, Mei-Ting Sun. Za nami także najważniejsze wydarzenie obchodów 200. rocznicy urodzin Fryderyka Chopina w Gdańsku - koncert Orchestra of the 18th Century pod kierownictwem Fransa Brϋggena, wraz z solistami - Nelsonem Goernerem i Dang Thai Sonem.
Przed nami jednak nie mniej ciekawe występy. Już w niedzielę w Filharmonii Bałtyckiej koncert, który będzie miał aż trzech bohaterów - rosyjskiego pianistę Andrieja Szibko, Krzysztofa Pendereckiego oraz Sławomira Zamuszko, jednego z trzynastu młodych kompozytorów objętych impresaryjną i artystyczną opieką kierowanego przez Pendereckiego Europejskiego Centrum Muzyki.
Usłyszymy "89 Degrees North", utwór Zamuszki skomponowany w hołdzie Chopinowi, którego koncert e-moll wykona z kolei Andriej Szibko. Na koniec zaś oparta na przepięknych tekstach Rilkego, Goethego, Hessego i Eichendorfa VIII. Symfonia "Pieśni przemijania" Krzysztofa Pendereckiego. W partiach solowych usłyszymy Iwonę Hossa (sopran), Agnieszkę Rehlis (mezzosopran) oraz Witolda Żołądkiewicza (baryton), którym towarzyszyć będą Orkiestra Symfoniczna PFB i Państwowy Chór Filharmonii w Mińsku, całość poprowadzi zaś Kai Bumann.
1 marca zaś - w dniu, który sam Fryderyk podawał za datę swoich urodzin, na Ołowiance zagra Alberto Nosé. Młody Włoch uznawany jest w swoim kraju za największą pianistyczną osobowość od czasu Maurizio Polliniego, w Polsce znany jest zaś przede wszystkim jako laureat 5. nagrody na konkursie chopinowskim w 2000 roku. Obok Yundi Li, zwycięzcy tamtej edycji konkursu, to chyba właśnie Nosé zrobił jak do tej pory największą karierę. W Gdańsku wykona 24 preludia op.28 i 4 ballady Fryderyka Chopina.
Myślę, że możemy czuć się prawdziwymi szczęśliwcami, bowiem nie dość, że celebracja urodzin geniusza i tak trwa ponad tydzień, ze względu na dwie funkcjonujące równolegle daty jego urodzin, to organizatorzy gdańskich obchodów przedłużyli je o koncert zaplanowany na 3 marca. Mało tego - według mnie recital ten będzie najważniejszą (zaraz po koncercie Orchestra of the 18th Century) częścią tych obchodów.
W Filharmonii (3 marca) wystąpi bowiem Garrick Ohlsson, amerykański wirtuoz o imponującej biografii, która dystansuje osiągnięcia wszystkich występujących do tej pory z okazji Roku Chopinowskiego w Gdańsku artystów. Obejmuje ona zwycięstwo na VIII. Międzynarodowym Konkursie Pianistycznym im. Fryderyka Chopina w Warszawie w 1970 roku i występy z niezliczoną ilością orkiestr na całym świecie, wśród których wymienić warto byłoby tylko te najznakomitsze, a że występował właściwie z wszystkimi najznakomitszymi orkiestrami na świecie, to nie ma sensu wymieniać żadnej.
Ohlsson uznawany jest za jednego z najwybitniejszych szopenistów i reputację tą konsekwentnie podtrzymuje, od lat zachwycając publiczność na całym świecie swoimi przepełnionymi liryzmem interpretacjami i obłędną techniką. Jego recital będzie wspaniałym zwieńczeniem bardzo dobrej serii i obiecującą inauguracją kolejnego miesiąca. Trochę szkoda tylko, że odbędzie się w Sali Kameralnej - myślę, że takiej klasy artysta zasługuje na występ na głównej Sali Koncertowej, tym bardziej, że od jakiegoś czasu frekwencja w Filharmonii jest naprawdę znakomita i pozwala przypuszczać, że i tym razem dopisze.
























Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.