Gdańscy radni spotkali się w środę na uroczystej sesji, dokładnie w dniu kiedy 360 lat temu Jan Heweliusz, został gdańskim rajcą. Naukowcy chcą mu wybudować żywy pomnik, w postaci jednego z największych radioteleskopów na świecie. Ma on być zlokalizowany w Borach Tucholskich.
- Tu w Gdańsku, jedyny raz w historii świata było największe obserwatorium astronomiczne, jest szansa aby to powtórzyć. Mamy szanse na wybudowanie Heweliuszowi żywego pomnika w postaci radioteleskopu - zadeklarował dr hab. Maciej Mikołajewski, wiceprezes Polskiego Towarzystwa Astronomicznego.
O pomyśle informowaliśmy pierwsi, jeszcze w listopadzie 2010 roku, w artykule Trzeci pod względem wielkości radioteleskop świata powstanie w Polsce? Obecnie projekt ma poważne szanse na realizacje.
- Znalazł się on na mapie inwestycji infrastruktury badawczej Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, co otwiera drogę do dalszych starań o pieniądze na inwestycje. Radioastronomowie podejmą też współpracę z Politechniką Gdańską, co jest kluczowe żeby instrument powstał i by ten projekt się rozwijał - zapowiedział Maciej Mikołajewski.
Radioteleskop byłby jednym z trzech 100 m radioteleskopów na świecie. Dzięki niemu spojrzelibyśmy na kraniec wszechświata - czyli około 13,5 mld lat świetlnych. Jak podkreśla astronom, choć projekt zakłada, że ma on mieć 90 m, to nie wykluczone, że jeżeli uda się wymyślić tanią technologię, to ostatecznie będzie on miał aż 120 m.
Będzie nosić oczywiście imię Jana Heweliusza. Ma być zlokalizowany w samy sercu Borów Tucholskich w osadzie Dębowiec należącej do Lasów Państwowych, które są przychylne inwestycji. Lokalizacja jest nie przypadkowa, nie ma tam zakłóceń radiowych. Ma powstać do 2015 roku. Szacunkowy koszt to 200 mln zł.






















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.