• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

Scenariusz na udany spektakl

Łukasz Rudziński
13 kwietnia 2010 (artykuł sprzed 14 lat) 
Ich troje - Rafał Kowal, Filip Frątczak, Mariusz Żarnecki. W nowym spektaklu Miejskiego dwoją się i troją, aby oddać przewrotny humor sztuki Bogusława Schaeffera. I czynią to z bardzo dobrym skutkiem. Ich troje - Rafał Kowal, Filip Frątczak, Mariusz Żarnecki. W nowym spektaklu Miejskiego dwoją się i troją, aby oddać przewrotny humor sztuki Bogusława Schaeffera. I czynią to z bardzo dobrym skutkiem.

Nowa premiera Teatru Miejskiego przekonuje o tym, że teksty Bogusława Scheaffera w ogóle się nie starzeją. To, co pisał kilkadziesiąt lat temu, brzmi, jakby było napisane wczoraj.



"Scenariusz dla trzech aktorów" Bogusława Schaeffera to właściwie "gotowiec" udanego spektaklu. Autor, z wykształcenia muzyk i kompozytor, tekst sztuki rozpisuje jak sonatę, na trzy głosy. Każdy z bohaterów ma partie solowe, bywają duety i tria. Reżyserowi przedstawienia, Waldemarowi Raźniakowi, pozostało złożyć świetne epizody w całość.

Pomysł Scheaffera sprowadza się do prezentacji prób do spektaklu "Fragment" niejakiego... Bogusława Schaeffera. Trzej artyści - Reżyser, Kompozytor i Plastyk - spotykają się w niemal pustej, wyposażonej tylko w podest i kilka krzeseł przestrzeni foyer Teatru Miejskiego (scenografia Sabiny Czupryńskiej). Mają ustalić szczegóły realizacji, w której Kompozytor i Plastyk wcielają się w rolę aktorów. Ta metateatralna opowieść o teatrze doprawiona jest ciętą satyrą i przede wszystkim precyzyjnie wymierzoną ironią. Już sam fakt, że - dobrodusznie wprawdzie - prześmiewczy pod adresem teatru (i panujących w nim zwyczajów) tekst Schaeffera osiągnął taki sukces, ma w sobie ironiczny posmak.

Bohaterów poznajemy w prozaicznych chwilach. W czasie oczekiwania na kolegów, mniej lub bardziej niewybrednych żartów, zabawy tekstem, jaki przyjdzie im wystawić, czy podczas wspomnień z dzieciństwa. Każdy snuje swoje rozważania o teatrze, wierząc niezłomnie w swój nieodkryty lub niedoceniony talent. Wszyscy są w roli, ale jakby poza nią. I w tej na wpół surowej formie aktorzy Miejskiego czują się bardzo dobrze.

Rafał Kowal jako Kompozytor ma do zagrania najwięcej efektownych epizodów, które ubiera w ciekawą, zaskakującą formę. Jeden z monologów wypowiada, stojąc na głowie, w innym imituje kilka języków obcych podczas serwowania nam newsów ze świata. Wyśmienity jest jego monolog o lataniu.

Mariusz Żarnecki swojego Reżysera buduje podobnie, jak przed laty uczynił to Mikołaj Grabowski w słynnej realizacji Teatru STU. Jest skupiony i zasadniczy, skryty za grymasem i sztywnym, stanowczym gestem. Zresztą postać Reżysera, w odróżnieniu od pozostałych, jest o wiele bardziej tragiczna - jego dylematy są ukazane jak najbardziej serio, co Waldemar Raźniak podkreśla w przesadnie patetyczniej, finałowej scenie sztuki.

Z kolei Filip Frątczak tworzy typowy profil artysty - szalonego ekscentryka, wrażliwego zarozumialca, rojącego o wielkim sukcesie i przekonanego o gruntownym nierozumieniu swojego talentu. Wspólnie z Rafałem Kowalem buduje tempo i dynamikę przedstawienia.

Przyznać trzeba, że efektem pracy zespołu Miejskiego jest udany spektakl z wartką akcją i słodko-gorzkim przesłaniem. Pewien niedosyt pozostawia wątek performatywny i genderowy spektaklu, wprowadzony przez cytaty z "Performatyki" Richarda Schechnera i "Drugiej płci" Simone de Beauvoir.

Rozważania, poświęcone tematyce performance'u, sprowadzone zostały do konkluzji (zgodnej zresztą z ideą Schechnera), że wszyscy jesteśmy performerami - i aktorzy, i widzowie. Kwestię drugiej płci rozważa Kompozytor, który usiłuje czytać tekst Beauvoir dosłownie. Wątek ten pozostaje dodatkiem, wkładką do spektaklu i przedstawiony jest raczej jako ciekawostka niż próba jakiejkolwiek interpretacji, o polemice nie wspominając.

Reżyser wiernie, miejscami spolegliwie, podąża za autorem "Scenariusza...", dlatego nie znajdziemy tu światła, które oświeci sztukę Scheaffera z nieznanej dotąd perspektywy. "Scenariusz dla trzech aktorów" Teatru Miejskiego jest jednak dobrym spektaklem i wartościową propozycją dla chętnych na rozrywkę, popartą niebanalnym humorem i interesującym przesłaniem.

Miejsca

Opinie (3) 1 zablokowana

  • cytat:

    chętnych na rozrywkę

    • 5 1

  • Całkiem sympatyczne przedstawienie.

    • 0 0

  • jakie spektakle takie recenzje....

    • 1 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Pobożni i cnotliwi. Dawni gdańszczanie w zwierciadle sztuki (1 opinia)

(1 opinia)
20 zł
spotkanie, wystawa, warsztaty

Kultura ludowa Pomorza Gdańskiego

wystawa

Wystawa "Kajko, Kokosz i inni"

wystawa

Sprawdź się

Sprawdź się

W 2017 roku brytyjski książę William i księżna Kate odwiedzili:

 

Najczęściej czytane