Wiadomości

stat

Sukces frekwencyjny i artystyczny - symfonia Jana A.P. Kaczmarka oczarowała słuchaczy

Zobacz naszą relację z prapremiery "Emigra - Symfonia bez końca" Jana A. P. Kaczmarka.

Widownia wypełniona do ostatniego miejsca i niekończące sie owacje na stojąco to najlepszy dowód na to, że Muzeum Emigracji postąpiło właściwie, powierzając napisanie kompozycji opowiadającej o emigracji Janowi A.P. Kaczmarkowi. "Emigra - Symfonia" bez końca okazała się dziełem monumentalnym i niezwykłym, w bardzo obrazowy sposób ilustrującym losy emigrantów, do których zalicza się również sam kompozytor.



Gdyńskie Muzeum Emigracji od dwóch lat prezentuje i propaguje, również za pomocą kultury i sztuki, historię emigracji. Tym razem złożono zamówienie u Jana A. P. Kaczmarka - zdobywcy Oscara za muzykę do filmu "Marzyciel". Wybór ten był nieprzypadkowy, ponieważ kompozytor jest nie tylko twórcą światowej klasy, ale również, od blisko trzech dekad, emigrantem. Tematyka nie jest mu zatem obca.

Sam Kaczmarek wyznał, że Muzeum Emigracji nie miało konkretnych wymagań odnośnie kompozycji - zamówiono utwór i podano termin realizacji. Cała reszta pozostawała w gestii kompozytora. Mając pełną swobodę twórczą, Jan A. P. Kaczmarek napisał symfonię, którą wizualizacje, stworzone w oparciu o muzealne zbiory, przeistoczyły w monumentalne, multimedialne widowisko. Nie bez znaczenia był również udział Sebastiana Zawadzkiego, który dokonał orkiestracji tej kompozycji.

Ponad 100 artystów, chór, 10 dynamicznych perkusji, multimedia z historycznymi fotografiami to największe, choć nie jedyne atuty widowiska "Emigra - Symfonia bez końca" z muzyką Jana A. P. Kaczmarka.
Ponad 100 artystów, chór, 10 dynamicznych perkusji, multimedia z historycznymi fotografiami to największe, choć nie jedyne atuty widowiska "Emigra - Symfonia bez końca" z muzyką Jana A. P. Kaczmarka. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl
"Emigra - Symfonia bez końca" stanowi muzyczne odzwierciedlenie całego procesu emigracji. Dzieło otwiera motoryczna uwertura - perkusiści grają delikatnie, "miotełkami" wybijając rytm. Napięcie stopniowo wzrasta, dołączają się orkiestra oraz chór. Kolejny numer, zatytułowany "Marzenie", rozpoczynający się solówką skrzypiec (Paweł Kapica) przy akompaniamencie fortepianu, prowadzi nas do "Pożegnania". A że pożegnania bywają różne - dramatyczne, smutne, nostalgiczne, ale również wesołe - wszystkie te emocje znalazły swoje odzwierciedlenie w muzyce.

Intermezzo, oparte na motywach z uwertury, pokazuje, że od decyzji o emigracji nie ma odwrotu. Tę metaforyczną "kropkę nad i" ma obrazować monumentalne solo dziesięciu zestawów perkusyjnych, wykonywane jedynie przy białym świetle, bez wizualizacji. Wreszcie "Nowy Świat" - rytmiczny niepokój, chromatyka, melodyczny chaos, obrazują przybycie w nieznane, obce rejony. Część ostatnia, zatytułowana "Pamięć", to swoista muzyczna puenta, kulminacja, koniec tułaczki i zgodnie z intencją kompozytora, jest to koniec radosny.

Publiczność, która wypełniła Gdynia Arenę do ostatniego miejsca, nagrodziła wykonawców zasłużonymi, gromkimi brawami i owacją na stojąco. Pozostaje nam zatem mieć nadzieję, że tego rodzaju zamówienia nie będą miały charakteru incydentalnego i że Gdynia zacznie hojniej finansować wydarzenia kulturalne.
Publiczność, która wypełniła Gdynia Arenę do ostatniego miejsca, nagrodziła wykonawców zasłużonymi, gromkimi brawami i owacją na stojąco. Pozostaje nam zatem mieć nadzieję, że tego rodzaju zamówienia nie będą miały charakteru incydentalnego i że Gdynia zacznie hojniej finansować wydarzenia kulturalne. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl
Po sobotnim koncercie w Gdynia Arenie nie ma cienia wątpliwości, że Jan A. P. Kaczmarek wywiązał się z zadania powierzonego mu przez Muzeum Emigracji znakomicie. "Emigra - Symfonia bez końca" to dzieło nie tylko wartościowe, ale i znakomicie obrazujące mechanizm emigracji. Choć sam kompozytor zaprzeczał, jakoby miało charakter programowy, dorobienie scenariusza do kompozycji, tym bardziej opatrzonej podtytułami, nie stanowiłoby najmniejszego problemu.

To również dzieło zrealizowane z niesamowitym rozmachem, ponieważ oprócz Orkiestry Polskiej Filharmonii Kameralnej Sopot (powiększonej na tę okazję do rozmiarów orkiestry symfonicznej) oraz Akademickiego Chóru Uniwersytetu Gdańskiego pod dyr. Wojciecha Rajskiego w obsadzie znalazło się również dziesięć zestawów perkusyjnych. Krótkie solo w finale zagrała też Weronika Mania, uczennica 3 klasy Szkoły Muzycznej I stopnia w Gdyni. Całość dopełniały genialne wizualizacje Mieczysława Bielawskiego, stworzone w oparciu o zbiory Muzeum Emigracji.

Publiczność, która wypełniła Gdynia Arenę do ostatniego miejsca, nagrodziła wykonawców zasłużonymi, gromkimi brawami i owacją na stojąco. Pozostaje nam zatem mieć nadzieję, że tego rodzaju zamówienia nie będą miały charakteru incydentalnego i że Gdynia zacznie hojniej finansować wydarzenia kulturalne. Frekwencja oraz reakcja słuchaczy po sobotnim koncercie są najlepszym dowodem na to, że zapotrzebowanie na realizację tego rodzaju wydarzeń w Gdyni jest ogromne.

Zobacz wielkie solo 10 zestawów perkusyjnych na bis.

Dodaj zdjęcie do artykułu
Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Tytuł:
Treść:
Autor (opcjonalny):
E-mail (opcjonalny):
Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Opinie (razem: 56)

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.

- jeżeli uważasz, że dana opinia nie powinna się tu znaleźć, zgłoś ją do moderacji.

01

czerwca

Długi Dzień Dziecka Rumia, Multikino Rumia

03

czerwca

Jazz & Jam Session Sopot, Smak Morza

01

czerwca

Długi Dzień Dziecka Gdynia, Multikino Gdynia

Rozrywka

Miss Ziemi Pomorskiej wybrana
Miss Ziemi Pomorskiej wybrana
CBA bada, dlaczego radni dostali bilety na Open'era
CBA pyta o biilety radnych na Openera

Kulinaria

Zbliża się Hevelka. Na festiwalu spróbujesz 150 piw
Zbliża się festiwal Hevelka

Planuj z nami tydzień

Planuj tydzień: gorący koniec maja
Planuj tydzień: gorący koniec maja