Spektakl

Aktualnie brak w repertuarze trójmiejskich teatrów
miejsce:

Teatr Miejski

adres:
Gdynia, gen. Józefa Bema 26 pokaż na mapie
kasy:
58 660-59-46
ocena:

oceń na 1 oceń na 2 oceń na 3 oceń na 4 oceń na 5

3.5 / 5 (128 głosów)

Miłość jest gorącym powiewem wiatru w letnią noc. Jest. Nagła, niespodziewana, wszechogarniająca. Dlaczego więc nie jesteśmy w stanie zapamiętać tego głośnego bicia serca, drżenia rąk i oczu jak niebo, jak łąka, jak kasztany? Kto dzisiaj potrafi krzyczeć na ulicy "kocham cię" - wariat, powiedzą inni i wzruszą ramionami.

Jaki powiew owiewa naszą codzienność. Pieniądze, kariera, zawiść i oni, obcy, którzy zabierają nam nasze majątki, posady, nasze domy. Żyjąc w ciągłym zagrożeniu, strachu przez realnym bądź wyimaginowanym niebezpieczeństwem, kurczymy się w przerażeniu i lęku przed przyszłością. Miłość jest dla nas tylko figurą literacką, filmem, piosenką, westchnieniem poety, zbyt romantyczna, zbyt naiwna, zbyt dziecinna dla naszego racjonalnego świata, gdzie trwa święta wojna o posiadanie.


Na placach i ulicach giną dzieci, kobiety i starcy w imię religii, w obronie ojczyzny, w obronie czystości ras. Oszalały świat zabija w nas miłość ucząc walki o przetrwanie. Jak w nim znaleźć miejsce dla Romea i Julii?

Jak opowiedzieć dzisiaj historię tych, którzy nie umieli bez siebie żyć?

Przez siebie. Przez naszą prawdę i prawdę naszego świata. Tak wiele wiemy o kruchej kondycji człowieka, o jego okrucieństwie, zmienności, o jego dążeniu do upadku i śmierci.

Tak wiele wiemy o sobie.

Nasz czas współczesny toczy nas w otchłań nienawiści, ogarnięty wirem walki biedy z bogactwem, białego z czarnym, katolika z protestantem, narodowca z Żydem, pasją zabijania odmienności.

Czy miłość, sama bezradna, niewinna, niepewna, która wymaga tylko odrobiny wiary i nadziei na bliskość współistnienia, odrobinę przestrzeni i wierności może zagrozić imperiom, światowym interesom bądź zachwiać filarami cywilizacji?

Tak, jeżeli przekroczy linię frontu, zaprzeczy obowiązującym regułom i normom, bo wtedy staje się obrazą, narusza porządek rzeczy, jest zakazana, godna pogardy i trzeba ją zabić. Julia i Romeo, ta wieczna tęsknota za miłością, ten mit nieosiągalnych uczuć i nadzieja na nie, urodzili się nie w tym czasie i nie w tym miejscu, by mogli razem żyć, mieć dzieci, dom, kłopoty i radości, psa, kota, świnkę morską i rybki. By dane im było kłócić się i przepraszać, upadać i podnosić się, tęsknić, płakać i śmiać się w swojej banalnie spokojnej codzienności. To w ich mieście, w ich domach musiałoby być mniej nienawiści, mniej zawziętej wrogości wobec sąsiada, przechodnia, człowieka z okna z naprzeciwka. To nie zły świat nam zagraża, to zło w nas czyni każdy czas i każde miejsce grobem dla Romea i Julii.

Uwolnijmy w nas anioły, niech szepczą nam swoje zaklęcia, niech blask ich białych skrzydeł rozświetli mrok i niech krążą nad nami dając nam światło i blask dobroci. Nie zabijajmy miłości, by potem za nią tęsknić!

Dedykuję ten spektakl aniołom, słońcu i R.
Julia Wernio

Świat zabił Julię i Romea. Ale ich nie zniszczył. Nie dopadł ich w porę. Wymknęli się. Zdążyli spełnić życie - jego esencję. Zrealizować się w najwyższej sublimacji samotności wobec świata: w samotnościrazem. Samotność w pojedynkę jest nieszczęściem. Samotność dwojga, jeśli równa się spełnieniu siebie, może być samą szczęśliwością. I dlatego pośród Szekspirowskich tragedii "Romeo i Julia" jest tragedią najbardziej optymistyczną i najpromienniejszą.
Andrzej Żurowski "Czytając Szekspira" SWK, 1996.

William Szekspir
„Romeo i Julia”
reżyseria – Julia Wernio
scenografia – Elżbieta Wernio
muzyka – Mikołaj Trzaska
choreografia – Krzysztof Leon Dziemaszkiewicz

Udział biorą:

Eskalus, książę Werony - Dariusz Siastacz
Parys, młody hrabia - Piotr Michalski
Montecchi - Stefan Iżyłowski
Capuletti - Eugeniusz Kujawski
Romeo, syn Montecchiego - Andrzej Pieńko (gościnnie)
Merkucjo, krewny księcia, przyjaciel Romea - Marcin Czarnik (gościnnie)
Benvolio, bratanek Montecchiego, przyjaciel Romea - Grzegorz Wolf
Tybalt, bratanek pani Capuletti - Mariusz Żarnecki
Ojciec Laurenty, franciszkanin - Rafał Kowal
Baltazar, sługa Romea - Grzegorz Jurkiewicz
Abraham, sługa Montecchiego - Andrzej Richter
Samson, sługa Capulettiego - Maciej Sykała
Piotr, sługa Marty - Bogdan Smagacki
Aptekarz - Sławomir Lewandowski
Pani Montecchi - Teresa Lipowska
Pani Capuletti - Dorota Lulka
Julia, córka państwa Capulettich - Karolina Adamczyk
Marta, piastunka Julii - Elżbieta Mrozińska

Zdjęcia

Przeczytaj także

Dodaj zdjęcie

Opinie (20)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.

- jeżeli uważasz, że dana opinia nie powinna się tu znaleźć, zgłoś ją do moderacji.